Humor
Luźno o wszystkim... Tematy w ktorych nikt sie nie odezwal od 30 dni, sa automatycznie usuwane.

Posty: 5509   •   Strona 80 z 368   •   1 ... 77, 78, 79, 80, 81, 82, 83 ... 368
Avatar użytkownika
granat
Forumowicz
 
Posty: 83
Dołączył(a): 2008-01-03, 17:32

przez granat » 2008-10-13, 18:55

http://stravinci.wrzuta.pl/audio/6jJCvD ... ane_kawaly
nie wiem czy to było ale jest zajebiste :rotfl2:
....Na Rozstaju Dróg... REDUKCJA I BUT!!!!!!!!

Avatar użytkownika
xdeadly
Forumowicz
 
Posty: 513
Dołączył(a): 2008-03-02, 19:19
Lokalizacja: Bielsk Podlaski
Samochód: ZF1

przez xdeadly » 2008-10-14, 13:23

http://pl.youtube.com/watch?v=bdcKkc1z7lM

możliwe że sporo osób już widziało... ja to zobaczyłem dopiero teraz... dooobreeee xD hehehe

Avatar użytkownika
darban
Forumowicz
 
Posty: 215
Dołączył(a): 2008-02-19, 21:24
Lokalizacja: Chełmno

przez darban » 2008-10-14, 15:27

xdeadly, scenka z filmu "JOB, czyli ostatnia szara komórka".

a żeby nie było OT, trochę humoru z mojej kolekcji. stare, ale tu sama młodzież, może nie wszyscy znają:

Polak, Rusek, Niemiec...


Ludożercy złapali Polaka, Niemca, Amerykanina i Ruska. Ponieważ wódz plemienia
był człowiekiem wykształconym, spytał złapanych o ich ostatnie życzenia.
Amerykanin zażyczył sobie Colę, Niemiec piwo, Polak zażądał pół litra, a
Rusek poprosił wodza o silnego kopa w d*.
Każdy dostał co chciał, przyszła kolej na Ruska. Rusek jak dostał kopa, tak
wyleciał za palisadę i zniknął wszystkim z oczu.
Po pięciu minutach Rusek wpadł z kałasznikowem i powystrzelał wszystkich
ludożerców. Potem pytają się współtowarzysze Ruska dlaczego nie zrobił tego
wcześniej, a Rusek na to:
- Eeeee, my nie agresory...


Jechali pociagiem Polak, Niemiec i Rusek. Zalozyli się o to, kto jest szybszym
zlodziejem.
Niemiec mowi:
- Dajcie mi dwadziescia sek. i zgascie swiatlo.
Po dwudziestu sek zapalaja, niby nic się nie zmienilo, a tu nagle niemiec
oddaje im zegarki.
Rusek mowi:
- Dajcie mi dziesiec sek. i zgascie swiatlo.
Po dziesieciu sek zapalaja, niby nic się nie zmienilo, a tu nagle rusek
oddaje im kalesony.
Polak mowi:
- Dajcie mi piec sek. i zgascie swiatlo.
Po pieciu sek zapalaja, niby nic się nie zmienilo, a tu nagle wchodzi
konduktor i mowi: panowie koniec jazdy, ktos nam podpizdzil lokomotywe.


Diabel zlapal Polaka, Niemca i Amerykanina. Dal im po dwie metalowe kulki i
obiecal, ze ich wypusci, jesli zrobia z nimi cos, co go zadziwi. Po chwili
Niemiec podrzucil jedna kulke w gore i trafil w nia druga.
- No, calkiem niezle - powiedzial diabel.
Amerykanin polozyl na ziemi jedna kulke, a na niej postawil druga. Stala!
- No, to mnie lekko zdziwilo, ale zobaczymy co zrobi Polak.
Niestety, Polak jedna kulke zepsul, a druga zgubil.


Zlapal diabel Niemca, Ruska i Polaka. Dal im alternatywe: Kociol, albo
powiedza liczbe dla ktorej on nie bedzie znal wiekszej.
Niemiec: Miliard.
Diabel: Dwa miliardy. Do kotla!
Rusek: Bilion.
Diabel: Dwa biliony. Do kotla!
Polak: Od h*ja i troche.
Diabel zaklopotany nie wie ile to jest...
Diabel: A ile to jest?
Polak: Umiesz liczyc ziarenka piasku?
Diabel: Tak.
Polak: A widzisz to drzewo?
Diabel: Widze.
Polak: Jest to tyle ziarenek piasku ile od tego drzewa w p*zdu.


Na ksiezycu londuje pierwsza amerykanska, zalogowa expedycja. Neil Amstrong
wychodzi ze statku, a tu nagle zza kamienia wyskakuje trzech gosci: Chinczyk,
Rusek i Polak.
- Jak to tak ? - Amerykanin ma glupia mine.
Chinczyk:
- Nas jest duzo, brat podsadzil brata i jestem.
Rusek:
- Nasza agentura spisala się na medal, i bylismy szybsi.
- No a ty ? - pyta Amerykanin Polaka.
- Daj mi spokoj, z wesela wracam...


W przedziale pociagu jedzie Polak, Rusek, Francuz, matka z corka. Po pewnym
czasie pociag wjezdza w tunel. W ciemnosci slychac cmok i trzask.
Oto co mysla sobie osoby w przediale:
Matka: Ale mam porzadna corke, ktorys ja pocalowal, a ona go w pysk...
Corka: Ale mam glupia matke, frajer ja pocalowal, a ona go w pysk...
Francuz: ale mi się udalo, pocalowalem ja, a w pysk dostal kto inny...
Rusek: Co jest??? Najpierw mnie caluja, a potem bija...
Polak: Wy się tam calujcie, a ja Ruskiemu i tak wpie*.*lę!!!


Polaka Ruska i Niemca zlapal Diabel i mowi:
- Mam dla was trzy zadania:
1) Przejsc przez most pod obstrzalem.
2) Przywitac się z niedzwiedziem podajac mu reke (uscisnac lape).
3) I zgwalcic bardzo stara i sprytna Indianke.
Popatrzeli po sobie zdziwieni i postanowili podolac tym zadaniom. Pierwszy
poszedl Rusek, lecz udalo mu się dojsc tylko do polowy mostu. Drugi poszedl
Niemiec, przeszedl most lecz gdy wszedl do klatki nedzwiedzia, on go
wystraszyl. Nastepnie poszedl Polak, przelecial przez, most wpada do klatki, a
tam jak nie zacznie się kotlowac (poprostu w powietrze wzbila się kupa kurzu).
Ale po jakiejs godzinie z klatki wychodzi zziajany, zdyszany i podrapany Polak
i pyta:
- Ty diabel to gdzie jest ta Indianka ktorej mam podac lape ?


Leci sobie samolot, a w nim ludzie różnych nacji.
Nagle cus się psuje i samolot zaczyna spadać.
Pilot ogłosił, że maszynę trzeba odcażyć,więc wyrzucono bagaż.
Samolot wrócił na poprzedni kurs, lecz nie minał kwadrans a znowu
cos nawaliło. Ludzie patrza po sobie, kto dla ratowania
współpasażerów poswięci się i wyskoczy.
(Konsternacja)
Nagle zrywa się Amerykanin i mówi, że skoro Batman, Superman i Spiderman
to Amerykanie to on też może być hero, po czym wypił z barku
cala Whisky, przeleciał wszystkie blondynki i z okrzykiem
"FOR UNITED STATES!!!" wyskoczył.
Wszystko wróciło do normy, ale zaraz wszystko się powtórzyło
Tym razem podniósl się Francuz i mówi, że skoro Amerykanin mogl
to on też. Wypił wszystkie czerwone wina jakie były w barku,
przeleciał wszystkie brunetki i z okrzykiem "VIVE LA FRANCE!!!"
- wyskoczył.
Po niedługim czasie sytuacja się powtarza, a wszyscy patrza na
Polaka. Polak rozejrzał się, powiedzał: "Czemu nie?", wruszył
ramionami, wypił WSZYSTKO co było w barku oraz własne zapasy,
przeleciał WSZYSTKO co się ruszało i z okrzykiem
"NIECH ŻYJE MOZAMBIK!!!"...
...wyrzucił Murzyna.


- Co mowi Wloch, Japonczyk i Polak, gdy znajda się w Paryzu pod wieza Eiffela?
- Wloch: "Bellissima! Ale my za to mamy krzywa wieze w Pizie!"
- Japonczyk: "My zrobilibysmy sto razy wieksza i do tego z plastiku!"
- Polak: "O, qrwa! Ale wysoka!"


Diabel zwabil na skraj przepasci Anglika, Francuza, Niemca i Polaka. Podchodzi
do Anglika i mowi:
- Skacz!
- Nie skocze.
- Gentleman skoczylby.
Anglik skoczyl. Diabel podchodzi do Francuza i mowi:
- Skacz!
- Nie skocze.
- Gentleman skoczylby.
- Nie skocze.
- Ale teraz jest taka moda.
Francuz skoczyl. Diabel podchodzi do Niemca i mowi:
- Skacz!
- Nie skocze.
- Gentleman skoczylby.
- Nie skocze.
- Ale teraz jest taka moda.
- Nie skocze.
- To rozkaz!
Niemiec skoczyl. Diabel podchodzi do Polaka i mowi:
- Skacz!
- Nie skocze.
- Gentleman skoczylby.
- Nie skocze.
- Ale teraz jest taka moda.
- Nie skocze.
- To rozkaz!
- Nie skocze.
- A to nie skacz!
Polak skoczyl.


Zorganizowano zawody we wbijaniu gwozdzia w deske za pomoca glowy. Do
rywalizacji stanelo trzech zawodnikow: Polak, Rusek i Niemiec. Pierwszy
zaczyna Niemiec:
Uderza raz.. dwa.. trzy.. - gwozdz wbity.
Drugi Polak:
... raz.. dwa... - wbity.
Ostatni podchodzi do deski zawodnik radziecki:
Raz... - wbity !
Nastepuje ogloszenie wynikow:
- Niemiec zajmuje drugie miejsce, Polak pierwsze, natomiast Rosjanin zostaje
zdyskwalifikowany za wbicie gwozdzia zla strona.


Kanibale zlapali 3 bialych turystow: Ruskiego, Amerykanina i Polaka. Odbywa
się rada plemienna, z ktorego co zrobia (tj. w jaki sposob go skonsumuja).
Rusek - najglosniej protestowal, ze on jako obywatel CCCP itd... wiec dlugo
nie myslac przeznaczyli go na zupe.
Amerykaniec:
- Jestem obywatelem USA, musze porozumiec się z konsulatem!
- Upiec go !
Polak:
- ... /to jest dluga milczaca cisza/
- A ty skad jestes ? - zapytal się wodz.
- Z po.. po.. z Polski.
- Polska! Tam studiuje moj syn! Badz moim gosciem bracie. Co bedziesz jadl?
Zupe czy pieczeń?


W pewnym miescie zorganizowano zawody w piciu napojku narodowego.
(Teraz mowi komentator na tych zawodach.)
- Prosze panstwa na scene wychodzi zawodnik francuski, bedzie pil napoj
narodowy Francji tj. wino butelkami. I pierwsza, druga, ..., piata i zlamal
się, zlamal się zawodnik francuski.
- Ale na scene wchodzi zawodnik polski, bedzie pil napoj narodowy Polski tj.
zytnia butelkami, no i pierwsza, druga, ..., dziesiata i zlamal się, zlamal
się zawodnik polski.
- Ale na scene wychodzi glowny faworyt zawodnik rosyjski, bedzie pil napoj
narodowy Rosji tj. bimber czerpakiem prosto z wiadra. No i pierwszy czerpak,
drugi, ..., pietnasty i zlamal się, zlamal się czerpak zawodnik rosyjski
bedzie pil bimber prosto z wiadra.


