Humor
Luźno o wszystkim... Tematy w ktorych nikt sie nie odezwal od 30 dni, sa automatycznie usuwane.

Posty: 5509   •   Strona 77 z 368   •   1 ... 74, 75, 76, 77, 78, 79, 80 ... 368
Avatar użytkownika
matirex
Forumowicz
 
Posty: 510
Dołączył(a): 2008-08-16, 23:15
Lokalizacja: swiebodzin

przez matirex » 2008-09-18, 23:13

niezly :rotfl2: :rotfl2:

Avatar użytkownika
atom1
Moderator
 
Posty: 9534
Dołączył(a): 2005-12-07, 19:09
Lokalizacja: z Podlasia

przez atom1 » 2008-09-19, 00:55

jak nazwa wskazuje:D w czepku urodzeni
http://demotywatory.pl/6670/MODERATORZY
moj feedback http://www.honda-crx.info/viewtopic.php?f=30&t=19664&p=203599&hilit=atom1#p203599
Mój warsztat: http://www.atomoto.eu

Avatar użytkownika
adamuss
Forumowicz
 
Posty: 498
Dołączył(a): 2006-08-04, 21:32
Lokalizacja: Mazowsze

przez adamuss » 2008-09-19, 20:50

Poniedziałek
Porwaliśmy samolot na lotnisku w Moskwie, pasażerowie jako zakładnicy.
Żądamy miliona dolarów i lotu do Meksyku.

Wtorek.
Czekamy na reakcję władz. Napiliśmy się z pilotami. Pasażerowie wyciągnęli
zapasy. Napiliśmy się z pasażerami. Piloci napili się z pasażerami.

Środa
Przyjechał mediator. Przywiózł wódkę. Napiliśmy się z mediatorem, pilotami i
pasażerami. Mediator prosił, żebyśmy wypuścili połowę pasażerów.
Wypuściliśmy, a co tam.

Czwartek
Pasażerowie wrocili z zapasami wodki. Balanga do rana. Wypuściliśmy drugą
połowę pasażerów i pilotów.

Piątek
Druga połowa pasażerów i piloci wrócili z gorzałą. Przyprowadzili masę
znajomych. Impreza do rana.

Sobota
Do samolotu wpadł specnaz. Z wódką. Balanga do poniedziałku.

Poniedziałek
Do samolotu pakują się coraz to nowi ludzie z gorzałą. Jest milicja, są
desantowcy, strażacy, nawet jacyś marynarze.

Wtorek
Nie mamy sił. Chcemy się poddać i uwolnić samolot. Specnaz się nie zgadza.
Do pilotów przyleciała na imprezę rodzina z Władywostoku. Z wódką.

Środa
Pertraktujemy. Pasażerowie zgadzają się nas wypuścić, jeśli załatwimy wódkę.
Było 2x SOHC VTEC, jest DOHC E-TEC
USŁUGI KSIĘGOWE WARSZAWA / RASZYN

Avatar użytkownika
Krychu
Forumowicz
 
Posty: 2658
Dołączył(a): 2005-07-01, 19:16

przez Krychu » 2008-09-19, 20:54

Jedzie tir, a w środku świr.

Avatar użytkownika
zwierzu_1986
Forumowicz
 
Posty: 1148
Dołączył(a): 2008-04-19, 20:15
Lokalizacja: Gliwice

przez zwierzu_1986 » 2008-09-19, 21:50

Pani na lekcji WF-u pyta:
-Jasiu, ty od małego masz takie krzywe nogi?
-Nie, od kolan proszę Pani.

Żona poprosiła męża żeby kupił jej prezent na gwiazdkę.
Chciała żeby to była niespodzianka ale podpowiedziała mężowi że
chciałaby aby ten prezent
to było coś, co przypiesza od 0 do 100 w 4 sekundy i najlepiej żeby było
niebieskie ....

KLIKNIJ TO ZOBCZYSZ CO DOSTAŁA
http://www.szczecinek.gawex.pl/pzu88/lo ... c15724.jpg

[ Dodano: 2008-09-19, 22:03 ]
Przychodzi facet do sklepu mysliwskiego i prosi o lunetke do karabinu. Sprzedawca siega po najdrozszy model i mowi:
- Ten celownik jest tak dobry, ze stad zobaczy pan moj dom na wzgorzu.
Po chwili obserwacji klient zaczyna sie smiac.
- Z czego pan sie smieje? - pyta sprzedawca.
- Widze golego mezczyzne i gola kobiete, ktorzy biegaja dokola domu.
Sprzedawca bierze celownik, montuje go do strzelby, siega po dwa naboje i sklada propozycje:
- Dostanie pan ode mnie ten celownik wraz ze strzelba za darmo, jezeli strzeli pan mojej zonie w glowe, a jej kochankowi w przyrodzenie.
Facet jeszcze raz patrzy na dom sprzedawcy przez celownik i mowi: - Wie pan co? Mysle, ze teraz zalatwie sprawe jednym nabojem!

[ Dodano: 2008-09-19, 22:06 ]
A wiecie jak sie nazywa przyrząd do mierzenia zaawansowania choroby wenerycznej? -SYFmiarka
A w jakich jednostkach mierzy? W kiłometrch

[ Dodano: 2008-09-19, 22:07 ]
Kumpel do kumpla:
- Slyszalem ze masz nowa dziewczyne?
- Noooooo
- A fajna chociaz w lózku?
- W sumie to nie wiem. Jedni mówia ze fajna inni ze nie fajna...

