Dziś (jakoś w godzinach południowych) na parking Factory wjechał czarny EDward i na chwilę zatrzymał się przy mojej Solce (kierownik wyraźnie obserwował moje autko i ruszył dalej). A ja wszystko obserwowałem sobie z okna Sphinxa, gdzie pracuję - któż to?
pst pst pst
Przeczytanie tego idiotycznego podpisu zajmie tyle samo co kliknięcie w Pajacyka
Toż to pewnie byłem ja, byłem na zakupach, szukając miejsca przejeżdżałem pod Sphinx'em. Na parkingu stał jeszcze jeden czarny EDek, troszkę zaniedbany, ale był. Pozdrawiam bacznego obserwatora.