Rozmawia rosyjski zolnierz z amerykanskim. Amerykanin chwali się jak to u nich
jest dobrze w armii, ze maja dobry sprzet, ze dobrze ich szkola itp. Az doszlo
do tematu: wyzywienie.
Amerykanin mowi, ze oni dostaja dziennie rownowanosc 80 tys kalorii. Na to
Rosjanin:
- Klamiesz! Zaden czlowiek nie zje dziennie 30 kilogramow ziemniakow!


Do sklepu w USA wchodzi Polak i pokazuje:
- poprosze:
zolta - pokazal palcami skosne oczy
skorzana - naciagnal skore na policzkach
torbe - chwycil się reka za krocze


Po czym poznac Rosjanina w Ameryce?
- Na walki kogutow przychodzi z kaczka...
- A po czym poznac, ze sa tam Wlosi?
- Stawiaja na kaczke...
- A po czym poznac, ze jest tam mafia?
- Kaczka wygrywa...


Amerykanscy archeolodzy odkryli nowa piramide w Egipcie i odkopali tam mumie
faraona. Nie mogli jednak ustalic kim byl zmarly, bowiem mumia nie byla zbyt
dobrze zachowana. Zadzwonili wiec po pomoc do Rosji.
Nastepnego dnia przybyli z Moskwy Sasza i Wania. Poprosili tylko o 2 godziny
czasu na rozwiazanie tego problemu. Po tym czasie dwaj oficerowie radzieckiego
wywiadu wychodza do prasy i oswiadczaja:
- Ramzes XVIII!
A Amerykanie na to:
- Jak się to wam udało?
A Ruscy:
- Jak to jak? Przyznal się!


Miedzy Stanami Zjednoczonymi a Zwiazkiem Radzieckim mial się rozegrac turniej
bokserski. Jednak dzien przed turniejem zawodnik radziecki zlamal sobie reke
podczas treningu. Na to jego trenerzy sobie mysla: "Jesli nikogo nie postawimy
na ringu, to co sobie pomysla o nas Amerykanie! Musimy kogos niezwlocznie
znalezc!". I poszli szukac. Patrza, a tu Iwan orze pole. Trenerzy podeszli do
niego i mowia:
- Iwan, jak wytrzymasz jedna runde na ringu bokserskim, to dostaniesz 100
dolarow.
- Ano, wytrzymam... - odparl Iwan.
Nadszedl dzien rozgrywki. Trenerzy radzieccy ustawili Iwana na ringu i
obserwuja. Walka się rozpoczela. Iwan stoi posrodku i rozglada się, bo
przeciez tu tak kolorowo, swiatelka, kamery, pelno ludzi, wszyscy patrza się
na niego. Tylko jakis facet lata dookola niego i bije go po twarzy.
Koniec rundy pierwszej. Trenerzy radzieccy podbiegli do Iwana i mowia:
- Iwan, jak wytrzymasz druga runde, to dostaniesz 200 dolarow!
- Ano, wytrzymam.
Rozpoczela się runda druga. Iwan znowu się rozglada dookola, bo nigdy w zyciu
nie byl na zawodach bokserskich. I znowu jakis facet lata i bije go po twarzy.
Koniec rundy drugiej. Radzieccy trenerzy podbiegaja do Iwana i mowia:
- Iwan, jak wytrzymasz trzecia runde, to dostaniesz 500 dolarow!
- Wytrzymam, wytrzymam.
Runda trzecia. Iwan znowu się rozglada i znowu jakis facet biega dookola
niego i bije go po twarzy.
Koniec rundy trzeciej. Bardzo podekscytowani trenerzy podbiegaja do Iwana i z
entuzjazmem proponuja:
- Iwan, jak wytrzymasz czwarta runde, to dostaniesz 1000 dolarow!
- Teraz, k**** nie wytrzymam! Teraz mu wpier****! - odpowiada Iwan.


Spotkalo się dwoch facetow: Francuz i Rusek. Francuz, ciekawy swiata, pyta:
- Wania, a ty gdie ziwiosz?
- Ja ziwu wo Wladywostokie.
- Hm... a eto dalieko ot Moskwy?
- Nu dalieko, tri tysiaczi wiorst.
- Nu dalieko...
- A ty, Fransua, gdie ziwiosz?
- Ja ziwu w Paryzie.
- Pariz, Pariz... eto dalieko ot Moskwy?
- Nu dalieko, czietyrie tysiaczi wiorst.
- Czietyrie tysiaczi wiorst? Jej Bohu, kakaja glusz!


Sniadanie. Trzech kolesi w pracy je kanapki..
Anglik:
- K... znowu z szynka, nienawidze kanapek z szynka. Jak jutro dostane z
szynka to wyskocze przez okno.
Szkot:
- Ja mam znowu z serem, jak jutro dostane z serem to tez skocze przez okno...
Hiszpan:
- O ku... znowu z dzemem. Jak jutro dostane z dzeme to wyskocze z okna!
Na drugi dzien wszyscy dostali z tym samym co poprzednio i wyskoczyli przez
okno, pozabijali się...
Na wspolnym pogrzebie...
Zona Anglika:
- Bylismy takim wspanialym malzenstwem. Dlaczego nie powiedzial, ze nie chce
kanapek z szynka?
Zona Szkota:
- U mnie to samo, mogl powiedziec chocby slowko...
Zona Hiszpana:
- Ja to nic nie rozumiem. Przeciez on sam sobie robil kanapki do pracy...


Radziecki statek podplywa do afrykanskiego portu. Marynarz rzuca line
cumownicza na brzeg, krzyczac do Murzyna stojacego na nabrzezu:
- Dierzi linu!
Murzyn nie rozumie. Rosjanin znow rzuca cume krzyczac: - Dierzi linu!
Murzyn stoi bez ruchu. Rosjanin pyta:
- Gawari pa ruski?
Cisza.
- Parlez vous francais?
Cisza.
- Sprechen Sie Deutsch?
Cisza.
- Do you speak English?
- Yes, I do.
- No to dierzi linu!


Przychodzi Irlandczyk do spowiedzi i mowi:
"Prosze ksiedza, ukradlem troche drewna."
"Ile?"
"No, zbudowalem bude dla psa."
"No to nie jest zle..."
"Ale prosze ksiedza, mnie troche tego drewna zostalo."
"Ile?"
"Zbudowalem sobie garaz."
"No, to juz gorzej, za pokute..."
"Ale prosze ksiedza, mnie jeszcze tego drewna zostalo"
"Ile?"
"Zbudowalem sobie dom."
"Synu, ciezko zgrzeszyles, wiesz co to jest nowenna?"
"Prosze ksiedza, ja zbuduje te nowenne, mnie tego drewna starczy, mnie
jeszcze troche zostalo."


Mr Smith w Paryżu.
Mr Smith (Anglik) bawił w Paryżu. Zamierzał przejść przez ulicę - spojrzał w
prawo, doszedł do środka jezdni, spojrzał w lewo...
Pogrzeb odbędzie się w sobotę.


Mr Smith na oceanie. Mr Smith płynie przez ocean. Podpływa do niego rekin. Mr
Smith wyjmuje nóż. Na to oburzony rekin: - Mr Smith! Pan, Anglik, z nożem do
ryby??! Mr Smith schował nóż. Pogrzebu nie będzie.


Zapytano [tu-wstaw-narodowosc] o stosunek do sluzby wojskowej / kosciola /
przewodniej roli (niepotrzebne skreslic).
- Malzenski - odpowiedzial.
- Jak to: 'malzenski'?
- Ano tak, jak w malzenstwie: stosunek jest, tylko przyjemnosci juz nie ma.


Farmer z Teksasu spotkal farmera z Galilei i pyta go:
- Ile masz ziemi?
- Dwa ary przed domem i cztery za domem. A ty?
Amerykanin odpowiada:
- Jak wczesnie zjem sniadanie, wsiade do samochodu i jade do to zachodu
slopca to nie dojade do kopca mojej ziemi. Żyd odpowiada:
- Rozumiem cię. Tez kiedys mialem taki samochod.


Na granicy rozmawiaja dzieci polskie i rosyjskie:
- A my mamy chleb! - wolaja dzieci rosyjskie.
- A my mamy chleb z maslem!! - rzekly na to dzieci polskie.
- A my mamy Stalina!!! - rzucily polityczna wypowiedz dzieci rosyjskie.
- My też mozemy miel Stalina!!! - odrzucily gryps dzieci polskie.
- To nie bedziecie mieli chleba z maslem!!!


Anglik udowadnia Polakowi, że jego jezyk jest najtrudniejszy:
- Na przyklad u nas pisze się Shakespeare, a czyta Szekspir.
- To jeszcze nic. W Polsce pisze się Boleslaw Prus, a czyta Aleksander
Głowacki.


i jeszcze coś z mojej branży:

Słownik pojęć komputerowych (?!)

Alpha
Oprogramowanie po pierwszych testach, daj uzytkownikowi mozliwosc zapoznania sie z podstawowa obsluga. Alpha jest lacinskim okresleniem dla "nie dziala".

Beta
Oprogramowanie po seriach testow, pozwala przygotowac sie na ostateczny interfejs i dzialanie programu. Beta jest lacinskim okresleniem dla "nadal nie dziala".

Komputer
Narzedzie tortur. Pierwszy komputer zostal zbudowany przez Roggera "Duffy" Billingsly, brytyjskiego uczonego. Zbudowano go w celu spisku przeciwko Adolfowi Hitlerowi. Duffy udawal sprzymierzenca Niemiec i ofiarowal swoj wynalazek jako prezent dyktatorowi. Intruga poskutkowala. 8 Kwietnia 1945, Adolf Hitler tak bardzo wnerwil sie na wiadomosci o bledach niekompatybilnosci ze zastrzelil sie. Wojna zakonczyla sie wkrotce po jego smierci, a Duffy zaczal pracowac wraz z mlodym Billem Gatesem.

CPU
Central propulsion unit (centralna jednostka napedowa). CPU jest silnikiem komputera. Jest zlozony z twardego dysku, karty sterownika i malego kreconcego sie koleczka ktore obracane jest przez gryzonia: -chomika w 286 -mysz w 386 -szczura w 486

Domyslny katalog
Czarna dziura. Domyslny katalog jest tam gdzie znikaja wszystkie potrzebne ci pliki.

Komunikat bledu
Ten "dodatek kosmetyczny" jest uzywany przez programistow w celu rzucenia na uzytkownikow strachu o wazne dane. Jego glownym celem jest to aby program nie sprzedawal sie zbyt dlugo i mozna bylo wypuscic upgrade.

Plik
Dokument ktory zostal zapisany z niezidentyfikowana nazwa. Trzeba wyobrazic to sobie na zasadzie akt schowanych w metalowej szafce z ta roznica ze gdy usilujesz je usunac komputer zafunduje ci elektrowstrzasy i powie ze format pliku jest nieznany.

Hardware
Techniczne okreslenie dla kazdego elementu spokrewninego z komputerem ktory mozna skopac lub rzucic o sciane.

