Tak jak sam temat wskazuje, ocieplają blok obok, ściany były najwidoczniej źle zabezpieczone, bo mam CAŁE auto w malutkich kropkach farby. Wygląda to tragicznie, cała maska, bok, przednia szyba, bagażnik... Auto jest koloru morskiego, a kropki żółtego więc widać na maksa. Czy ktoś wie czy mogę z tego tytułu dochodzić jakiegoś odszkodowania? Jutro planuję iść do spółdzielni i pogadać, ale tak naprawdę nawet nie wiem czego mogłabym żądać, czy coś mi się w ogóle należy. Proszę o pomoc
Pozdrawiam

takim zestawem jak ci napisał bedziesz miała cały samochod w rysach po tym papierze zalezy jaki uwzglednił komfort czy zwykły z recyklingu 

Jakby chociaż jeszcze ze dwa auta były zakropkowane, to pozew zbiorowy można by było zrobić. Jest też opcja że pan Henio z budowy powie w sądzie "Wywiesilim przecie kartkie żeby nie parkować bo malujem" i co z tego że kartka powisiała z godzinę bo wiatr ją zdjął (albo w ogóle jej nie było) jak cała ekipa potwierdzi słowa pana Henia?