[ Dodano: 2008-09-19, 22:08 ]
Do pewnej rodziny przyjechali goście. Wszyscy siedzą przy stole, a tu
wchodzi Jasio i na cały głos mówi:
- Mamo, a mi się chce sikać!
- To idź się wysikaj, ale na drugi raz mów, że ci się chce gwizdać.
Przychodzi później:
- Mamo, mi się chce gwizdać!
- To idź sobie pogwizdać.
W nocy synek śpi z dziadkiem, który o niczym nie wie. Dziecko budzi się w
środku nocy i mówi:
- Dziadku, mi się chce gwizdać!
- Nie wolno teraz gwizdać, bo jest noc.
- Ale mi się naprawdę chce gwizdać!
- Nie wolno, bo wszystkich pobudzisz.
- Ale ja już nie mogę!
- To zagwizdaj mi tak po cichutku do ucha.

[ Dodano: 2008-09-19, 22:09 ]
Syn pyta ojca:
- Tato co to jest wirtualny seks?.
Ojciec:
- Odpowiem ci na przykładzie:
Pyta córki:
- Jadźka dałabyś arabowi za 10 000$?
- No pewnie!
Pyta żony:
- Zośka dałabyś murzynowi za 10 000$?
- No oczywiście.
Pyta dziadka:
- Dziadek dałbyś obcemu dupy za 10 000$?
- No jasne że by dał!
- Widzisz synu to jest tak, wirtualnie w domu mamy 30 000$, a realnie
tylko dwie k*rwy i pedała

[ Dodano: 2008-09-19, 22:12 ]
- Panie doktorze, co mi jest? Naprawdę się martwię.
- Spokojnie to zwykłe hemoroidy.
- Hemoroidy na twarzy ??
- Oj aha, to pana twarz...

[ Dodano: 2008-09-19, 22:12 ]
Z listu żołnierza do dziewczyny:
"W jednej ręce trzymam Twoją fotografię, a drugą myślę o Tobie "

[ Dodano: 2008-09-19, 22:14 ]
Stłuczka na środku skrzyżowania. Jeden samochód cały wypchany napakowanymi
dresiarzami, w drugim siedzi zwykły facet.
Dresiarze wysiadają z auta i krzyczą do gościa:
- Wysiadaj, k***, napier**alamy się! Roz***łeś nam furę, ty ch***!
Facet przestraszony odpowiada:
- Panowie, ale... ale panowie nooo, no proszę was! Jak to napier***alamy
się?! Przecież ja jestem chudy i jestem sam, a was cały tabun i jeszcze
tacy napakowani! Przecież ja nie mam szans . To niesprawiedliwe!
Dresiarze odsunęli się na chwilę i po krótkiej naradzie ich szef
mówi:
- No dobra, Masa i Byku będą z tobą

[ Dodano: 2008-09-19, 22:15 ]
- Mamo, mamo jestem silny jak tata! Też złamałem widelec!
- Kur..., następny debil rośnie...

[ Dodano: 2008-09-19, 22:16 ]
Niedzwiedz powiada " jak zarycze w lesie to wszystkie zwierzeta drżą ze
strachu"
Lew mówi : " jak zarycze na stepie to wszystkie zwierzeta uciekają"
Kurczak na to : A jak ja kichne to cały świat sra w gacie ze strachu"

[ Dodano: 2008-09-19, 22:20 ]
Poszedł koleś w góry zapolować na niedźwiedzia.Nabrał w ch....j karabinów, strzelb itp. i idzie.Spotkał go baca i gdy usłyszał od gościa,co ten ma zamiar zrobić, zaczął się śmiać i mówi: -Panocku, po kiego wam ten cały złom?Znam genialny sposób na niedźwiedzia.Chodź pan ze mną. Poszli razem do bacówki,skąd baca zabrał starą strzelbę i psa Fafika na łańcuchu.Poszli w las i stanęli pod drzewem. -Patrz pan-mówi baca-tam na gałęzi śpi niedźwiedź.Ja tam wchodzę,zrzucam go na glebę,a Fafik wyrucha go na śmierć.Jak powiedział,tak zrobił,zrzucił niedźwiedzia, Fafik go zaruchał,miś padł. -Kapitalny sposób-mówi koleś-ale zastanawiam się tylko,po co ta strzelba? -To na wypadek,gdybym ja spadł-odpowiada baca.

[ Dodano: 2008-09-19, 22:21 ]
Hrabia mocno przyciska w tańcu swoją partnerkę.
- Aua! Hrabio boli!-krzyczy partnerka.
- W rzeczy samej?
- Nie, tuż obok.

[ Dodano: 2008-09-19, 22:23 ]
- Jakby wyglądał Kaczyński w spodniach Giertycha?
- przez rozporek

[ Dodano: 2008-09-19, 22:23 ]
siedza dwa "downy" w pokoju i nagle zgasło swiatło....
- To chyba korki - mówi jeden
- to idź mu otwórz!

[ Dodano: 2008-09-19, 22:23 ]
Przychodzi gej do lekarza i mówi:
- Mam HIV panie doktorze.
- Dwa kilo grochu, pół litra soku ze śliwek, cztery banany i to wszystko
powtarzac przez tydzień po dwa razy dziennie.
- A to pomoże? - pyta gej
- Nie Ale nauczy pana do czego słuzy pupa.

