Środki przepłukujące silnik.

Posty: 20   •   Strona 1 z 2   •   1, 2
Avatar użytkownika
Dawca44
Forumowicz
 
Posty: 2394
Dołączył(a): 2006-08-06, 12:05
Lokalizacja: Góra (SPS)

Środki przepłukujące silnik.

przez Dawca44 » 2012-02-14, 13:20

Witam, niedługo kolejna zmiana oleju. Jeździłem teraz na Motulu 15w50, chce zalać 6100 10w40. I przy okazji zastanawiam się nad płukaniem silnika. Kumpel zrobił to w golfie 3 1.9tdi, to mówi, ze tyle syfu co się z olejem wylało, to szok. Stosował to ktoś w naszych wiertarkach? Chodzi dokładnie o ten środek: http://img16.allegroimg.pl/photos/orygi ... 1890946839

Chyba że są też inne, może lepsze? Ogólnie wszelkie porady/opinie na temat tego typu środków mile widziane.

Pozdrawiam.
SPRZEDAM TANIO RESZTĘ CZĘŚCI Z ED9:

forum/viewtopic.php?t=45295

Avatar użytkownika
RychuRych
Forumowicz
 
Posty: 382
Dołączył(a): 2011-04-27, 15:01

przez RychuRych » 2012-02-14, 13:35

podlacze sie pod temat :) a jak w ogole odbywa sie to plukanko krok po kroku?

Avatar użytkownika
pirul
Moderator
 
Posty: 5603
Dołączył(a): 2006-12-11, 10:01
Lokalizacja: Kraków

przez pirul » 2012-02-14, 13:42

Liqui moly jest dobre, generalnie trzeba zwracać uwagę na skład tych środków, żeby broń Boże nie były na bazie rozcieńczalników bo szlag trafi uszczelki, kupować tylko i wyłącznie środki na bazie nafty. Sam się zastanawiam nad przepłukaniem beemki, za dwa tygodnie będę zmieniał popychacze bo się tłuką, niby mam kupione nowe, a może się okazać, że kanały olejowe się zatkały nagarem i dlatego je słychać, kilka osób płukaniem podobno problem rozwiązało i nie trzeba było wymieniać, więc na pewno jest to skuteczne w jakimś stopniu ale wszystko zależy od stanu silnika i uszczelek, czasem może co nieco siknąć bokiem po takiej operacji...
del Sol Captiva Blue Baby 190KM/220Nm @ 0,55bar SOLD
ITR DC2 #2079 196KM/201Nm SOLD
CB600F HORNET '10 SOLD
cvc 8gen FK3 glasstop EXECUTIVE @ DESMOND REGAMASTER - 180KM/407Nm SOLD
w garażu MX-5 NA '90, XJ6N i Hornet 600 Cafe Ricer Project

Avatar użytkownika
rogalike
Forumowicz
 
Posty: 1087
Dołączył(a): 2010-09-02, 11:26
Lokalizacja: Warszawa

przez rogalike » 2012-02-14, 13:51

polecam Xado:

http://www.youtube.com/watch?v=HZzdoUOu17w

po przejechaniu 1000 km, kompresja wróciła z 11-12 na 14.5, wykres z hamowni:
Obrazek

więcej info na pw, na pewno Wam coś doradzę ciekawego no i dla forumowiczów 10% rabatu od cen ze sklepu internetowego
91" Honda CRX ED9 D16Z6 SOHC

Avatar użytkownika
Dawca44
Forumowicz
 
Posty: 2394
Dołączył(a): 2006-08-06, 12:05
Lokalizacja: Góra (SPS)

przez Dawca44 » 2012-02-14, 14:25

RychuRych, płukanko odbywa się tak, że przed wymianą oleju, wlewasz do niego ten preparat, zapalasz auto, rozgrzewasz silnik, chodzi sobie spokojnie na luzie jakiś czas a później zlewasz olej, zmieniasz filtr i wlewasz nowy olej.

Co do tego Xado to po pierwsze, na stronie mają multum produktów, a po drugie, jak taka płukanka mogła wpłynąć na pierścienie odpowiedzialne za kompresję? Że "puściła" olejowe to możliwe, bo w teorii usuwa nagar.
SPRZEDAM TANIO RESZTĘ CZĘŚCI Z ED9:

forum/viewtopic.php?t=45295

Avatar użytkownika
sebas
Moderator
 
Posty: 7842
Dołączył(a): 2009-01-11, 23:53
Lokalizacja: Kielce

przez sebas » 2012-02-14, 14:26

Czytałem te testy preperatów XADO w GT i dla mnie bujda na resorach :)

