Odpalajac dzisiaj po wyjsciu z pracy rexia dziwnie dlugo zakrecil zanim odpalil silnik. Zawsze odpalal " od razu". Patrze a tu wskazowka obrotomierza lezy martwa
. Pojechelem kawalek , wkurzylem sie , zgasilem silnik , wlaczylem i po chwili zaczal chodzic normalnie.
pozniej Wyciagnalem autko by umyc i rowniez po odpalenie wskazowka nic , ale po paru nacisnieciach gazu zaczela normalnie chodzic. po umyciu to samo , po odpaleniu nic , a po chwili ( jakby sie odkleila od czegos) wskoczyla na wlasciwa wartosc.
Chodzi o solke Vti - dzisiaj zdarzylo mi sie to pierwszy raz....
pytanie jakiego problemu to moze byc zwiastun??? co zaczyna nawalac lub juz nawalilo?? , co zrobic by obrotomierz nie zdech na zawsze..??
z gory dzieki za help