[ Dodano: 2008-09-19, 22:24 ]
Facet przychodzi do baru, staje taki wściekły przy ladzie, kładzie stówę i mówi:
-setkę czystej, tfu! pierd***ny matiz!
Kelner trochę zdziwiony leje, facet wypija, marszczy czoło i znowu mówi:
-setkę jeszcze raz, tfu! Pierd***ny matiz!
Wypija, sytuacja powtarza się kilka razy jeszcze, w końcu kelner nie wytrzymał i pyta:
-Panie, co panu ten matiz zawinił?
Facet wypija jeszcze jeden kieliszek i mówi:
- A bo widzi pan, ja jestem kierowcą tira,tfu! Pierd***ny matiz! Wielkiego, 12-kołowego, z przyczepą. tfu! Pierd***ny matiz! I zjechało mi skubaństwo do rowu. Nijak nie mogłem wyjechać, koła ślizgały się, tfu! Pierd***ny matiz!. No i zatrzymał się facet matizem. Mówi do mnie że mnie wyciągnie, tylko linkę mam podpiąc, tfu! Pierd***ny matiz!. Ja mu na to, że jak on mnie wyciągnie, to ja mu laskę zrobię! Tfu! Pierd***ny matiz!

[ Dodano: 2008-09-19, 22:24 ]
Jedzie blondynka samochodem. Zatrzymuje ją drogówka.
Policjant podchodzi do samochodu, dziewczyna uchyla szybkę, pan władza prosi o prawo jazdy.
-A co to takiego?
-To taki kartonik, z pani zdjęciem, imieniem i nazwiskiem.
-Aha, to wiem! (daje)
-To jeszcze dowód rejestracyjny.
-A co to takiego?
-Taki kartonik, wiekszy trochę, na nim jest numer rejestracyjny, imię i nazwisko właściciela.
-A to wiem, wiem! (daje mu)
Policjant mysli sobi "Taka głupia, grzech nie skorzystać!" Rozpina rozporek, a blondyna:
-No, nie! Znowu alkomat?!

[ Dodano: 2008-09-19, 22:24 ]
Dlaczego blondynkom nie przysługuje przerwa na kawę w pracy ?
Ponieważ jest to nieopłacalne. Po przerwie trzeba je ponownie przyuczyć do zawodu.

[ Dodano: 2008-09-19, 22:25 ]
Jak szybko z blondynki zrobic brunetke??
odwrocic do gory nogami....

[ Dodano: 2008-09-19, 22:25 ]
Dwoch sasiadow Ecik i Masztalski zyli sobie spokojnie w swoich domkach az tu nagle Ecik ktoregos pieknego dnia wychodzi z domu i oczom nie wierzy - patrzy a na sasiada ogrodku jest kort tenisowy na ktorym graja swiatowej slawy tenisistki - przetarl oczy z niedowierzania ale obrazek pozostal w formie niezmienionej - wiec leci co sil do Masztalskiego - i pyta skad co jak ?
Masztalski mu odpowiada ze jak robil porzadki w piwnicy znalazl tak jakas stara lampe z przygluchym dzinem--- poprosil - i ma
Ecik uzywajac wszelakich zmyslnych metod uprosil w koncu saisada by ten uzyczyl mu wspanialej lampy
Masztalksi zgodzil sie lecz tylko na 1 zyczenie po czym przestrzega :
-Ino Ecik pamietal ze on jest przygluchy
-dobra dobra bede pamietal rzekl Ecik - a w myslach juz marzyl o bogactwie jakie poprosi
W koncu stwierdzil ze jednak musi dobrze wykorzystac jedyna szanse w zyciu
pociera i pociera lampe - wychodzi dzin :
--Szanowny Panie dzinie - czy ja bym mogl prosic o gore zlota
--jutro skoro swit bedziesz ja mial....

Ecik kladzie sie do lozka kreci sie z boku na bok nie umiejac zasnac ....w koncu zasypia...
budzie sie - zrywa sie z lozka i pedzi cos tchu do dzrwi- otwiera .....
i wtem zalewa go wielka gora blota..
zdenerwowany pedzi do Masztalskiego ze skarga wzburzony co nie miara:
- sasiad co Ty mi tu za sciemy walisz ja prosilem o gore zlota - a co dostalem - gore blota!!!!
a na to Masztalski:
-a Ty myslisz ze co - ze ja o wielkiego tenisa prosilem......

[ Dodano: 2008-09-19, 22:26 ]
Gazda z gaździną jechali furmanką koło autostrady.
Nagle koło nich przemknął motocyklista... ale bez głowy.
- Noo- rzekł gazda.
Za chwilę przemknął drugi motocyklista... ale bez głowy.
- Noo- rzekł gazda.
I zowu za chwilę przemknął kolejny motocyklista... ale bez głowy.
- Weźze Hanuś rzuć te kose inacej na wozie- rzekł gazda

[ Dodano: 2008-09-19, 22:26 ]
jedzie facet samochodem i widzi córkę swojego przyjaciela. zatrzymuje się i pyta:
- Podwiesc cie ??
a ona na to :
- nie !! po dwieście piedziesiat.

[ Dodano: 2008-09-19, 22:26 ]
Henryk ma 95 lat i mieszka w domu starców. Każdego wieczoru, po kolacji Henryk wychodził do ogrodu, siadał na swoim ulubionym fotelu i wspominał swoje życie. Pewnego wieczoru, 87-letnia Stefania spotkała go w ogrodzie.
Przysiadła się i zaczeli rozmawiać. Po krótkiej konwersacji Henryk zwraca się do Stefanii z pytaniem:
- Wiesz o czym już calkiem zapomniałem?
- O czym?
- O seksie.
- Ty stary pierniku ! Nie stanałby ci nawet gdybys miał przyłożony pistolet do głowy!
- Wiem ale było by miło gdyby ktos potrzymał go chociaż w ręce.
I Stefania zgodziła się. Rozpięła Henrykowi rozporek i wzięła jego pomarszczonego fi**ka do ręki. Od tego czasu co wieczór spotykali się w ogrodzie. Jednak pewnego dnia Stefania nie zastała Henryka w umówionym miejscu. Zaniepokojona (wszak w tym wieku o wypadek łatwo) poczęła go szukać. Znalazła Henryka w najdalszym kacie ogrodu a jego fi**ka trzymała w ręku 89- letnia Zofia. Stefania nie wytrzymała i krzykneła ze łzami w oczach:
- Ty rozpustniku! Co takiego ma ta lafirynda czego ja nie mam?!
- Parkinsona...