Avatar użytkownika
Dawca44
Forumowicz
 
Posty: 2394
Dołączył(a): 2006-08-06, 12:05
Lokalizacja: Góra (SPS)

przez Dawca44 » 2012-02-14, 14:32

ja właśnie oglądałem filmik i teraz dopiero wiem o co chodzi. Za wlanie do świeżego oleju tej "galarety" w srebrnej buteleczce podziękuję. :ok: Zostańmy więc w temacie płukanki silnika. Chodzi tylko o jego wyczyszczenie z nagarów ;)
SPRZEDAM TANIO RESZTĘ CZĘŚCI Z ED9:

forum/viewtopic.php?t=45295

Avatar użytkownika
rogalike
Forumowicz
 
Posty: 1087
Dołączył(a): 2010-09-02, 11:26
Lokalizacja: Warszawa

przez rogalike » 2012-02-14, 14:51

to nie galareta tylko rewitalizant:) uwierzcie mi że początkowo byłem sceptycznie nastawiony ale niestety to nie są bujdy tylko prawda! płukanka obywa się na tej zasadzie że spuszczamy olej z silnika, wlewamy płukankę, odpalamy na 15 min, potem spuszczamy płukankę z całym syfem i zalewamy normalny olej, można stosować do tego jeszcze preparat antycarbon który oczyszcza nam pierścienie i całą komorę spalania (syf wydmuchiwany jest przez otwory świec, reszta ucieka do wydechu), po całej operacji warto dodać jeszcze rewitalizant, zastosowałem to w obu moich crx'ach i różnica jest znaczna, kompresja z 11-12 podnosi się po przejechaniu około 1000km, jeżeli ktoś ma wątpliwości może podjechać i zmierzyć u mnie kompresje i u siebie:)
91" Honda CRX ED9 D16Z6 SOHC

Avatar użytkownika
sebas
Moderator
 
Posty: 7842
Dołączył(a): 2009-01-11, 23:53
Lokalizacja: Kielce

przez sebas » 2012-02-14, 14:55

jak zalejesz motodoktora to też wzrośnie :P

Avatar użytkownika
grzechotnick
Forumowicz
 
Posty: 3
Dołączył(a): 2011-01-06, 13:22

przez grzechotnick » 2012-02-14, 16:03

Witam. Jeśli chodzi o plukanki do silnikow, konkretnie LM i Motul to robią swoje i sporo syfu schodzi po tej płukance... Osobiście płukałem silniki w kilku autach, hondy, ford, peugeot. Hanki grubo ponad 200 tys przebiegu, fordzina też. Nic złego się nie stało z uszczelkami itp. Jakiejś zmiany w pracy na lepsze lub gorsze nie zauważyłem ale wkońcu to nie moto doktor tylko środek czyszczący a silniki mimo wieku byly w dobrej kondycji również przed zabiegiem... LM jest dosc tani, zwłaszcza porównując z Motulem wypada dobrze cenowo a robi właściwie tę samą robotę.
Osobiście środków typu moto doktor nie zalałbym do swojego auta, chyba ze w ostatecznosci mając świadomość że dni silnika są policzone. Wydaje mi się że te środki działają dopóki są w silniku i po wymianie oleju lub kilku wymianach silnik wróci do poprzedniego stanu przed zastosowaniem "cudownego" środka ... Byłoby warto zastosować taki środek gdyby efekt jego działania był trwały, co raczej mało prawdopodobne...

Avatar użytkownika
Sebastian_O
Forumowicz
 
Posty: 658
Dołączył(a): 2005-10-02, 19:33
Lokalizacja: podkarpacie

przez Sebastian_O » 2012-02-14, 19:22

ja Wam powiem - może mnie tu zjeździcie za prostactwo :) ale stosuję najzwyklejszy olej napędowy...

spuszczam stary olej, odczekam żeby silnik był letni (nie gorący) zalewam napędowym tak jak zwykłym olejem, odpalam na jakieś 20-30 sekund, gaszę, spuszczam...
Syf wychodzi niezły, czyli widać działa...

Avatar użytkownika
Adi1990
Forumowicz
 
Posty: 506
Dołączył(a): 2010-03-14, 21:46
Lokalizacja: Głogów

przez Adi1990 » 2012-02-14, 21:32

podpinam się pod temat kiedyś płukałem poprostu tańszym olejem zlewałem i lałem nowy ale wiadomo że olej niezbyt nagar wyczyści więc co lepsze?
Pokażmy tym z bmw że życie nie kończy się na 6800rpm!

Avatar użytkownika
grzechotnick
Forumowicz
 
Posty: 3
Dołączył(a): 2011-01-06, 13:22

przez grzechotnick » 2012-02-14, 21:55

Adi1990, zakup puszke Liqui moly engine flush lub Motul engine clean
Oba preparaty są dobrym produktem. Postąpisz zgodnie z instrukcjami producenta i bedzie cacy :)

Avatar użytkownika
pirul
Moderator
 
Posty: 5603
Dołączył(a): 2006-12-11, 10:01
Lokalizacja: Kraków

przez pirul » 2012-02-14, 22:01

Szukałem składu tego płynu u wujka google, ale zanim znalazłem zainteresowało mnie to opowiadanie i już nie szukam, po prostu kupiłem na allegro w wydaniu PROLINE bo o 10pln droższy, a może lepiej wypłuka starą ździrę :)

