Humor
Luźno o wszystkim... Tematy w ktorych nikt sie nie odezwal od 30 dni, sa automatycznie usuwane.

Posty: 5509   •   Strona 98 z 368   •   1 ... 95, 96, 97, 98, 99, 100, 101 ... 368
Kaspol
Forumowicz
 
Posty: 2037
Dołączył(a): 2004-11-08, 16:47
Lokalizacja: Kryry
Samochód: crx ee8

przez Kaspol » 2009-01-31, 19:02

ciekawe jaki motor w tym rexie bo zapitala ladnie :poklony:

Michal_Gdansk
Forumowicz
 
Posty: 28
Dołączył(a): 2008-11-26, 19:51

przez Michal_Gdansk » 2009-01-31, 20:07

juz racze sobie niepozapitala

Avatar użytkownika
Krychu
Forumowicz
 
Posty: 2658
Dołączył(a): 2005-07-01, 19:16

przez Krychu » 2009-01-31, 20:27

zeby zamiast trojki wrzucic jedynke to trzeba miec talent
Jedzie tir, a w środku świr.

Avatar użytkownika
tommywie
Forumowicz
 
Posty: 516
Dołączył(a): 2007-06-04, 22:53
Lokalizacja: stamtąd

przez tommywie » 2009-01-31, 20:33

i siłe...
Wszystkim mozna przedstawic swoja milosc do CRX'a - napis w avatarze zrobiony jest ze zuzytych wykalaczek :D

Avatar użytkownika
zwierzu_1986
Forumowicz
 
Posty: 1148
Dołączył(a): 2008-04-19, 20:15
Lokalizacja: Gliwice

przez zwierzu_1986 » 2009-02-02, 00:16

Członek - zewnętrzny narząd płciowy, który dąży do tego, aby się stać
wewnętrznym.


Rozmawiają dwie znajome dziewczyny lubujące się w zaliczaniu nowych chłopaków.
- Ty Jola ale numer! Wczoraj byłam z tym Patrykiem... No wiesz ten wysoki!
- I co?
- Ty wiesz jakie on ma długie jaja!
- No! Już mi się obiły o uszy!


Po długim seksie młody chłopak wyciąga się na brzuchu, wyciąga papierosa ze spodni i szuka zapalniczki. Nie może znaleźć, więc pyta dziewczynę, czy ma jakąś.
- Może jakaś jest w górnej szufladzie ? odpowiedziała.
Otworzył szufladę w szafce przy łóżku i znalazł pudełko leżące wprost na oprawionej w ramki fotografii jakiegoś mężczyzny.
Oczywiście zmartwił się.
- To twój mąż? - zapytał nerwowo.
- Nie, głupku - odpowiedziała przytulając się do niego.
- Twój chłopak?
- Nie, skąd - odpowiedziała przygryzając jego ucho.
- No to kto? - zapytał zdezorientowany chłopak.
Dziewczyna odpowiedziała spokojnie:
- To ja przed operacją.


Facet wraca po pracy do domu, wchodząc zauważa swoją żonę na czworaka czyszczącą podłogę. Żona ma na sobie tylko fartuch, więc facet rzuca się na żonę i zaczyna uprawiać z nią seks na pieska.
Po wszystkim uderza mocno kobietę w głowę.
- Za co? - krzyczy kobieta - byłam dla ciebie taka miła, pozwoliłam ci sobie użyć.
Facet patrzy na żonę i z gniewem mówi:
- Za to, że nie obejrzałaś się i nie sprawdziłaś kim jestem!


Pewna kobitka miała problem z mężem - strasznie bidulek chrapał, co nie pozwalało jej się w nocy wyspać. Chodzili po lekarzach, specjalistach...nic. Pewnego dni spotkała sąsiadkę i gdy jej opowiedziała o problemie, ta zaproponowała jej wizytę u pewnej znachorki, która ponoć wszystkie przypadłości leczyć umie. Kobita leci pod wskazany adres, przedstawia sytuację, ta chwilę się zastanawia i mówi:
- Jak stary zacznie chrapać, to niech paniusia mu nogi rozszerzy.
Kobita się wqr..., opieprzyła znachorkę, że naiwnych ludzi tylko naciągać umie i że złamanego grosza jej nie da i poleciała do chaty. W nocy ta sama historia...stary piłuje już drugą godzinę...kobitka myśli sobie: "Ehh...spróbuję tak zrobić, jak znachorka mówiła..".
Rozszerza staremu nogi i.... cisza...Następnego dnia leci z samego rana do znachorki... przeprosiny... bombonierka... podwójne honorarium... Oczywiście ciekawość nie dawała jej spokoju więc pyta:
- Pani...ale na czym polega ten trick z tymi nogami?!
Znachorka:
- Moja droga... zasada jest prosta - rozszerza Pani nogi, worek spada na dziurę i cugu ni ma...