[ Dodano: 2008-09-19, 22:27 ]
George W. Bush i Tony Blair mają lunch w Białym Domu. Jeden z ważnych gości podchodzi do nich i pyta, o czym rozmawiają.
-Robimy plan III wojny światowej.
-O!... to ciekawe, a jaki to plan? - pyta gość.
-Zamierzamy zabić 14 milionów Muzułmanów i jednego dentystę.
Gość wygląda na zdezorientowanego:
-Jednego dentystę? Czemu chcecie zabić akurat dentystę?
Blair klepie Busha po plecach mówiąc:
-A nie mówiłem? Nikt nie będzie pytał o Muzułmanów!

[ Dodano: 2008-09-19, 22:27 ]
Dzwoni gość do pracy:
- Szefie nie mogę dziś przyjść do roboty... jestem tak skacowany, że i tak nie będę mógł pracować, więc chyba wezmę zwolnienie lekarskie.
Szef na to:
- No co ty, na kaca jest super sposób. Ja zawsze jak mam kaca to proszę moją żonę żeby zrobiła mi laskę i potem czuję się doskonale. Powinieneś to wypróbować.
- Hmm… OK spróbuję.
Po godzinie pracownik przychodzi na swoje stanowisko w pełni sił.
Szef podchodzi i zagaduje:
- I co, jak działa mój sposób ?
- Doskonale, a w ogóle to fajną ma szef chałupę.

[ Dodano: 2008-09-19, 22:28 ]
Przychodzi chłop do weterynarza:
- Doktorze, świnie nie chcą żreć!
- Cóż, musi je pan wziąć do lasu i przelecieć, to dobrze na nie wpływa.
Chłop zrobił, jak mu lekarz kazał, zapakował świnie do Żuka, wywiózł do lasu i po kolei przeleciał. Nie pomogło.
- Panie doktorze, dalej nie chcą żreć.
- Musi pan je zabrać w nocy.
Jak powiedział lekarz, tak chłop zrobił. Zapakował świnie do Żuka, wywiózł nocą do lasu i przeleciał po kolei. Wrócił zmęczony nad ranem i położył się spać. Za godzinę budzi go przerażona baba.
- Wstawaj, stary! Wstawaj!
- Co?
- Świnie!
- Żrą?
- Nie! Siedzą w Żuku i trąbią.

[ Dodano: 2008-09-19, 22:30 ]
Prawdziwa rozmowa nagrana na czestotliwosci morskiej alarmowej
canal 106 pomiędzy Hiszpanami a Amerykanami w październiku, 16 X
1997 roku
Hiszpanie: w tle słychać trzaski)...Tu mówi A-853, prosimy zmieńcie kurs o 15 stopni aby uniknąć kolizji, idziecie wprost na nas, odległość 25 mil morskich.
Amerykanie: (trzaski w tle) ...Sugerujemy wam zmianę kursu o 15 stopni na północ, aby uniknąć kolizji
Hiszpanie: Powtarzamy : zmieńcie swój kurs o 15 stopni na południe, aby uniknąć zderzenia....
Amerykanie: (słychać inny glos) Tu mówi kapitan jednostki morskiej Stanów Zjednoczonych Ameryki, w dalszym ciągu sugerujemy, zmieńcie swój kurs o 15 stopni na północ, aby uniknąć kolizji.
Hiszpanie: Nie możemy podjąć takiej decyzji. Zmieńcie swój kurs o 15 stopni na południe inaczej dojdzie do kolizji...
Amerykanie: TU MÓWI KAPITAN RICHARD JAMES, KTÓRY DOWODZI LOTNISKOWCEM USS LINCOLN, MARYNARKI WOJENNEJ STANÓW ZJEDNOCZONYCH... DRUGIEGO CO DO WIELKOŚCI OKRĘTU FLOTY AMERYKAŃSKIEJ, JEDNOCZEŚNIE INFORMUJE, ŻE
JESTEŚMY ESKORTOWANI PRZEZ 4 OKRĘTY PODWODNE, 6 NISZCZYCIELI I 2 KRĄŻOWNIKI,UDAJEMY SIĘ W KIERUNKU ZATOKI PERSKIEJ W CELU PRZEEPROWADZENIA MANEWRÓW.
NIE SUGERUJĘ, JA ŻĄDAM, ABYŚCIE ZMIENILI KURS O 15 STOPNI
W PRZECIWNYM RAZIE BĘDZIEMY MUSIELI PODJĄĆ DZIAŁANIA KONIECZNE ABY ZAGWARANTOWAĆ BEZPIECZEŃSTWO TAK OKRĘTU, JAK ZJEDNOCZONEJ SIŁY TEJ KOALICJI. WY NALEŻYCIE DO PAŃSTWA SPRZYMIERZONEGO, JESTEŚCIE CZŁONKIEM NATO I TEJ KOALICJI... ŻĄDAM STANOWCZO PODPORZĄDKOWANIA I ZMIANY KURSU...
Hiszpanie: TU MÓWI JUAN MANUEL SALAS ALCANTARA, JESTEŚMY WE DWÓCH, ESKORTUJE NAS NASZ PIES, MAMY ZE SOBĄ NASZE JEDZENIE, DWA PIWA I KANARKA,KTÓRY TERAZ ŚPI...MAMY ZA SOBĄ POPARCIE RADIA LA CORUNA I KANAŁU 106-ALARMÓW MORSKICH...NIE UDAJEMY SIĘ W ŻADNE MIEJSCE I MÓWIMY DO WAS
Z LĄDU STAŁEGO, Z LATARNI MORSKIEJ A-853, Z WYBRZEŻA GALICJI. NIE MAMY ŻADNEJ GÓWNIANEJ INFORMACJI, KTÓRE MIEJSCE ZAJMUJEMY W RANKINGU WŚRÓD HISZPAŃSKICH LATARNI MORSKICH...MOŻECIE PRZEDSIĘWZIĄĆ ŚRODKI NA JAKIE TYLKO WAM PRZYJDZIE OCHOTA, ABY ZAPEWNIĆ BEZPIECZEŃSTWO WASZEGO ZASRANEGO OKRĘTU, KTÓRY ZA CHWILĘ ROZBIJE SIĘ O SKAŁY,
DLATEGO RAZ JESZCZE SUGERUJEMY ZMIANĘ KURSU O 15 STOPNI NA POŁUDNIE, ABY UNIKNĄĆ KOLIZJI, OK.

