Moja honda CRX nigdy mnie niezawiodła
jednak od paru dni mam z nią duży problem.
Dziś z rana wyjechałem do pracy,po drodze zgasła mi
poprostu tak jakbym ją zgasił kluczykami.
Prubowałem odpalić jednak nieodpaliła,dojechałem do pracy taxówką.
Po pracy gdy już miałem ją brać na hol za pierwszym razem odpaliła i powrót do domu bez żadnych zastrzeżeń.
Potem jednak postanowiłem sprawdzić czy odpali niechciała.
Kręciłem kluczykami-pompę słyszałem że pracuje a więc przekaźnik działał poprawnie.
Jednak słychać było tylko suche kręcenie rozrusznika,silnik nawet niepierdnoł.Gdy po godzinie znów postanowiłem odpalić
odpalił normalni jakby nic się z nim wcześniej niedziało ,gasiłem go i odpalałem,było wszystko ok.
Wyjechałem aby go sprawdzić,przejechałem z 10 km i znów jakbym go kluczykami zgasił,bez żadnego szarpnięcia-poprostu odcięcie.
Znów niemogłem go odpalić.Zholowałem go pod dom,wczasie holowania wrzucałem biegi jednak on bez żadnej reakcji,nieodpalił.
Z godzinę puźniej postanowiłem znowu sprubować i odpalił przy pierwszym przekręceniu kluczyków.
Mam wielką prośbę
do tych którzy mieli taki problem,może ktoś wie co się dzieje z moim autkiem.
Najlepsze jest to że gdy odpala to bez zażutów odrazu,po pierwszym przekręceniu klucza w stacyjce.
A jak niepali to niepali wogóle,można wtedy zakatować akumulator a silnik nawet niepierdnie,słychać tylko suche kręcenie rozrusznika.
Błagam pomocy !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!