Pomoc
Funkcja ktora umozliwia zadawanie coraz wiekszej ilosci pytan. Kiedy Pomoc jest uzywana poprawnie uzytkownik jest w stanie poruszac sie po wielu ekranach Pomocy i zakonczeniu w miejscu rozpoczecia bez uzyskania jakiejkolwiek wiedzy.

Wejscie/Wyjscie
Informacja jest wprowadzana z klawiatury jako zrozumialy tekst i wysylana na drukarke jako totalny chlam.

Nowa wersja tymczasowa
Skrucha slabych programistow za bledy popelnione w poprzedniej wersji.

Pamiec
Najbardziej roznorodna i najmniej pojemna z komputerowych komponentow.

Drukarka
Dowcip w zlym smaku. Sklada sie z trzech glownych czesci: obudowy, zepsutego podajnika i mrugajacej czerwonej lampki.

Programisci
Komputerowi msciciele. Dawniej czlonkowie tej grupy szkolnych kujonow noszacych tasme magnetofonowa na okularach grali w Dungeons and Dragons i zapamietywali epizody Star Trek-a. Teraz milionerzy tworzacy "mile dla uzytkownika" oprogramowanie aby zemscic sie na wszystkich ktorzy dawali im wycisk.

Podrecznik uzytkownika
Obiekt ktory podnosi monitor do poziomu wzroku. Uzywany rowniez w celu podparcia krotszej nogi biurka.

Data wypuszczenia programu
Dokladnie obliczona data poprzez dodanie do planowanej daty wypuszczenia 6 miesiecy.

Przyjazne dla uzytkownika
Nalezaca do funkcji, uzadzen lub koncepcji czesc stworzona przez kogos kto chcial sie lepiej poczuc.

Uzytkownicy
Profesjonalne okreslenie na ludzi ktorzy ciagle gapia sie w monitor. Uzytkownicy sa podzieleni na cztery podstawowe grupy: poczatkujacy, sredniozaawansoani zaawansowani i eksperci.

Uzytkownicy poczatkujacy
Ludzie obawiajacy sie ze nacisniecie klawisza moze zepsuc ich komputer.

Uzytkownicy sredniozaawansowani
Ludzie nie wiedzacy jak naprawic komputer po nacisniecu klawisza ktory go zepsul.

Uzytkownicy zaawansowani
Ludzie ktorzy wiedza jak naprawic swoj komputer jednak nie wiedza ze inni moga sie do niego wlamac.

Eksperci
Uzytkownicy ktorzy wlamuja sie do komputerow innych.

Avatar użytkownika
Adamus84
Forumowicz
 
Posty: 917
Dołączył(a): 2007-12-11, 20:00
Lokalizacja: Śląsk - Silesia
Samochód: PRELUDE BB8

przez Adamus84 » 2008-10-14, 18:52

Always Outnumbered Never Outgunned....CZARNA DAMA... forum/viewtopic.php?t=33116

Avatar użytkownika
fazer
Forumowicz
 
Posty: 1172
Dołączył(a): 2004-06-10, 12:48
Lokalizacja: tuchola

przez fazer » 2008-10-14, 22:26

heheh jaki burak od tej beczki
Honda Turbo :) na zyczenie

NyGaS gaRaz

Avatar użytkownika
xdeadly
Forumowicz
 
Posty: 513
Dołączył(a): 2008-03-02, 19:19
Lokalizacja: Bielsk Podlaski
Samochód: ZF1

przez xdeadly » 2008-10-14, 22:30

Normalnie aż trudno uwierzyć że to COŚ ktoś na serio pisał i z pełną świadomością .... :/ OMFG...

Avatar użytkownika
Adamus84
Forumowicz
 
Posty: 917
Dołączył(a): 2007-12-11, 20:00
Lokalizacja: Śląsk - Silesia
Samochód: PRELUDE BB8

przez Adamus84 » 2008-10-14, 22:41

No Ale to wkoncu BMW:)))) :rotfl2:
Always Outnumbered Never Outgunned....CZARNA DAMA... forum/viewtopic.php?t=33116

Avatar użytkownika
zwierzu_1986
Forumowicz
 
Posty: 1148
Dołączył(a): 2008-04-19, 20:15
Lokalizacja: Gliwice

przez zwierzu_1986 » 2008-10-14, 22:49

Mąż wraca późno do domu. Żona już leży w łóżku, więc mąż szybko się
rozbiera i przytula się do niej. Żona:
- Nie zaczynaj dzisiaj. Boli mnie głowa.
- Zmówiłyście się dzisiaj czy co, do jasnej cholery?!

[ Dodano: 2008-10-14, 22:49 ]
Wysłany: 2006-06-04, 14:50


--------------------------------------------------------------------------------

Przychodzi facet do pracy: morda sina, ryj rozkwaszony, ślepia fioletowe.
Kumple się pytają:
- Stary k***a co ci się stało?!! Pod tramwaj wpadłeś?
- Eee, nieee... Żona mnie tak uderzyła....
- Żooonaa???!!!! Czym cię tak pizdnęła?
- Eee, kurczakiem
- Kurczakiem?!
- Tak, zamarzniętym kurczakiem...
- Człowieku, a za co cię tak walnęła tym kurczakiem?
- No bo wiecie...: Moja żonka to niezła laska jest: zgrabna figurka,jędrna
dupcia, nóżki długie, więc wczoraj jak się nachyliła do lodówki po tego jeba**** kurczaka to się tak fajnie wypięła. Spódniczka mini co ją na sobie miała tak fajnie jej się zsunęła do góry, że koronkowe stringi całe
jej było widać i jak ona tak szukała tego kurczaka to ja już nie mogłem
wytrzymać i zacząłem ją bzykać od tyłu....
No i właśnie wtedy pierd*** mnie tym zamarzniętym kurczakiem :( ((
- Eeeeeeee, no stary!!! Zaje****!!!!!
- Ale ta twoja żona to jakaś walnięta.........Ona nie lubi bzykania od tyłu??
- Lubi i to bardzo.......ale nie w Tesco...

[ Dodano: 2008-10-14, 22:51 ]
Idzie Czerwony Kapturek przez las.
Nagle z krzaków wyskakuje wilk - stary zboczeniec i się drze:
-Ha ha Kapturku, nareszcie cię pocałuję tam, gdzie jeszcze nikt cię nie całował !
Kapturek patrzy na niego zdziwiona i mówi:
-Chyba k...a w koszyk...

[ Dodano: 2008-10-14, 22:53 ]
Do sklepu wchodzi blondynka i zwraca się do ekspedientki:
- Poproszę episkopat.
- Chyba epidiaskop?
- Proszę pani, to ja podejmuję diecezje!
- Chyba decyzje?
- Niech pani się nie wymądrza! W szkole byłam prymasem!

[ Dodano: 2008-10-14, 22:53 ]
Elegancka nastolatka pyta nie mniej eleganckiego starszego pana:
- Ileż to dobrodziej liczy sobie lat?
- 80 panienko.
- Oj nie dałabym, nie dałabym!
- Bo ja też i prosić bym nie śmiał...

[ Dodano: 2008-10-14, 22:55 ]
Idzie dzieciak ulicą i pali papierosa, zaczepia go oburzona staruszka:
-Dziecko, ty palisz !?! Od jak dawna??
-Od kiedy pierwszy raz kochałem się z dziewczyną...
Zbulwersowana kobieta pyta:
- A kiedy to było!?!?
-Hmmm...Byłem tak naje..., że nie pamiętam...

[ Dodano: 2008-10-14, 22:59 ]
Idzie zając lasem i wrzeszczy:
- Przeleciałem lwicę!...
Spotyka wilka:
- Zając, zamknij pysk, chcesz żeby lew usłyszał? Poza tym i tak ci nikt nie uwierzy.
Zając wzruszył ramionami i drze pysk dalej.
- Przeleciałem lwicę! przeleciałem lwicę!
Spotyka niedźwiedzia:
- Zając, zamknij się bo lew usłyszy, i wszyscy będziemy mieli przerąbane, jak sie wkurzy! A i tak nikt Ci nie uwierzy.
Zając idzie dalej i drze się:
- Przeleciałem lwicę! Przeleciałem lwicę!Przeleciałem lwi...
Nagle zobaczył lwa. Ten wkurzony ruszył za zającem, goni go, goni. Zając wskoczył w wydrążony stary pień. Lew skoczył za nim, ale utknął. Utknął tak, ze tylko tyłek mu wystaje, łeb jest w środku. Zając stanął, podszedł z tylu do lwa,rozejrzał się w koło, rozpina rozporek i mówi:
- W to, to już k****a nikt mi nie uwierzy!

[ Dodano: 2008-10-14, 23:01 ]
Pukanie do drzwi. Otwiera pani domu, za progiem żebrak:
- A czego wam trzeba, dobry człowieku?
- Kawałek chleba, szanowna pani, gdyby się znalazł, byłbym nad wyraz zobowiązany...
- Ach, dobry człowieku, macie szczęście! Mieliśmy dzisiaj małą uroczystość i sporo torta zostało!
- Ależ! Szanowna pani zbyt łaskawa! Tylko chleba kawałek!
- Ach, dobry człowieku! To żaden kłopot!
Pani domu przynosi spory kawał torta i z dumą wręcza go żebrakowi. Ten, chcąc nie chcąc przyjmuję i pod nosem szepcze:
- K...! Jak teraz denaturat przez to gówno przesączyć?

[ Dodano: 2008-10-14, 23:01 ]
Przychodzi baba do lekarza z pługiem w plecach a lekarz do niej:
-Orzesz ku...!
Im więcej masz na coś czasu, tym większa szansa że nie zdążysz tego zrobić

Avatar użytkownika
NAZGUL
Forumowicz
 
Posty: 1377
Dołączył(a): 2007-07-19, 16:11

przez NAZGUL » 2008-10-14, 23:01


Avatar użytkownika
zwierzu_1986
Forumowicz
 
Posty: 1148
Dołączył(a): 2008-04-19, 20:15
Lokalizacja: Gliwice

przez zwierzu_1986 » 2008-10-14, 23:01

Czemu młode dziewczyny "robią sobie" kolczyk w pępku?
- Żeby być bardziej sexi!!!
A po co kolczyk tym starym kobietom???
- Żeby było można na nim powiesić choinkę zapachową!!!

[ Dodano: 2008-10-14, 23:02 ]
Bawią się kredki z ołówkami. Po imprezce jedna kredka mówi do drugiej:
- Jestem w ciąży.
- Z którym?!?!?
- Chyba z tym bez gumki.
Im więcej masz na coś czasu, tym większa szansa że nie zdążysz tego zrobić

Avatar użytkownika
NAZGUL
Forumowicz
 
Posty: 1377
Dołączył(a): 2007-07-19, 16:11

przez NAZGUL » 2008-10-14, 23:02


Avatar użytkownika
zwierzu_1986
Forumowicz
 
Posty: 1148
Dołączył(a): 2008-04-19, 20:15
Lokalizacja: Gliwice

przez zwierzu_1986 » 2008-10-14, 23:02

- Kochanie! Mam wspaniały pomysł na dzisiejszy seks!
- ?!
- Wsadzę ci go do ucha!
- Zwariowałes! Mogę od tego ogłuchnać!
- Niemożliwe! Od 20 lat wsadzam ci do ust i nie możesz się zamknąć!