[ Dodano: 2008-09-19, 22:32 ]
Matka przyprowadziła swoją osiemnastoletnią córkę do lekarza, informując go,
ze córka nieustannie cierpi na mdłosci.
Lekarz po zbadaniu córki stwierdził, ze jest ona mniej więcej w czwartym
miesiącu ciąży.
- Co też pan mówi, panie doktorze, moja córka nigdy nie miała do czynienia
z żadnym mężczyzną ! Prawda, córeczko?
- Prawda, nawet się nigdy nie całowałam - zapewniła córeczka.
Lekarz bez słowa podszedł do okna i zaczął się intensywnie wypatrywać w dal.
- Panie doktorze, czy coś nie tak?- pyta po pięciu minutach zaniepokojona mamuśka.
- Nie, nie! Po prostu w takich wypadkach zazwyczaj na wschodzie ukazuje się
jasna gwiazda i przybywa trzech króli. I za nic ku**a nie chce tego przegapić.

[ Dodano: 2008-09-19, 22:34 ]
Co Chuck ma pod brodą? Kolejną pięść
Co Jarosław Kaczyński ma pod brodą? Pasek od spodni.

[ Dodano: 2008-09-19, 22:35 ]
Pewien facet ożenił się z piękna kobieta. W noc poślubna
ucieszony leży w łóżku i czeka na żonę.
- Kochanie, pospiesz się i chodź do łóżka...
Patrzy, a żona wyciąga szklane oko i sztuczna szczękę. Facet
trochę zszokowany, ale trzyma fason i mówi:
- Kochanie, nie każ mi czekać tak długo...
Na to żona odkręca drewnianą rękę. Maż, choć w szoku, ale wciąż napalony:
- Wejdziesz w końcu do tego łóżka??
Żona odpina sztuczna nogę. Na to maż, zrezygnowany:
- Wiesz co, kochanie? Może rzuć mi po prostu dupę...

[ Dodano: 2008-09-19, 22:36 ]
Młodożeńcy po mocno zakrapianej nocy sącząc szampana...
Ona:
- Ja chcę chłopczyka
On:
- A ja - dziewczynkę!
- No, to dzwonimy...

[ Dodano: 2008-09-19, 22:36 ]
Płaci pani mandat! - mówi dwóch policjantów, zatrzymując samochód,
jadący z nadmierną prędkością.
- A czy nie mogłabym zapłacić w naturze?
- Co to znaczy: "w naturze"?
- No, wiecie, musiałabym zdjąć majtki i wam dać...
Policjant odwraca się do kolegi i pyta:
- Potrzebne ci są majtki?
- Nie!
- Mnie też nie

[ Dodano: 2008-09-19, 22:37 ]
Ludzie siedzą w samolocie na lotnisku i czekają na pilotów.
Przychodzą z godzinnym opóźnieniem.
Jeden z psem-przewodnikiem, drugi z białą laską.
Ludzie przerażeni - no ale nic.
Samolot kołuje na pas startowy, rozpędza się.
500m do końca pasa... 400... 300... 200m.
Ludzie krzyczą:
"Startujcie! Startujcie !!!!!"
Samolot wystartował, podwozie się schowało.
Jeden pilot mówi do drugiego:
- Jak kiedyś nie krzykną to się rozpieprzymy!

[ Dodano: 2008-09-19, 22:40 ]
Nauczycielka przyłapuje Jasia w ubikacji na paleniu papierosów
- Jestes dopiero w trzeciej klasie i nie wolno ci palić papierosów!
- A Andrzej Lepper jak był w trzeciej klasie to palił!
- Tak, ale miał już wtedy 18 lat!