"Znacie to spojrzenie, które rzuca wam kobieta, kiedy ma ochotę na seks? ...Ja też nie."
Steve Martin


"Uprawianie seksu przypomina grę w brydża. Jak się nie ma dobrego partnera, to lepiej mieć dobrą rękę."
Woody Allen


"Moja matka zdawała się nie dostrzegać ironii w nazywaniu mnie skurwysynem."
Jack Nicholson

[ Dodano: 2009-02-01, 23:30 ]
"Jak wynika z najnowszych badań, kobiety twierdzą, że czują się mniej niezręcznie, kiedy rozbierają się przed mężczyznami, niż gdy rozbierają się przed innymi kobietami. Według nich kobiety są zbyt krytyczne, podczas gdy mężczyźni, rzecz jasna, są zwyczajnie wdzięczni."
Robert De Niro


"Mamy nowy kryzys w medycynie. Lekarze alarmują, że wielu mężczyzn jest uczulonych na lateksowe prezerwatywy. Jako reakcja alergiczna występuje u nich duża opuchlizna. No to w czym problem?"
Dustin Hoffman


"Rozumiecie, problem polega na tym, źe Bóg dał mi mózg i penisa, lecz krwi tylko tyle, żeby zasilać jedno."
Robin Williams


Czy mogę prosić o rękę pana córki?
- A co, nie masz swojej - zażartował ojciec
- Mam, ale jest już zmęczona. - odpowiedział poważnie kandydat.


Rok 2277. Dom publiczny. Czytnik kart, identyfikacja, PIN, ekran dotykowy:
- Podaj parametry panienki - pojawia się na ekranie.
- Duży biust, mała cipka - wklepuje facet.
Następnie facet przeciąga kartę kredytową i na ekranie pojawia się napis:
- Proszę czekać 3 minuty.
Facet rozpina marynarkę, siada niczym maharadża w fotelu, rozgląda się po innych "interesantach" i czeka.
Za 3 minuty z głośników:
- Pan z dużymi dłońmi i małym członkiem: pokój numer 4.


Facet odwiedza swojego kolegę I widzi dziwną maszynę, stojącą po środku jego salonu, pyta:
- Co to jest?
- To jest sex maszyna - odpowiada kolega.
- A jak to działa? - pyta znów facet.
- Po prostu wsadzasz w nią swego wacka wrzucasz ćwierć dolara i tyle - instruuje kolega.
Więc facet chce od razu wypróbować maszynę, kolega się zgadza i mówi mu, że będzie w kuchni.
Nagle kolega słyszy krzyki dobiegające z salonu, wbiega z powrotem i pyta się:
- Co się stało, czy wrzuciłeś ćwierć dolara?
- Nie - odpowiada facet - nie miałem ćwierć dolara, więc wrzuciłem dziesięć centów.
- O, ale za dziesięć centów to tylko ostrzy ołówki - wyjaśnia kolega.


Penis jest jak pies:
- plącze się miedzy nogami,
- lubi, jak się go głaszcze,
- cieszy się razem z panem.


Podchodzi chłop w barze do kobiety i próbuje nawiązać rozmowę. Ona mu mówi:
- Pan pod niewłaściwym adresem, ja jestem lesbijką.
- A co to znaczy?
- Widzisz przy barze tę blondynkę? Chciałabym z nią spędzić noc.
- Kurde to ja też jestem lesbijką!!!


Przychodzi facet do pracy pobity, podrapany itd. Kumpel go pyta:
- Kto ci to zrobił ?
- Żona...
- Żona? Za co !?
- Powiedziałem do niej "ty".
- I za to cię pobiła? A jak dokładnie powiedziałeś ?
- Ona mówi do mnie "już się nie kochaliśmy ze dwa lata..."
A ja do niej:
- Chyba ty...

[ Dodano: 2009-02-01, 23:39 ]
W trakcie filmu dziewczyna zwraca się do swojej koleżanki siedzącej obok:
- Słuchaj ten facet obok mnie onanizuje sie.
- Cos ty! No to powiedz mu, żeby natychmiast przestał!
- Nie mogę!
- Dlaczego?!
- Bo on używa mojej ręki.


