Koleżanka do koleżanki:
Jak mnie mój Franek pierwszy raz zdradził,
to ja go dwa razy.
Jak mnie drugi raz zdradził, to ja go
cztery razy.
Ale jak mnie trzeci raz zdradził, to musiałam się
rozwieść, bo przez tego palanta przecież k..wą bym
została.....
Było 2x SOHC VTEC, jest DOHC E-TEC
USŁUGI KSIĘGOWE WARSZAWA / RASZYN
Wpada studentka do pokoju akademickiego i krzyczy:
- dziewczyny ściągajcie majtki, chłopcy do nas zaraz przyjdą!.......
....nie te........... te ze sznurka!
W barze.
Pijany facet po piątym piwie wychodzi do toalety.
Jakieś 2 minuty po tym knajpą wstrząsa mrożący krew w żyłach krzyk
dobywający się z kibelka.
Za jakieś pięć minut znowu. W końcu barman nie wytrzymał i idzie sprawdzić
- patrzy - siedzi tam ten facet, więc pyta się go:
Czemu się pan tak drze?
A facet:
Panie, siadłem na kibelek, zrobiłem co trzeba, spuszczam wodę - i jak mnie
coś nie ściśnie za jaja!
Za chwilę znowu - ciągnę te wajchę - i jak mnie nie ściśnie!
A barman:
Bo to nie kibel idioto, tylko wiadro od mopa
Lecący balonem mężczyzna uświadomił sobie nagle, że się zgubił. Zmniejszył
wysokość lotu i zobaczył w dole kobietę. Opuścił się jeszcze niżej i
krzyknął
do niej:
- Przepraszam, czy może mi Pani pomóc? Obiecałem przyjacielowi, że dolecę
do niego w ciągu godziny, ale sam już nie wiem gdzie jestem....
Kobieta odpowiedziała:
- Jest Pan w balonie napełnionym gorącym powietrzem, unoszącym się około
10
metrów nad ziemią. Znajduje się Pan między 40 a 41 stopniem północnej
szerokości geograficznej oraz między 56 a 60 stopniem długości
zachodniej...
- Pani jest inżynierem ? - spytał mężczyzna z balonu.
- Tak - odpowiedziała kobieta - a skąd Pan wie?
- No cóż - rzekł baloniarz - wszystko to, co Pani powiedziała, jest
merytorycznego i fachowego punktu widzenia prawdziwe, ale ja w
dalszym ciągu nie mam bladego pojęcia co zrobić z tymi wszystkimi
informacjami, a fakty są takie, że się zgubiłem. Szczerze mówiąc, w ogóle
Pani mi nie pomogła, a tak zasadniczo, to nawet przez Panią jestem jeszcze
bardziej spóźniony.
- A pan jest na pewno dyrektorem!? - odpowiedziała kobieta.
- Niesamowite!!! Faktycznie jestem dyrektorem... - odpowiedział
- Skąd Pani wiedziała?
- No cóż... Nie wie Pan, gdzie Pan jest, nie wie Pan, dokąd Pan zmierza,
osiągnął Pan tę pozycję zużywając dużo powietrza, złożył Pan
obietnicę, której nie jest Pan w stanie dotrzymać, oczekuje Pan od ludzi,
którzy znajdują się niżej, że rozwiążą za Pana Pańskie problemy. Poza tym
fakty są takie, że jest Pan nadal dokładnie w tej samej sytuacji, w jaką
Pan sam się wprowadził, ale uważa Pan, że to moja wina..
Było 2x SOHC VTEC, jest DOHC E-TEC
USŁUGI KSIĘGOWE WARSZAWA / RASZYN