[ Dodano: 2008-09-19, 22:41 ]
Facet w Stanach miał kurzą fermę, wszystko szło dobrze aż do czasu jak zdechł główny kogut-rozpłodowiec. Farmer wybrał się na targ celem zakupu nowego koguta. Chodzi, chodzi, ale nic godnego uwagi nie widzi - wtem zaczepia go nieśmiało jeden malutki człeczyna i powiada, że posiada odpowiedniego koguta-rozpłodowca. Farmer nie przekonany prosi o jakiś opis możliwości i możliwe referencje kogucika.
Człeczyna zaczyna opowieść o wspaniałym i bujnym życiu seksualnym koguta, jak to zapłodnił wszystkie jego kury, a miał ich dużo, i nie dość mu było, więc się zaczął dobierać do żony opowiadającego, a to już przesada, więc go sprzedaje.
Farmer pomyślał - Jestem samotny, więc nie ma problemu, głośno zaś rzekł: OK, biorę!
Zawiózł go na swoją farmę i powiada:
- Masz tu kogucik 3000 kur do obrobienia, zaczynaj pracę!
Wraca po 2 godzinach i co widzi? Wszystkie kury w siódmym niebie, mają dość, kogucik biedny leży na środku prawie nieżywy, oczka zamknięte, ledwie oddycha, krążą już nad nim sępy. Farmer ze łzami w oczach podchodzi i zaczyna go obżalać:
- Biedny koguciku, nie musiałes tych wszystkich kur od razu. Po co było się tak przemęczać, teraz zdychasz i co ja zrobię?!
Kogucik odchyla jedną powiekę i syczy:
- Spier****j bo mi sępy spłoszysz!

[ Dodano: 2008-09-19, 22:42 ]
-co wyszłoby z koalicji Kaczyńskiego z Lepperem ?
- kaczka w buraczkach

[ Dodano: 2008-09-19, 22:45 ]
Moje ulubione :razz: :

Zdarzyło się pewnego razu, że uczeń Mistrza Kung-Fu przeszedł zpowodzeniemc nauki wstępne i przystąpił do Ostatecznej Próby. Rzekł mu tedy Mistrz:
- Stań na placu przed świątynią i przepołów gołymi rękami deskę, którą ujrzysz opartą o kamienie.
Poszedł tedy uczeń i ujrzał ledwo ociosaną kłodę twardego drewna. Nie uląkł się
jednak i goła dłonią uderzył w nią tak mocno, że pękła i dwie połówki spadły na ziemię.
- Dobrze wykonałeś zadanie - rzekł Mistrz - Teraz czeka cię drugi sprawdzian. Pójdziesz ze mną do gospody w mieście. Poszli tedy do gospody, gdzie ujrzeli dwóch złoczyńców bijących niewinnego kupca.
- Czyń co trzeba - rozkazał Mistrz.
Rzucił się tedy uczeń w wir walki i wnet wyleciał za drzwi z podbitym okiem i
bez zębów. Wrócił też zaraz w niesławie do domu, a zgromadzonej przy stole
rodzinie rzekł:
- To samo co rok temu. Plac poszedł dobrze, ale upier..lił mnie na mieście.

[ Dodano: 2008-09-19, 22:45 ]
Jakie są trzy najstraszniejsze słowa, które możesz usłyszeć od Romana
Giertycha?
- "Dzień dobry, sąsiedzie!"

[ Dodano: 2008-09-19, 22:49 ]
Na sejmowym parkingu zatrzymuje sie samochód. Wysiada facet. Podchodzi do niego ochroniarz:
- Tu nie wolno parkowac!
- Dlaczego?!
- Tu jest Sejm - sami ministrowie, politycy, poslowie.
- Nie szkodzi, wlaczylem alarm.

[ Dodano: 2008-09-19, 22:50 ]
Szef przyjmuje do pracy nowego sprzedawcę, dając mu jeden dzień okresu próbnego
żeby go przetestować.
Po zamknięciu wzywa szef nowego sprzedawcę do biura:
- No to ile dziś zrobił pan transakcji? - pyta sprzedawcę.
- Jedną, szefie.
- Co? Jedną?! Nasi sprzedawcy mają średnio od sześćdziesięciu do
siedemdziesięciu transakcji w ciągu dnia! Co pan robił przez cały dzień? A
właściwie to ile pan utargował?
- Trzysta osiemdziesiąt tysięcy dolarów.
Szefa zatkało.
- Trzy... sta osiem... dziesiąt tysięcy? Na Boga, co pan sprzedał?!
- No, na początku sprzedałem mały haczyk na ryby...
- Haczyk na ryby? Za trzysta osiemdziesiąt tysięcy?
- Potem przekonałem klienta żeby wziął jeszcze średni i duży haczyk. Następnie
przekonałem go, że powinien wziąć jeszcze żyłkę. Sprzedałem mu trzy rodzaje:
cienką, średnią i grubą. Wdaliśmy się w rozmowę. Spytałem gdzie będzie łowić.
Powiedział, że na Missouri, dwadzieścia mil na północ. W związku z tym
sprzedałem mu jeszcze porządną wiatrówkę, nieprzemakalne spodnie i rybackie
gumowce, ponieważ tam mocno wieje. Przekonałem go, że na brzegu ryby nie biorą,
no i tak poszliśmy wybrać łódź motorową. Spytałem go jakie ma auto i wydusiłem
z niego, że dość małe aby odwieźć łódź, w związku z czym sprzedałem mu
przyczepę.
- I wszystko to sprzedał pan człowiekowi, który przyszedł sobie kupić jeden,
jedyny haczyk na ryby?!
- niee... On przyszedł z zamiarem kupienia podpasek dla swojej żony.
Zaproponowałem mu, że skoro w weekend nici z seksu to może pojechałby
przynajmniej na ryby...