Facetowi żona zaczęła mówić przez sen. Jakieś jęki i imię Rysiek...
Bez dwóch zdań doprawiała mu rogi i facet szybko doszedł do takiego samego wniosku. Aby to sprawdzić, pewnego dnia udał, że wychodzi do pracy i schował się w szafie. Patrzy, a tu żona idzie pod prysznic, układa sobie włosy, maluje się, perfumuje i w samej koszulce nocnej wraca do łóżka. W tym momencie otwierają się drzwi i wchodzi Rysiek...
Super przystojny, wysoki, śniada cera, czarne, bujne włosy - jednym słowem bóstwo.
Facet w szafie myśli: "Muszę przyznać, że ten Rysiek to ma klasę!".
Rysiek zdejmuje powoli koszulę i spodnie, a na nim stylowe ciuchy, najmodniejsze i najdroższe w tym sezonie.
Facet w szafie myśli: "szlag, ale ten Rysiek, to jednak jest zajebisty!".
Rysiek kończy się rozbierać od pasa w górę, a tu na brzuchu mięśnie krateczka-kaloryfer, wysportowany, a klatka jak u gladiatora.
Facet w szafie myśli: "ten Rysiek, to ekstra gość!".
Rysiek zdejmuje super-trendy bokserki, a tu penis cudowny - pierwsza klasa.
Facet w szafie myśli: "O żesz ty, Rysiek jest rewelacyjny"
W tym momencie żona zdejmuje koszulę nocną i pojawia się ciało z cellulitisem, obwisłe piersi, rozstępy...
Facet w szafie myśli: "Ja [lubiezne posuwanie dupa w tyl i przod]! Ale wstyd przed Ryśkiem".


Do dyrektora cyrku przychodzi matka z córką i proszą, by je zatrudnił.
- Jaki numer pani pokazuje - zwraca się dyrektor do córki
- Numer z piłeczka pingpongową -
- Proszę pokazać -
Córka rozbiera się, kładzie na podłodze piłeczkę pingpongową, chwilę tańczy, wreszcie robi szpagat, wstaje, a piłeczki nie ma.
- Brawo! Brawo! Zatrudniam panią!
- A jaki numer przygotowała szanowna mamusia?
- To samo, tylko z piłką footbolową


Nauczycielka pyta dzieci:
- Jaki jest największy przedmiot, który można wziąć do buzi?
Dzieci mówią: gruszka, banan, pączek... Gdy przyszła kolej na Jasia, ten mówi:
- Lampa!
- Jak to, Jasiu? Chyba coś ci się pomyliło?
- Nie, proszę pani. Jak wieczorem mama idzie spać, to mówi do taty: Zgaś lampę, to wezmę do buzi


Na przesłuchaniu policjant mówi:
- No to niech pan opowie jak to bylo
- No kazali mi się oprzeć o maskę samochodu i wypiąć
- Napastowali pana?
- Nie... na sucho pojechali

[ Dodano: 2009-02-01, 23:53 ]
Dwie gospodynie stoją przy pralce:
- Jadźka, ale tak między nami... anal już próbowałaś?
- Nieee, zadowolona jestem z Dosi...


- Przepraszam, to przypadkiem nie wasz syn?
- Mój, ale żeby przypadkiem, to pierwsze słyszę.


- Dlaczego Kobiety się rano przeciągają po przebudzeniu?
- Bo się nie mogą rano po jajkach podrapać!


- Tatko, czym różni się mężczyzna od kobiety?
- Synku, u mnie, mężczyzny rozmiar nogi 45, u mamy 36. Tak więc, widzisz...między nogami różnica


Jak poznać nudystę nowatora? Rozpoznaje się go po tym, że wszyscy wokół cieszą się widząc, że on się cieszy...



- Dlaczego króliki nie robią hałasu w czasie seksu?
- Bo mają puchate jajka.

[ Dodano: 2009-02-02, 00:10 ]
W kościele w Arizonie księdz mówi na kazaniu o miłości bliźniego:
- ...musimy więc przmykać czasami oko widząc bliżniego popełniającego grzeszki i przewinienia. Dlaczego...?
Ktoś z tłumu:
- Tak się lepiej celuje!


Po jednej z wielu bitew Napoleon odwiedza rannych żołnierzy w szpitalu. Podchodzi do Francuza:
- Co chciałbyś otrzymać w nagrodę za swoją dzielną służbę?
- Marzę o pałacu na południu Francji, winnicy i własnej służbie...
Podchodzi do Polaka:
- A ty?
- Marzę o wolnej i niepodległej Polsce!
Podchodzi do Żyda:
- A ty?
- A ja zjadłbym śledzia na kolację.
Napoleon pokiwał głową i wyszedł. Francuz i Polak zdziwieni pytają Żyda:
- Zwariowałeś? Mogłeś prosić o wszystko, a ty tylko śledzia na kolację?
- Wiecie, w odróżnieniu od was, ja tego śledzia może dostanę...


Jak podaje BBC, w jednym z domów na przedmieściach Londynu zarwało się piętrowe łóżko. 17 Polaków odniosło niegroźne obrażenia.


Irish government asked a question to its citizens:
Is the Polish immigration a serious problem?
35% respondents said: Yes, it is a serious problem!
65% respondents said: Absolutnie k*rwa żaden!


