ja swoj przekaznik tez lutowalem z rok temu a teraz objawy powrocily i go wykluczylem szukajac problemu po swiecach, aparatach kablach itd... jako ze przekaznik lutowalem to go wykluczylem ale wkoncu przelutowalem ponownie i objawy zniknely
no i dziwna sprawa. wczoraj jechałem do pracy po kilku km zaświecił się check engine po diagnozie błędu wyszedł błąd nr.1 "Sonda" okazało się ze kabelek sie urwał tuż przy sadzie po wymianie resecie kompa błędu nie ma i od wczoraj wieczorem do dziś do teraz czyli po przejechaniu jakieś około 40km nie ma żadnego przerywania wiec...
1 - zbieżność zdarzeń i się samo naprawiło
2 - błąd tkwił w sadzie (ale żadnych błędów nie było "do wczoraj")
choć nie mowie jeszcze hop bo wszystko się może zdarzyć