[ Dodano: 2008-09-19, 22:51 ]
Zapis fragmentu autentycznej rozmowy telefonicznej klienta z Informacja Zarzadu Transportu Miejskiego w Warszawie w przeddzien Dnia Wszystkich Swietych:
- Slucham informacja ZTM
- Dzien dobry. Przepraszam, gdzie w Warszawie moge kupic bilety godzinne?
- Jakie bilety?
- Godzinne, wazne przez godzine..
- Nie mamy takich biletów!
- Jak to?..
- No nie ma takich biletów!
- Ale.. no.. przeciez.. na wszystkich Waszych ofertach, w autobusach, w gazetach...
- Gdzie? Pierwszy raz slysze! Nie ma takich biletów.
- Aha!.. - tu przyszlo natchnienie
- A moze mi Pani powiedziec gdzie moge kupic bilety szescdziesiecio minutowe?
- Tak! Szescdziesiecio minutowe moze pan kupic na Senatorskiej, w niektórych kioskach i na pocztach.
- Aaaa! To wspaniale!
- Przepraszam pania, ale jaka jest róznica miedzy biletem waznym 60 minut,a waznym jedna godzine
- No szescdziesiecio minutowy wazny jest przez 60 minut od skasowania, a jednogodzinny to nie wiem bo u nas takich nie ma!

[ Dodano: 2008-09-19, 22:52 ]
Siedmioletni chłopczyk spaceruje sobie chodnikiem w drodze do szkoły. Podjeżdża samochód. Kierowca odsuwa szybkę i mówi

- Wsiadaj do środka to dam Ci 10 złotych i lizaka ! Chłopczyk nie reaguje i przyspiesza kroku. Samochód powoli toczy się za nim. Znowu się zatrzymuje przy krawężniku ...

- No wsiadaj! Dam Ci 20 złotych, lizaka i chipsy ! Chłopczyk ponownie kręci głową i przyspiesza kroku .... Samochód nadal powoli jedzie za nim. Znowu się zatrzymuje ...

- No nie bądź taki ... wsiadaj ! Moja ostatnia oferta - 50 złotych, chipsy, cola i pudełko chupa-chups !

- Oj odczep się Tato! Kupiłeś bmw to musisz z tym żyć ...
Im więcej masz na coś czasu, tym większa szansa że nie zdążysz tego zrobić

Avatar użytkownika
Borecky
Forumowicz
 
Posty: 121
Dołączył(a): 2007-11-28, 11:19
Lokalizacja: Warszawa Ursynów

przez Borecky » 2008-09-24, 12:46

za 365 dni minie rok ja nie pije ... ;D

mikusia
Forumowicz
 
Posty: 86
Dołączył(a): 2006-07-07, 10:49
Lokalizacja: Szczecin

przez mikusia » 2008-09-24, 13:42

Borecky, nie ładnie spamem czy [co tam to jest] się zajmować :diabeleknie:
wielki twór moich rączek :)

Avatar użytkownika
Dembiec
Forumowicz
 
Posty: 202
Dołączył(a): 2008-08-29, 09:09
Lokalizacja: Opole

przez Dembiec » 2008-09-24, 14:04

Borecky, i co na tych fotkach było?? :razz:

Avatar użytkownika
h8r
Forumowicz
 
Posty: 1597
Dołączył(a): 2007-11-04, 22:18
Lokalizacja: mam to wiedzieć?

przez h8r » 2008-09-24, 14:17

Doszedłem do 5x, nic ciekawego.
200sx

Avatar użytkownika
wrobellos
Moderator
 
Posty: 3349
Dołączył(a): 2008-03-04, 00:45
Lokalizacja: Łódź
Samochód: crx

przez wrobellos » 2008-09-24, 19:33

Borecky, ladnie sie to rozleklamowalo;] dostalem dzis ten link od chyba 20 osob na gg, laska ma fajnie ;p

Avatar użytkownika
synek
Forumowicz
 
Posty: 2282
Dołączył(a): 2007-07-25, 11:21
Lokalizacja: Białystok

przez synek » 2008-09-24, 21:47

tez to chcialem zamiescic 8)

Avatar użytkownika
THOMASSEK 85
Forumowicz
 
Posty: 424
Dołączył(a): 2007-09-05, 17:18
Lokalizacja: RYBNIK CITY No.1

przez THOMASSEK 85 » 2008-09-24, 22:44

kretyni :rotfl2: świrusy :rotfl2:

• WEJDŹ •

Avatar użytkownika
dymek1988
Forumowicz
 
Posty: 3850
Dołączył(a): 2007-01-08, 22:28
Lokalizacja: Warszawa

przez dymek1988 » 2008-09-24, 22:47

u mnie w skzole tez tak robili :rotfl2:
..::Dymek1988 ::..
ED9 B16A2

Virus12 jest ciągle z nami i się śmieje :x

Avatar użytkownika
Borecky
Forumowicz
 
Posty: 121
Dołączył(a): 2007-11-28, 11:19
Lokalizacja: Warszawa Ursynów

przez Borecky » 2008-09-25, 13:04

mikusia napisał(a):Borecky, nie ładnie spamem czy [co tam to jest] się zajmować :diabeleknie:


hehe spam nie spam prosbe kolo zamiescil.... kwestia zrozumienia typa o ile to sciema nie jest... niech idzie dalej w eter ... ogolnie nie bawie sie w spam, lancuszki itp ... ale ten przeslalem dalej :P


pzdr

ps. nie podobalo Ci sie hehe :diabelek:

[ Dodano: 2008-09-26, 11:09 ]
- Co to takiego matriarchat?
- Matriarchat jest wtedy, kiedy żona odwraca się do ściany i chrapie, a Ty -
cały we łzach - zabierasz dzieci i jedziesz do swojego ojca.


Jestem maksymalistą - ile postawią, tyle wypiję...


Nie ma kobiet idealnych. Są tylko takie, które potrafią nam przesłonić swoje
wady swoimi cyckami...