Arabski dyplomata odwiedza po raz pierwszy Stany Zjednoczone. Jest na obiedzie w Departamencie Stanu. Wielmożny Emir nie był przyzwyczajony do soli w amerykańskim jedzeniu (frytki, sery, salami, ryby itp.) i ciągle wysyłał po szklankę wody swojego służącego Abdula. Raz za razem Abdul znikał i pojawiał się ze szklanką wody, ale po pewnym czasie wrócił z pustymi rękami.
- Abdul, synu zwiędłego wielbłąda, gdzie moja woda?! - żąda wyjaśnień Wielmożny Emir.
- Najmocniej przepraszam, o Najjaśniejszy! jąka się nieszczęsny Abdul - Ale jakiś biały człowiek siedzi na studni.


Amerykanin, Niemiec i Meksykanin podróżują przez Amazonkę i zostają schwytani przez tubylców. Przywódca plemienia mówi do Niemca:
- Co chcesz na swoje plecy podczas biczowania?
- Oliwę - odpowiedział Niemiec.
Więc tubylcy posmarowali mu plecy oliwą i potężny tubylec uderzył go dziesięć razy. Po wszystkim na plecach Niemca pojawiły się ogromne pręgi.
Następnie kolej przyszła na Meksykanina.
- Co chcesz na swoje plecy podczas biczowania?
- Nic - odpowiedział.
I przyjął dziesięć ciosów bez mrugnięcia okiem.
I wreszcie przyszła kolej na Amerykanina.
- Co chcesz na swoje plecy podczas biczowania? - zwrócił się do niego tubylec.
- Meksykanina - odpowiedział Amerykanin.


- Skąd się wziął taniec irlandzki?
- Było za dużo whisky, a za mało kibli.


- Po czym poznać że w USA są Rosjanie?
- Na zawody walk kogutów przychodzą z kaczką.
- A po czym poznać, że są tam Włosi?
- Stawiają na kaczkę.
- A poczym poznać, że jest tam mafia?
- Kaczka wygrywa.


Ukraińscy naukowcy, znaleźli sposób na użycie skrzynek pocztowych pocztowych okolic Czarobyla. Sprzedają je Rumunom jako kuchenki mikrofalowe.


Zatonął statek, uratowało się jak zwykle tylko 3 ludzi: Amerykanin, Francuz i Polak. Płyną sobie na tratwie ratunkowej, ale po paru dniach skończył im się prowiant i woda pitna. Na szczęście, gdy byli już do kresu sił, złowili złotą rybkę (a jakże!). Rybka, jak to one mają w zwyczaju (ale tylko te złote), obiecała spełnić 3 życzenia - po jednym na każdego z rozbitków. Na pierwszy ogień poszedł Amerykanin:
- Ja chcę się znaleźć w domu, w ramionach mojej żony, przy dzieciach, psie i Cadillacu...
Rybka machnęła płetwą i *pstryk*... Amerykanin zniknął. Teraz Francuz:
- No, moi też chce się stąd wydostać, ale woli być na francais Riviera, wśród femmes belles, wiesz rybka, plaża, topless, te sprawy.
Rybka oczywista spełnia jego życzenie - *pstryk* ! Nie ma Francuza na tratwie.
Ostatni wyraża swoje życzenie Polak:
- Tego... yyyyy.... ja chcem 4 półlitrówki i... tamtych dwóch z powrotem!!!


Indianie złapali Polaka, Francuza i Niemca i oznajmili im ,że ich zabiją a z ich skóry zrobią sobie canoe. Pozwolili im jednak na wybór broni z jakiej chcą zginąć.
- Tak więc, Francuz poprosił o sztylet. Wziął go i poderżnął sobie gardło. Indianie z jego skóry zrobili sobie canoe.
- Niemiec poprosił o pistolet. Wziął go i palnął sobie w łeb.
Indianie zrobili canoe
- Polak poprosił o widelec. Indianie cholernie zdziwieni ale w końcu dali mu widelec. Polak wziął go do ręki i waląc się nim po całym ciele krzyknął: JA wam kur.. dam canoe!!!


Dwóch Polaków na stacji benzynowej w Niemczech zaczepia Niemca tankującego swój samochód celem złapania stopa:
- Dzień dobry, podwiózłby nas pan do Berlina?
- Was?
- Tak, mnie i kolegę.


Polak, Rosjanin i Niemiec wędrują po pustyni i spotykają wielbłąda. Niemiec siada na jeden garb, Polak na drugi.
- A gdzie ja? - pyta się Rosjanin.
Polak podnosi ogon wielbłąda i mówi:
- A ty Wania do kabiny!


