Witam
temat przewija mi sie jakos od 3 lat.
przewaznie raz do roku, w porywach 2. przewaznie w grudniu i przewaznie gdy auto jest najbardziej potrzebne - tak jak dzisiaj.
do rzeczy
zauwazylem ze jak zmienia sie pogoda, powiedzmy jest lekki przymrozek, troche sniegu i w nocy idzie ocieplenie, jest duzo wilgoci a w dzien pada deszcz - to crx nie odpala.....
mowie tu o sytuacji gdy nocuje pod chmurka, w garazu sie to nie zdarza oczywiscie.
rozwiazanie tej sytuacji jest proste, odholowac do garazu, zostawic niech przeschnie no i problem z glowy, no ale czasem sie nie da, jest sytuacja awaryjna - co wtedy?
ktos ma pomysl co moze byc przyczyna tego, czy jest jakas metoda na szybkie jej zwalczenie/odpalenie auta?
domyslam sie ze para wodna skrapla sie gdzies na kablach, cos nie styka, i nie odpala.....



A nie sorki, to dobre dla diesli.