Mężczyźni są najsilniejszymi stworzeniami na świecie. Mogą przetrwać
niezliczoną ilość czasu mając do dyspozycji tylko piwo i baterie do pilota.


Twardziel obezwładnia zwykłego faceta gołymi rękami. Laska gołymi nogami...


Spotykają się dwie blondynki:
- Słyszałaś, znowu podrożało paliwo.
Na to druga:
- E...mnie to nie dotyczy...ja i tak zawsze tankuję za 50 zł.



Idzie sobie puszysty, malutki zajączek wzdłuż ruczaju. Patrzy, a w trawce
zieloniutkiej coś się błyszczy. Podchodzi pluszaczek blisko - złota rybka.
- Wpuść mnie do rzeczki, zajączku, bo umrę tu - prosi rybka.
- Nie, nie wpuszczę. - droczy się zajączek.
- Wpuść, a spełnię twoje życzenie.
- OK. - mówi zajączek i wpuszcza rybkę do wody.
- A życzenie? - pyta radośnie rybeczka.
- Zdychaj, kurwo!


- Czym robią sobie dobrze niedźwiedzice polarne?
- Pingwinem ogolonym do gołej skóry.
- Dlaczego akurat ogolonym?
- Bo taki pingwin trzęsie się cały z zimna.



W aptece:
- Ma pani prezerwatywy?
- Mam.
- No to idziemy!



Prezydent Putin wyprawił pożegnalne przyjęcie w ekskluzywnej restauracji w
Paryżu z okazji zakończenia swojej ostatniej kadencji prezydenckiej. Zaprosił
swoich najlepszych przyjaciół: byłego prezydenta Stanów Zjednoczonych - Billa
Clintona i byłego prezydenta Meksyku - Ernesto Zedillo.
Do stolika podchodzi kelner:
- L'aperitif? - pyta.
Wszyscy kiwają głowami:
- Oui!
Kelner zwraca się do prezydenta Meksyku:
- Le tequila?
- Oui - odpowiada Ernesto Zedillo.
Kelner odwraca się do Władimira Putina:
- Le vodka?
- Oui - odpowiada prezydent.
I w końcu kelner zwraca się do Billa Clintona:
- Le whisky?
- Wypraszam sobie! Ile razy mam powtarzać? Między nami już nic nie ma!!!


- Babciu, dlaczego masz takie wielkie oczy?
- Żeby cię lepiej widzieć, moje dziecko.
- Babciu, dlaczego masz takie wielkie uszy?
- Żeby cię lepiej słyszeć, moje dziecko... A może byś, Kapturku, rozebrała
babcię do kąpieli?!?!
- Babciu, a dlaczego ty masz tyle tych guziczków?
- ...
- Pierwszy, drugi, trzeci, czwarty, piąty... trzynasty... Aaaa... Niech będzie
pochwalony...


Wieczór.
Spotyka się porucznik Rżewski z młodą dziewczyną na balu.
- Poruczniku. Zagramy w taką jedną śmieszną grę?
- Jaką?
- Ja zacznę frazę, a Wy, poruczniku, ją zakończycie.
- Dobrze.
- Pocałuj moje pier...
- ...si!!! - kończy porucznik.
- Co Wy, poruczniku! Grubianin jesteś! Pocałuj moje pierścionki - miało być!
Przegraliście poruczniku! Gramy dalej: - Pocałuj moją du...
- ...pę!!! - wykrzykuje zadowolony porucznik.
- Straszny z was grubianin, poruczniku! Miało być - pocałuj moją dużą
bransoletkę na ręce. Znowu przegraliście.
- To niesprawiedliwe! Teraz ja zaczynam, a Wy kończcie, paniusiu! - proponuje
Rżewski.
- Dobrze.
- Chwyć mnie za ch*j dwoma ręka...


Gościu wchodzi do klubu, widzi przy barze kumpla.
- Cześć! Czekasz na kogoś?
- Tak, na dziewczynę. Potem idziemy się ostro ruch*ć.
- Łooo! Fajnie masz. Długo czekasz?
- Czy ja wiem, jakieś trzy "spierd*laj", dwa "pojeb*ło cię?" i jedno "spójrz w
lustro, frajerze!"...


- Najsławniejszy przecinek?
- K*rwa.


Mąż wchodzi na wagę łazienkową i z całej siły wciąga brzuch. Żona patrzy na to
z politowaniem i pyta:
- Myślisz jałopie, że ci to pomoże?
- Oczywiście, że pomoże. Tylko w ten sposób mogę zobaczyć ile ważę.


Z życia (policyjnego) wzięte.
Rozmowa Dyżurnego z dyżurantem:
- Pani X skradziono z terenu posesji drabinę. Trzeba pojechać i przyjąć od niej
zawiadomienie.
- A czy Pani X nie może przyjechać do KP?
- Nie, ma ponad 60 lat i nie chodzi.
- To po co jej drabina ???


Spotykają się dwaj muzycy jazzowi i jeden mówi do drugiego:
- Wiesz wydałem płytę!
- Świetnie, a ile sprzedałeś?
- Eee, niewiele - dom, samochód...
za 365 dni minie rok ja nie pije ... ;D

Avatar użytkownika
bacus0086
Forumowicz
 
Posty: 498
Dołączył(a): 2006-10-17, 15:30

przez bacus0086 » 2008-09-29, 14:18

ED9 146KM
:diabelek:



The Power Of Dreams - HONDA

  Poprzednia strona   Następna strona
Posty: 5509   •   Strona 77 z 368   •   1 ... 74, 75, 76, 77, 78, 79, 80 ... 368

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Teraz jest 2026-04-26, 22:15