Diabeł złapał Polaka, Rosjanina i Niemca. Mówi do nich:
- Wypuszczę was dopiero za rok, ale musicie spełnić 1 warunek. Dam wam po psie i musicie przez ten rok nauczyć go jakiejś sztuczki. Musicie również wiedzieć, że każdy z was dostanie jedzenie tylko dla jednej osoby, albo pies będzie jadł, albo ty. Przychodzi diabeł po roku, wchodzi do Niemca, patrzy Niemiec chudy jak sztacheta, pies gruby jak beka.
- No Niemiec, coś nauczył tego psa?
Niemiec mówi osłabionym głosem:
- S ss s siad (pies siadł).
Diabeł:
- OK Niemiec, jesteś wolny, chodźmy do Rosjanina.
Wchodzą do Rosjanina, patrzą Rosjanin chudy jak sztacheta, pies gruby jak beka. Diabeł:
- Dobra, a ty czego nauczyłeś psa?
Rosjanin mówi osłabionym głosem do psa:
- l ll ll leżeć (pies się położył).
- OK Ruski, jesteś wolny, chodźmy do Polaka.
Wchodzą do Polaka. Patrzą, Polak gruby jak beka pies chudy jak sztacheta. Diabeł:
- Polak. Ty to sobie jeszcze rok posiedzisz.
Polak:
- Zaraz, zaraz.
Polak usiadł sobie wygodnie na kanapie, wziął w dłoń pęto kiełbasy i zaczyna jeść.
Pies patrzy na niego i mówi:
- H HH Heniuś, daj gryza.


Polak, Niemiec i Rusek płynęli statkiem. W pewnym momencie Niemiec zaczął wyrzucać do morza marki.
- U nas tego pełno - mówi.
Rusek zaczął wyrzucać ruble.
- U nas tego pełno - mówi.
Na to Polak wyrzucił Ruska.
- U nas tego pełno.

[ Dodano: 2009-02-02, 00:35 ]
Icek mówi do Kona:
- Wiesz co, Kon? Jakby twoja Salcie dała mi się raz klepnąć w goły tyłeczek, to ja kładę na stół tysiąc złotych.
Kon poszedł do Salcie i wraca.
- Icek, ona się zgadza, ale tylko raz.
No i kładzie się Salcie Ickowi na kolanach, wypina goły tyłek, a Icek głaszcze i głaszcze.
- No klepnij już! - ponagla Kon.
- Nie no, klepniecie kosztuje 1000.


- Icek, kupię od Ciebie 10 kubików drewna loco Puszcza Białowieska.
- Mosze, chętnie sprzedam. Ale a propos puszcza: czy Twoja żona ciągle przebywa w Ciechocinku?


Tam gdzie ludzie noszą pejsy wakowało stanowisko ministra marynarki. Rozpisano konkurs. Po jakimś czasie dochodzi do przesłuchania pierwszego kandydata. Przewodniczący komisji zadaje pytania:
- Proszę podać jakie jest pańskie imię i nazwisko oraz kwalifikacje?
- Ja się nazywam Icek Admirał.
- Dobrze, proszę pana, to jest pańskie nazwisko, a ja pytałem też o pańskie kwalifikacje.
- Ja się nazywam Icek Admirał.
- Proszę pana, ja pytam o kwalifikacje.
- Nie rozumiesz pan. Ja się nazywam Icek Admirał!
- Panie, to jest zwykły zbieg okolicznościów! To tylko nazwisko!
- Pan mnie mówisz, że to jest zbieg okolicznościów? To słuchaj pan:
Moja Salcze z domu jest Szip [tzn. "ship" (statek) - przypis]. Nie rozumiesz pan? Ja Admirał, ona Szip!
- Proszę pana, to jest znów tylko nazwisko, zwykły zbieg okolicznościów!
- Tak, zwykły zbieg..? To posłuchaj pan teraz:
Ja, Admirał, pływam na ten Szif 20 lat, bez żadnych majtków, bez żadnego zabezpieczenia i bez żadnej awarii i pan mnie mówisz, że to jest tylko zbieg okolicznościów?!


Potrzebował Icek nietypowego specyfiku, a mianowicie oleju z myszy. Chodził, szukał i nic. Poradził się więc rabina, który powiedział mu:
- Jedź do Moskwy. tam na pewno znajdziesz.
Wraca Icek z Moskwy i zdaje relację:
- Idę sobie po takim zajebistym placu, aż nagle widzę duży napis MAUS OLEUM. Znaczy jest, znalazłem ten olej, ale cholera, sprzedawca umarł.


Dlaczego Żydzi mają takie duże nosy?
- Bo powietrze jest za darmo...


Żyd wiezie do Izraela portret Lenina.
- Co to jest? - pyta celnik rosyjski.
- Nie "co" a "kto"! To Lenin!
- Kto to jest? - pyta trochę później celnik izraelski.
- Nie "kto" a "co"! To złota rama!


Spotyka się pewnego dnia dwóch Żydów.
- Mój syn się wychrzcił - oznajmia jeden z nich.
- A co ty na to?
- No cóż, żaliłem się przed Panem Bogiem...
- I co On ci powiedział?
- Powiedział: Mój Syn także się wychrzcił. Więc zrób to samo, co Ja.
- A mianowicie?
- Sporządź Nowy Testament!


