podłączałem wzmaka, skrzynię itd przy włączonym radiu
dałem ciała bo zrobiłem to po kozacku nauczony faktem że nigdy sie nic nie stało no i się doigrałem - zwarłem wejście kabla głosnikowego z obudową
objawy:
- ni z tego ni z owego głośnik zaczyna pulsować rytmicznie - słychać delikatne uderzenia
- po włączeniu silnika słychać piszczenie którego intenstwność zmienia sie wraz ze zmianą obrotów
ustawienie kabli przed demontarzem i po ponownym montarzu nie zmieniło się
czy ma ktoś pomysł co trzeba wymienic itd żebym w serwisie wygladał na kogoś kto sie zna i nie skasowali mnie za duzo
wzmacniacz gelhard 2 kanały wartość rynkowa około 100zł
a moze ktos może mi to naprawić??