[ Dodano: 2008-10-14, 23:05 ]
Pewien młody człowiek po zrobieniu dyplomu, dostał od swojej
zamożnej rodziny bilet na rejs luksusowym statkiem pasażerskim. Radzi się
kumpli co ma ze sobą zabrać.
- ...dobrą torbę podróżną, wygodne buty, kilka koszul, spodnie-
bermudy, elegancki garnitur na wieczorne rauty, tabletki przeciwko
chorobie morskiej
i oczywiście kondomy... - wyliczają koledzy.
Facet robi zakupy z listą w ręku. Dochodzi do apteki.
- 20 prezerwatyw i 20 tabletek przeciwkowymiotnych - zamawia.
Aptekarz podając towar stwierdza ze współczuciem:
- Jak panu to nie służy to może się nie zmuszać...?!

[ Dodano: 2008-10-14, 23:06 ]
Syn przyznaje się matce, że jest gejem.
- I co? Do ust też bierzesz?
- No... tak...
- To jeszcze raz niech usłyszę, że źle gotuję!!!

[ Dodano: 2008-10-14, 23:06 ]
Dziadzio siedzi w bujanym foteliku przed kominkiem ćmiąc fajeczkę... nagle łomot - ktoś wali do drzwi:
- Kto tam?!
- Jean Claude van Damme!
- Nie znam... wszyscy czterej wypi*****ać!

[ Dodano: 2008-10-14, 23:07 ]
Niedźwiedź szedł przez las w nocy, nie zauważył dziury i wpadł do niej wybijając sobie wszystkie zęby. Zwierzątka wybrały się go szukać. Zając chodził z latarką po lesie i natknął się na tę dziurę. Świeci na dół i słyszy, że coś się w dziurze porusza.
- Kto tam jest?? - pyta zając
- nieśfieć

[ Dodano: 2008-10-14, 23:07 ]
Góral przyjechał do Ameryki. Obiecał koledze kupić piłkę do metalu. Wchodzi do sklepu, patrzy, a tam Murzyn.
- Poproszę piłkę – mówi grzecznie
Na twarzy Murzyna pojawia się zdziwienie.
- Piłka, ball, rozumisz – tłumaczy góral pokazując kształt kuli – football, basketball, baseball. Michael Jordan. Rozumisz?
- Yes, I understand – odpowiada Murzyn
- No. A teraz się skup: DO ME – TA – LU

[ Dodano: 2008-10-14, 23:08 ]
Stoi krowa nad brzegiem rzeki i pali trawkę. Przymulona, wzrok mętny. Podpływa do niej młody bóbr i pyta:
- Ty, krowa - co Ci tak dobrze?
Krowa na to:
- A, palę sobie trawkę.
Bóbr:
- A co to jest?
Krowa:
- Nie wiesz? Aaaa, młody jesteś. Weź tu skręta, zaciągnij się porządnie, zanurkuj sobie, popłyń do swego żeremia, wróć, wypuść dym i zobaczysz, jakie to przyjemne.
Jak postanowili, tak zrobili. Boberek zaciągnął się, zanurkował, ale że pierwszy raz, więc od razu pod wodą zaczęło go brać. Wynurzył się więc i położył na brzegu. W tym momencie podpłynął do niego hipopotam i zapytał, co mu tak dobrze. Bóbr opowiedział o krowie, która stoi nad brzegiem i daje pociągnąć trawkę. Hipopotam zanurkował więc, podpłynął do krowy, wynurzył się przed nią i powiedział:
- Cześć!
Na to krowa, krztusząc się dymem, krzyknęła:
- Bóbr! K**wa!!! Wypuść powietrze!

[ Dodano: 2008-10-14, 23:10 ]
Po nieudanym egzaminie student w gabinecie u profesora:
- Bo ja panie profesorze chciałem poprawic te dwoję...
- Alez oczywiscie, poprosze indeks... ( po czym profesor bierze pioro i zgrabnym ruchem poprawia dwoje w indeksie tak aby byla wyrazniejsza) ...prosze bardzo.

[ Dodano: 2008-10-14, 23:12 ]
Apteka, długa kolejka, mężczyzna przy okienku:
- Przepraszam, czy są prezerwatywy o samku truskawkowym?
- Tak, są - odpowiada sprzedawczyni.
- To poproszę dwie.
- Kobieta przynosi prezerwatywy, wstukuje kod do kasy.
- Należy się 3 zł.
- Mężczyzna:
- Przepraszam, a czy są prezerwatywy o samku malinowym?
- Tak, są - odpowiada sprzedawczyni.
- To poproszę dwie.
- Kobieta przynosi prezerwatywy, wstukuje kod do kasy.
- Należy się 6 zł.
- Mężczyzna:
- Przepraszam, a czy są prezerwatywy o samku poziomkowym?
- Tak, są - odpowiada sprzedawczyni.
- To poproszę dwie.
-Kobieta lekko zdenerwowana ponownie przynosi prezerwatywy,
wstukuje
kod
do kasy.
- Należy się 9 zł.
Zdenerwowani klienci w kolejce zaczynają szeptać.
Mężczyzna ponownie:
- Przepraszam, widziałem taką reklamę, a czy są prezerwatywy o
smaku jabłkowym?
- Tak, są! - odpowiada sprzedawczyni.
- To poproszę dwie...
Nagle rozlega się głos z końca kolejki:
- A pan to się będzie pier****ł czy kompot gotował???!!!

[ Dodano: 2008-10-14, 23:13 ]
Na wydziale prawa student przychodzi na egzamin z logiki i bezczelnie pyta profesora:
- Pan się łapie w tej logice panie Profesorze?
- Oczywiście, co za pytanie.
- To ja mam taką propozycję panie Profesorze. Zadam panu pytanie i jeśli pan nie odpowie stawia mi pan 5, a jeśli pan odpowie wywala mnie pan na zbity pysk.
- Dobrze. Niech pan pyta.
- Co obecnie jest: legalne, ale nie logiczne, co jest logiczne ale nielegalne, a co nie jest ani logiczne ani legalne?
Profesor nie znał odpowiedzi i postawił studentowi 5. Następnie woła swojego najlepszego studenta i pyta go o odpowiedź. Ten mu natychmiast odpowiada:
- Ma pan panie Profesorze 65 lat i jest pan żonaty z 25 letnią kobietą, co jest legalne, ale nie logiczne. Pana żona ma 20 letniego kochanka, co jest logiczne ale nielegalne. Pan stawia kochankowi swojej żony 5 chociaż powinien go pan wywalić na zbity pysk i to nie jest ani logiczne ani legalne...

[ Dodano: 2008-10-14, 23:14 ]
Wraca pijany mąż do domu po dwóch dniach balangi. Żona, chcąc pokazać jaka to ona jest dobra, rozbiera go i mówi:
- O, mój ty biedaku, znowu te delegacje, ależ jesteś zmęczony. Widać ślady szminki na torsie:
- Znowu ta ślepa sekretarka ochlapała cię winem...
Ściąga mu spodnie i widzi damskie figi. Nagle zaniemówiła, a mąż:
- No, kombinuj, mała, kombinuj.

[ Dodano: 2008-10-14, 23:14 ]
Dentysta schyla się właśnie nad pacjentem i ma zamiar rozpocząć borowanie, gdy nagle zastyga w bezruchu i pyta nieufnie:
- Czy mi się to tylko wydaje, czy też trzyma pan rękę na moich jądrach?
Pacjent spokojnym głosem:
- To tylko taka mała asekuracja. Bo przecież nie chodzi o to, żebyśmy sobie ból zadawali... Prawda, Panie Doktorze...?

[ Dodano: 2008-10-14, 23:15 ]
Pyt: idzie sobie trzech posłów w długich płaszczach, po czym poznać, że jeden z nich jest z Samoobrony?

Odp: jeden ma płaszcz wpuszczony w spodnie.

[ Dodano: 2008-10-14, 23:15 ]
Jasio wysłał list do swoich dziadków. Dziadek czyta list babci na głos:

"Kochani dziadkowie, wczorej poszedłem pierwszy raz do szkoły i miałem godzine wychowawczą. Wychowawczyni powiedziała, że musimy zawsze mówić prawdę więc się Wam do czegoś przyznam. W te wakacje jak byłem u was to zszedłem do piwnicy nasrałem do słoja z kompotem i odstawiłem z powrotem na półke. Jasio"

Dziadek skończyl czytać i mówi do babki:

- A mówiłem ci "Gówno"! Ale ty "zcukrzyło sie, zcukrzyło sie"!!!

[ Dodano: 2008-10-14, 23:17 ]
Egzamin na prawo jazdy. Egzaminator zadaje kursantowi pytanie:

- Ma pan skrzyżowanie równorzędne. Tu jest pan w samochodzie osobowym, tutaj tramwaj, a tu karetka na sygnale. Kto przejedzie pierwszy?
- Motocyklista - odpowiada pytany.
- Panie, co pan wygadujesz - warczy zły egzaminator - Toż przecież mówię, jest pan, tramwaj i karetka. Skąd wziął się motocyklista?

- A ch*j ich wie, skąd oni się biorą.

[ Dodano: 2008-10-14, 23:17 ]
Pijak do pijaka:
- Chodź ze mną pogratulować Stefanowi. Dziecko się mu urodziło.
- Tak? A co ma?
- Wyborową.

[ Dodano: 2008-10-14, 23:18 ]
Jasio przychodzi po dwudniowej nieobecności w szkole a pani pyta:
- Jasiu dlaczego wczoraj nie byłeś w szkole?
- Musiałem prowadzić krowę do byka!
- A nie mógł tego zrobić ojciec?
- Nie proszę pani, to musiał zrobić byk!

[ Dodano: 2008-10-14, 23:20 ]
W restauracji rodzina posila się promocyjnym obiadem. Zostaje sporo resztek i ojciec prosi kelnera:
- Czy może pan nam zapakować te resztki? Wzielibyśmy dla pieska...
- Hurrra!!! - krzyczą dzieci. - Będziemy mieć pieska..!

[ Dodano: 2008-10-14, 23:20 ]
Egzaltowana turystka mówi do górala:
- Ależ pan musi być szczęśliwy... patrzy pan na zaślubiny górskich
szczytów z obłokami, widuje pan zachodzące słońce wypijające czar
niknącego tajemniczego dnia...
- Oj widywałem ja, widywałem - przerywa góral - ale już teraz nie piję.

[ Dodano: 2008-10-14, 23:21 ]
- Ahoj baco co robicie??
- A hoj was to obchodzi!!

[ Dodano: 2008-10-14, 23:22 ]
Student zdaje egzamin. Profesor chce odesłać go na inny termin z pala. Delikwent prosi o ostatnia szansę:
- Jeśli przejdę po ścianie i suficie, dostane trójkę?
Profesor z niedowierzaniem zgadza się. Student przechodzi po ścianie i suficie. Słowo się rzekło, już chce wpisywać 3 ale student dalej marudzi:
- Jeśli zacznę fruwać po pokoju, dostane 4?
Profesor z zaciekawieniem zgadza się. Student zaczyna fruwać po pokoju. Profesor już chce wpisywać 4 ale student wciąż nie daje mu spokoju:
- Jeśli nasikam na pana, a pan pozostanie suchy, dostane 5?
Profesor z jeszcze większym zaciekawieniem zgadza się. Student staje na biurku i sika na profesora. Ten krzyczy cały mokry:
- Panie, co pan???!!!
- Dobra, niech będzie 4.