Na cmentarzu żydowskim odbywa się pogrzeb małego dziecka. Nad otwartym grobem stoi matka i zawodzi:
- Kochany syneczku, jak staniesz przed obliczem Stwórcy wyproś u niego dużo pieniędzy dla twoich rodziców i szczęśliwą starość. I wybłagaj u Wiekuistego, żeby twoje dwie siostry mogły być zaopatrzone w duży posag, a Twoi bracia Natan i Dawid, żeby dostali za żonę dobre i ładne, pobożne panny. A twego najstarszego brata Chaima, żeby zwolnili z wojska. I poproś Jehowę, żeby twój kochany wujek Abram wreszcie wyzdrowiał...
Obok zawodzącej matki stoi oparty o łopatę grabarz. Kiedy litania próśb ciągnie się w nieskończoność, grabarz trąca zawodzącą kobietę i mówi:
- Paniusiu kochana, jak się ma tyle interesów do kogoś to się nie posyła takiego małego dziecka, tylko się idzie samemu!


Mosiek złapał złotą rybkę:
- Jesteś Żydem?- pyta rybka.
- Tak
- To już mnie lepiej zjedz.


Małego Abramka wywalili ze szkoły - żydowskiej oczywiście - za brakpostępów w nauce i nieposłuszeństwo. Przenieśli do go innej szkoły - też żydowskiej. Po kilku miesiącach i z tej wyleciał z tych samych powodów. Do kolejnej - to samo. Po jakimś czasie w mieście nie zostało ani jednej żydowskiej szkoły, w której by już Abramka nie znali, został więc umieszczony w katolickiej.
Po tygodniu dyrektor szkoły wzywa tatę Abramka i oznajmia mu, jakim wspaniałym chłopcem jest Abramek - grzecznym, bystrym i w ogóle] najlepszym uczniem w szkole.
Tata po powrocie do domu pyta zbaraniały Abramka:
- Abramek, co się z tobą stało? Mówią mi, że jesteś najlepszym uczniem, nie chuliganisz, no wzór cnót. CO ONI Z TOBĄ ZROBILI?
- Rozumiesz tato, pierwszego dnia taki pan w czarnym ubraniu zaprowadził mnie do ciemnego pokoju, w którym wisiał jakiś pan przybity do krzyża i powiedział:
- "Abramek, to jest Jezus Chrystus. On też był Żydem".
I wtedy zrozumiałem, że to nie przelewki.


- Muszę powiedzieć, że moja żona jest wspaniała! - oświadcza Rozenbaum, na przyjęciu urodzinowym małżonki. Matka odciąga go na bok i mówi:
- Jak mogłeś powiedzieć, że ta twoja ruda, wredna wiedźma jest wspaniała?
- Ależ mamusiu, ja nie powiedziałem, że jest wspaniała. Ja powiedziałem, że muszę tak powiedzieć.
Im więcej masz na coś czasu, tym większa szansa że nie zdążysz tego zrobić

Avatar użytkownika
darban
Forumowicz
 
Posty: 215
Dołączył(a): 2008-02-19, 21:24
Lokalizacja: Chełmno

przez darban » 2009-02-02, 10:15

Obrazek

Obrazek

nie wiem jak wy, ale ja bym się w takim czymś nie dał sfotografować:
Obrazek

niezły dorobek:
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

gość ma fantazję:
Obrazek

uważajcie na promocje i auta "za pół ceny" ;)
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

a podobno u nas są kiepskie drogi:
Obrazek

u nas nie jest jeszcze aż tak źle, jak tu:
Obrazek

chociaż....
Obrazek

Obrazek

Obrazek

nigdy nie wiesz, kto jest po drugiej stronie ...
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

"too" reality TV:
Obrazek

Obrazek

Obrazek

rozmiar się liczy ... trzeba tylko wiedzieć KTÓRY rozmiar ;)
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Ostatnio edytowano 2009-02-02, 13:29 przez darban, łącznie edytowano 1 raz
Honda CRX - kochamy ją za to, za co inni nienawidzą.