Może nie będzie to w pełni profesjonalny test ale zawsze coś ;D
Postanowiliśmy sprawdzić tę ciecz w samochodzie:
Ford Escort 1.8 Turbo D z `96r.
Przebieg - wymieniliśmy niedawno alternator gdyż komutator po którym latają szczotki tak się wydarł że szczotki latały już po samej osi wirnika :D (zatem szacunkowo między 400 a 500 tyś km)
Zgodnie z zaleceniem producenta tego specyfiku należy wlać zawartość opakowania do rozgrzanego silnika, następnie go uruchomić i pozostawić na 5-10 min pracującego na wolnych obrotach.
Ciecz konsystencją przypomina ropę, jest bardoz płynna, krystaliczna o zapachu nafty - tyle z obserwacji. A z opakowania: producent napisał że w skłąd tego wchodzi (albo całkowicie się z niego składa) "alkilowany (o długim łańcuchu) arylosulfonian wapnia" - cokolwiek to znaczy...
Chcieliśmy spróbowac jak smakuje ale ochotnika nie było :D
Po 10 min pracy silnik zgasiliśmy, odstał kolejne 20 min (czas na piwo) no i do spuszczenia...
Olej który spuściliśmy z silnika był tak czarny jakby przeleciał w tym samochodzie conajmniej 20 tyś km bez wymiany (a przeleciał 9800 i na dodatek na 1000 km przed wymianą miał dolany litr świeżego gdyż łyknął sobie go trochę od wymiany). Jednym słowem był totalnie czarny z przebłyskami jakiejś szarej substancji. Po zdjęciu filtra jeszcze draśnięcie "na sucho" ;) na sekundę aby wypluł resztę, kolejne 20 min czekania na wykapanie się i nowy filtr oraz świeży olej.
Odnośnie olejów stosowanych w pojeździe to opisywany Ford od 70-ciu tyś km lata na półsyntetyku 10W-40 (początkowo Mobil Super S, obecnie Comma bo tańsza). Wcześniej... Nie wiadomo co tam było lane...
Oleju wlaliśmy równe 5 litrów - silnik ochoczo odpalił, właściciel natomiast stwierdził że jakby ciut szybciej niż dotychczas a po 4 dniach od wspomnianego zabiegu zameldował że jakos tak żywiej całe autko śmiga... Być moze coś to dało, choć bardziej skłaniam się ku wersji iż jest to autosugestia - coś jak po V-power kiedy wszyscy odczuwają znaczny przyrost mocy silnika :D
No i niby nic specjalnego się nie wydarzyło, gdyby nie wczorajsze zlanie spuszczonego oleju z wiadra...
Otóż na dnie wiadra osadziła się mniej-więcej 2 cm warstwa szlamu, czarno-szarego szlamu który trzeba było wydrapać aby się odkleił od dna... Wcześniej tego w wiadrze nie było, a więc zleciało to wraz ze starym olejem z Fordowskiego diesla. Gdy to się rozcierało między palcami czuć było tarcie a więc jakieś cząsteczki sadzy czy może metalu - nie wiem. Wiem tylko że zleciało to z silnika...
A więc preparat jednak coś pomógł. Samochód po tym zabiegu przejechał zaledwie 300 km ale po obejrzeniu silnika nie zaobserwowaliśmy żadnych wycieków czy czegokolwiek niepokojącego, a więc nie spowodował on rozszczelnienia silnika. Prawdopodobnie rozpuszczony został osad jaki przez minione 12 lat i gigantyczny przebieg odłożył się na dnie misy olejowej i w paru różnych innych zakamarkach silnika.
www.liqui-moly.pl - na stronie producenta znajdziecie jeszcze inne preparaty tego typu. My jednak zastosowaliśmy najtańszy z oferty (18 zł w detalu). Te bardziej zaawansowane (i droższe) preparaty, stosuje się na 100 do 300 kilometrów przed planowaną wymianą i po zalaniu nimi silnika normalnie się dalej eksploatuje pojazd. My jednak z obawy przed zbyt dokładnym oczyszczeniem silnika zastosowaliśmy tylko ten. No i się sprawdził.


Senkju :)
del Sol Captiva Blue Baby 190KM/220Nm @ 0,55bar SOLD
ITR DC2 #2079 196KM/201Nm SOLD
CB600F HORNET '10 SOLD
cvc 8gen FK3 glasstop EXECUTIVE @ DESMOND REGAMASTER - 180KM/407Nm SOLD
w garażu MX-5 NA '90, XJ6N i Hornet 600 Cafe Ricer Project

Avatar użytkownika
filip
Forumowicz
 
Posty: 518
Dołączył(a): 2011-09-14, 10:21
Lokalizacja: Szczecin

przez filip » 2012-02-14, 23:52

Czyli wniosek z tego taki, że warto się tematem zainteresować przy następnej wymianie oleju :)

  Następna strona
Posty: 20   •   Strona 1 z 2   •   1, 2

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Teraz jest 2026-04-23, 11:33