[ Dodano: 2008-10-14, 23:24 ]
Przez pustynie zasuwa kangur. Zatrzymuje się.
Z torby wysuwa się głowa pingwina.
Pingwin rozgląda się i puszcza pawia.
W tym samym czasie na biegunie północnym mały kangur tupie z
zimna i cedzi:
- Pier****na wymiana studentów!

[ Dodano: 2008-10-14, 23:25 ]
Młody chłopak pierze dżinsy i mruczy :
- Nikomu nie można ufać, nikomu ....
Na moment przerywa pranie :
- Nawet sobie - kontynuuje wściekły -
Przecież k***a tylko pierdnąć chciałem...

[ Dodano: 2008-10-14, 23:26 ]
12-letni synek pyta ojca (w mieście otwarto właśnie agencje towarzyską):
- Tato, a co właściwie robi się w takiej agencji?
Ojciec mocno zakłopotany odpowiada:
- Synku, ogólnie rzecz biorąc można powiedzieć, że robi się tam człowiekowi dobrze.
Synek jest ciekawy. Raz dostaje od ojca pieniądze na kino, ale zamiast na film biegnie do owej agencji i dzwoni do drzwi. Otwiera mu zdziwiona pani:
- A co ty chłopczyku chciałeś?
- No, chciałem, żeby mi zrobić dobrze, mam nawet pieniądze!
Pani zaprosiła chłopca do środka, następnie zaprowadziła go do kuchni, ukroiła trzy duże pajdy świeżego chleba, posmarowała masłem, miodem i podała chłopcu.
Chłopiec wpada do domu i krzyczy:
- Mamo, tato, byłem w agencji towarzyskiej
Ojciec o mało co nie spadł z krzesła, mamie oczy na wierzch wyszły.
- I co?! - pytają nieśmiało rodzice
- Dwie zmogłem, ale trzecią już tylko wylizałem...

[ Dodano: 2008-10-14, 23:29 ]
Wpada Jasiu do domu szczęśliwy jak po pół litra. Ojciec ogląda świadectwo i
mówi:
- Durniu! Same pały, a ty się cieszysz?!
- Jeszcze tylko wpie..ol i wakacje!!

[ Dodano: 2008-10-14, 23:33 ]
- Kogo będą chować? - pyta jakiś przechodzień, widząc kondukt pogrzebowy, na czele którego idzie mężczyzna z wilczurem, a za nim kilkudziesięciu mężczyzn.
- Teściową tego z psem...
- A na co zmarła?
- Zagryzł ją ten wilczur...
- Tak? Chętnie bym sobie pożyczył tego psa...
- To ustaw się pan na końcu kolejki!

[ Dodano: 2008-10-14, 23:35 ]
W restauracji siedzi malzenstwo
podchodzi kelner i zbiera zamowienie:
- co podac?
- hm.... cole, gulasz meksykanski i stek z frytkami
- a warzywo?
- ona zje to samo co ja....

[ Dodano: 2008-10-14, 23:36 ]
Motocyklista jadący z prędkością 230 km/h zobaczył przed sobą małego
wróbelka na wysokości twarzy. Starał się jak mógł, żeby go ominąć,ale
przy tej prędkości nic się nie dało zrobić. Uderzony ptak przekoziołkował i upadł na asfalt. Motocyklista, mając wyrzuty sumienia,zatrzymał się i wrócił po ptaka. Ponieważ wyglądało na to,ze wróbelek żyje,zabrał go z asfaltu. W domu umieścił go w klatce,
włożył do niej trochę jakiegoś pożywienia i wodę w miseczce. Rano wróbelek
ocknął się. Popatrzył na wodę, patrzył na jedzenie, popatrzył na
pręty - O bulba ! Zabiłem motocyklistę

[ Dodano: 2008-10-14, 23:38 ]
Cichy, podmiejski pub. Atrakcyjna babka podchodzi do baru, daje znak
barmanowi, który natychmiast podchodzi do niej. Gdy jest już
blisko,kobieta zmysłowo sygnalizuje, że powinien zbliżyć swoją twarz
do jej twarzy.
Barman czyni to, wtedy ona delikatnie zaczyna pieścić jego gęstą,
krzaczastą, czarną brodę.
- Czy to ty jesteś tu właścicielem? - pyta, miękko dotykając jego
twarzy dłońmi.
- Nooo, nie - odpowiada mężczyzna.
- A czy możesz go tu zawołać? Potrzebuję z nim porozmawiać -szepcze,
przejeżdżając dłońmi poza brodę, w stronę czupryny.
-Niestety, nie ma go - dyszy barman, najwyraźniej podniecony.
- Może ja pomogę?
- Tak. Chciałabym przekazać wiadomość dla niego - kobieta ciągnie
dalej niskim, zmysłowym głosem, wsuwając kilka palców w usta barmana i
pozwalając mu ssac je delikatnie.
-Powiedz szefowi, ze w ubikacji dla pań nie ma papieru toaletowego..

[ Dodano: 2008-10-14, 23:40 ]
>> > Lew z rana postanowił się dowartościować. Złapał wiec Zająca i pyta:
>> > - Kto jest królem dżungli.
>> > - Ty królu - mówi wystrachany zając.
>> > Lew puścił go i złapał zebrę:
>> > - Kto jest królem zwierząt?
>> > - Ty Lwie. Ty jesteś królem.
>> > - Ok. - Lew puścił zebrę.
Lew dorwał niedźwiedzia. Powalił go i pyta:
- Mów kto jest królem zwierząt.
Mis był nie w sosie wiec mówi:
- No dobra , ty jesteś królem zwierząt.
Lew dumny jak paw podchodzi do słonia i pyta:
- Ty słoń, kto jest królem zwierząt.
Słoń spojrzał i nagle złapał lwa trąba i [lubiezne posuwanie dupa w tyl i przod] nim o skały.
Wybił mu zęby i pogruchotał kości. Lew otrząsnął się i mówi:
- Kufa, slon jak nie wieś to się nie denerfuj

[ Dodano: 2008-10-14, 23:43 ]
Przyszedl baca do spowiedzi.
- Prosze ksiedza, zgrzeszylem...
- Jak synu?
- Szedlem sobie przez laki i widze piekna dame. Podkradlem sie,
przewrócilem ja, no i dlugo kopulowalismy.
- To wielki grzech synu.
- To jeszcze nic, na to wszystko patrzyli jej rodzice, bracia, siostry, ciotki, wujowie, kuzynostwo i sasiedzi.
- Jak to? I nic nie powiedzieli! - pyta ksiadz.
- Powiedzieli: Beeeeeeeeee...

[ Dodano: 2008-10-14, 23:45 ]
Facet był na bezludnej wyspie. Miał tam wszystko. Jedzenie, picie, dach nad
głową, brakowało mu jednak kobiety.
50 metrów od jego wyspy była druga wyspa, pełna pięknych wyuzdanych kobiet.
Codziennie wieczorem obserwował je gdy wyczyniały harce rodem z Lesbos. A
one przywoływały go, a on nie mógł przepłynąć, gdyż akurat w tym miejscu zawsze roiło się od rekinów... A życie było mu milsze niż sex...
Pewnego dnia, gdy siedział sobie na brzegu, obserwując kobiety z drugiej wyspy, podeszła do niego złota żabka
Cześć, mówi. Jestem złota żabka. Moge spełnić Twe jedno życzenie.
Jedno i tylko jedno. Zastanów sie dobrze, bo szansę masz jedyną i ostatnią.
Gość sie popatrzył i mówi:
J**nij mi tu proszę mostek!
Na to żabka stajac na tylnich łapkach, wyginając się do tyłu:
- Toś k***a wymyślił...

[ Dodano: 2008-10-14, 23:46 ]
Na łące pasie się wielki byk. Odgania ogonem muchy i szczypie zieloną trawkę. W pewnym momencie zauważa kątem oka wychodzącego zza pagórka białego królika, który coś krzyczy. Byk wraca do jedzenia a zbliżający się królik
wrzeszczy:
- Z drogi bo idzie królik król zwierząt.
Byk dalej zajada trawę i macha ogonem. Królik stanął za nim i mówi:
- Jak zaraz nie odejdziesz to gorzko tego pożałujesz. Liczę do trzech:
razzzzz......, dwaaaaaa..................
W tej chwili byk (tak jak to byki robią często), walnął wielkiego placka i to tak, że trafił prosto w królika, po czym wrócił do jedzenia.
Po kilku minutach z kupy "wynurza" się brązowy królik i pyta:
- Co, zesrałeś się ze strachu cwaniaczku ?

[ Dodano: 2008-10-14, 23:47 ]
Spotyka się dwóch sąsiadów. Jeden mówi do drugiego:
- Słuchaj stary, nie wiem co mam zrobić, mój kot załatwia mi się na dywan.
- Jak to?
- No, załatwia się na dywan, potem jeździ tyłkiem po podłodze i rozsmarowuje to wszędzie, nie wiem już co mam robić. Może ty byś coś poradził?
- Wiesz co, zwiń dywan i oklej podłogę papierem ściernym.
Spotykają się ponownie po dwóch tygodniach.
- No i jak? - pyta pomysłodawca.
- O człowieku, rewelacja! Jak kocisko rozpędziło się w przedpokoju, to do lodówki już tylko oczy dojechały!

[ Dodano: 2008-10-14, 23:48 ]
W kolejce stoją 6-letni syn i ojciec. Przed nimi stoi gruba baba - tak minimum ze 150 kg . Synek mówi do ojca:
- Tato, patrz jaka ta baba jest ogrooomnaaaa...
Ojciec się zaczerwienił, głupio mu się zrobiło i mówi:
- Synku, nie można tak mówić o ludziach.
- Ale ona jest taka gruuubaa... Nigdy nie widziałem takiej grubej baby.
- Dobrze, ale to niegrzecznie w ten sposób mówić o innych.
W tym momencie grubej babie przy pasku odzywa się komórka:
- Pi, pi, pi, pi...
A synek z przerażeniem:
- Tato! Uważaj! Będzie cofać!

[ Dodano: 2008-10-14, 23:50 ]
schodzi gosc hotelowy do recepcji i oddajac klucz mówi
-Zaslałem łózko
Pani z recepcji odpowiada :
-Dziekuje
A gośc hotelowy na to :
-Plosze

[ Dodano: 2008-10-14, 23:50 ]
Polski minister odwiedza swojego francuskiego odpowiednika. Widząc jego wspaniałą willę, z obrazami wielkich mistrzów na ścianach, pyta się go jak zapewnia on sobie taki poziom życia ze skromnej pensji urzędnika republiki. Francuz zaprasza go do okna:
- Widzi pan tę autostradę ?
- Tak
- Ona kosztowała 20miliardów franków, firma wypisała fakturę na 25 resztę przekazała mi. Dwa lata później francuski minister odwiedza polskiego. Kiedy podjeżdża pod posiadłość ministra, jego oczom ukazuje się najpiękniejszy pałac pod słońcem.
Od razu pyta:
- Nie rozumiem, dwa lata temu stwierdził pan, że prowadzę książęce życie, ale w porównaniu do pana... Polski minister podchodiz do okna.
- Widzi pan tę autostradę ?
- Nie !
- No właśnie...

[ Dodano: 2008-10-14, 23:51 ]
Nowa nauczycielka geografii przychodzi do klasy na lekcję i mówi:
- Dzisiaj porozmawiamy o tym, co to jest globus.
Klasa na to chórem:
- Spadaj ty stara dz**ko!
Nauczycielka rozpłakała się, wybiegła z klasy i poszła do dyrektora.
- Koleżanko - mówi dyrektor. - Ja pani pokażę jak należy z nimi postępować.
Po chwili dyrektor wchodzi do klasy i zaczyna:
- Cześć, małe sk******ny!
- Czołem, łysy ch**u!
- Dzisiaj będzie o tym, jak się zakłada kondoma na globus.
- Na globus? - dziwi się klasa - A co to jest globus?
- Od tego właśnie zaczniemy...

[ Dodano: 2008-10-14, 23:54 ]
- Dlaczego studenci w Warszawie podkopali sie pod gmach sejmu ?
- Bo też chcą mieć "Piwnicę pod Baranami".

[ Dodano: 2008-10-14, 23:58 ]
Tatuś tłumaczy Jasiowi zasady urozmaiconego pożycia
seksualnego. Gestykuluje, z zapałem miota się po podłodze, wygina
wyimaginowaną partnerkę na wszystkie strony, obrazowo i ze
szczegółami przedstawia każdą możliwą i niemożliwą łóżkową
pozycję.
Jasio tymczasem siedzi skulony w fotelu, czerwony jak burak, uszy
mu płoną, rumieńce wylazły mu na buzię, głowę coraz mocniej wtula
ramiona, jeszcze trochę i zemdleje... W końcu udaje mu się przerwać
oszalałemu ojcu i mówi: - Ale tatusiu, przestań już, proszę! Mam
jutro w szkole klasówkę z historii. Wiesz, wojny, zabory i takie tam.
I chodziło mi tylko o to, żebyś mi wytłumaczył co to znaczy NAJEŹDŹCA!...

[ Dodano: 2008-10-14, 23:59 ]
W pewnej mieścinie był piekarz, który piekł pieczywo nienadające się w ogóle do jedzenia. W sekrecie przed nim zebrali się mieszkańcy i postanowili uradzić co z nim zrobić...
Radzą tak kilka godzin i nic nie mogą wymyśleć... w pewnym momencie wstaje kowal, chłop wielki i barczysty jak wól i mówi :
- Może mu walne ?!...
Na co ludzie mówią:
- Nie no... tak nie można... w końcu mamy tylko jednego piekarza, nie możemy zostać w ogóle bez...
I dalej debatują... za jakis czas znowu wstaje kowal i mówi:
- To może walne stolarzowi... mamy dwóch...

[ Dodano: 2008-10-15, 00:00 ]
Pracownik dzwoni do swojego szefa....
- Kierowniku, proszę o dzień urlopu bo mi sie przychorowało, jaskrę analną złapałem.
- A cóż to takiego????
- Ano widzi szef, nie widzę dziś możliwości przytoczenia swojej dupy do roboty...

[ Dodano: 2008-10-15, 00:01 ]
Mówi żona do męża informatyka
- Poznajesz człowieka na fotografii?
- Tak.
- OK, więc dzisiaj o 16.00 odbierzesz go z przedszkola.

[ Dodano: 2008-10-15, 00:01 ]
Jasio ,
Do dziś pamiętam mój "pierwszy raz" z kondomem, miałem 16 lat albo coś
około. Poszedłem do sklepu kupić paczkę prezerwatyw. Za ladą stała
przepiękna kobieta, która najprawdopodobniej wiedziała, że nie mam
doświadczenia w "tych" kwestiach. Podała mi paczkę i zapytała, czy wiem,
jak
tego używać.
Szczerze odparłem: nie.
Tak więc otworzyła paczkę, wyjęła jednego i rozwinęła na kciuku, po czym
poleciła sprawdzić, czy jest na miejscu i czy mocno się trzyma.
Najprawdopodobniej musiałem wyglądać na osobę, która nie do końca
zrozumiała
to, co powiedziała, więc rozejrzała się po sklepie, podeszła do drzwi i
zamknęła je.
Chwyciła mnie za rękę i wciągnęła na zaplecze, gdzie zdjęła z siebie
bluzkę.
Po chwili zdjęła też stanik. Spojrzała na mnie i zapytała: Czy to cię
podnieca?
No cóż, byłem tak zaskoczony tym wszystkim, że tylko kiwnąłem głową. Wtedy
powiedziała, że czas nałożyć prezerwatywę. Kiedy ją nakładałem, ona
zrzuciła
spódniczkę, zdjęła majteczki i położyła się na stole.
No dawaj, powiedziała, nie mamy zwyt wiele czasu.
Tak więc położyłem się na niej. To było cudowne, szkoda, że nie
wytrzymałem
zbyt długo... PUF, i było po sprawie... Spojrzała się na mnie przerażona:
"jesteś pewien, że nałożyłeś prezerwatywę?????"
Odpowiedziałem tylko no pewnie, i podniosłem kciuk , by jej pokazać
Im więcej masz na coś czasu, tym większa szansa że nie zdążysz tego zrobić

Avatar użytkownika
granat
Forumowicz
 
Posty: 83
Dołączył(a): 2008-01-03, 17:32

przez granat » 2008-10-15, 18:39

Poznał chłopak dziewczynę. Po kilku spotkaniach ona zdecydowała się zaprosić
chłopaka na obiad niedzielny do rodziny. W związku z tym, że chłopak
pochodził z biednej rodziny i nie miał za wiele kasy, nie wiedział za bardzo
w co ma się ubrać i co zrobić żeby dobrze się zaprezentować. Po chwili
zastanowienia wpadł na genialny pomysł. Przypomniał sobie, że ma w szopie
starego Junaka, więc w połączeniu ze starymi dżinsami i kurtką skórzaną
będzie git. Poszedł do szopy, odgarnął całe to siano, którym pojazd był
przykryty i... zamarł. Junak był cały zardzewiały. Już prawie się załamał,
gdy wpadł na genialny pomysł. Wysmaruje go wazeliną... Jak pomyślał tak
zrobił, junak świecił się jak psu jaja. W niedziele pojechał do dziewczyny,
ona czekała na
niego przed wejściem i mówi:
- Słuchaj Kaziu, pamiętaj o jednej rzeczy, po zjedzeniu obiadu nie wolno Ci
się odzywać. Kto pierwszy to zrobi, ten myje wszystkie gary... No taka jest
u nas tradycja.
Kaziu myśli: "niech będzie, no problemo, chyba ich porypało, jeżeli myślą,
że ja, gość, będę mył te gary".
Weszli do domu, kwiatuszki dla mamusi, dzień dobry, witamy itp. Obiad minął
bez problemu, wszystkim smakowało, skończyli jeść i... cisza, nikt się nie
odzywa. Ojciec myśli: "co ja się będę odzywał, robiłem na nockę, a teraz
miałbym te gary myć. Nigdy w życiu, siedzę cicho". Matka myśli: "nom chyba
ich poczesało, jeśli myślą, że się odezwę. Cały dzień gotowałam, a teraz
miałabym zmywać. A tam ta patelnia jest tak urypana... Nie ma mowy siedzę
cicho". Dziewczyna myśli: "Żeby tylko Kazik się nie odezwał..." Kazik myśli:
"Porąbani, przyszedłem w gości i myślą, że będę gary mył???"
Minęła godzina i cisza. Kazik się wkurzył, wziął swoją dziewczynę, położył
na stole, zdjął majtki i zerżnął.
Ojciec myśli: "a co mnie to obchodzi, pewnie dyma ją codziennie, ja się tych
garów nie chyce".
Matka myśli: "w dupie to mam. Jak pomyśle o tej patelni, to mi się słabo
robi".
Mija dwie godziny i cisza. Kazik się wkurwił, wziął matkę, położył na stół i
ją zerżnął.
Ojciec myśli: "Kur%% mać, przegiął pałę, ale ja to mam w dupie. Całą noc
harowałem, a teraz będę garnki mył?"
Dziewczyna myśli: "Grunt, żeby się tylko Kazik nie odezwał".
Mijają trzy godziny i cisza ale... zaczął padać deszcz... Kazik podbiega do
okna, patrzy a tam całą wazelinę zmyło mu z Junaka. Załamany myśli:
"Huk, odezwę się."
- Czy macie może wazelinę???
A ojciec na to:
- dobra dobra to ja juz kur%% umyję te garnki...
....Na Rozstaju Dróg... REDUKCJA I BUT!!!!!!!!

Avatar użytkownika
zwierzu_1986
Forumowicz
 
Posty: 1148
Dołączył(a): 2008-04-19, 20:15
Lokalizacja: Gliwice

przez zwierzu_1986 » 2008-10-15, 23:22

Byłem szczęśliwy. Byłem tak szczęśliwy jak tylko mógłbym to sobie wyobrazić. Z moją dziewczyną spotykałem się ponad rok i w końcu zdecydowaliśmy się wziąć ślub. Moi rodzice byli naprawdę zachwyceni i pomagali nam we wszystkich przygotowaniach do naszego wspólnego życia, przyjaciele cieszyli się razem ze mną a moja dziewczyna... była jak spełnienie moich najśmielszych marzeń. Tylko jedna rzecz nie dawała mi spokoju - dręczyła i spędzała sen z powiek... jej młodsza siostra. Moja przyszła szwagierka miała dwadzieścia lat, ubierała wyzywające obcisłe mini i króciutkie bluzeczki, eksponujące krągłości jej młodego, pięknego ciała. Często kiedy siedziałem na fotelu w salonie, niby przypadkiem schylała się po coś tak, że nawet nie przyglądając się, miałem przyjemny widok na jej majteczki. To nie mógł być przypadek. Nigdy nie zachowywała się tak kiedy w pobliżu był ktoś jeszcze. Któregoś dnia siostrzyczka mojej dziewczyny zadzwoniła do mnie i poprosiła abym po drodze do domu wstąpił do nich rzucić okiem na ślubne zaproszenia. Kiedy przyjechałem była sama w domu. Podeszła do mnie tak blisko, że czułem słodki zapach jej perfum i wyszeptała, że wprawdzie będę żonaty, ale ona pragnie mnie tak bardzo... i czuje, że nie potrafi tego uczucia pohamować... i nawet nie chce. Powiedziała, że chce się ze mną tylko ten jeden raz, zanim wezmę ślub z jej siostrą i przysięgnę jej miłość i wierność póki śmierć nas nie rozłączy. Byłem w szoku i nie mogłem wykrztusić z siebie nawet jednego słowa. Powiedziała "Idę do góry, do mojej sypialni. Jeśli chcesz, chodź do mnie i weź mnie, nie będę czekać długo" Stałem jak skamieniały i obserwowałem ją jak wchodziła po schodach kusząco poruszając biodrami. Kiedy była już na górze ściągnęła majteczki i rzuciła je w moją stronę. Stałem tak przez chwilę, po czym odwróciłem się i poszedłem do drzwi frontowych. Otworzyłem drzwi i wyszedłem z domu, prosto, w kierunku zaparkowanego przed domem samochodu.
Mój przyszły teść stał przed domem - podszedł do mnie i ze łzami w oczach uściskał mówiąc "Jesteśmy tacy szczęśliwi, że przeszedłeś naszą małą próbę. Nie moglibyśmy marzyć o lepszym mężu dla naszej córeczki. Witaj w rodzinie!"


A morał z tej historii...
Zawsze trzymaj prezerwatywy w samochodzie...

[ Dodano: 2008-10-15, 23:24 ]
Spotkali się trzej księża :Anglik, Polak, Niemiec ,i rozmawiają na temat kolekty .Ksiądz angielski mówi:
-Ja kreślę koło na ziemi i podrzucam koszyk z pieniędzmi do góry. To, co znajduje się wewnątrz koła, to moje, a poza kołem - to dla Pana Boga.
Niemiec tak opowiada :
- Kreślę na podłodze linię i to co znajduje się po mojej stronie, to moje, a po drugiej to dla Pana Boga.
Ksiądz Polak zaś mówi:
Ja cały koszyczek podrzucam do góry i to co chwyci Pan Bóg, to Jego, a co spadnie na ziemię to moje.

[ Dodano: 2008-10-15, 23:27 ]
Na łożu śmierci...
-Kochanie, co mogę jeszcze dla Ciebie uczynić przed Twoim odejściem?
-Chciałabym abyś mnie ten ostatni raz jeszcze przeleciał -mówi żona ostatkiem sił.
-Ależ kochana, przecież Ty tego nie wytrzymasz!
-Nie martw się jakoś sobie poradzimy.
Kochali się a potem poszli spać.
Rano mąż zatroskany, czy żona jeszcze żyje idzie do jej pokoju, żony nie ma...
Idzie do kuchni, a żonka krząta się cała w skowronkach, ani śladu choroby!
-No... ale jak to się stało?
-Kochany, seks z Tobą mnie uzdrowił, czuję się wspaniale!
Mąż poszedł do siebie do pokoju i gorzko zapłakał. Żona podchodzi i pyta:
-No co Ty kochanie, smucisz się, że wyzdrowiałam?
Na to mąż łkając:
-Nie, to nie to. Pomyślałem sobie ilu ludzi mogłem uratować: babcia, ciocia,
wujek Roman...

[ Dodano: 2008-10-15, 23:28 ]
Twierdzenie "Biolodzy nigdy nie mogą zarobić tak dużo jak ludzie zajmujący się biznesem" wsparte jest równaniem matematycznym bazującym na dwóch założeniach:

1. Wiedza to siła.
2. Czas to pieniądz.

Z fizyki wiadomo, że Siła = Praca/Czas. Skoro Wiedza = Praca/Czas, a Czas=Pieniądze, uzyskujemy równanie: Wiedza = Praca/Pieniądze. Przekształcając to równanie w celu obliczenia Pieniędzy uzyskujemy: Pieniądze = Praca/Wiedza.

Z tego wynika, że im Wiedza bliższa 0 tym większe Pieniądze (w zależności od wielkości Pracy), im zaś Wiedza większa tym mniejsze Pieniądze (wielkość Pracy niewiele sytuację poprawia).

Konkluzja: Im mniej wiesz tym lepiej zarabiasz.

[ Dodano: 2008-10-15, 23:30 ]
Facet zobaczył na ulicy kobietę z idealnymi piersiami. Podbiegł do niej i spytał się:
- Czy dasz mi jedną ugryźć za stówę?
- Wal się pan!
- To może za tysiąc?
- Nie jestem dziwką!
- A za 10.000 zł?
Kobieta pomyślała sobie, że to spora sumka i warto ją zdobyć.
- Dobrze, ale nie tu.
Poszli w ciemny zaułek, gdzie kobieta rozebrała się od pasa w górę pokazując najpiękniejsze piersi na świecie.
Facet zaczął je lizać, pieścić, ssać i całować, ale nie gryzł. W końcu zniecierpliwiona kobieta powiedziała:
- To ugryzie pan czy nie?!
- Nie - odpowiedział - to za dużo kosztuje....

[ Dodano: 2008-10-15, 23:32 ]
Sędzia do skarżonej:
-A więc nie zaprzecza Pani, że zastrzeliła męża podczas transmisji meczu piłkarskiego?
-Nie, nie zaprzeczam.
-A jakie były jego ostatnie słowa?
-Strzelaj k***a strzelaj !!

[ Dodano: 2008-10-15, 23:32 ]
Przedszkole. Jasio zaczyna zwalać na podłogę wszystkie zabawki z półek.
Pani go pyta:
-Co robisz Jasiu?
-Bawię się...
-Taak, a w co?
-W "k***a mać, gdzie są klucze do samochodu"

[ Dodano: 2008-10-15, 23:35 ]
Młode małżeństwo pojechało na miesiąc miodowy w góry, wynajeli u bacy pokoik na piętrze i od momentu przyjazdu nie wychodzili z nigo przez 4 dni, nie schodzili nawet na żadne posiłki. 5-go dnia baca zmartwiony tym stanem rzeczy puka do pokoju młodego małżeństwa i krzyczy p[rzez drzwi :

B. - Panoocku, łotwórzcie !!
B. - Panoocku, łotwórzcie !!

Otwieraja się drzwi a w nich młody :

M. Cóż się stało baco ??
B. Panocku, bo juz piunty dzień nie wychodzitaa, tak bez łobiadu mieszkata, a jo się z babom martwimy o was co by wy z głodu nie pomarli !!

M. - Ależ ,Baco dziękujemy za troskę, ale nie jestesmy głodni - my żywimy się owocami miłości !
B. - ŁOOO, tylko mnie skórków łod tych łowoców nie wyzucajta wincy bez łoknoo, bo mi się kacki dławium

[ Dodano: 2008-10-15, 23:35 ]
U seksuologa pacjent skarży się, że w trakcie stosunku słyszy gwizdy.
- Hmmm..., a ile ma pan lat?
- 49.
- To co pan chciał słyszeć, oklaski?

[ Dodano: 2008-10-15, 23:38 ]
Był sobie facet, który dbał o swoje ciało.Pewnego razu stanął przed lustrem, rozebrał się i zaczął podziwiać swe ciało. Ze zdziwieniem stwierdził jednak, iż wszystko jest pięknie opalone oprócz jego ....... Nie podobało mu się to, wiec postanowił cos z tym zrobić.
Poszedł na plażę, rozebrał się i zasypał cale swe ciało, zostawiając ....... sterczącego na zewnątrz.
Przez plażę przechodziły dwie staruszki. Jedna opierała się na lasce. Przechodząc obok zasypanego faceta ujrzała cos wystającego z piasku. Końcem laski zaczęła przesuwać to w jedna, to w druga stronę.
- Życie nie jest sprawiedliwe - powiedziała do drugiej.
- Czemu tak mówisz? - spytała tamta zdziwiona.
- Gdy miałam 20 lat byłam tego ciekawa, gdy miałam 30 lat bardzo to lubiłam, w wieku 40 lat już sama o to prosiłam, gdy miałam lat 50 już za to płaciłam, w wieku 60 lat zaczęłam się o to modlić, a gdy miałam 70 to już o tym zapomniałam. Teraz, kiedy mam 80 lat, te rzeczy rosną na dziko, a ja k.....a nawet nie mogę przykucnąć!

[ Dodano: 2008-10-15, 23:43 ]
Jakie są idealne "wymiary" mężczyzny?
- 90/60/42. 90 lat, 60 milionów na koncie i 42 stopnie gorączki.

[ Dodano: 2008-10-15, 23:43 ]
Siedzi sobie sroka na brzozie, a tu nagle do brzozy podchodzi krowa i zaczyna się wspinać. Sroka w szoku obserwuje jak krowa spokojnie sadowi się koło niej na gałęzi, wreszcie pyta się krowy:
- Krowa, co ty robisz?
- No przyszłam sobie wisienek pojeść - mówi krowa.
- Ty Krowa... ale to jest brzoza a nie wiśnia.
- Spoko... wisienki mam w słoiczku...

[ Dodano: 2008-10-15, 23:44 ]
Przychodzi pacjent do doktora:
- Panie doktorze czy można wyleczyć owsiki?
- A co? kaszlą?

[ Dodano: 2008-10-15, 23:44 ]
Listonosz puka do drzwi, nikt nie podchodzi więc przez dłuższą chwilę naciska na dzwonek.
W pewnym momencie słychać otwierające się zasuwy i z pewnym mozołem w drzwiach staje kompletnie zaspany facet - "śpiochy" w oczach, jeden kapeć i szlafrok.
Listonosz patrzy na gościa i zanosi się śmiechem! Tak się śmieje, że aż pada na posadzkę klatki. Lekko zdeprymowany facet, z nutą niepokoju w głosie pyta:
- Co jest?
Listonosz wstaje z ziemi, obciera oczy rękawem i mówi:
- Panie, wiele rzeczy widziałem, ale żeby ktoś zapiął szlafrok na dwa guziki i jajko to jeszcze nie widziałem!

[ Dodano: 2008-10-15, 23:45 ]
Siedzą sobie w trójkę: marchewka, ogórek, penis i narzekają:
Marchewka:
-Moje życie jest do bani, jak tylko urosnę, biorą mnie, tną na kawałki i wrzucają do sałatki.
Ogórek:
-Ty masz do bani?! Wyobraź sobie, że mnie - jak tylko urosnę - biorą, przyprawiają i wrzucają na jakiś czas do słoika pełnego octu w którym czekam aż ktoś mnie wyjmie i wrzuci do sałatki!
Odzywa się penis:
-Narzekacie... za każdym razem jak ja urosnę, zakładają mi na głowę, plastikowy worek, wciskają do ciemnego i ciasnego pomieszczenia i uderzają moją głową o ścianę, aż się zerzygam i stracę przytomność.

[ Dodano: 2008-10-15, 23:47 ]
Najnowocześniejszy bank świata, super kozacki sejf. Właściciele postanowili przetestować zabezpieczenia. W tym celu zaprosili najbardziej znanych złodziei świata z Francji, Stanów, Niemiec i dwóch przypadkowych Polaków...Dla każdej ekipy postanowili zgasić światło przed sejfem na pół minuty i jeśli po zapaleniu światła sejf będzie otwarty, ekipa może zabrać zawartość. Pierwsi próbują Francuzi, światło się zapala - nie udało się. Drudzy Amerykanie, światło się zapala - nawet sprzętu nie zdążyli wyjąć. Trzeci Niemcy, światło się zapala - nic...Kolej na Polaków, światło gaśnie, mija pół minuty, próbują zapalić światło - nic, próbują po raz kolejny - nic...Z mroku słychać tylko cichy szept...
- Ku**a Stefan mamy tyle hajsu na cholerę ci jeszcze ta je**na żarówka!

[ Dodano: 2008-10-16, 14:26 ]
Przychodzi mężczyzna do sklepu z zabawkami i chce kupić swojej córce laleczke Barbie. Sprzedawczyni poleca:
-Jest wiele różnych modeli, mamy:
"Barbie w szkole" za 27,95zł.
"Barbie na kempingu" za 27,95zł.
"Barbie imprezowa" za 27,95zł.
"Barbie wychodzi za mąż" za 27,95zł.
"Barbie na zakupach" za 27,95zł.
"Barbie na plaży" za 27,95zł.
oraz "Barbie rozwiedziona" za 527,95zł.
Zaskoczony facet pyta:
-Co proszę??? Co to byl za model na końcu??
-"Barbie rozwiedziona" za 527,95zł.
-Hmmm... dlaczego "Barbie rozwiedziona" kosztuje równe 500zł. więcej????
-No tak... Wie Pan, w zestawie "Barbie rozwiedziona" jest mase dodatków:
-Domek Kena, auto Kena, motocykl Kena, stereo Kena...

[
[ Dodano: 2008-10-16, 14:29 ]
Kowalski podróżuje z teściową i żoną po krajach Bliskiego Wschodu. W jednym z państw, nie znając lokalnych obyczajów, nie zdjął nakrycia głowy przed portretem króla i cała rodzina została schwytana przez policję. Przewidzianą przez prawo karą za ten czyn było 50 batów, ale jako że Kowalscy byli gośćmi potraktowano ich ulgowo i przed wykonaniem wyroku zezwolono na wypowiedzenie jednego życzenia. Pierwsza była żona Kowalskiego, która poprosiła o przywiązanie do tyłka poduszki. Tak też zrobiono, ale że poduszka była mała, Kowalska dostała kilka batów w plecy. Teściowa była sprytniejsza i poprosiła o przywiązanie poduszki do tyłka i pleców. Jej życzenie spełniono i wyszła z opresji cała. Następny był Kowalski.
- Czy mogę mieć dwa życzenia? - zapytał.
Sąd po krótkiej naradzie odpowiedział, że tak.
- Zrozumiałem, że obraziłem waszą królową i zasługuję na karę. By w pełni odkupić moją winę proszę o 100
batów!
Szmer uznania przebiegł po sali.
- A drugie życzenie? - zapytał sędzia.
- Proszę o przywiązanie mi do pleców teściowej.
Ostatnio edytowano 2008-10-17, 01:15 przez zwierzu_1986, łącznie edytowano 1 raz
Im więcej masz na coś czasu, tym większa szansa że nie zdążysz tego zrobić

Avatar użytkownika
darban
Forumowicz
 
Posty: 215
Dołączył(a): 2008-02-19, 21:24
Lokalizacja: Chełmno

przez darban » 2008-10-16, 14:30

chyba nie było:

KODEKS PRAWDZIWEGO KIEROWCY

1. Pamiętaj, ze celem każdego kierowcy jest być pierwszym, cokolwiek to oznacza.
2. Im szybciej przejedziesz na czerwonym świetle, tym mniejsze prawdopodobieństwo, ze ktoś cie stuknie z boku.
3. Włączenie kierunkowskazu ujawnia wszystkim twój zamiar wykonania manewru. Prawdziwy kierowca nigdy tego nie zdradza..
4. Nigdy nie wymuszaj pierwszeństwa, ani nie zajeżdżaj drogi starszemu samochodowi. Tamten gość prawdopodobnie nie ma nic do stracenia.
5. Jeżeli jedziesz lewym pasem bez żadnej możliwości wyprzedzenia auta przed tobą, lub zjechania na prawo a gość z tylu trąbi i błyska światłami, oznacza to, ze ma on dodatkowe możliwości
6. Prędkość w kilometrach/h widniejąca na znakach drogowych jest jedynie wielkością sugerowaną i w żadnym wypadku nie należy jej sztywno stosować
7. Nigdy nie utrzymuj takiego odstępu od poprzedzającego pojazdu, aby mogło tam wjechać inne auto. Nawet jeżeli uważasz ze ten odstęp jest zbyt mały by ktokolwiek mógł się tam wcisnąć, zmniejsz go o polowe.
8. Hamować należy w ostatniej chwili i tak mocno, aby bezwzględnie zadziałał ABS, powodując odprężający masaż stopy. W przypadku aut bez ABS-u ćwiczymy rozciąganie nogi.
9. Nigdy nie podczepiaj się pod karetkę jadącą na sygnale. Z reguły na miejsce przyjedziesz ostatni.
10. Wpuszczając przed siebie auto wyjeżdżające z podporządkowanej, uszczęśliwiasz jednego, a wkurzasz dziesiątki jadących za tobą.
11. Pamiętaj, ze wśród pieszych, których przepuszczasz na pasach lub wysepce tramwajowej może być terrorysta.
12. Zauważ, ze jeżeli zaparkujesz samochód na środku trawnika, na pewno żaden pies nie zrobi w tym miejscu kupy.
13. Jeżeli nie potrafisz prowadzić samochodu jednocześnie nadając SMS-a, jedząc hamburgera, pijąc cole, paląc papierosa i zmieniając CD - nigdy nie zostaniesz sales representative. Kobiety dodatkowo muszą posiąść umiejętność karmienia dzieci piersią podczas jazdy.
14. Blondynka napotkana za kierownica innego pojazdu jest równoważna 100 czarnym kotom przebiegającym drogę
15. Znaki drogowe informujące o niebezpieczeństwie na określonym odcinku drogi pojawiają się zaraz po tym, kiedy przejedziesz już ten odcinek.
16. Wyrzucanie śmieci za okno samochodu urozmaica krajobraz oraz nadaje sens istnieniu służb porządkowych
17. Blondynko - jeżeli w czasie godzin szczytu na skrzyżowaniu, z kratki wentylacyjnej wyjdzie ci pająk - nie panikuj, tylko spokojnie opuść samochód.
18. Inteligentna sygnalizacja drogowa nie jest po to aby ułatwić ci życie, ale po to by pokazać, iż odpowiednie służby są na bieżąco z postępem technicznym.
19. Miej świadomość, ze najlepszy kierowca, to taki, który ma w aucie najgłośniejszy klakson.
20. Pamiętaj, ze zmienne warunki pogodowe nie są w żadnym wypadku powodem dla zmiany powyższych reguł. Są one naturalnym czynnikiem wzrostu gospodarczego w biznesie mechaników samochodowych, lakierników, dilerów oraz w przemyśle medycznym.
Szerokiej drogi!!!

i coś z innej beczki:
Muzułmańskim "bombowym" samobójcom wszyscy się dziwią, wiec przyjrzyjmy się im bliżej, bo właściwie nie ma w tym żądnej tajemnicy:
1. Nie możesz pić piwa, wina ani wódki, wiec odpadają ci wszystkie związane z tym przyjemności: paw, lanie pod budką, knajpy z towarzystwem zalanym w trzy dupy, udane zakrapiane imprezy, sex po pijaku z pierwszą poznaną dziewczyną, ucieczka po wytrzeźwieniu itd.
2. W TV widzisz tylko meczety i duchownych gadających od rzeczy, żadnej piłki nożnej, golfa, tenisa, wyścigów Formuły 1 itp.
3. Nie możesz sobie w ogródku postawić grilla z pieczenią wieprzową doprawioną na ostro, nie wspominając o baterii butelek piwa wokół (patrz pkt.1).
4. Nie możesz w weekend urwać się na ryby, bo co za idiota usiłowałby złowić coś w odległej o 100 km oazie?
5. Zamiast porządnych garniturów lub luzackich jeansów musisz ubierać się w szarą szmatę od stop do głów, a łeb owijać drugą.
6. Jesz tylko jedną ręką, bo druga służy do podcierania (jakby życie nie było dość skomplikowane, to jeszcze brak papieru toaletowego).
7. Karaluchy po obiedzie, u sąsiada pędzą na deser prosto do ciebie, nie ma ani drzwi ani szyb w oknach.
8. Spróbuj się zabawić przy tej muzyce.
9. Chcesz sobie dłużej pospać, a tu codziennie o 5 rano zza okna muezzin drze pysk ze pora na poranna modlitwę.
10. Kobiety chodzą zakutane od góry do dołu w szmaty i za żadną się nie obejrzysz, nie mówiąc o braku tak banalnej przyjemności jak rozebrane na maxa panienki na basenie miejskim.
11. Narzeczoną wybrał Ci ktoś inny i na dodatek ona śmierdzi jak twój osioł, więc w rezultacie nie wiesz, co pieprzysz w ciemnościach.
12. Nie możesz ogolić się rano gwiżdżąc jak skowronek, po czym wziąć prysznica, wiec śmierdzisz jak wielbłąd, z którym dzielisz izbę.
13. Twoja żona też nie może się ogolić ani wziąć prysznica, wiec także śmierdzi (jak dwa wielbłądy), a szczególnie denerwujące są roje znarkotyzowanych much latających za nią systematycznie, co miesiąc.
14. Wielbłąd odmówił posłuszeństwa 300 km od najbliższej oazy, więc żona musiała Cię nieść całą drogę, po czym tez odmówiła posłuszeństwa i odziedziczyłeś po niej cały rój much, więc się nie możesz wyspać...
15. Druga żona, którą znów wybrał Ci ktoś inny, po rozpakowaniu okazała się cierpiącą na ostry syndrom niedopchnięcia 70-latka, na dodatek do złudzenia przypominająca kozę sąsiada..

A nagle ktoś przychodzi, wręcza Ci pakunek i mówi, że jak pociągniesz za ten sznureczek, to wszystko się zmieni!


Wybory ...
... czyli jak w tym trudnym okresie umilić sobie czas...


1. Pozrywaj wszystkie plakaty wyborcze z twojej dzielnicy i powieś je
sobie na ścianie w pokoju gościnnym. Poćwicz rzuty lotkami. Czoło 5
pkt., nos 10 pkt, oko 30 pkt. Politycy Samoobrony punktowani są
podwójnie. Później ze znajomymi możesz urządzić cały turniej.

2. W miejsce pozrywanych plakatów wstaw swoje. Wydrukuj zdjęcie jakiegoś
przystojniaka, wymyśl krótkie hasło wyborcze typu: "Twuj człowiek w Ónii
Eóropejskiej", pochwal się nie spłaconymi kredytami i sukces masz murowany.

3. Odwiedzaj wszystkie festyny organizowane przez kandydatów do
Parlamentu. Wykorzystaj ten czas na skonsumowanie jak największej ilości
darmowych kiełbasek i napojów. Zrób zakład z kolegami, kto zbierze
najwięcej wyborczych baloników.

4. Poproś swoją młodszą siostrą (najlepiej, żeby jeszcze nie miała 18
lat), aby rozprzestrzeniała plotki, jakoby miała romans z tym i z tym
politykiem. Wykorzystaj wszystkie swoje znajomości i zadbaj, aby
wiadomość dotarła do redakcji którejś z poczytnych gazet.

5. W czasie ciszy wyborczej weź ze sobą megafon i w nocy dobrze się
ukryj w krzaczorach, a następnie skrzeczącym głosem zachęcaj do
głosowania na polityka, który ci się najmniej podoba. W razie wpadki do
końca przekonuj, że robiłeś to z jego polecenia.

6. Podczas głosowania z karty wyborczej skreśl wszystkich kandydatów.
Obok każdego z nich napisz, co ci się w nim nie podoba. Ten ma brodawkę,
ten jest kurdupel, tego widziałeś, jak ślinił się z tamtą itd. Na końcu
ozdób kartę szlaczkami, złóż z niej samolot i spróbuj trafić do urny za
pierwszym razem.

7. Udając się do lokalu wyborczego weź ze sobą kumpla. Zamknijcie się w
kabinach do głosowania (w razie ich braku stańcie tak, abyście nie mogli
widzieć swoich kart do głosowania) i zacznijcie grać w statki. Jak się
wam znudzi, możecie rozpocząć grę w kółko i krzyżyk.

8. Ustaw się przed lokalem wyborczym i zapoluj na sąsiadki, które cię
najbardziej denerwują i najwięcej plotkują. Powiedz, że jesteś z PBS-u
(ew. OBOP, CBOS, Pentor) i i prosisz o ich typy wyborcze. Zapewnij o
całkowitej anonimowości ankiety i dodaj, że wśród jej uczestników
rozlosowane zostaną nagrody. Na następny dzień wywieś potajemnie listę z
ich kandydatami na klatce schodowej.

tekst (c) Strzelec & JoeMonster.org

  Poprzednia strona   Następna strona
Posty: 5509   •   Strona 80 z 368   •   1 ... 77, 78, 79, 80, 81, 82, 83 ... 368

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Teraz jest 2026-04-27, 02:48