Avatar użytkownika
Kasica
Forumowicz
 
Posty: 147
Dołączył(a): 2008-04-29, 13:29
Lokalizacja: Warszawa

przez Kasica » 2009-02-02, 10:55

ostatnie zajebiste;)))
||-|| (( )) ||\|| || )) //-\\

Avatar użytkownika
darban
Forumowicz
 
Posty: 215
Dołączył(a): 2008-02-19, 21:24
Lokalizacja: Chełmno

przez darban » 2009-02-02, 21:26

i jeszcze coś do poczytania.
Uwaga, chwilami może być filozoficznie :)

Prawdy życiowe

Nigdy nie daj sobie obcinać włosów po 3 drinkach.
W domu potrzebujesz tylko dwóch narzędzi. Wd-40 i taśmy klejącej. To co się nie rusza a powinno spryskaj Wd-40 a to co się rusza a nie powinno sklej taśmą.
Trzy słowa trudne do wymówienia aczkolwiek niezbędne dla zdrowych, życiowych relacji: "Przepraszam" i "Masz rację."
Każdy wydaje się być normalny dopóki go dobrze nie poznasz.
Kiedy "Nawarzysz sobie piwa" to odrazu ponieś konsekwencje... Nikt przecież nie lubi zwietrzałego piwa...
Jeśli ona mówi, że jesteś dla niej zbyt dobry - UWIERZ!
Nigdy nie trać okazji na to by oddać mocz.
Patrz w przyszłość - paletka zamiast sześciopaka!
Jeśli obudziłeś się i oddychasz to gratulacje! Masz jeszcze jedną szansę!
I tak na koniec...
Bądź miły dla swoich przyjaciół! Nigdy nie wiadomo czy kiedyś nie będziesz potrzebował żeby ktoś podał ci kaczkę czy basen...


Byłem się urlopowałem właśnie w Szkocji. Wynajęliśmy auto i poznawaliśmy zachodnioeuropejską życzliwość kierowców"... Auto lokalne, więc nie było widać, ze turysta..
LUDZIE!!!
To aż się rzygać chce, jakie to wszystko miłe i układne... Droga na szerokość jednego auta, co paręset metrów mijanki - zatrzymuje się taki z naprzeciwka trzy mijanki wcześniej i miga, że niby mam jechać... Tłumok jeden, spokojnie mógł jeszcze te kilkaset metrów do przodu zapodać... A jak go mijasz, to jeszcze ręką macha, że niby pozdrawia, buc jeden.. Jedzie babsztyl z naprzeciwka, i błyska jak głupia, i macha łapami, żeby zwolnić, bo za zakrętem owca na drodze się pasie, jakby jej kurde na czyjejś kozie albo moim zderzaku zależało... Jak się żółte zapala, to wszyscy nagle stają, tłuki jedne, jakby im się nigdzie nie spieszyło... Na autostradzie ograniczenie do 80mph i wszyscy w czambuł wloką się równo, jakby furmankami jechali... Masz ochotę zmienić pas, błyskasz światełkiem i nawet w lusterko nie musisz patrzeć, bo wszyscy z przerażeniem miejsce Ci robią, jakby się bali byle Opliny... Wyjeżdżasz z parkingu, to prawie ruch zamiera, machają wszystkimi odnóżami, żebyś jechał...
A pierdzielę taką życzliwość, gdzie kurde emocje, gdzie ten błysk w oku, żeby się zmieścić, gdzie ta adrenalina, kiedy musisz deptać pedał, żeby Ci nikt w bagażnik nie wjechał? Człowiek nie ma szans na nasze piękne "No gdzie się, xhejn, pchasz baranie", ani nie wyrazi się w soczystym "No i czego błyskasz, debilu jeden"... Nawet na miśków nie można liczyć, bo każdy wideoradar poprzedzony trzema ostrzeżeniami, a sama kamera pomalowana w tak żarówiaste kolory, że i ślepy by dostrzegł. Co gorsza, nawet jak samochód zostawisz otwarty, ba, z kluczykami w środku, to na nikogo nie możesz liczyć - żadnych emocji, żadnej niepewności...
Ludzie!! Jak tak można??? Gdzie ta walka o przetrwanie? Gdzie te emocje tylko dla prawdziwych twardzieli? Po co oni w ogóle samochody kupują?
I słodki powrót do rzeczywistości, jak tylko wylądowałem w Warszawie - kobietka za kierownicą taksówki dała po garach, 120 przez miasto, z prawego pasa w lewo, wyraziła się stosownie o konkurencji, w międzyczasie przefrunęliśmy trochę powietrzem nad dziurami - kurde, to jest dopiero TO, człowiek czuje, że żyje! Od razu wiedziałem, że jestem w Domu! Nie zmieniajmy nic, bo będzie NUDNO!


