Musisz określić jakiego typu chcesz mieć auto. Jeśli chcesz mieć szybką maszynkę do killowania innych aut na drodze, prostą i trochę tańszą w modyfikacji: zadbane ED9, ED9 z turbo, albo zeswapowane na B16 czy nawet B18, w takim budżecie coś znajdziesz. Jeśli chcesz mieć auto trochę wygodniejsze, lepiej wyposażone, w "skórze", no i z kultowym, trwalszym i bardziej rozwojowym silnikiem: EE8. Jeśli chcesz mieć youngtimera, starego, ale w świetnym stanie, to w tej cenie szukaj ED9 w stanie "prawie igła"shinu napisał(a):Czy owy ee8 vtec to faktycznie taki dobry wybor? Jesli mielibyscie mi doradzic apropo modelu, na co by padlo? dlaczego?
Według mnie to mija się z celem, musiałbyś usiąść w środku i zobaczyć jak jest. W ED9 przedliftingowym czuć trochę powiew lat 80-tych, poliftingowy to już lata 90-te, zaś EE8 ma przyjaźniejsze wnętrze z racji skóry i elektryki szyb i lusterek. Ponownie trzeba usiąść i poczuć różnicęshinu napisał(a):Jak dobrze wiemy crx to iscie spartanski samochod, czy sa obecnie na rynku, w miare tanie i dobrze komponenty do "upiekszenia" autka od wewnatrz? nie mowie o pluszowych fotelach i futerku na desce, ale czyms co zlagodzi jego wyglad troszke.

A ja takim jeżdżę na codzieńshinu napisał(a): Nie widzialem jeszcze "cichego" rexa, Policja sprawia czasem problemy z tym?
Wszystko kwestia wydechu, są tacy, których słychać z kilometra jak normalnie sobie jadą, a są tacy, którzy w tłumie innych aut giną nawet przy sprincie spod świateł. Ja mam wywalony rezonator w dolocie i kolega twierdzi, że nocą słyszy mnie z pół kilometra wcześniej jak ruszam na skrzyżowaniu, no, ale on mieszka po środku nigdzie, wiec to jest możliwe
Ale tak: Poza tym, że w aucie jest stosunkowo głośno (od silnika, nie wydechu), to jest cicho.shinu napisał(a): Na co zwrocic uwage dogladajac samochod? nie mowie tu o progach, tylko o "fabrycznych" dolegliwościach samochodu.
-Pożeranie dużych ilości oleju i siwy dym
-woda w bagażniku
-rdza na progach, nadkolach, dookoła wlewu paliwa, na szyberdachu
-pęknięty panel nawiewów (Ostatnio widziałem cały za ponad 200zł!)
-nie trzymające siłowniki klapy
-zużyte synchronizatory w skrzyni biegów
-w EE8 zużyte fotele
-w EE8 klekoczące kasowniki
shinu napisał(a):177cm.. guzy na glowie beda?
Nie będą, mam 175. Dużo zależy od twojej tuszy, bo przemieszcza ci się wysokośc tyłka
Kolega #1 180cm przy kości szoruje jeżykiem po podsufitce, kolega #2 190cm chudy ma zapas.shinu napisał(a):jak auto znosi kolizje? sklada sie jak origami czy daje rade?
Bardziej jak puszka
Moze tak: Przy 50km/h konczy się zapas strefy zgniotu i już zaczynają się giąć słupki, a mówimy o aucie prosto z fabryki. Wiele tego, co jeździ to powypadki, poza tym wszędobylska rdza lubi naruszać progi... trzeba spodziewać się niespodzianek pewnie przy 40km/h w mur. A może w kryształkach swarovskiego? TAK.shinu napisał(a): Czerwona deska rodzielcza bylaby przejawiem zlego gustu?:P
jak sie ,,lezy,, to faktycznie klopotu nie ma
w sumie to jezdzilem 
