Witam!
Po czterech latach jazdy Solką, pierwszy raz spotkała mnie niemiła przygoda.
Nie mogę otworzyć bagażnika. Kluczyk się obraca, załącza jakiś siłownik ale w środku słychać jakby jakieś luźne cięgno (auto z dachem manualnym, a więc i bagażnik na tradycyjnych zawiasach).
Przy zamku nikt nie dłubał. Wyjąłem coś z bagażnika, przejechałem około 60km, po czym chciałem coś znowu schować i już nie mogłem go otworzyć.
Mam dwa pytania:
1. co mogło się stać
2. no i przede wszystkim jak się mam teraz do tego bagażnika dostać i go otworzyć
Na pierwsze pytanie proszę na forum, natomiast na drugie, ze zrozumiałych przyczyn, jedynie na PW.
Pozdrawiam i liczę na Waszą pomoc
Było 2x SOHC VTEC, jest DOHC E-TEC
USŁUGI KSIĘGOWE WARSZAWA / RASZYN
Ja na szczęście nie miałem jeszcze takiego problemu ale po przeczytaniu tego tematu postanowiłem się zabezpieczyć biorąc pod uwagę, że nie mam w blendzie zamka tylko guzik w desce. A dodatkowo zima i niech mi tam coś przyśniedzieje w bagażniku i już nie otworzę.
Przeciągnąłem linkę od cięgiełka zamka do schowka za pasażerem i w razie co otworzę - pomysł zaczerpnięty z VTi z E-dachem - linka też z VTi bo pare gratów od E-dachu jeszcze mi zostało Może nigdy mi się to nie przyda ale wolę chuchać na zimne...
Jak ktoś wie jak otworzyć ten pier...y bagażnik to niech napisze przecież nic w tym złego złodziej bagażnika nie będzie otwierał od środka tylko łamakiem a ja nie chce sobie niszczyć zamka ;P
to i ja poprosze - kiedys zatrzasnely mi sie kluczyki w bagarzniku ale naszczescie zderzak mialem odkrecony i zdjalem jakis kwadratowy plastik i bylo na tyle miejsca zeby wlozyc łape i pociagnac za ciegno. No ale zeby odkrecic zderzak trzeba otworzyc bagarznik więc metoda dziala w sytuacjach gdy nie mamy zderzaka.