jeszcze w kwietniu pojade do lakiernika wujka (pedant na punkcie aut wujek oczywiscie) zobaczymy ile sobie krzyknie. bo az tyle roboty CHYBA nie ma 
malowałem elementy w uniaku metalikiem i w jednym miejscu wyszło mi przebarwienie, papierek, szlifowanko i jeszcze jedna warstwa i wyglądało profi :] oczywiście na takim kompresorku cieżko maluje się spore elementy ale trochę roboty i będzie git
najgorzej przy nakładaniu bezbarwnego bo wtedy czuć brak ciśnienia ale pomalować się da :] 

). No i co się okazuje, kompresor 250 litrów, aktualnie ustawiony, żeby tłoczył 3 atmosfery, da się podkręcić, żeby pompował więcej. To mnie ucieszyło, bo chyba mi to na pomalowanie całego rexa wystarczy, wnioskując z tego co tu przeczytałem... i teraz pytanko. Jaki pistolet? Wyczytałem że niskociśnieniowy, ale jaki dokładnie i za ile $ ? Mile widziane jakieś linki do sklepów czy allegro. Bo pistolety w sumie mam, ale to jest sprzęt, co może liczyć nawet ze 40 lat, więc jego kondycja jest bliżej nieokreślona... Co jeszcze potrzebuje, aby móc malować, jakieś filtry czy cuś? Pozdrawiam 

,na wlot kompresora dobrze jest rowniez dac ,odwadniacz na kompr. i na pistolet ,co do pistoletow sa wysokocisnieniowe i hvlp ,nisko cisnieniowym trzeba sie nauczyc malowac bo pryska sie troche inaczej niz hp ,jak chcesz metalic to itak muszisz miec najlepiej hp pod klar ,pistoletem w okolicy 300-400pln juz sie dosyc przyjemnie maluje ,ja polecam sate ale to jakies 2k
,oczywiscie ze da sie pryskac pistoletem z castoramy za 80pln ale ja osobiscie nie mam tyle nerwow 



Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość