Humor
Luźno o wszystkim... Tematy w ktorych nikt sie nie odezwal od 30 dni, sa automatycznie usuwane.

Posty: 5509   •   Strona 81 z 368   •   1 ... 78, 79, 80, 81, 82, 83, 84 ... 368
Avatar użytkownika
zwierzu_1986
Forumowicz
 
Posty: 1148
Dołączył(a): 2008-04-19, 20:15
Lokalizacja: Gliwice

przez zwierzu_1986 » 2008-10-16, 14:34

Kowalski podróżuje z teściową i żoną po krajach Bliskiego Wschodu. W jednym z państw, nie znając lokalnych obyczajów, nie zdjął nakrycia głowy przed portretem króla i cała rodzina została schwytana przez policję. Przewidzianą przez prawo karą za ten czyn było 50 batów, ale jako że Kowalscy byli gośćmi potraktowano ich ulgowo i przed wykonaniem wyroku zezwolono na wypowiedzenie jednego życzenia. Pierwsza była żona Kowalskiego, która poprosiła o przywiązanie do tyłka poduszki. Tak też zrobiono, ale że poduszka była mała, Kowalska dostała kilka batów w plecy. Teściowa była sprytniejsza i poprosiła o przywiązanie poduszki do tyłka i pleców. Jej życzenie spełniono i wyszła z opresji cała. Następny był Kowalski.
- Czy mogę mieć dwa życzenia? - zapytał.
Sąd po krótkiej naradzie odpowiedział, że tak.
- Zrozumiałem, że obraziłem waszą królową i zasługuję na karę. By w pełni odkupić moją winę proszę o 100
batów!
Szmer uznania przebiegł po sali.
- A drugie życzenie? - zapytał sędzia.
- Proszę o przywiązanie mi do pleców teściowej.

[[ Dodano: 2008-10-16, 14:36 ]
Politechnika. Egzamin z fizyki. Profesor, który wstał lewą nogą zaczyna
pytać pierwszego delikwenta.
- Jedzie pan autobusem i jest straszliwie gorąco. Co pan zrobi ?
- Otworzę okno.
- Bardzo dobrze - mówi profesor - A teraz proszę wyliczyć jakie zmiany w
aerodynamice autobusu zajdą po otwarciu okna ?
- ?
- Dziękuję panu. Dwója.Następny proszę.
Wchodzi drugi student. Dostaje to samo pytanie, ten sam stopień i
wychodzi.
Po godzinie wynik meczu profesor vs studenci brzmi 9 : 0. Jako 10 wchodzi
śliczna studentka. Profesor pyta :
- Jedzie pani autobusem i jest straszliwie gorąco. Co pani robi ?
- Zdejmuję bluzkę. - odpowiada studentka
- Pani mnie nie zrozumiała. Jest naprawdę bardzo gorąco.
- To jeszcze zdejmuję spódnicę.
- Ale żar jest nie do zniesienia - dalej utrudnia profesor.
- To zdejmuję stanik.
Profesor aż oniemiał z wrażenia a studentka mówi :
- Panie profesorze mogę jeszcze zdjąć majtki ale nawet jakby mnie mieli
wy......ć wszyscy faceci w autobusie to okna nie otworzę.

[ Dodano: 2008-10-16, 14:51 ]
Pewna panienka z tzw. prowincji namiętnie kochała kino. Cały ten filmowy świat kusił tak mocno, że postanowiła zostać aktorką. Nie była zbyt rozgarnięta, więc nie wiedziała jak się do tego zabrać. Ktoś znajomy poradził jej:
- Skontaktuj się z Polańskim, ten podobno lubi pomagać dziewczynom...
Któregoś dnia będąc w Warszawie udała się do Polsatu. Zagubiona wśród wielu ludzi w budynku, nie wiedziała gdzie iść. Korytarzem akurat przechodził jakiś młody facet z wielkim statywem na plecach. Wyglądał na ważnego, więc panna zagaduje:
- Przepraszam pana, bardzo zależy mi na rozmowie z Romanem Polańskim. Czy mógłby mi pan pomóc?
- Dziewczyno, Polański mieszka we Francji i załatwienie takiej rozmowy to co najmniej 300 złotych. Masz tyle!?
Panienka:
- Nie mam żadnych pieniędzy, ale zrobiłabym wszystko aby porozmawiać z panem Polańskim.
- Wszystko??
- Tak... Wszystko!!
Po takim oświadczeniu, facet każe dziewczynie iść za sobą.
Wchodzi do najbliższego pustego pokoju i mówi do niej:
- Zamknij drzwi i chodź tu.
Zrobiła to co powiedział. A on wtedy:
- Klękaj na kolana i otwórz ten zasuwak. Otworzyła.
- Wyjmij to co tam jest.
Wyjęła, trzymąjąc rzecz w obu rekach. Wtedy facet powiedział:
- Dobra, zaczynaj.
Dziewczyna zbliża usta i cichutko:
- Halo... Pan Roman???

[ Dodano: 2008-10-16, 14:55 ]
Chlopak odprowadza swoja dziewczyne do domu po imprezie. Kiedy dochodza do klatki, facet czuje sie na wygranej pozycji, podpiera sie dlonia o sciane i mowi do dziewczyny:
- Kochanie, a gdybys mi tak zrobila laseczke...
- Tutaj? jestes nienormalny.
- Noooo, tak szybciuko, nic sie nie stanie...
- Nie! a jak wyjdzie ktos z rodziny wyrzucic smieci, albo jakis sasiad i mnie rozpozna...
- Ale to tylko "laska", nic wiecej... kobieto...
- Nie, a jak ktos bedzie wychodzil...
- No dawaj nie badz taka...
- Powiedzialam ci ze nie i koniec!
- No wez, tu sie schylisz i nikt cie nie zobaczy, glupia.
-nie!
W tym momencie pojawia sie siostra dziewczyny. w koszuli nocnej, rozczochrana i mowi:
- Tata mowi ze juz wyrzucilismy smieci i masz mu zrobic tą laskę do cholery, a jak nie to ja mu zrobie. a jak nie, to tata mowi, ze zejdzie i mu zrobi, tylko niech zdejmie reke z tego domofonu bo jest kurna 3 rano

[ Dodano: 2008-10-17, 01:04 ]
Archeologom udało się całkowicie odszyfrować napis na płytach darowanych Mojżeszowi. Okazało się, że przykazanie było tylko jedno:
"Nie z czasownikami pisze się osobno. Na przykład: nie zabijaj, nie kradnij, nie cudzołóż, itd."

[ Dodano: 2008-10-17, 01:05 ]
Na lekcji biologii nauczycielka mówi:
- Pamiętajcie, dzieci, że nie wolno całować kotków ani piesków, bo od tego mogą się przenosić różne groźne zarazki. A może ktoś z was ma na to przykład?
Zgłasza się Jasio:
- Ja mam, proszę pani. Moja ciocia całowała raz kotka.
- I co?
- No i zdechł.

[ Dodano: 2008-10-17, 01:06 ]
Dwie gospodynie stoja przy pralce:
- Jadzka, ale tak miedzy nami... anal juz probowalas?
- Nieee, zadowolona jestem z Dosi...

[ Dodano: 2008-10-17, 01:07 ]
Sluchaj stary! Wczoraj jak jechalem z Twoja zona samochodem, to opowiedziala mi taki dowcip, że spadlem z lozka.

[ Dodano: 2008-10-17, 01:08 ]
Przychodzi krasnoludek do apteki:
-Poproszę APAP.
-Zapakować?
-Nie, poturlam sobie.

[ Dodano: 2008-10-17, 01:08 ]
Lecą 2 bociany. Jeden mówi do drugiego:
-Mam wrażenie, że przez całą drogę ci stoi.
-Co się dziwisz, skoro latasz jak c***pa...

[ Dodano: 2008-10-17, 01:09 ]
Pewna para w średnim wieku z północnej części USA zatęskniła w środku mroźnej zimy do ciepła i zdecydowała się pojechać na dół, na Florydę, i zamieszkać w hotelu, w którym spędziła noc poślubną 20 lat wcześniej. Mąż miał dłuższy urlop, pojechał więc o dzień wcześniej. Po zameldowaniu się w recepcji odkrył, że w pokoju jest komputer i postanowił wysłać maila do żony. Niestety omylił się o jedną literę. Mail znalazł się w ten sposób w Houston u wdowy po pastorze, która wróciła właśnie do domu z pogrzebu męża i chciała sprawdzić, czy na poczcie elektronicznej są jakieś kondolencje od rodziny i przyjaciół. Jej syn znalazł ją zemdloną przed komputerem i przeczytał na ekranie:
Do: Moja ukochana żona
Temat: Jestem już na miejscu.
Wiem, że jesteś zdziwiona otrzymaniem wiadomości ode mnie. Teraz mają tu komputery i wolno wysłać maile do najbliższych. Właśnie zameldowałem się. Wszystko jest przygotowane na twoje przybycie jutro. Cieszę się na spotkanie. Mam nadzieję, że twoja podróż będzie równie bezproblemowa, jak moja. PS: Tu na dole jest naprawdę gorąco".

[ Dodano: 2008-10-17, 01:12 ]
Pijani studenci pytają się taksówkarza:
-Podwiezie nas pan pod uniwersytet za dychę?
-Czyście powariowali? Nie opłaca mi się!
-A za trzy,cztery?
-No dobra wsiadajcie.
Na miejscu jeden ze studentów wstaje i mówi:
-No chłopaki trzy-czte-ry:
-DZĘKUJEMY!

[ Dodano: 2008-10-17, 01:18 ]
Generał odwiedził stacjonującą na skraju pustyni jednostkę wojskową. Szczegółowo wypytywał żołnierzy jak radzą sobie w takich bardzo niegościnnych okolicach. W końcu zagadnął ich też jak rozwiązują problem braku kobiet. Żołnierze trochę się zmieszali, po czym jeden powiedział:
- Panie generale, mamy tu jedną taką starą wielbłądzicę.
- I co?
- No, - żołnierz był coraz bardziej zmieszany. - I ona pomaga nam rozwiązać problem braku kobiet...
- A gdzie ją macie, tę wielbłądzicę?
- O tu - w tym namiocie - żołnierz pokazał gdzie.
Generał wszedł do namiotu. Nie wychodził jakiś czas, w końcu się pojawił i poprawiając spodnie powiedział:
- No, rzeczywiście niezła ta wasza wielbłądzica.
- Prawda? - powiedział jeden z żołnierzy - codziennie jeździmy na niej do pobliskiego miasteczka, gdzie jest pełno świetnych i tanich dziewczyn...

[ Dodano: 2008-10-17, 01:19 ]
Rozmawia dwóch informatyków:
- Wiesz, wczoraj moja babcia miała urodziny
- Tak? A ile skończyła lat?
- 64.
- No proszę, taka ładna okrągła rocznica

[ Dodano: 2008-10-17, 01:20 ]
Rozbił się okręt.
Na bezludnej wyspie wylądowało 50 facetów i 1 kobieta.
Po miesiącu kobieta mówi:
- Dosyć tych świństw! - i popełniła samobójstwo.
Po trzydziestu dniach zebrali się faceci i zadecydowali:
- Dosyć tych świństw! Trzeba ją pochować.
Mija następne 30 dni. Faceci podejmują decyzje:
- Dosyć tych świństw! Wykopujemy ją z powrotem.

[ Dodano: 2008-10-17, 01:26 ]
Jaki jest szczyt zaufania?
-Jak dwóch kanibali robi sobie laskę!

[ Dodano: 2008-10-17, 01:27 ]
Po męczącym dniu, spracowany pszczelarz kładzie się do łóżka.
Po chwili dobiega go głos żony:
-Kochanie, pobzykamy się?
Pszczelarz lekko poirytowany:
- A jebnąć Ci?!!

[ Dodano: 2008-10-17, 01:28 ]
Jasiu odwiedza Małgosię pod nieobecność babci. Pod wpływem
Romantycznej chwili zaczęli się kochać w kuchni. Po udanym sexie poszli do
pokoju Małgosi I wspominają, jak fajnie było. Niestety w kuchni
zostawili prezerwatywę. Po 2 godzinach wraca babcia I wpada do pokoju
Małgosi trzymając w ręku prezerwatywę I woła:
-Pasztecik to się zjadło, a flaczek babcia musiała wylizać!

[ Dodano: 2008-10-17, 01:30 ]
Rozmowa na pierwszej randce:
- Masz jakieś nałogi?
- Nie...
- A jakieś hobby?
- Lubię rośliny.
- O a jakie ?
- Chmiel, tytoń, konopie.

[ Dodano: 2008-10-17, 01:32 ]
W pierwszej klasie szkoły podstawowej na warszawskiej Pradze podczas lekcji
pani pyta dzieci:
-Jakie dźwięki wydaje krowa??
Małgosia podnosi rękę:
-Muuuuuu,proszę pani.
-Bardzo dobrze,Gosiu a jaki dźwięk wydają koty??
Grześ podnosi rękę.
-Miauuuuu,proszę pani.
-Bardzo dobrze Grzesiu,bardzo dobrze.
-A jaki dźwięk wydają psy??
Jaś podnosi rękę.
-No Jasiu powiedź-zachęca pani.
-Na ziemię skurw****, ręce na głowę i szeroko nogi!!

[ Dodano: 2008-10-17, 01:34 ]
Facet, który przyszedł do fryzjera i zamówił golenie, skarży się, że ostatnio na policzkach pozostały mu kępki zarostu. Fryzjer odpowiada, że ma sposób na dokładniejsze golenie i wyciąga z szuflady drewnianą kulkę. Każe ją facetowi włożyć w usta i rzeczywiście, perfekcyjnie goli napreżoną w ten sposób skórę policzków.
Zadowolony z efektu klient płaci za usługę i szykując się do wyjścia pyta:
- A co by się stało, gdybym przez przypadek połknął tę kulkę?
- Nic strasznego - uspokoił go fryzjer - przyniósłby pan ją jutro. A bo to mało razy się tak już zdarzyło?

[ Dodano: 2008-10-17, 01:34 ]
Dziadek parkuje starego rzęchowatego maluszka pod sejmem.
Wyskakuje ochroniarz:
- Panie, zjeżdżaj pan stąd! To jest sejm, tu się kręcą posłowie i senatorowie! Dziadek na to: - Ja się nie boję, mam alarm.

[ Dodano: 2008-10-17, 01:37 ]
Pewne amerykańskie małżeństwo, w którym mężczyzna nie mógł niestety mieć dzieci, postanowiło skorzystać z usług tzw. zastępczego ojca. Po dokonaniu wszelkich niezbędnych ustaleń i formalności małżonek wyszedł na golfa, zostawiając żonę w oczekiwaniu na przybycie "specjalisty".
Przypadek sprawił, że w tym samym dniu w miasteczku zjawił się objazdowy fotograf, specjalizujący się w zdjęciach dzieci. Zadzwonił do drzwi w nadziei na zarobek.
- Dzień dobry, madame, ja jestem...
- Ależ wiem, oczekiwałam pana - odpowiada kobieta i prowadzi go do środka.
- Ooo, doprawdy? - zdziwił się fotograf. - Ja, widzi pani, specjalizuję się w dzieciach...
- Wspaniale, właśnie o to chodziło mężowi i mnie. - mówi kobieta i po chwili pyta spłoniona z emocji: - To gdzie zaczniemy?
- No cóż - odpowiada fotograf - myślę, że może pani zdać się zupełnie na mnie. Mam duże doświadczenie. Z reguły zaczynam w kąpieli, tak ze dwa - trzy razy, później zwykle ze dwie pozycje na kanapie, w fotelu i z pewnością parę w łóżku. Nieraz doskonałe efekty osiąga się na dywanie w salonie... Naprawdę można się wyluzować...
"Dywan w salonie..." - Myśli kobieta. - "Nic dziwnego, że mnie i Harry'emu nic nie wychodziło."
- Droga pani, nie mogę gwarantować, że każde będzie udane. - kontynuuje fotograf. - Ale jeżeli wypróbuje się kilkanaście pozycji, jeżeli strzelę z sześciu - siedmiu różnych kątów, wówczas jestem pewien, że będzie pani zadowolona z rezultatu...
Kobieta z wrażenia zaczęła wachlować się gazetą, a facet nawija dalej:
- Musi się pani również liczyć z tym, że w tym zawodzie, podczas roboty, człowiek cały czas jest w ruchu. Kręcę się tu i tam, wchodzę i wychodzę nieraz kilkanaście razy w ciągu minuty, ale proszę mi wierzyć, że rezultaty mojej pracy rzadko zawodzą oczekiwania...
Kobieta usiadła przy otwartym oknie, spocona z wrażenia...
- Ha! A żeby pani widziała, jak wspaniale wyszły mi pewne bliźniaki!
Zwłaszcza biorąc pod uwagę trudności, jakie ich matka robiła mi przy współpracy...
- Taka była trudna? - spytała mdlejącym głosem kobieta.
- Straszliwie... Żeby uczciwie zrobić robotę, musieliśmy pójść do parku. Ale był cyrk! Ludzie tłoczyli się dookoła ze wszystkich stron, żeby zobaczyć mnie w akcji... TRZY GODZINY! Proszę sobie tylko wyobrazić: TRZY GODZINY ciężkiej fizycznej pracy! Matka cały czas się darła i jęczała tak głośno, że z trudem mogłem się skoncentrować. W końcu musiałem się spieszyć, bo zaczynało się robić ciemno. Ale naprawdę się wkurzyłem, kiedy wiewiórki zaczęły mi obgryzać sprzęt...
- Sprzęt... - głos kobiety był ledwo słyszalny. - Chce pan powiedzieć, że wiewiórki naprawdę obgryzły panu... khem.. sprzęt..?
- Hehehe, a skądże, połamałyby sobie zęby, twardy jest jak hartowana stal...
No cóż, jestem gotów, rozstawię tylko statyw i możemy się zabierać do roboty.
- STATYW ?
- No a jakże, musze na czymś oprzeć tę armatę, za ciężka jest, żeby ją stale nosić... Proszę pani! Proszę pani!!!
Jasna cholera, ZEMDLAŁA!!!!
Ostatnio edytowano 2008-10-16, 14:56 przez zwierzu_1986, łącznie edytowano 1 raz
Im więcej masz na coś czasu, tym większa szansa że nie zdążysz tego zrobić

Avatar użytkownika
darban
Forumowicz
 
Posty: 215
Dołączył(a): 2008-02-19, 21:24
Lokalizacja: Chełmno

przez darban » 2008-10-17, 15:18

Prawa fizyki obowiązujące w kreskówkach

Prawo I.
Każde ciało zawieszone w przestrzeni pozostaje w tym stanie aż do chwili uświadomienia sobie swego położenia.
Kaczor Duffy, nie zauważając końca łączki, przekracza skraj urwiska. Spaceruje przez chwile w powietrzu, mrucząc do siebie nonszalancko. Po pewnej chwili patrzy w dół. Od tego momentu zaczyna działać pokrewne do powyższego prawo ciążenia z g=100 m/s2.

Prawo II.
Każde ciało znajdujące się w ruchu przemieszcza się aż do momentu nagłego zetknięcia się innym ciałem stałym. Bez względu na to, czy została wystrzelona z armaty, czy porusza się w szaleńczym biegu, postać z kreskówki tak zdecydowanie utrzymuje swoją prędkość, że tylko słup telefoniczny lub olbrzymi głaz jest w stanie zahamować jej ruch postępowy. Sir Izaak Newton określił ten rodzaj nagłej zmiany pędu jako "fenomen gamonia".

Prawo III.
Każde ciało, po przemieszczeniu się przez ośrodek o wysokiej gęstości, powoduje ubytek w masie tego ośrodka równy obwodowi sylwetki ciała.
Określane także mianem "przejścia sylwetkowego", zjawisko to dotyczy głównie ofiar wybuchów lub tchórzliwych panikarzy tak zdeterminowanych do ucieczki, że czynią to wprost przez ścianę, pozostawiając w niej otwór jak wycięty przez matrycę. Strach przed odorem skunksa lub przymusowym ożenkiem jest zwykle katalizatorem dla tego typu zjawiska.

Prawo IV.

Czas potrzebny do przemieszczenia dowolnego obiektu o dwadzieścia pięter w dól jest większy lub równy czasowi niezbędnemu postaci, która spowodowała przemieszczanie obiektu, na zbiegnięcie dwudziestu pięter po krętych schodach i przeprowadzenie próby bezpiecznego schwytania spadającego obiektu.
Obiekt zawsze ma bezcenną wartość, próba zawsze jest nieudana.

Prawo V.
Uczucie strachu neutralizuje wszelkie prawa ciążenia.
Siły psychiczne większości postaci są wystarczające do wprawienia tych postaci w ruch o kierunku przeciwnym do siły ciążenia. Niespodziewany hałas lub groźny zamiar filmowego przeciwnika indukuje ruch postaci pionowo w górę, zwykle w kierunku żyrandola, szczytu drzewa lub masztu. Efektem potęgującym to zjawisko jest brak kontaktu stóp postaci lub kół jego auta z powierzchnią ziemi w chwili rozpoczynania ruchu pionowego.

Prawo VI.
W miarę wzrostu momentu pędu obiektu, obiekt może się pojawiać w różnych miejscach niemal jednocześnie.
Prawo to ma zastosowanie przede wszystkim w tzw. "walkach skłębionych", w czasie których głowa walczącej postaci wychyla się z tumanu kurzu w kilku miejscach jednocześnie. Prawo działa także dla obiektów wirujących, w szczególności zaś duszonych. Postać, która została z wielką siła kopnięta w tylną część ciała podlega dodatkowo prawu autoreplikacji, działającego jednak tylko przy dostatecznie szaleńczych pędach, pozwalającego na osiągnięcie zadanej prędkości poprzez kolejne rykoszety o ściany pomieszczenia.

Prawo VII.
Tylko pewne typy postaci mogą przejść przez namalowane na ścianie atrapy drzwi - inne nie.
Te trójwymiarowe sztuczki malarskie robią sporo zamieszania, jednak jedno jest wiadome: ktokolwiek namaluje taką atrapę drzwi na ścianie dla zmylenia przeciwnika, nie będzie mógł za swym przeciwnikiem podążyć do tej, teoretycznej przecież, przestrzeni. Każda próba przeniknięcia przez atrapę drzwi kończy się dla malarza niechybnym rozpłaszczeniem się na ścianie.
Ale, ostatecznie, jest to przecież problem sztuki, nie nauki.

Prawo VIII.

Każda zmiana statusu kociej materii jest jedynie chwilowa.
Koty w kreskówkach mogą zginąć więcej razy, niż wynikałoby to z tradycyjnych dziewięciu żyć, jakimi zwykle dysponują. Mogą one ulec rozerwaniu, poszatkowaniu, sprasowaniu, zmiażdżeniu, skręceniu, czy rozczłonkowaniu, ale nie mogą ulec całkowitemu zniszczeniu. Po zrobieniu kilku min niewiniątka, znowu się dopompowują, wydłużają, scalają, utrwalają.
Wniosek: kot zawsze przyjmuje kształt pojemnika, w którym przebywa.

Prawo IX.
Kowadło zawsze opada najwolniej.

Prawo X.
Każda zemsta indukuje rewanż o tej samej sile lecz przeciwnym zwrocie.
Jest to jedyne prawo kreskówek, które działa także w świecie rzeczywistym. To jest powód, dla którego wolimy oglądać efekty działania tego prawa raczej w stosunku do Kaczora Donalda.

Uzupełnienie A.
Ostro zakończone obiekty wprawiają postać w ruch przeciwny do siły ciążenia.
Postać, ukłuta (zwykle w pośladki) ostro zakończonym przedmiotem (zwykle szpilką), ignoruje siłę ciążenia, wprawiając się w ruch pionowy skierowany ku górze, z olbrzymią zwykle prędkością.

Uzupełnienie B.
Na użytek ulubionych postaci prawa materialne w stosunku do obiektów stają się względne.
Ulubione przez widzów postaci, mogą siłą swojej woli powodować materializację nieistniejących dotychczas obiektów, które ukazują się wtedy za ich plecami. Na przykład Struś Pędziwiatr, dla bezgłosowej ekspresji swoich stanów emocjonalnych, może materializować znaki interpunkcyjne.

Uzupełnienie C.
Materiały wybuchowe nie mogą powodować poważnych obrażeń.
Skutkują one jedynie chwilową zmianą wyglądu postaci na bardziej czarną i dymiącą.

Uzupełnienie D.
Siła ciążenia jest fenomenem falowym - skutkiem działania wolno propagującej fali o długim okresie.
Zjawisko to można zaobserwować tuż przed upadkiem np. psa z dużej wysokości. Najpierw siła ciążenia działa na jego nogi, które wydłużają się w kierunku ziemi. Potem, kiedy grawitacja dosięga dalej, tułów zaczyna się przemieszczać w dół, powodując nienaturalne wydłużenie szyi. Kiedy siła ciążenia dociera do głowy, również i ona zaczyna opadać, a ciało psa powraca do swoich normalnych proporcji.
Oczywiście do momentu zetknięcia się z ziemią.



Z PAMIĘTNIKA POSŁA

Poniedziałek
Znów do roboty... Zaledwie zakończyła się poprzednia sesja parlamentu, pamiętam, śpiewaliśmy kolędy i dawaliśmy sobie podarunki pod choinkę, a tu znów już trzeba do roboty. Dzieciaki się śmieją, bo akurat zaczynają się im wakacje a ja muszę kisić się w ławce. No ale nic, trzeba przecierpieć te dwa albo i trzy tygodnie. Chyba wystąpię o dodatek za pracę w nadgodzinach. Kto to widział tyle tyrać.

Wtorek
Jak gorąco! Odparzyłem sobie pośladki o ławę. Wkurzyło mnie to i rzuciłem pomysł strajku. Oflagowaliśmy się, założyliśmy Poselski Komitet Strajkowy i ogłosiliśmy listę 22 postulatów, bez spełnienia których nie przerwiemy strajku. W razie niespełnienia postulatów zagroziliśmy głodówką rotacyjną, tzn. głodować będą po kolei wszyscy posłowie w godzinach 8-8.15 rano i 02-02.30 w nocy, oraz wszyscy w przerwach między posiłkami. Ci z ZCHN głosowali "za", bo w starszym wieku dobrze jest się czasem przegłodzić, ale pod warunkiem żeby głodówkę nazwać postem, bo poszczenie jest jak najbardziej zgodne z wartościami chrześcijańskimi.

Środa
Zachorował kolega z naszego klubu. Mówiłem mu, że langusty z kawiorem nie popija się litrem koniaku! Wysłaliśmy mu życzenia do szpitala: "Drogi kolego, życzymy szybkiego powrotu do zdrowia. 34 za, 5 przeciw, 2 się wstrzymało".

Czwartek
Wczoraj na balandze doszliśmy do wniosku, że właściwie zapomnieliśmy o jeszcze jednym postulacie: Żądamy podwyżki diet do przeciętnej płacy kongresmana i wypłaty jej w dolarach. Fuck! Okazało się, że kongresman zarabia mniej niż my. Wycofaliśmy postulat i nagłośniliśmy to jako wyraz naszej troski o społeczeństwo i jako przykład skromnych wymagań materialnych parlamentu.

Piątek
Kupili mi Mercedesa 500. Moi wyborcy przestaną się wstydzić, że jeżdżę jakimś marnym BMW.

Sobota
Obudziłem się zlany potem, ale po chwili okazało się, że to tylko sen. Nadal mam przy sobie - jak każdy mężczyzna - narzędzie gwałtu. Ufff.

Niedziela
Pod oknami wrzeszczeli rolnicy albo nauczyciele. Jeden motłoch, [czlonek meski] z nim. Przeszkadzają w mszy i nie usłyszałem kto załapie się na kolejną wycieczkę do Rzymu z prezydentem. Wedle listy z naszej partii powinien jechać teraz szwagier ciotki mojego szofera, ale jak znam życie to pojedzie znów stryjenka wuja tego elektryka od maszynki do głosowania. Facet powiedział, że albo ją poślemy albo przestanie dodawać nam głosów.

Poniedziałek
Po paru piwkach jechałem sobie środkiem chodnika (przecież nie pojadę ulicą, bo o wypadek nietrudno) i jakiś palant potrącił mego Merca. Rodzinę ofiary obciążono kosztami naprawy.

Wtorek
Spotkanie z wyborcami. Obiecałem emerytom po 130 milionów renty. Bili brawo. Potem nazwałem prezydenta agentem. Bili brawo. Potem rzuciłem hasło "precz z żydostwem". Bili brawo. Potem powiedziałem, że solidaryzuję się z nimi, bo też zarabiam zaledwie 20 milionów. Bili - ale mnie. Okazało się, że oni wprawdzie zarabiają 20 mln lecz rocznie. Muszę uważniej czytać notatki jakie mi robią w biurze.

Środa
Zgłosiłem votum nieufności w stosunku do rządu. Na szczęście koledzy powiedzieli mi, że pięć dni temu obaliliśmy tamten rząd i teraz jestem wicepremierem. Nawet nie wiedziałem. Powiedziałem, że się pomyliłem. I tak wszyscy spali.

Czwartek
Dzisiaj głosowaliśmy nad jakąś ustawą czy podatkiem; nie pamiętam. Czytałem sobie "NIE" i nagle widzę, że kamerzysta usiłuje sfilmować jak ktoś obok mnie głosuje na dwie ręce i jedną stopę. A to sukinsyn! Kamerzysta. Usiłuje manipulować opinią publiczną. Wezwałem i opieprzyłem. Jej, jak ja to lubię!

Piątek
Prezydent zrobił aluzję, że już dawno nie całowaliśmy go w dupę. Powiedział - bezczelny - że jakby co, to rozwali ten cały parlament siekierą. Cham ze słomą w butach. Nie pomyślał, że musiałbym wtedy wrócić do tej kanciapy na budowie i dalej robić za stróża nocnego.

Sobota
Zawiązaliśmy koalicję. Ja i ta blondyna z KPN... czy może z PSL? Cholera ją wie. Szybko uzgodniliśmy wspólny punkt widzenia i znaleźliśmy płaszczyznę porozumienia. Ruchy frykcyjne... pfu, frakcyjne, odchodziły aż dudniło. Ona trochę narzekała, że obtarła sobie kolana na klęczniku, gdy ładowałem ją od tyłu, ale co tam, dla dobra Polski można pocierpieć. Miło było, ale potem okazało się, że to komunistka! Jak Bozię kocham! W środku była całkiem różowa, a miejscami nawet czerwona! Zdekomunizowałem ją przez okno.

Niedziela
Grałem w karty z szefem klubu bezpartyjnych katolików, albo niekatolickich partyjnych. Nigdy się nie mogę w tym połapać. Wygrałem dwa etaty wice wojewody (koledzy się ucieszą!), 15-minutowe "okienko" w TV zaraz przed "Kołem Fortuny", podróż z prezydentem do Gwadelupy i służbową hondę accord, ale starą, bo ma już pół roku i 10,000 na liczniku. Będzie dla szwagra, bo pieni się, że ma posła w rodzinie i nawet nie jest jeszcze ambasadorem. Tamtemu łyso było, więc dałem mu potem wygrać w tym głosowaniu nad budżetem. Zabrano emerytom połowę szmalu i podniesiono podatki do 95% Niezły interes zrobiłem, może nie?

Poniedziałek
Łotr! Sukinsyn bez czci i sumienia! Ta honda ma 35.000 na liczniku i popielniczkę pełną petów; a co gorsza prezydent odwołał wizytę w Gwadelupie, o czym wcześniej nie wiedziałem. Jakże pazerni i nieuczciwi bywają niektórzy nasi wybrańcy społeczeństwa.

Wtorek
Ciekawa inicjatywa. Zgłoszono projekt by tytuły senatora i posła przechodziły z ojca na syna. Oczywiście ślubnego. Hmmm, trzeba to przemyśleć. Jak by to ładnie nazwać, żeby ten motłoch się nie pienił... "proces płynnej sukcesji władzy"... nie, to jeszcze nie to. Ale poczekamy, poczekamy, nie ma co się śpieszyć...

Środa
Zadzwoniłem na posterunek i dla żartu powiedziałem, że w kiblu jest bomba. Ile było radości i zamieszania! A przy okazji wydało się, że Moczulski nosi damskie majtki w kwiatki z czarną koronką i podwiązki. Tylko dlaczego na szyi?

Czwartek
Dziś zatrzymał mnie policjant, bo podobno przejechałem światła albo przechodnia. Dobrze, że mi zwrócili uwagę koledzy, bo wlókłbym tego gościa aż pod sam Sejm. Powiedziałem policjantowi, że nie mam do niego urazy i raczej go nie wywalę z roboty. Czasem trzeba zdobyć się na jakiś wielkoduszny gest.

Piątek
Boże jak nudno! Graliśmy w pingponga i w okręty, a później w chowanego i berka. Potem niestety włączono kamery i trzeba było siedzieć w ławach i udawać, że się słucha. A gość na ambonie, pardon, mównicy, udawał, że wie o czym mówi.

Sobota
Ciężki kac.

Niedziela
Klin klinem!

Niedziela
O Jezu?! Cały tydzień piłem?!

Poniedziałek
Przypomniało się nam, że strajkujemy. Postanowiliśmy nasze postulaty złożyć prymasowi albo prezydentowi. Niestety prymas akurat wyjechał do Rzymu. Na szczęście prezydent właśnie wrócił z Rzymu, więc daliśmy mu nasze żądania. Stasiu umie pisać, więc wykaligrafował je na kawałku papieru. Lech podziękował i zawinął sobie w niego śledzika. Ale powiedział, że mu Wachowski poczyta, bo umie, a nawet lubi.

Wtorek
O kurczę! Przeczytał! Powiedział, że się w pełni z nami zgadza, przyłącza do strajku i staje na jego czele. Chce tylko żebyśmy ustawili mu jakiś płotek, przez który sobie poskacze dla formy. Tylko niewysoki. No i musi by ksiądz Cybula, albo jeszcze lepiej śledzik z Cybulą i pół literka.

Środa
Czasowo zawiesiłem strajk, bo mi wątroba strasznie łupie. Do cholery z taką głodówką! Ileż można "przyjmować tylko płyny". Jak tu pić bez zagrychy?!

Czwartek
Wstaliśmy wszyscy w złym humorze. Te gnoje cała noc wyły pod hotelem. Kapitalizm im się nie podoba! We łbach się im przewraca. Ale my im pokażemy! Zebraliśmy się, i raz - dwa - zgłosiliśmy wotum nieufności wobec społeczeństwa, rozwiązaliśmy je i wybraliśmy sobie nowe. Teraz można żyć!



Zdania, których nie chciałbyś usłyszeć leżąc na stole operacyjnym

Lepiej to gdzieś schowajcie, przyda się do autopsji.
Niech któs zawoła sprzątaczkę ze szmatą do podłogi i wiadrem.
Przyjmij tą ofiarę, o Wielki Panie Ciemności!
Burek! Burek, wracaj i oddaj to, co zabrałeś!
Chwilkę, jeśli to jest śledziona, to co ja trzymam w ręce?
Eeee... podaj mi to tam, no... to coś...
O nie! Zgubiłem mojego Rolexa!
Ups! Ktoś już kiedyś przeżył 500ml diapaminy?
Cholera, znowu zgasło światło!
Wiecie, na nerkach można zrobić niezły interes. Patrzcie, ten facet ma dwie!
Niech wszyscy się cofną! Zgubiłem szkła kontaktowe!
Możesz zatrzymać to coś? Jak tak pulsuje, to nie mogę się skoncentrować.
A to co tu robi?
Nie cierpię jak pacjentowi czegoś brakuje.
Fajne to było! A możesz teraz tak zrobić, żeby podskoczyła mu noga?
Szkoda, że zapomniałem okularów.
Słuchajcie, to będzie dla nas wszystkich bardzo ciekawe doświadczenie.
Sterylny, sterylny... podłoga jest czysta, to do roboty.
Co to znaczy że on nie przyszedł tu na zmianę płci?
Ktoś widział gdzie położyłem skalpel?
A teraz usuwamy mózg podmiotu i umieszczamy go w ciele małpy.
Dobrze, zrób teraz zdjęcie z tej strony. To naprawdę niezły wybryk natury.
Ten pacjent ma już kilkoro dzieci, prawda?
Siostro, czy ten pacjent podpisał zgodę na pobranie organów?
Nie martw się. Na moje oko jest dostatecznie ostry.
Co masz na myśli mówiąc "Chcę się rozwieść"?
To zaraz wybuchnie! Kryć się!
Pali się! Uciekajmy!
Kurde, ktoś wyrwał 47. stronę podręcznika!
Popatrz, ma takie same wyniki jak ten nieszczęśnik z wczoraj...

Avatar użytkownika
zwierzu_1986
Forumowicz
 
Posty: 1148
Dołączył(a): 2008-04-19, 20:15
Lokalizacja: Gliwice

przez zwierzu_1986 » 2008-10-17, 21:18

Rozmawia turysta z bacą i przechwalają się bez przerwy.
turysta mówi:
-powiecie baco, CHRZĄSZCZ BRZMI W TRZCINIE??
baca na to:
-a co bych nie pedział, HROBOK BURCY W TROWIE. ;)

[ Dodano: 2008-10-17, 21:20 ]
Co to jest, 3-ech pedałów idących gęsiego??
Są to urodziny tego co jest w środku

[ Dodano: 2008-10-17, 21:31 ]
zaslyszane na innych forach samochodowych

Lamborghini Forum:
Powietrze swiszcze pod uszczelkami szyb przy 330 km/h, czy to normalne?!

Fiat Forum:
Halo? Jest ktos jeszcze na tym forum?

MX-5 Forum:
Jakis bydlak w VW Touaregu przejechal dzisiaj nade mna ! .

Porsche-Cayenne-Forum:
zuzycie paliwa ponizej 40L/100km - czyzby cos z motorem sie dzialo?

Smart Forum:
wbudowalem motor od kosiarki: wreszcie wiecej koni pod maska!

Camaro Forum:
Moja przyjaciolka puscila sie z moim bratem i jego przyjaciolka.czy
powinienem ich zabic za to ?

Mustang Forum:
jakis dupek w Civicu probowal mnie dzis wyprzedzic!

Civic Forum:
jakis dupek probowal mnie dzis Mustangiem wyprzedzic.

Mazda MX-5 Forum:
czy wlasciwie nie jest glupio jezdzic babskim autem ?

Viper-Forum:
Wessalo mi smarta do kolektora wlotowego ,jak go wyciagnac?

Seat Marbella Forum:
He he dzisiaj dogonilem ciezarowke!!!

Honda-Forum:
moja Integra przestaje na 9000 obrotow,czyzby cos z motorem ?

Hummer Forum:
Zgialem sobie zderzak,10 zabitych i 24 rannych.Czy musze kupowac lakier
u Dealera ,bo musze do niego jechac 25 kilometrow ,to bedzie jakies 35
litrow paliwa?

Bentley Forum
Uzylem dzis popielniczki,gdzie dostane nowa?

Pontiac Fiero forum
kupilem sobie wlasnie nowy kombinezon ognioodporny.....

Cadillac forum
wczoraj bylem na bingo i nie moglem tylem zaparkowac.

Chevy Suburban Forum
kiedy potanieje benzyna?

Honda Accord forum
Mama dala mi wlasnie to auto.Gdzie dostane tanie 18 calowe aluski ?

Porsche forum
zlapalem wlasnie kapcia,czy lepiej oddac auto w rozliczeniu ,czy
sprzedawac na wlasna reke ?

Jaguar forum
czy to zamowienie zbiorowe na karbonowa deske rozdzielcza jeszcze aktualne?

Ford 2.3 forum
Pomocy ! wymienilem juz wszystko i dalej nie startuje!

Jaguar Forum
Gdzie wbudowac dodatkowy zbiornik oleju,aby wyrownac braki z powodu
wyciekow ?

Twingo-Forum
Brewki z prawdziwego konskiego wlosia (Zdjecia)

Fiat-Forum
czy poza warsztatem jest jeszcze jakis inny swiat ?

Lexus-Forum
Gdzie dostane tylne swiatla w stylu VW?

Renault-Forum:
Odsprzedam karte miesieczna na autobus.Samochod naprawili wczesniej niz
oczekiwalem

Honda CRX Forum:
Pomocy ,jak sie otwiera pasy bezpieczenstwa ? konczy mi sie prad w
notebooku....

TDI Forum
Pomocy ,sportowy wydech nie daje odpowiedniego dzwieku

Bora Forum
Kto ma numery czesci od Passata ,co pasuje ?

Golf Forum
Pasuje W8 Motor do 1,6?

Polo Forum
wreszcie skrocilem sprezyny zawieszenia, ale mikrofon w McDrive teraz za
wysoko!

Audi A6 TDI-Forum
Gdzie jest wlew paliwa?

VW-Forum
Jak zrobic mojego Polo 1.0 zeby byl glosniejszy?

Audi A8 Forum:
Gdzie naprawiaja Rolexy?

Opel Forum:
moja corsa nie rdzewieje (NAPRAWDE) (Temat zablokowany przez admina).

Opel Forum:
Hamerit ,czy pomoze?

Omega Forum
odlecial mi wentylator,gdzie szukac???

Manta Forum
pomuszcie ,polycjnty muwiom ze musze do djagnozdy ,co to jezd??

Calibra Forum
ktory spojler wybrac? (Link)

MB 190D Forum
sprzedalem auto na allegro,kupujacy zagraniczniak ,zna ktos Kiswahilli?

Mercedes C-Klasse Forum:
W niedziele padalo i w drodze do kosciola auto zrobilo sie mokre ,co robic?

BMW M3 Forum:
Gdzie do ciezkiej cholery dostane lusterka od Golfa3 ?

BMW 3er E36-Forum:
gdzie stoja najlepsze laski?

BMW M5
pomocy ,cos wprowadzilem do programu ,i nie moge teraz wyjsc do menu!!!!!

[ Dodano: 2008-10-17, 21:32 ]
Mąż z żoną leżeli wieczorem w łóżku. Mężowi zachciało się pić, a że leżał od ściany, zaczyna powoli przechodzić przez żonę. Ta sądząc, że mąż ma ochotę na seks, mówi:
- Zaczekaj, mały jeszcze nie śpi.
Po trzech minutach mąż ponownie próbuje przejść przez żonę, bo nadal męczy go pragnienie.
- Mówiłam ci: zaczekaj, bo mały jeszcze nie śpi.
Mąż wytrzymuje jeszcze chwilę, a potem wstaje delikatnie, żeby nie przeszkadzać żonie i nie budzić dziecka. Idzie do kuchni, odkręca kran i stwierdza, że nie leci woda. Sprawdza w czajniku - wody też nie ma. W końcu wyciąga z lodówki szampana. Żona słysząc huk otwieranego szampana, woła:
- Co ty tam robisz?!
Na to dziecko:
- Nie chciałaś mu dać dupy, to się zastrzelił!

[ Dodano: 2008-10-17, 21:33 ]
Przed ślubem:

On: Hura! Nareszcie! Już się nie mogłem doczekać!

Ona: Możesz ode mnie odejść?

On: Nawet o tym nie myśl!

Ona: Ty mnie kochasz?

On: Oczywiście!

Ona: Będziesz mnie zdradzać?

On: Nie, skąd ci to przyszło do głowy?

Ona: Będziesz mnie szanować?

On: Będę!

Ona: Będziesz mnie bić?

On: W żadnym wypadku!

Ona: Mogę ci ufać?

Po ślubie czytać od dołu do góry

[ Dodano: 2008-10-17, 21:34 ]
-A ty na co zwracasz uwagę jak wybierasz masło w sklepie?
-Na kamery i ochronę

[ Dodano: 2008-10-17, 21:37 ]
Siostra Przelozona udajac sie na poranne modlitwy, minela po drodze dwie mlode zakonnice, które wlasnie z porannych modlitw wracaly. Mijajac, pozdrowila je:Ddzien dobry dziewczeta, niech Bóg bedzie z Wami.
- Dzien dobry Siostro Przelozona, Bóg z Toba.
Kiedy mlódki oddalaly sie, Siostra Przelozona uslyszala jak jedna z nich mówi:
- Chyba wstala ze zlej strony lózka
Zaskoczylo to Siostre Przelozona, ale zdecydowala sie nie zaglebiac tematu, poszla dalej. Idac korytarzem spotkala dwie Siostry, które nauczaly juz w klasztorze od kilku lat. Po wymianie powitan (Dzien dobry, Bóg z Toba/Wami...) Siostra Przelozona znowu odchodzac uslyszala jak jedna mówi do drugiej:
- Siostra Przelozona chyba wstala dzis nie z tej strony lózka.
Zmieszana Siostra Przelozona zaczela sie zastanawiac czy moze mówila opryskliwie, albo jej spojrzenie bylo nie takie jak powinno...
Rozmyslajac tak podazala do kaplicy. Wtedy na schodach ujrzala Siostre Marie, lekko przyglucha, najstarsza zakonnice w klasztorze. Siostra Maria pomalutku, schodek po schodku wchodzila na góre. Siostra Przelozona miala duzo czasu aby usmiechnac sie i wygladac na szczesliwa, podczas pozdrawiania Siostry Marii.
- Siostro Mario, ciesze sie ze Cie widze w ten piekny poranek. Bede sie modlila do Boga, abys miala dzis piekny dzien.
- Witam Cie Siostro Przelozona, i dziekuje. Widze ze wstalas dzis ze zlej strony lózka.
To stwierdzenie powalilo Siostre Przelozona na kolana.
- Siostro Mario, co ja takiego zrobilam? Staram sie byc mila, a juz trzeci raz dzisiaj slysze ze wstalam nie ta strona lózka.
Siostra Maria zatrzymala sie, spojrzala Siostrze Przelozonej w oczy i rzekla:
- Och, nie bierz tego do siebie, po prostu ubralas pantofle Ojca Krzysztofa...

[ Dodano: 2008-10-17, 21:37 ]
Siedzi dwóch pijaków przed pałacem kultury. Nagle w pałac kultury uderzyła motolotnia.
Pierwszy pijak- ej Zbychu patrz.
- pokazal palcem na motolotniarza.
Na to drugi- widzisz Kazek, jaki kraj tacy terroryści.

[ Dodano: 2008-10-17, 21:39 ]
Do radia dzwoni kobieta i prosi:
- Znalazlam dzis czarny skórzany portfel, a w nim 50 tys. zl, 1000$ i
2000 euro. Byla w nim kartka z nazwiskiem wlasciciela tego portfela.
Jest to niejaki pan Kowalski zamieszkaly na ul.Wieczorka, Warszawa.
- W czym mozemy pani pomóc?
- Chcialabym poprosic, zebyscie zagrali mu jakas ladna piosenke

[ Dodano: 2008-10-17, 21:40 ]
Zatrzymuje milicjant studenta, legitymuje go, otwiera dowod i czyta:
- Widze ze nie pracujemy - mowi milicjant
- Nie pracujemy - potwierdza student
- Opierd***my się .. - mowi milicjant
- Opierd***my się - potwierdza student
- O!? Studiujemy - rzecze policjant
- Nieeee, tylko ja studiuje ... -odpowiada student

[ Dodano: 2008-10-17, 21:41 ]
Nowy Jork. Mistrzostwa świata w zapasach. Finałowa walka Rosjanina i Amerykanina. Telewizyjną transmisję ogląda we Władywostoku brat rosyjskiego zawodnika. Niestety, Rosjanin znajduje się w bardzo trudnej sytuacji, olbrzymi Amerykanin sprowadził go do parteru, przygniótł całym swoim ciałem i niemal zawiązał w supeł. Nagle we Władywostoku nastąpiła awaria i w mieście zgasło światło. Zniecierpliwiony facet biegnie do telefonu i dzwoni do ekipy rosyjskich zapaśników. W słuchawce słyszy głos brata. Wania, nu, kto wygrał? Nu, ja! Nu, ale jak z tego wyszedłeś? Wiesz, leżę tak pod tym gościem i myślę sobie, że to koniec. Aż tu nagle widzę genitalia. Nu, to wziąłem i ugryzłem z całej siły. Nu, Wania, ale to nie po sportowemu. Nu, może i nie po sportowemu, ale czy ty wiesz, do czego zdolny jest człowiek, który ugryzł się w jądra?

[ Dodano: 2008-10-17, 21:46 ]
Na świecie istnieje tylko jedna zasada - musisz uszczęśliwiać kobiety!
- Zrób coś, co ona lubi, a nabijesz za to punkty -Zrób coś, czego ona nie
lubi, a stracisz punkty
- Zrób coś, co ona lubi i oczekuje tego od Ciebie - a nie dostaniesz za to
żadnych punktów

Zacznijmy od podziałki systemu punktowego - wygląda to następująco:

1) Proste obowiązki

Ścielisz łóżko: +1
Ścielisz lóżko, ale zapominasz ułożyć na nim ozdobnych poduszeczek: 0
Po prostu rzucasz kołdrę na pogniecione przescieradło: -1
Idziesz jej kupic extra cienkie podpaski ze skrzydełkami: +5
Robisz to samo w burzę snieżną: +8
Wracasz z tych zakupów, ale z piwem: -5
Wracasz z wyprawy po podpaski z piwem, ale bez podpasek: -25
Nocami sprawdzasz szelesty, które wydają się jej podejrzane: 0
nie znajdując niczego: 0
Jeżeli coś znajdziesz: +5
Zabijasz to kijem do golfa: +10
Gdy to był jej kot: -40

2) Zobowiązania socjalne

Przez całe party zostajesz u jej boku: 0
Zostajesz chwilę u jej boku, a potem idziesz do
- kolegi: -1
- kolega ma na imię Agnieszka: -4
- Agnieszka jest tancerką: -6
- z powiększanym biustem: -18
Na jej urodziny zabierasz ją na niezłe jedzenie: 0
Nie jest to bar szybkiej obslugi: +1
Jest to bar szybkiej obsługi: -2
Jest to knajpa z ekranem do transmisji sportowych: -3
Ta sama knajpa z transmisjami "live": -10
. a Ty pomalowałeś twarz w barwy klubowe: -50

Wychodzisz z kumplem: -5
Twój kumpel jest szczęśliwie żonaty: -4
. jest kawalerem: -7
Jeździ sportowym samochodem: -10
. i to włoskim ...: -25

Idziesz z nią do kina: 0
Na film, który jej się podoba: +1
Na film, którego Ty nienawidzisz: +5
Na film, który Tobie sie podoba: -2
Na film, w którym cyborgi pożerają ludzi: -9
. wcześniej ją okłamujesz i mówisz, że będzie to
film o miłości: -15

3) Twój wygląd

Rośnie Ci widoczny brzuch: -10
To samo, ale trenujesz, by się go pozbyć: +8
To samo, ale Ty przerzucasz się tylko na szelki: -25
. i nosisz koszule typu Hawaje -35
Mówisz "nic nie szkodzi", bo ona ma podobny: -800

4) Pytania kłopotliwe

Ona: Czy jestem za gruba?
Zwlekasz z odpowiedzią: -10
Pytasz: Gdzie?: -35
Każda inna odpowiedź: -20

5) Komunikacja

Sluchasz jej: 0
. i próbujesz wyglądać na skoncentrowanego: -10
. ponad 30 minut: +5
Ponad 30 minut podczas transmisji meczu w telewizj:i +12
Robisz to samo nie spogladając ani razu na ekran: +100
Robisz to samo, ale ona odkrywa ze zasnąleś: -200

(Uwaga: punkty dodatnie przepadają po 2 dniach, punkty ujemne w ogóle nie
tracą ważności)

[ Dodano: 2008-10-17, 21:48 ]
<Octa> to co wy właściwie robicie na tym AGH-u?
<dcm_Marecheq> grillujemy, pijemy spirytus z Ukrainy
<Octa> a w zimie?
<dcm_Marecheq> w zimie nie grillujemy

[ Dodano: 2008-10-17, 21:50 ]
<misiu85> a moze zrobimy to u mnie?
<młoda90> dobra zróbmy to w końcu, bo juz mi sie klikanie znudziło...
<misiu85> tylko ubierz cos sexownego....
<młoda90> to gdzie mam przyjechac?
<misiu85> na Rydygiera wiesz gdzie to?
<młoda90> ...mieszkam na Rydygiera zaraz u Ciebie bede miśku tylko podaj mi dokładny adres
<misiu85> czekaj powiem córce, zeby pojechala do babci...zostaniemy sami
<młoda90> ok
<młoda90> z/w stary cos chce ode mnie
<młoda90> ej...sorry, ale ojciec powiedział mi przed chwilą, że babcia zrobiła konfitury i mam po nie jechac:/
<misiu85> yyyyy a jak masz na imię w ogóle?
<młoda90> Agnieszka
<misiu85> (NO SIGNAL)

[ Dodano: 2008-10-17, 21:50 ]
<maika> no kur... 2 dostałam z egzama, moj indeks stracił cnote ;(
<tonto> patrzac pod tym kątem to moj indeks jest niezłą szmatą...

[ Dodano: 2008-10-17, 21:52 ]
<Bogdan> jak my wczoraj kupilismy ta gorzałe?
<JJ> pojechalimy fura do sklepu :S
<Bogdan> lol to najebany jechales?
<JJ> ty prowadziles...

[ Dodano: 2008-10-17, 21:53 ]
<gildo> Ty kupilem sobie wlasnie monitor, i na kartonie jest taki znaczek ze szklanka, co on oznacza?
<duke> ze zakup trzeba opić

[ Dodano: 2008-10-17, 21:54 ]
<absinth> o ten tego mac czlowieku
<absinth> mielismy ognisko u kumpla wczoraj
<absinth> na psy zadzwonil ojciec typa jednego ze wszyscy pijani
<timon> lol
<absinth> o ten tego mac mac
<absinth> jeszcze nigdy tak szybko sie nie czolgalem

[ Dodano: 2008-10-17, 21:55 ]
<Gostek> ja mam ten tego mac takiego pojeba wykładowce z mechaniki co ma wszystkie mozliwe tytuły razem z doktorem honoris causa ten tego mac AGH i Państwowego Chemiczno-Technologicznego Uniwersytetu w Iwanowie tylko mu Ś.P brakuje

[ Dodano: 2008-10-17, 21:55 ]
<grintx> no wlasnie wiesniaki nie musicie jechac do warszawy żeby zobaczyc ruchome schody, wystarczy wpasc na dworzec w katowicach ?
<grintx> no chyba ze chcecie na nich pojedzic, to wtedy faktycznie trzeba do stolicy

[ Dodano: 2008-10-17, 21:55 ]
<Myshon> Mój znajomy pracuje w salonie Plusa i pewnego dnia przychodzi młoda, ładna pani i mówi do niego:
<Myshon> - Potrzebuje pomocy: mój mąż wyjechał, okres mi się skończył i nie ma mi kto załadować.
<Myshon> No i po chwili wyciągnęła swój telefon, a personel w śmiech.

[ Dodano: 2008-10-17, 21:56 ]
<Darr> jestem pewien, że mój młodszy brat poradzi sobie w życiu, zadał mi dziś zagadkę logiczną - "Wiesz czemu pan młody wnosi pannę młodą do domu? A widziałeś kiedyś, żeby sprzęt AGD wchodził sam?"

[ Dodano: 2008-10-17, 21:56 ]
<Gostek> ja mam ten tego mac takiego pojeba wykładowce z mechaniki co ma wszystkie mozliwe tytuły razem z doktorem honoris causa ten tego mac AGH i Państwowego Chemiczno-Technologicznego Uniwersytetu w Iwanowie tylko mu Ś.P brakuje

[ Dodano: 2008-10-17, 21:58 ]
<karollo> ja jestem jeszcze prawiczkiem
<zembaty> to na co czekasz? bierz kwiaty i do koleżanki
<karollo> ja nie z takich
<gandalf_jest_gejem> to wódke i do kolegi

[ Dodano: 2008-10-17, 21:59 ]
<k3rmit> kuwa, niech juz Malin wraca
<Hwang> brudno?
<k3rmit> formy zycia, ktore wyewoluowaly na naczyniach w zlewie
wynalazly juz kolo :|

[ Dodano: 2008-10-17, 22:05 ]
Pani mówi do Jasia
-Jasiu idź zetrzyj tablice szmatką.
Jasiu szuka szmatki szuka.
Za ten czas pani sie pyta się dzieci:-Dzieci co byście napisali na moim nagrobku gdybym umarła??
Jasiu znalazł szmatkę i mówi:
-Tu leży ta szmata!!!

[ Dodano: 2008-10-17, 22:07 ]
Mlody plemnik majac problemy co do sensu zycia idzie do starego plemnika po pomoc. Ten mu wyklada :
- Sluchaj maly. Jak juz przyjdzie twój czas otworza sie wrota i bedziesz dlugo lecial, az wlecisz w jedno duze pomieszczenie gdzie bedzie duza czerwona kula. Przedstawisz sie ladnie: dzien dobry jestem plemnikiem. A ona ci odpowie : a ja jestem jajeczko. Dalej juz wszystko samo sie potoczy.
Gdy nadszedl czas wrota sie otworzyly. Plemnik leci co sil naprzód. Wpada do duzego pomieszczenia, a tam ... dwie duze czerwone kule. Troche zaskoczony uklonil sie i mówi :
- Dzien dobry jestem, plemnikiem.
A na to kule :
- Dzien dobry, a my jestesmy migdalki...

[ Dodano: 2008-10-17, 22:20 ]
W aptece kolejka. W kolejce stoi mama z synkiem i cały czas
się przekomarzają:
- No mama ! Kup mi ten samochodzik !
- Mówiłam ci już tyle razy - byłeś niegrzeczny i za karę ci
nie kupie!
No i tak przez dłuższą chwilę mama z synkiem się wykłócają.
W końcu synek
wali na cały glos w tej aptece z grubej rury:
- Mama !!!! Kup mi ten samochodzik bo powiem babci, ze
widziałem jak
całowałaś tatę w siusiaka !!!!!!!!

[ Dodano: 2008-10-17, 22:29 ]
Zostaniesz poddany(a) małemu testowi.
Składa się on z jednego tylko pytania, ale pytanie to jest bardzo, bardzo ważne.Nie odpowiadaj pochopnie i bez rozwagi! Zastanów się.Odpowiedz szczerze i dowiedz się czegoś o swojej moralności...Wyobraź sobie poniżej opisaną sytuację i podejmij decyzję.
Pamiętaj :Odpowiedź powinna być spontaniczna, ale szczera!Znajdujesz się w samym centrum katastrofalnej powodzi wywołanej orkanem...Niesamowite masy wody...Jesteś fotoreporterem w samym środku tej przerażającej katastrofy. Próbujesz zrobić jak najbardziej oddające grozę zdjęcia...Sytuacja jest niemal beznadziejna...Wokół ciebie znikają domy,ludzie walczą z żywiołem...Potęga natury w całym jej okrucieństwie... porywa wszystko na jej drodze. Nagle widzisz mężczyznę prowadzącego terenówkę...który walczy rozpaczliwie...wygląda jakoś znajomo... I rozpoznajesz go: to Prezydent Kaczyński! Ale widzisz, ze szalejąca powódź zaraz go porwie - ostatecznie...Masz dwie możliwości - uratować go...albo zrobić zdjęcie twojego życia! Ocalic mu zycie albo zrobiz zdjecie, za które na pewno zgarniesz Pulitzera!
Zdjęcie, które przedstawia śmierć jednego z najważniejszych ludzi w Polsce...
A teraz pytanie:










MATOWE,CZY BŁYSZCZĄCE?

[ Dodano: 2008-10-17, 22:30 ]
Przychodzi Jasiu do domu ze szkoły i był jakiś dziwny. Ojciec karze mu chuchnąć ale nic nie czuje.
Jasiu rzucił plecak i poszedł na podwórko. Ojcu nie dawało spokoju zachowanie Jasia i postanowił przeszukać plecak. W końcu znalazł woreczek z białym proszkiem.
-Ja mu dam jak przyjdzie
Po chwili pomyślał i mówi do siebie.
-Jestem ciekaw co im te narkotyki dają? Może spróbuje.
Zamknął sie w łazience i kombinuje jak to się bierze. po chwili przypomniał sobie,że widział na jakimś filmie jak wciągają do nosa. Usypał sobie ścieżkę i wciągnął.
Nagle zrobiło mu się ciemno przed oczami i po chwili jasno i nic więcej.
- E to jakaś lipa! mówi i usypał jeszcze raz i znowu to samo ciemno, jasno i nic.
-Ostatni raz spróbuje. no i znowu ciemno,jasno i nic.
Nagle do drzwi puka żona.
-E Stachu co ty tam robisz?!
Stachu przestraszony, w popłochu chowa woreczek i mówi.
-Golę się!
A żona do niego:
-Trzeci dzień !!??

[ Dodano: 2008-10-17, 22:31 ]
Rosyjscy lekarze odkryli nerw łączący bezpośrednio dupe z okiem...
Najpierw wbili pacjentowi igłę w du.pe i poleciała mu łza
następnie tą samą igłę wbili mu w oko i się pacjent zesrał

[ Dodano: 2008-10-17, 22:32 ]
Jak na człowieka nie jest zbyt wysoki, z pewnością nie jest też uznawany
za przystojnego. Czytaj: niski i brzydki. Jest ponury, humorzasty,
wiecznie niezadowolony. W swojej pomysłowości wykazuje pewną inteligencję,
ukierunkowaną jednak głównie na zadawanie ciosów i ran swoim oponentom.
Knucie przeciwko nim zabiera większośc jego czasu i energii. Uważa, że
zawsze ma rację, a za niepowodzenia najczęściej wini innych. Ponadto
mieszka sam wraz z kotem i nie posiada ani prawa jazdy ani konta bankowego.

Kto to taki?





Oczywiście: Gargamel !

Wszelkie podobieństwa, o ile są, do osób faktycznie istniejących, były
rzecz jasna, niezamierzone

[ Dodano: 2008-10-17, 22:33 ]
-Babciu widzialas moje tabletki z napisem " LSD "? - pyta wnuczek Babci ...
-Pie r dol tabletki... widziales smoka w kuchni ?

[ Dodano: 2008-10-17, 22:33 ]
Myśliwy tłumaczy sąsiadowi:
- Nie ma bardziej chytrych zwierząt od lisa. Wczoraj przez cały dzień tropiłem jednego lisa, a gdy go w końcu zastrzeliłem, okazało się że to pies!

[ Dodano: 2008-10-17, 22:37 ]
Droga Matulu, Drogi Tatku!

Dobrze mi tu. Mam nadzieję, że Wy, wujek Józek, ciotka Lusia, wujek
Antoś, ciotka Hela, wujek Franek, ciotka Basia, wujek Rysiek oraz Heniek,
Stefan, Garbaty Bronek, Mańcia, Rózia, Kachna, Stefa, Wandzia ze swoim
Zenkiem i mój Zdzisiek też zdrowi.

Powiedzcie wszystkim, że to całe wojsko to super sprawa. Nasze Rokicice
Górne się nie umywajo. Niech szybko przyjeżdżajo i się zapisujo, póki som
jeszcze wolne miejsca. Najpierw było mi troche głupio, bo trza się w wyrku
do 6-tej wylegiwać, że aż nieprzyzwoicie człowiekowi... Żadnych bydląt
karmić, doić, gnoju wywozić, ognia w piecu rozpalać... Powiedzcie Heńkowi i
Stafanowi, że trza tylko swoje łóżko zaścielić ( można się przyzwyczaić ) i
parę rzeczy przed śniadaniem wypolerować. Wszystkie facety muszo się tu
codziennie golić, co nie jest jednak takie straszne, bo -uwaga- jest ciepła
woda. Zawsze i o każdy porze!
Powiedzcie mojemu Zdziśkowi, że jedynie śniadania dajo tu trochę
śmieszne, nazywajo je europejskim. Oj cinko się musi w tej Europie prząść,
cinko... Jedno jajeczko, parę plasterków szynki i serka. Do tego jakieś
ziarenka, co to by ich nawet nasze kury nie ruszyły, z mlikiem. Żadnych
kartofli, słoniny, ani nawet zacierki na mliku! Na szczęście chleba można
brać ile dusza zapragnie.( Koledzy przezywajo mnie od tego Bochenek...) Na
obiad to już nie ma problemów. Co prowda porcje jak dle dzieci w
przedszkolu, ale miastowe to albo mało jedzo, albo mięsa wcale nie tkną...
Chore to jakieś czy co..? Tak więc wszystko czego nie zjedzo przynoszą do
mnie i jest dobrze.

Te miastowe to w ogóle dziwne jakieś som...Biegać to to nie potrafi. Bić
się też nie... Mamy tu takie biegi z ekwipunkiem. No tak jak u nas co ranek,
ino nie z wiadrami. Krótkie takie. Jak z naszy remizy do kościoła w
Rokicicach Dolnych. Po dobiegnięciu na miejsce to miastowe tylko gały
wybałuszajo i dyszo jak parowozy. Nie wiadomo dlaczego ale wymiotujo przy
tym, i to czasami z krwią. Po 5-ciu kilometrach i to jeszcze w maskach
ochronnych! A potem to trzeba ich z powrotem do koszar ciężarówkami zawozić,
bo się już do niczego nie nadajo. Na ćwiczeniach z walki wręcz to lekko
takiego ściśniesz ...i już ręka złamana! To pewnie z ty kawy co ją litrami
chlejo, i przez to mięso, co go to nie jedzo...! Najsilniejszy jest u nas
taki Kozłowski z Rembowic koło Gałdowa, potem ja. No, ale un ma 2 metry i
pewnie ze 120 kg, a ja 1,66 m i chyba z 72 kg...bo trochę mi się łostatnio
od tego wojskowego jedzenia przytyło..

A teraz uwaga, będzie najśmieszniejsze! Koniecznie powiedzcie o tym
wujkowi Ryśkowi, Garbatemu Bronkowi i mojemu Zdziśkowi. Mam już pierwsze
odznaczenie za strzelanie!!! A tak mówiąc szczerze, to nie wiem za co... Ten
czarny łeb na tej ich tarczy wielki jak u byka. I wcale się nie rusza jak te
nasze dziki i zające. Ani nikt nie strzela do ciebie nazad, jak to u nas
bracia Bylakowie, z tych ichniejszych dubeltówek. Naboje - marzenie...i w
dodatku nie trzeba ich samemu robić! Wystarczy wziąć te ich nowiutkie
giwery, załadować, i każdy co nie ślepy trafia bez celowania!

Nasz kapral to podobny do naszej belferki Gorcowej z Rokicic. Gada,
wrzeszczy, denerwuje się, a i tak nie wiadomo o co mu chodzi. Trochę się z
początku na mnie zawziął i kazał biegać w samym podkoszulku, w deszczu, po
placu apelowym. Dostał jednak raz ode mnie szklankę tego samogonu od wujka
Franka i go o mało szlag nie trafił. Ganiał potem cały czerwony na pysku po
tym samym placu, a potem przez pół dnia nie wychodził z kibla. Kazał mi
następnego dnia rano butelkę tego frankowego samogonu do samego dna wypić.
Na raz. No i co? I nic! Normalny samogon, taki jaki znam od dziecka. Kapral
znowu wybałuszył gały, a tera ciągle gapi się na mnie podejrzliwie, ale mam
już święty spokój.

Powiedzcie wszystkim, że to całe wojsko to super sprawa. Niech szybko
przyjeżdżają i się zapisują, póki są jeszcze wolne miejsca.

Całuję Was wszystkich mocno ( a szczególnie mojego Zdziśka )

Wasza córka Marysia

[ Dodano: 2008-10-17, 22:39 ]
List blondynki do syna
Piszę do Ciebie tych parę linijek, żebyś wiedział, że do Ciebie piszę. Jak ten list dostaniesz, to znaczy, że do Ciebie doszedł. Jak go nie dostaniesz, to mi daj znać, to go wyślę jeszcze raz. Piszę do Ciebie wolno, bo wiem, że nie potrafisz szybko czytać. Niedawno tata przeczytał w jakiejś gazecie, że najwięcej wypadków się zdarza kilometr od domu, więc przeprowadziliśmy się trochę dalej. Mieszkamy teraz w fajnej chałupce. Jest tu pralka, choć nie jestem pewna, czy się nie zepsuła. Wczoraj wrzuciłam do niej pranie, pociągnęłam za sznurek i pranie gdzieś wsiąkło. Ale przecież się z powodu tego nie powieszę... Pogoda nie jest najgorsza. W zeszłym tygodniu padało tylko dwa razy. Za pierwszym razem trzy dni, a za drugim cztery. Co do kurtki, którą chciałeś. Wujek Piotr powiedział, że jak Ci ją poślę z guzikami, to będzie dużo kosztować, bo guziki są ciężkie. Dlatego oderwałam guziki i włożyłam do kieszeni. Tata dostał pracę. Jest dumny jak paw, bo ma pod sobą jakieś pięćset osób. Wysiewa trawę na cmentarzu. Twoja siostra, Julka, która wyszła za mąż, w końcu urodziła. Nie znamy jeszcze płci, więc Ci nie powiem, czy jesteś wujkiem czy ciotką. Jak to będzie dziewczynka, Twoja siostra chce ją nazwać po mnie. Ale to będzie dziwne - mówić na swoją córkę "mama". Gorzej jest z Twoim bratem, Jankiem. Zamknął samochód i zostawił w środku kluczyki. Musiał iść do domu po drugi komplet, żeby nas wyciągnąć ze środka. Jak się będziesz widział z Gosią, pozdrów ją ode mnie, a jeśli nie, to jej nic nie mów. Twoja mamusia Dusia.

PS. Chciałam Ci włożyć do listu parę złotych, ale już zakleiłam kopertę.

[ Dodano: 2008-10-17, 22:43 ]
W latarnię puka pijak. Podchodzi do niego policjant i mówi:
- Dlaczego pan puka w tą latarnię? Przecież tam nikogo nie ma.
- Jest, bo na górze się świeci.

[ Dodano: 2008-10-17, 22:45 ]
<mr.ciacho> Menelom nie można ufać :/
<wojtek> A co?
<mr.ciacho> Stoję sobie pod sklepem i podchodzi typowy pan smakosz i mówi "ej szefie dorzuć się na winko"
no to ja mu rzuciłem 50 gr bo mam słabośc do nich
<wojtek> I co w tym takiego?
<mr.ciacho> Po pięciu minutach wychodzi , patrzę , a ta menda sobie chleb kupiła :/

[ Dodano: 2008-10-17, 22:47 ]
Po mszy z kościoła wychodzą dwie staruszki i zaczynają rozmowę:
- Pani, ta dzisiejsza młodzież taka niewychowana.
- A jak się ubierają, co na głowach mają! Z jednej strony czerwone, z drugiej
zielone. Straszne!
Na to druga:
- Pani, to jeszcze nic. Wczoraj wieczorem wracam od wnuczki, wchodzę do windy, a tam
para młodych.
- Ona mówi do niego: "Jak wykręcisz żarówkę, to wezmę do buzi". Pani, SZKŁO ŻRĄ,
SZKŁO ŻRĄ!

[ Dodano: 2008-10-17, 22:48 ]
Na polibudzie najgorsze jest pierwsze pięć lat, potem, na drugim roku,
jest już lepiej.

[ Dodano: 2008-10-17, 22:52 ]
Wsiada Jasiu do autobusu. Stoi koło siedzącej starszej pani. Jasio
zaciekawiony się patrzy cały czas na nią. Wreszcie pani się odzywa:
-Chłopcze, chcesz orzeszka?
-Tak
Podziękował i zjadł orzeszka.
Na drugi dzień ma miejsce taka sama sytuacja. Również na trzeci dzień dzieje
się tak samo więc Jasiu się pyta:
-Skąd ma pani tyle orzeszków?
A ona odpowiada:
-Z tofifi

[ Dodano: 2008-10-17, 22:53 ]
Rozmawia trzech mężczyzn, jak jest twoja ulubiona pozycja w seksie:
1 odpowiada na mnicha, 2 lubi jeździć konno,
3 po chwili zastanowienia odpowiada, na dzikiego byka. Obaj koledzy
zdziwieni pytają a jak to się robi.
Na co ten 3 mów:
zapinasz żonke od tyłu i w trakcie seksu pochylasz się nad nią, obejmujesz
ramionami, i mówisz że to ulubiona pozycja twojej sekretarki.

Jak utrzymasz się 8 sekund - WYGRAŁEŚ.

[ Dodano: 2008-10-17, 22:53 ]
spotykają się trzy kobiety i rozmawiają, jaka jest ich ulubiona pozycja w
seksie:
[...] 3 po chwili zastanowienia odpowiada, na rodeo. Obie koleżanki
zdziwione pytają a jak to się robi.
Na co ta 3 mówi:
siadasz, jak na jeźdźca i mówisz, że masz AIDS.

jak utrzymasz się 8 sekund - WYGRAŁAŚ.

[ Dodano: 2008-10-17, 22:58 ]
Dlaczego w rumunii nie ma łabędzi?? Bo rumuni szybciej dopływają do chleba!

[ Dodano: 2008-10-17, 23:01 ]
Wrócił syn z pracy w Anglii na swoja wieś.
Zwraca się do niego ojciec:
- Idź rozrzuć gnój!
- What ? - pyta syn.
- Łot krowy i łot kunia -odpowiada ojciec.

[ Dodano: 2008-10-17, 23:02 ]
Malzenstwo je obiad, gdy nagle zona oblala sie zupa... Zdenerwowana krzyczy:
- Kurde! Wygladam jak swinia!
Na to maz:
- Noo.. i do tego oblalas sie zupa

[ Dodano: 2008-10-17, 23:05 ]
Mój dziadek ciągle narzeka, że koszty życia strasznie wzrosły w dzisiejszych czasach. Mówi: – “...pamiętam kiedy byłem młody – mama mi dała 5 złotych na zakupy, a ja wróciłem do domu z pełną reklamówką – wędliny, mleko, chleb, ser, masło, konfitury. A teraz co?! Wszędzie te lustra, te kamery!
Im więcej masz na coś czasu, tym większa szansa że nie zdążysz tego zrobić

Avatar użytkownika
polkar
Administrator
 
Posty: 3939
Dołączył(a): 2005-04-15, 12:51
Lokalizacja: z Polski
Samochód: del Sol

przez polkar » 2008-10-17, 23:56

zwierzu_1986, az się popłakałem, hehehhehe :rotfl2: :rotfl2: :rotfl2: :rotfl2: :rotfl2:
HOTMOT.pl

Avatar użytkownika
mrenias
Forumowicz
 
Posty: 1144
Dołączył(a): 2005-09-29, 13:10
Lokalizacja: Katowice / B-B

przez mrenias » 2008-10-18, 02:00

zwierzu_1986 przez ciebie klade sie dopiero spac :rotfl:

swietne kawaly :D :D :D :D

Avatar użytkownika
pirul
Moderator
 
Posty: 5603
Dołączył(a): 2006-12-11, 10:01
Lokalizacja: Kraków

przez pirul » 2008-10-19, 18:21

del Sol Captiva Blue Baby 190KM/220Nm @ 0,55bar SOLD
ITR DC2 #2079 196KM/201Nm SOLD
CB600F HORNET '10 SOLD
cvc 8gen FK3 glasstop EXECUTIVE @ DESMOND REGAMASTER - 180KM/407Nm SOLD
w garażu MX-5 NA '90, XJ6N i Hornet 600 Cafe Ricer Project

Avatar użytkownika
synek
Forumowicz
 
Posty: 2282
Dołączył(a): 2007-07-25, 11:21
Lokalizacja: Białystok

przez synek » 2008-10-19, 20:40

pirul :rotfl2:

Avatar użytkownika
zwierzu_1986
Forumowicz
 
Posty: 1148
Dołączył(a): 2008-04-19, 20:15
Lokalizacja: Gliwice

przez zwierzu_1986 » 2008-10-20, 12:17

Im więcej masz na coś czasu, tym większa szansa że nie zdążysz tego zrobić

Avatar użytkownika
THOMASSEK 85
Forumowicz
 
Posty: 424
Dołączył(a): 2007-09-05, 17:18
Lokalizacja: RYBNIK CITY No.1

przez THOMASSEK 85 » 2008-10-20, 20:35

widocznie zabrakło ryb :rotfl2:


[ Dodano: 2008-10-20, 20:37 ]
oraz.. kąpiel w jacuzzi plum plum :rotfl2:

Avatar użytkownika
adamuss
Forumowicz
 
Posty: 498
Dołączył(a): 2006-08-04, 21:32
Lokalizacja: Mazowsze

przez adamuss » 2008-10-21, 16:26

Blondynka u doktora:
- Niech mi pan pomoże! Trzmiel mnie użądlił!
- Spokojnie, zaraz posmarujemy maścią..
- A jak go pan doktor złapie? Przecież on juz poleciał!
- Nie! Posmaruje to miejsce, gdzie panią użądlił!
- Aaaa! To było w parku, przy fontannie, na ławce pod drzewem.
- Kretynko! Posmaruje tą część ciała, w którą cię uciął!
- To trzeba było od razu tak mówić! W palec mnie użądlił. Boże, jak to boli!
- Który konkretnie?
-A skąd mam wiedzieć? Wszystkie trzmiele wyglądają podobnie...



Do sklepu z upominkami weszła kobieta. Porozglądała się chwilę po czym zapytała sprzedawcę:
- Czy ma pan coś wyjątkowego?
- A dla kogo?
- Dla męża, na urodziny.
- Jak dla męża to mam żabę za 500zł.
- Panie? Kto panu da 500zł za zwykłą żabę??
- Ale ona nie jest zwykła - ta żaba umie robić loda. I to świetnie!
Kobieta chwilkę pomyślała i stwierdziła:
- Biorę! Warto spróbować.
W dniu urodzin męża, wręczyła mu żabę i opowiedziała o jej umiejętnościach.
Mąż początkowo nie chciał wierzyć i podchodził do sprawy sceptycznie,
ale jak żona poszła spać doszedł do wniosku, że może jednak warto spróbować.
W środku nocy, żonę obudziły hałasy dochodzące z kuchni. Wstała sprawdzić co się dzieje,
a na miejscu zastała męża z żabą, obstawionych garnkami i książkami kucharskimi.
- Kochanie, co robisz o tej godzinie w kuchni? - zapytała zdziwiona.
- Jak tylko żaba nauczy się gotować wypier.alasz!
Było 2x SOHC VTEC, jest DOHC E-TEC
USŁUGI KSIĘGOWE WARSZAWA / RASZYN

Avatar użytkownika
darban
Forumowicz
 
Posty: 215
Dołączył(a): 2008-02-19, 21:24
Lokalizacja: Chełmno

przez darban » 2008-10-21, 16:51

Rozmawiają koledzy:
- Słuchaj stary! Wczoraj jak jechałem z Twoja żoną samochodem, to opowiedziała mi taki dowcip, że spadłem z łózka.

Archeologom udało się całkowicie odszyfrować napis na płytach darowanych Mojżeszowi. Okazało się, że przykazanie było tylko jedno: "Nie z czasownikami pisze się osobno. Na przykład: nie zabijaj, nie kradnij, nie cudzołóż, itd."

Do radia dzwoni kobieta i prosi:
- Znalazłam dziś czarny skórzany portfel, a w nim 50 tys. zł, 1000 dolarów i 2000 euro. Była w nim kartka z nazwiskiem właściciela tego portfela. Jest to niejaki pan Kowalski zamieszkały na ul. Wieczorka, Warszawa.
- W czym możemy pani pomóc?
- Chciałabym poprosić, żebyście zagrali mu jakąś ładną piosenkę

Przyszła nauczycielka do domu Jasia i skarży się jego ojcu:
- Pański syn w odpowiedzi na moją uwagę pod jego adresem przy całej klasie powiedział, że mnie przeleci.
- Zaraz się z nim rozprawię - powiedział ojciec i podszedł do otwartego okna.
-Jaaasiu! Pokłóciłeś się dziś z panią nauczycielką?
- Nooo zdarzyło się.
- I obiecałeś, że ją przelecisz?
- Nooo tak.
- To co się szwędasz po ulicy? Chodź do domu! Ona już przyszła.

Jeździ sobie Jasiu na rowerku koło domu i mówi:
-Mamusiu, zobacz, jadę bez jednej ręki.
-Mamusiu, zobacz, jadę bez obu rąk.
-Mamusiu, sobac, jadę bes sembów.

Stoi facet na ulicy, a nad nim na drzewie wisi maluch. Podchodzi przechodzień i pyta:
- Panie, jak pan żeś tego fiata na to drzewo wpakował?
-Że mały, to widać, że nie ma przyspieszenia -wiedziałem, ale że się skubany psów boi...

Przychodzi Jasio ze szkoły i mówi do taty:
- tato jesteś wezwany do szkoły.
- A co zrobiłeś?
- wysadziłem ławkę.
Przychodzi za 3 dni i mówi:
- tato jesteś wezwany do szkoły.
- A co znów zrobiłeś?
- Wysadziłem ławkę...
Przychodzi za tydzień mówi:
- tato jesteś wezwany do szkoły
- niee ja już do tej szkoły nie będę łaził.
- masz raję tato, ja też bym po ruinach nie chodził.

Jasio czyta swoje wypracowanie z polskiego:
Moja mama mie kocha...
- Mnie - poprawia nauczyciel
- Pana? A, to będę musiał powiedzieć tacie

Jasio pyta taty:
- Tatusiu a skąd ja się wziąłem?
- Widzisz synku bocian cię przyniósł.
- Oj tato tato. Masz taka ładną żonę a pieprzysz bociany.

Jasiu do ojca:
- Tato, kto to jest dyplomata?
Ojciec:
- To taki gość, który potrafi powiedzieć “Spierdalaj” w taki sposób, iż poczujesz podniecenie na myśl o czekającej cię podróży.

Pesymista widzi ciemny tunel.
Optymista widzi światełko w tunelu.
Realista widzi światło pociągu.
A maszynista widzi trzech debili na torach.

- Prezydent Bush powiedział, że jeśli Irak pozbędzie się Saddama, pomoże narodowi irackiemu, dostarczając mu żywności, lekarstw, budując mieszkania i rozwijając oświatę.
- Polska oczekuje podobnej propozycji.

Polak, Niemiec i Rusek spotykają diabła. Diabeł mówi:
- kto skoczy z mostu i pomyśli w czym chce się kąpać, tak się stanie.
Rusek skacze - wino
Polak skacze - wódka
Niemiec biegnie, potyka się - szajse

Spotyka się 2 kolegów jeden mówi do drugiego:
- stary mam do sprzedania czołg za niewielka cenę
- za ile?
- za 10zł ale ma dwie wady
- jakie?
- strzela do środka i pali na pych

- Czy mogę prosić o rękę pana córki?
- a co, nie masz swojej - zażartował ojciec
- mam, ale jest już zmęczona - odpowiedział poważnie kandydat.

Dlaczego bracia Kaczyńscy jeżdżą w samochodach z przyciemnianymi szybami ?
Żeby nie było widać, że siedzą w fotelikach...

Matka mówi do córek:
- Oj, oj coś mi się wydaje, że macie złych mężów! Chyba ich sprawdzę.
- Dobrze mamusiu! - odpowiedziały córki.
Teściowa idzie do pierwszego zięcia, wchodzi do studni i krzyczy: RATUNKU! NA POMOC! TOPIE SIĘ!
Zięć przybiega, ratuje teściową, a ona mówi: - Dostaniesz nagrodę!
Nazajutrz zięć patrzy, a tam FIAT 126p z tabliczką na której jest napisane:
- Kochanemu zięciowi - Teściowa!
Idzie do drugiego wchodzi do studni i krzyczy:
- RATUNKU! NA POMOC! TOPIE SIĘ!
Zięć przybiega, ratuje teściową, a ona mówi:
- Dostaniesz nagrodę!
Nazajutrz zięć patrzy, a tam także FIAT 126p z tabliczką na której jest napisane:
- Kochanemu zięciowi - Teściowa!
Teściowa pewna siebie idzie do trzeciego wchodzi do studni i krzyczy: RATUNKU! NA POMOC! TOPIE SIĘ!
Jednak zięć, zamiast pomóc, krzyczy:
- To się top!
Nazajutrz zięć patrzy, a tam nowiutki MERCEDES najnowszej klasy z wszystkimi bajerami i tabliczką
-KOCHANEMU ZIĘCIOWI - TEŚĆ!

Dlaczego blondynka otwiera jogurt w sklepie?
Bo na opakowaniu jest napisane "tu otwierać"

Kowalski zawsze parkował swój samochód przed blokiem.
W samochodzie nie miał alarmu, więc zostawiał kartkę: "Brak benzyny, silnika i akumulatora". Pewnego dnia na kartce ktoś dopisał: "To koła też ci nie będą potrzebne".

Dlaczego 50% mężczyzn nie potrafi zasnąć po sexie?
- Bo muszą wracać do domu

Jasiu chwali się koledze:
- Moja mama to jeździ jak piorun.
Kolega na to:
- Tak szybko?
Jasiu odpowiada:
- Nie, tak często wali w drzewa.

Amerykanin, Polak i Rusek sprzeczają się na temat, w którym kraju jest najlepsze echo.
Amerykanin mówi:
- Jak wejdę do Grand Canyon w Arizonie i krzyknę helo, to przez pół godziny słyszę - elo, elo, elo.
Polak mówi:
- Jak wejdę na Giewont i krzyknę [latwa kobieta] mać, to przez godzinę słyszę - mać mać mać.
Rusek mówi:
- Miesiąc temu wlazłem na Ural i krzyknąłem "ludzie, do roboty", to do dzisiaj słyszę - idź w p*zdu, idź w p*zdu, idź w p*zdu.

Wchodzi wkurzony zając do baru i pyta:
- Kto pomalował mój rower na zielono??!!!!
Cisza.. nagle wstaje niedźwiedź i mówi:
- Ja a co??!
Na to wystraszony zając:
- A nic, chciałem tylko zapytać jak długo farba schnie...

Co mówi rdza do rdzy?
Poloneza czas zacząć!!!!

Mamo, a tata jak jechaliśmy autobusem kazał mi ustąpić miejsca kobiecie
To dobrze synku - mówi mama
Mamo ale ja siedziałem u taty na kolanach

Co musi się zmienić, żeby polskie drogi odpowiadały normom europejskim?
- Normy europejskie...

Facet wyjeżdżając na wczasy zostawił swojemu przyjacielowi kota, żeby ten nim się opiekował. Wczasowicz dzwoni po tygodniu z wakacji i pyta się przyjaciela jak tam jego kot.
- No stary... Niestety przykro mi, ale Twój kot zdechł.
- Ehhh, musiałeś tak walić prosto z mostu? Przez ciebie będę miał zepsutą resztę urlopu. Mogłeś mi powiedzieć, że kot siedzi na dachu i nie chce zejść. Później zadzwoniłbym za dwa dni i Ty byś powiedział, że spadł z dachu i leży u weterynarza połamany, a kiedy zadzwoniłbym za kolejne dwa dni powiedziałbyś, że mimo największych wysiłków weterynarza mój kociak zdechł... No ale cóż stało się, powiedz mi lepiej co tam u mojej mamy?
- No więc widzisz... Mama siedzi na dachu i nie chce zejść...

Idzie pogrzeb. Tragarze niosą trumnę przekręconą na bok.
- Kogo chowają? - pyta przechodzień.
- Teściową - odpowiada jeden z żałobników.
- A czemu trumnę niesiecie bokiem?
- Bo jak ją przekręcić na plecy, to zaczyna chrapać.

- Mamo, czy ja jestem adoptowany?
- Byłeś.
- Jak to byłem?
- No byłeś, ale cię oddali.

Wiadomości radia Erewań. W dniu dzisiejszym, na froncie sowiecko -chińskim doszło do wymiany ognia między patrolami. Zginęło 4 żołnierzy radzieckich i 0,5 hektara chińczyków.

Ojciec z synem są w sklepie, a syn zobaczył kondomy i pyta się, co to jest. Ojciec na to:
- No, to są kondomy i używa się ich dla ochrony podczas seksu.
Syn podnosi jedno opakowanie i pyta, czemu w środku są trzy kondomy.
- To dla chłopców z liceum. Jeden na piątek, jeden na sobotę, jeden na niedzielę.
Syn podnosi paczkę z 6 kondomami i pyta:
- Dlaczego tu jest sześć?
- To jest dla studentów, dwa na piątek, dwa na sobotę i dwa na niedzielę.
Syn spostrzega paczkę z 12 kondomami i zadaje to samo pytanie. Ojciec na to:
- Synu, te są dla żonatych. Jeden na styczeń, drugi na luty, trzeci na marzec...

Wędkarz telefonuje do kolegi:
- Wpadnij do mnie jutro rano, pojedziemy na ryby.
- Ale ja nie potrafię łowić! - odpowiada ten drugi.
- Co w tym trudnego? Nalewasz i pijesz.

Adam i Ewa tworzyli idealną parę:
- On nie musiał wysłuchiwać, za kogo ona mogła wyjść za mąż.
- Ona nie musiała wysłuchiwać jak gotowała jego matka.

Urzędniczka Urzędu Skarbowego do młodego przedsiębiorcy:
- Jak pan śmiał w rubryce "Pozostający na moim utrzymaniu" wpisać "IV RP"?!

Facet miał mieć kontrolę skarbową, a jak każdy trochę kręcił przy zeznaniach. Nie wiedział jak się ubrać na tą okazję, poszedł więc po radę do znajomego doradcy podatkowego. Ten bez namysłu kazał mu się ubrać jak ostatni kloszard, żeby inspektor wiedział, że faktycznie ma do czynienia z nędzarzem. Facet nie uwierzył za bardzo i poszedł jeszcze do znajomego adwokata. Ten kazał mu się ubrać jak najlepiej, żeby inspektor traktował go poważnie. Strapiony, z mętlikiem w głowie poszedł po radę do rabina. Ten wysłuchał go spokojnie i mówi:
- Tak jak mówisz, przypomina mi się pewna historia kobiety, która nie wiedziała jak się ubrać na noc poślubną. Matka kazała jej włożyć długą, grubą koszulę nocną, a koleżanka super seksowny komplecik...
- A co to ma wspólnego ze mną?! - pyta się facet.
- Nieważne jak się ubierzesz. I tak cię wyp....olą.

Moja żona odeszła z frajerem którego tydzień temu poznała przez internet.
Ale ja głupi byłem, mogłem już dwa lata temu założyć stałe łącze w domu!

Przez hall w szpitalu biegnie facet, który właśnie miał mieć operację.
- Co się stało?! - pytają go inni pacjenci.
- Słyszałem, jak pielęgniarka mówi: to bardzo prosta operacja, niech pan się nie martwi, jestem pewna, że wszystko będzie dobrze!
- Próbowała tylko pana uspokoić, co w tym złego?!
- Ona nie mówiła do mnie. Mówiła do lekarza!!!

Zięć i teściowa obserwują deszcz meteorytów. Zięć pomyślał życzenie. Teściowa nie zdążyła...

- Nie bardzo wiem co panu jest... Sądzę, że to z powodu alkoholu.
- Rozumiem - woła pacjent - to ja przyjdę, jak pan wytrzeźwieje.

- Panie doktorze, mój rozrusznik serca ma chyba defekt!
- Po czym pan tak sądzi?
- Jak kaszlnę to mi się brama od garażu otwiera.

Pacjent do lekarza:- Doprawdy, nie wiem jak się panu odwdzięczyć...
- Bez przesady. Dobrze pani wie...

Do gabinetu psychiatry wchodzi mężczyzna z żoną, skarżąc się na jej apatie. Lekarz porozmawiał z pacjentką, potem ją objął, pogłaskał i kilka razy pocałował. Wreszcie zwraca się do obecnego przy tej scenie męża:
- Oto zabiegi, które są potrzebne pańskiej żonie. Powinny być stosowane przynajmniej co drugi dzień. No, powiedzmy we wtorki, czwartki i soboty.
- Dobrze, we wtorki i czwartki mogę żonę do pana przyprowadzać, ale sobota wykluczona - gram z kolegami w karty!

- Twój mąż pamięta datę waszego ślubu?
- Na szczęście nie.
- Na szczęście?!
- Wspominam mu o rocznicy kilka razy do roku i zawsze dostanę coś fajnego!

- Kochanie, dzisiaj pójdę do klubu z kolegami na partyjkę kręgli. Do rana będziemy grali, nie masz nic przeciwko temu?
- Miły, idź koniecznie, przecież za rogi cię nie trzymam.

Ojciec strofuje syna :
- Wziąłbyś się za jakąś robotę a nie tylko bąki zbijać! Ja w twoim wieku po całych nocach rozładowywałem wagony...
Z kuchni matka dorzuca :
- Taaa... dopóki cię nie złapali...

Facet wszedł do kibelka u siebie w domu, wziął telefon komórkowy i dzwoni na swój domowy, odbiera zona:
- Moja droga kocham cię! - i się rozłączył, szybko wychodzi z klopa i do małżonki:
- Kochanie kto dzwonił?
- Eeee... przyjaciółka... mmm... chciała o coś zapytać.

Mąż do żony:
- Taka piękna pogoda, a ty męczysz się myciem podłogi. Wyszłabyś lepiej na dwór i umyła samochód...

Dwóch facetów siedzi przy barze i narzekają jakie to ich żony są przerażające. Pierwszy mówi:
- Moja jest tak straszna, że jak ją postawiłem na polu zamiast stracha na wróble, to ptaki oddały zeszłoroczne czereśnie...
Drugi na to:
- A moja ma wymiary 90/60/90.
- To całkiem nieźle.
- Taak... Druga noga tak samo...

Dzwoni telefon:
- Dzień dobry, czy mogę z Jola?
- Niestety małżonki nie ma w domu.
- To wiem, jest u mnie - pytam, czy mogę...

Maż wraca od innej o czwartej nad ranem. Zapala światło i widzi żonę z wałkiem w ręce.
- Zwariowałaś! O czwartej rano kluski robisz?!

Facet u kochanki (maż na delegacji), a tu nagle klucz w zamku grzebie...
Babka, niewiele myśląc, mówi mu:
- Stań na środku, tak jak jesteś - goły, a ja powiem staremu, że taka statuę kupiłam.
Maż wchodzi, rozgląda się, zauważa:
- A to co?!
- No... kupiłam taka statuę, znajomi też maja, teraz taka moda...
Maż machnął ręka i poszedł spać. Żona też. W środku nocy maż wstaje, idzie
do kuchni, wyciąga chleb, smaruje masełkiem, kładzie szyneczkę, serek,
ogóreczka... podchodzi do statuy i wręcza ze słowami:
- Masz, ja tak trzy dni stałem, żeby choć ku... nakarmiła...

Jedzie facet samochodem. Obok siedzi żona. Dopuszczalna prędkość 100 km/h. Facet jedzie mniej więcej z tą prędkością. Nagle żona rozpoczyna monolog:
- Już Cię nie kocham. Po dwunastu latach po ślubie chcę rozwodu.
Mąż nic nie mówi tylko przyspiesza do 110 km/h. Żona mówi dalej:
- Pokochałam twego najlepszego przyjaciela - Kazia.
Mąż nic nie mówi tylko dalej przyspiesz do 120 km/h.
Żona przystępuje do rozważania warunków rozwodu:
- Chcę dzieci!
Mąż nic nie mówi tylko przyspiesza do 130 km/h.
- Chcę dom i samochód!
Mąż dalej nic nie mówi ale przyspiesza do 140 km/h.
- Chcę aby wszystkie karty kredytowe i akcje był na moje nazwisko.
Mąż dalej nic nie mówi ale przyspiesza do 150 km/h.
- A czego ty chcesz?
- Ja już mam wszystko co mnie potrzeba!
Mąż przyspiesza do 200km/h.
- A co masz?!
Mąż skręca na przeciwny pas jezdni i cedzi przez zęby:
- Poduszkę powietrzną!!!

Mąż do żony:
- Kochanie, nie mogę znaleźć herbaty!
- Ty beze mnie to z niczym byś sobie nie poradził! Herbata jest w apteczce, w puszce po kakao, z nalepką "sól".

- Słyszałam - mówi sąsiadka - że pani małżonek złamał sobie nogę. Jak to się stało?
- Bardzo głupio. Właśnie robiłam zrazy, więc mój mąż poszedł do piwnicy po ziemniaki. Jak zwykle nie wziął ze sobą latarki, poślizgnął się na schodach i spadł w dół.
- To straszne! I co pani zrobiła w takiej sytuacji?!
- Makaron.

Rozmawia dwóch kolegów:
- Czy znasz moja żonę?
- Znam.
- A ile byś mi za nią zapłacił?
- Ani grosza.
- Dobra. Umowa stoi.

W szpitalu:
- Dlaczego do tej pory nie odwiedziła pana żona?
- Bo ona też leży w szpitalu.
- Tragedia rodzinna?
- Tak, ale ona pierwsza zaczęła.

Czy pan wie, co ja myślę o małżeństwie?
- A jest pan żonaty?
- Tak.
- To wiem.

- O co tak się wczoraj twoja żona awanturowała?
- To z powodu listu.
- Zapomniałeś wysłać?
- Nie, zapomniałem zniszczyć.

- W czasie wakacji jadę poszaleć do Paryża.
- Świntuch!
- Dlaczego, przecież jadę z żoną?!
- Świntuch i idiota!

Spotyka się dwóch kumpli z wojska (dawno się nie widzieli).
- A co tam u ciebie?
- Ożeniłem się.
- I co, dobrze ci, nie narzekasz?
- Nie narzekam...
- A to limo pod okiem to skąd?
- A to jak narzekałem...

Żona wróciła z wczasów.
- Czy byłaś mi wierna? - dopytuje się mąż.
- Tak samo jak ty mi...
- No, moja droga, ostatni raz pojechałaś na wczasy.

Mąż dzwoni do żony i pyta:
- Czy to ty kochanie ?
- Tak, a kto mówi?

W biurze pyta kolega kolegi:
- Co wycinasz z gazety?
- Notatkę o tym, jak mąż zamordował żonę, bo mu stale przeszukiwała kieszenie...
- I co masz zamiar zrobić z tym wycinkiem?
- Schowam do kieszeni!

Co to jest bigamia?
- Jak się ma o jedną żonę za dużo.
- A monogamia?
- To samo.

Małżeństwo góralskie miało dwudziestoparoletnią córkę no i koniecznie chcieli ja wydać za mąż. Wzięła matka córkę na rozmowę i mówi do niej :
- Córuś, ty córuś trza Ci za mąż iść
- Oj trza mamuś, trza
- Tylko pamiętoj córuś, że twój narzeczony mo być: łoszczędny, głupi i nieruszany
- Dobrze mamuś, bede pamintać
Minął jakiś czas i córka przyjeżdża do domu rodziców z narzeczonym z miasta. Zasiedzieli siedługo no i wichura za śnieżycą na dworze sie rozszalała. Więc matka mówi:
- Nikaj nie pojedziecie, prześpita sie tutej. Pościele wam w izbie dwa łóżka
Młodzi zgodzili sie na to więc tak też się stało. Rankiem córka wychodzi z pokoju cała uśmiechnięta. Widząc to matka sie pyta:
- I jak córuś ten twój narzeczony, łoszczędny jest ?
- Oj mamuś jaki łon łoszczędny. Tylko co żeśmy weszli do izby to on mówi "Po co mamy brudzić dwa łóżka, prześpijmy sie w jednym"
- Oj łoszczędny jest córuś, łoszczędny. A głupi jest?
- Oj mamuś jaki on głupi !!! Poduszkę zamiast pod głowę to on mi po d*pę wsuwa
- Oj głupi, córuś głupi. A nie ruszany jest ??
- Oj mamuś, siusiaka to on miał w celofanie jeszcze.

Mąż zwraca się do żony:
- Kochanie, przyniesiesz mi herbatę?
Żona (zalotnie):
- A czarodziejskie słowo?
Mąż:
- Biegiem!

- Weź mnie - namiętnie mruczy żona.
- Oszalałaś? Przecież ja nigdzie nie wychodzę!

Na zderzakach:
Jeżeli możesz przeczytać ten napis, to znaczy, że straciłem przyczepę.
Mam zepsuty klakson. Obserwuj środkowy palec u ręki.
Tak, to prawda, jestem wolniejszy....ale i tak jadę przed Tobą
SAMOCHÓD PUŁAPKA , ZAPARKUJ GDZIE INDZIEJ
UWAGA! Mam prawko od tygodnia.
Garbus nie gubi oleju, tylko znaczy swój teren!
Nie wierzę w rdzę. (napis na oplu)
Ucz się na błędach własnych rodziców - stosuj prezerwatywę.

Podawanie pracownikowi wysokości pensji w wartości brutto, jest jak podawanie długości członka razem z kręgosłupem.

Modlitwa: Panie, daj mi siłę, do zaakceptowania rzeczy, których nie mogę zmienić, odwagę do zmiany rzeczy, których nie mogę zaakceptować, mądrość, abym ukrył ciała tych którzy mnie dzisiaj wqrwili.

Kowalski jak zwykle przyszedł spóźniony do pracy i zbiera standardowy ochrzan od szefa:
- Był pan w wojsku, Kowalski?
- Byłem.
- I co tam panu mówił sierżant jak się pan spóźniał?!
- Nic szczególnego... "Dzień dobry, panie majorze"...

O siódmej wieczorem wychodzi gość z biura.
- Bierzesz sobie pół dnia wolnego? - pyta szef.
- Nie, idę na obiad...

Entuzjastycznie nastawiony do nowej pracy akwizytor - sprzedawca odkurzaczy zapukał do pierwszych drzwi. Otworzyła mu kobieta, lecz zanim zdążyła coś powiedzieć ten wbiegł do domu, wpadł do salonu i zaczął rozrzucać po całym dywanie rozmoknięte krowie łajna.
- Proszę pani, jeżeli ten wspaniały odkurzacz w cudowny i genialny sposób nie posprząta tego, zobowiązuję się zjeść to wszystko - mówi podniecony.
- A keczup pan chce ?
- Słucham ?
- Właśnie się wprowadziłam i elektrownia nie podpięła jeszcze prądu.

Rozmawia dwóch pijaków:
- Gdy wracam późno do domu, żona ze złością patrzy na zegar.
- To jeszcze nic. Moja patrzy na kalendarz.

Żona czeka na męża, już trzecia w nocy. Nagle otwierają się drzwi i wchodzi pijaniutki mąż. Żona do niego:
- Co to jest, o której to Ty wracasz!
- Jakie kur... wracasz, tylko po gitarę wpadłem..

Jasiu mówi do kolegi:
- Wiesz co? Teraz moja mama codziennie jeździ konno żeby zrzucić trochę kilogramów.
- I co? Pomaga?
- Pewnie. Koń schudł już 10 kilo.

Kubuś mówi do prosiaczka:
- Wiem co się z Tobą stanie, gdy dorośniesz.
- A co... Czytałeś mój horoskop?
- Nie, książkę kucharską.

Jadący pociągiem mężczyzna, chce nawiązać kontakt z jadącą w tym samym przedziale blondynką i pyta:
- Jakie jest pani hobby?
- Co to jest hobby? - pyta blondynka.
- To jest to, co pani lubi najbardziej - odpowiada mężczyzna.
- A... no to kapuśniaczek.

Żona z mężem oglądają horror. Nagle pojawia się straszny potwór.
- O matko! - krzyczy żona.
- Teściowa? Faktycznie podobna.

Po meczu piłkarskim kibic przegranej drużyny podchodzi do sędziego i pyta:
- A gdzie pana pies?
- Pies? Ja nie mam psa.
- Wobec tego bardzo panu współczuję. Ślepy i bez psa.

Nachodzi mnie w łóżku, napastuje moje ciało, wyszukuje ulubioną jego część, delikatnie łaskocze i... zaczyna ssać i ssać - pieprzony komar!

Po długim seksie młody chłopak wyciąga się na brzuchu, wyciąga papierosa ze spodni i szuka zapalniczki. Nie może znaleźć, więc pyta dziewczynę czy ma jakąś.
- Może jakaś jest w górnej szufladzie?! - odpowiedziała.
Otworzył szufladę w szafce przy łóżku i znalazł pudełko zapałek leżące wprost na oprawionej w ramkę fotografii jakiegoś mężczyzny.
- To Twój mąż? - zapytał nerwowo.
- Nie, głupku - odpowiedziała przytulając się do niego.
- Twój chłopak?
- Nie, skąd - odpowiedziała przygryzając jego ucho.
- No to kto? - zapytał zdezorientowany chłopak.
Dziewczyna odpowiedziała spokojnie:
- Głuptasie, przecież to ja przed operacją.

Mężczyzna z notesem w ręku przychodzi do sąsiada:
- Czy zgadzasz się na udział w seksie grupowym?
- A kto w nim bierze udział?
- Ja, Ty i Twoja żona.
- Nie, nie zgadzam się.
- No to Cię skreślam z listy.

Siedzi 3 ziomków w barze jeden mówi:
- Moja córka ma 15 lat, a za jej łóżkiem znalazłem paczkę papierosów. Nie wiedziałem, że pali!
Na to drugi:
- Moja córka ma 15 lat, a za jej łóżkiem znalazłem lampkę wina. Nie wiedziałem, że pije!
Na to trzeci:
- Moja córka ma 15 lat, a za jej łóżkiem znalazłem paczkę kondonów. Nie wiedziałem, że ma fiuta!

Zenek z kumplem wracając z nocnej bibki, wpadli na chwilę do domu Zenka. Zenek i kumpel siedzą w kuchni. Po chwili Zenek idzie do lodówki po kolejną flaszkę wódki. W międzyczasie kumpel Zenka, zerka do pokoju i widzi żonę Zenka z kochankiem. Wraca i mówi:
- Zenek, jakiś facet śpi z Twoją żoną w łóżku.
A Zenek mówi:
- Nie budź go, on nie pije.

Wchodzi mężczyzna do apteki i pyta:
- Dzień dobry, jest trucizna dla teściowej?
- A ma pan receptę?
- A nie wystarczy zdjęcie?

Prałatowi Henrykowi ktoś ukradł z klatki ptaszka. Podczas niedzielnej mszy prałat pyta parafian:
- Kto ma ptaszka?
Podnosi się las męskich rąk.
- Nie o to mi chodzi - mówi prałat. - Kto widział ptaszka?
Podnosi się las kobiecych rąk.
Prałat wkurzony:
- Nie o to pytam! Kto widział mojego ptaszka?
- Wszyscy ministranci podnoszą ręce.

Długa kolejka w aptece. Nagle wpada facet i krzyczy:
- Ludzie przepuśćcie mnie! Tam leży dziewczyna.
Facet podchodzi do kasy i mówi:
- Poproszę paczkę prezerwatyw.

Dwóch więźniów rozmawia przechadzając się po spacerniaku.
- Za co siedzisz?
- Za udzielenie pierwszej pomocy.
- Jak to?
- Teściowa miała krwotok z nosa, no to jej założyłem opaskę uciskową na szyję.

Paryż. W barze siedzi młody mężczyzna i dziewczyna.
- Koleżanka się spieszy? - zagaduje mężczyzna.
- Nie, koleżanka się nie spieszy - przekornie odpowiada dziewczyna.
- Koleżanka napije się kawy?
- Tak, napiję się kawy...
- Koleżanka wolna?
- Nie, mężatka...
- Mężatka? A koleżanka może zadzwonić do domu i powiedzieć, że została zgwałcona w barze?
- Tak, koleżanka może zadzwonić do domu i powiedzieć, że ją zgwałcili 10 razy.
- 10 razy?!
- Kolega się spieszy?

Dwie zakonnice spotykają się i jedna do drugiej mówi:
- Teraz to nie można spokojnie po ulicach chodzić, wszędzie gwałcą!
- Skąd wiesz?!
- Wczoraj byłam... Dzisiaj byłam... i jutro idę...

Do Kowalskiego w nocy dzwoni telefon:
- Przepraszam tu apteka. Nastąpiła wielka pomyłka, zamiast rumianku pańskiej teściowej dostarczono cyjanek.
- A co to za różnica?
- No... 2,50zł.
- To ja dopłacę.

Franek mówi do kolegi:
- W niedzielę wybieram się z teściową na giełdę staroci.
- A ile chcesz za nią dostać?

Nauczycielka pyta Jasia:
- Jasiu czy wiesz co jest dłuższe - Wisła czy Bug?
Jasio odpowiada:
- Tak, Wisła.
- A o ile?
- O dwie litery.

Co zrobi kibic, gdy Polacy wygrają Euro 2012?
- Wyłączy konsolę i pójdzie spać.
Przyjaciółka do przyjaciółki:
- Podobno twój mąż leży w szpitalu, bo coś złamał.
- Tak. Przysięgę wierności małżeńskiej.

Do lekarza specjalisty przychodzą rodzice pewnego młodego człowieka i biadolą:
- Panie doktorze, nie możemy odciągnąć syna od komputera.
- No cóż - wyrokuje lekarz - trzeba będzie go leczyć.
- Ale czym?
- Dziewczętami, papierosami, piwem...

O czym powinni pamiętać nauczyciele wychowania seksualnego?
- Aby nie zadawać prac domowych!

Przychodzi mały Jasio do apteki i mówi do aptekarza:
- Proszę mi dać coś do zapobiegania ciąży.
Aptekarz się zdenerwował i reprymenduje Jasia:
- Po pierwsze - to o takim czymś mówi się szeptem, a nie na cały głos.
- Po drugie - to nie jest dla dzieci.
- Po trzecie - niech ojciec sobie sam przyjdzie.
- Po czwarte - są tego różne rozmiary.
Jasiu też się w tym momencie wkurzył, więc mówi:
- Po pierwsze - w przedszkolu uczyli mnie, żeby mówić głośno i wyraźnie.
- Po drugie - to nie jest "nie dla dzieci", tylko przeciwko dzieciom.
- Po trzecie - to nie dla ojca, tylko dla mamy.
- Po czwarte - mama jedzie do sanatorium i potrzebuje wszystkie rozmiary.

Na lekcji geografii:
- Jasiu, pokaż Włochy.
- Alaskę też?

Dwie blondynki czytają gazetę i jedna mówi do drugiej:
- Wiesz, że w Ameryce co 3 minuty jest potrącana jedna kobieta?
- Biedaczka, ale się na nią uwzięli.

Rybak złowił złotą rybkę. Ta mówi:
- Puść mnie, a spełnię Twoje jedno życzenie.
- Ok. Chcę najnowszego mercedesa.
- A jak wolisz - za gotówkę czy na raty?
- A Ty jak wolisz - na oleju czy na masełku?

Avatar użytkownika
agape
Forumowicz
 
Posty: 791
Dołączył(a): 2008-07-13, 16:49

przez agape » 2008-10-21, 23:22

Obrazek

Avatar użytkownika
zwierzu_1986
Forumowicz
 
Posty: 1148
Dołączył(a): 2008-04-19, 20:15
Lokalizacja: Gliwice

przez zwierzu_1986 » 2008-10-22, 07:45

darban, dobre to (choć niektóre się powtarzają) :rotfl:
Im więcej masz na coś czasu, tym większa szansa że nie zdążysz tego zrobić

Avatar użytkownika
dymek1988
Forumowicz
 
Posty: 3850
Dołączył(a): 2007-01-08, 22:28
Lokalizacja: Warszawa

przez dymek1988 » 2008-10-22, 09:27

misiakowa, :rotfl2: ojj przyda mi sie po tym ze mnie w nerwil na praktykach dam mu ta karteczke i niech mysli oco mi chodzi
..::Dymek1988 ::..
ED9 B16A2

Virus12 jest ciągle z nami i się śmieje :x

Avatar użytkownika
darban
Forumowicz
 
Posty: 215
Dołączył(a): 2008-02-19, 21:24
Lokalizacja: Chełmno

przez darban » 2008-10-22, 11:44

zwierzu_1986, wiem, że się powtarzają, ale wczoraj byłem tak sponiewierany, że już nie miałem siły sprawdzać, które były.

Klasyfikator wódki w świecie IT:
0.1 l - demo
0.25 l - trial version
0.5 l - personal edition
0.7 l - professional edition
1.0 l - network edition
1.75 l - enterprise
3 l - for small business
5 l - corporate edition
wiadro - home edition
"klin" - Service pack
rosół - Recovery tool
zakąska - plugins
bimber - shareware
wynalazki (typu autowidol, denaturat) - open source
alkohol metylowy -> scrensaver (black windows)
paw - stacks overflow
melina : customer support
pędzenie : cracking
denaturat : bluetooth
wyborowa : sniffer
flaszka z wąską szyjką : modem
osobnik rozlewający flaszkę na n-użytkowników : switch
osobnik będący aktualnie w posiadaniu flaszki : admin
wytrzeźwiałka : kwarantanna plików
urwanie filmu : screensaver ew. blue screen
tłumaczenie się w domu gdzie się było przez całą noc : RPG
'gorzka żołądkowa' : Mandrake
'krakusik' : trojan horse
robienie tzw. jeża z pustych (prawie...)flaszek : defragmentacja dysku
delirka : visualization plug-in
paw zwykły : serial port transmission
paw 'cedzony' : parallel port transmission
paw 'cedzony' przy wykorzystaniu zarówno ust jak i nosa : USB transmission
a gdy się wykorzysta jeszcze dolne otwory, to będzie: FireWire transmission

Dlaczego nie należy palić w toalecie ;)
Obrazek

List do szefa:
Obrazek

  Poprzednia strona   Następna strona
Posty: 5509   •   Strona 81 z 368   •   1 ... 78, 79, 80, 81, 82, 83, 84 ... 368

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Teraz jest 2026-04-27, 02:50