na poczatku kupujemy plaskownik, minimum 40x160mm, ja chcialem miec lekkie mocowania wiec kupilem plaskownik aluminiowy o grubosci 5mm.
plaskownik tniemy na 4 rowne czesci, potem doginamy i powstaje cos takiego:
wiercimy otwory pod mocowania w podlodze, najlepiej porobic fasolki bo raz ze po skreceniu fotela do szyn nie bedzie mozliwosci regulacji a dwa ze mozna pozniej dobrze ustawic fotel wzgledem kierownicy:
skrecamy szyny do podlogi i poziomica sprawdzamy ile i gdzie trzeba dac podkladek miedzy fotel a szyne zeby bylo prosto:
pod tylne mocowania trzeba dac po 3 nakretki M12 (lub duzo podkladek) zeby postawic fotel bardziej w pionie plus to co wyszlo z zabawy poziomicą, jezeli nie damy z tylu tego dystansu nie bedzie mozliwe przykrecenie fotela bo zasloni on otwor mocowania szyny do podlogi:
a teraz najbardziej wku*wiajacy moment, wiec idziemy do lodowki po piwko, liczymy kilka razy do dziesieciu i probujemy fotel z zamocowanymi szynami przykrecic do podlogi. jezeli mamy szczescie i dobrze powiercilismy wszystkie otwory (lub mamy spore fasolki) to problemem bedzie jedynie przykrecenie tylnych mocowan, bo dostep jest mizerny i nic nie widac wiec trzeba na czuja szukac otworu druga reka trzymajac fotel, przyznam ze u mnie troche miesa polecialo zanim sie udalo
od razu proponuje te gwinty w budzie przejechac gwintownikiem a sruby narzynka zeby jak najwiecej wkrecic palcami bo podejscie do klucza bedzie tez fatalne.
no i jak wszystko pojdzie gladko podziwiamy efekt koncowy:
ktos by powiedzial ze mozna poskrecac kilka kątowników i problem z glowy, niby tak ale dla kogos kto ma 1,5m wzrostu. to mocowanie zapewnia najnizsze mozliwe osadzenie fotela dla osob takich jak ja co maja prawie 2m wzrostu

dzieki za fajna porade
no chyba ze ktos ma frezarki gietarki i inne gadzety, ja np. zaginalem te plaskowniki mlotkiem w imadle heh
1,6m dlugosc, szerokosc 4cm grubosc 5mm