Kierowców rozmowy

Miałem cholerne szczęście! Ostatnio Jechałem do Lublina, a że się spieszyłem, to dałem ognia w moim volvo. Jadę ok. 160 i patrzę, a z naprzeciwka, zza ciężarówki wyłania się debil w "maluszku" i próbuje ją wyprzedzić. Kretyn cholerny. Zjechałem na pobocze przy szybkości 160 km/h. Zahaczyłem trochę o rów i wpadłem w poślizg. Gdyby nie Track Kontrol i ABS, to wpierniczyłbym się przy tej prędkości w drzewo albo w "maluszka", a wtedy nie wiem czy bym uszedł z życiem. Zdarzają mi się niebezpieczne sytuacje, ale coś takiego mi się jeszcze nie przydarzyło. Zdążyłem jeszcze kątem oka zauważyć przerażoną minę bezmózgowca w tym cholernym "maluchu". Może podzielicie się podobnymi przygodami z trasy? Zachęcam. Pozdrawiam.
-Cudem uratowany

Jadę sobie moim "kaszlem", tak z 90 km/h. Jedzie jakaś ciężarówka. No to ja patrzę na lewy pas - jest OK., jakieś 500m wolnego on nadjeżdżającego volvo, więc wyprzedzam. Idzie mi całkiem nieźle (mam już ok. 100 km/h), ale widzę, że chyba źle oceniłem prędkość tego debila w volvo, bo on, idiota, zap... na pewno 150 km/h. Skąd się k... miałem spodziewać, że na zwykłej drodze szerokości 7,5 m, bez utwardzonych poboczy i z drzewami za rowem, przy normalnym ruchu, jakiś bezmózgowiec będzie urządzał sobie popisy jak na torze Formuły 1? Oczywiście na cokolwiek było już za późno - przytuliłem się do trucka, a ten idiota jechał tak szybko, że nawet nie zdążył zmieścić się w "czarnym" i zwiedził pobocze. Naprawdę żałuję, że się tym razem nie zabił, bo kiedy indziej to może też zabić niewinnych świadków.
-126-men

Jadę sobie moją ciężarówką, z przodu wiedzę kawał pustej drogi. Z tyłu facet w kucki mnie wyprzedza, myślę sobie - dam mu fory, bo pozycją jest strudzony. A tu jak nie wyskoczył jakiś palant z przeciwka...
-Truckboy

Stoję za krzakiem głogu z radarem w ręku, a tu wyjeżdża roztelepana ciężarówka. "Maluch" zaczyna ją wyprzedzać na ciągłej, a z drugiej strony wyskakuje volvo z prędkością światła. Niestety, zanim znalazłem odpowiedni paragraf, który pojazd należy zatrzymać w pierwszej kolejności wszystkie 3 zniknęły z pola widzenia - przez co Skarb Państwa stracił kilkaset złotych...
-"Krawężnik"

Lecę sobie samolotem nad trasą Warszawa - Lublin, patrzę w dół, a tam policjant za krzakami szarpie się z radarem, kierowca ciężarówki próbuje puścić "maluszka", a z przeciwka mknie, dużo przekraczając prędkość, volvo.
-Bartek

Jadę swoim motorkiem 280 km/h, z przodu człapie jakiś gostek w volvo, z przeciwka ciężarówka. No to daje w ogień, nagle wyłania się "maluch", mówię sobie - koniec ze mną... puszczam kierownicę... a tu nagle gostek w volvo - równy gość - ustępuje mi z drogi i zjeżdża na pobocze, na trawkę... Więc ja w manetkę, całe szczęście miałem ASR! Uratował mi życie, z drugiej strony jednak - dlaczego jeździcie tak wolno? Przez takich wolnojazdów później są wypadki!
-Hell's Angel

Siedzę sobie po pracy w rowie, patrzę, a tu z jednej strony jakaś ciężarówka, którą próbuje wyprzedzić jakiś "kaszel", patrzę z drugiej strony, a tu napie... jakiś zboczeniec w volvo, podlatuje bliżej, a że się nie zmieścił na drodze, więc wjeżdża na rów... (NA MÓJ RÓW) i po girach mi przejeżdża, p... jeden, jak go q...dorwę, to nogi z d... powyrywam- niech no tylko poczeka, aż z gipsu wylezę!
-Rolnik

Lecę sobie UFO na podświetlnej, patrzę w dół, a tam jeden gostek na prehistorycznym sprzęcie bez UFO-esu daje 160 km/h. Wpadłby do rowu, ale pomogłem mu swoim polem magnetycznym i jakoś wyciągnąłem go z opresji. Później ten drugi, co go mykał, ledwo przeszedł, a chłopu w rowie też się udało. Ludzie!!! Nie możemy wszystkim ciągle pomagać! Czy Wy wiecie, ile takich zacofanych planet mamy pod opieką?
-BCL-347Aec QS



Dziwne pytania
Dlaczego, żeby skończyć prace w Windowsach trzeba nacisnąć na "Start"?
Dlaczego słonce przyciemnia skórę, a rozjaśnia włosy?
Dlaczego kobiety nie mogą umalować oczu z zamkniętymi ustami?
Dlaczego nie ma takich tytułów w gazetach "Wróżka wygrała w totka"?
Dlaczego sok cytrynowy jest robiony z koncentratu, a płyn do mycia naczyń z prawdziwej cytryny?
Dlaczego człowiek, który inwestuje wasze pieniądze, nazywa się niszczyciel (broker)?
Dlaczego nie ma pokarmu dla kotów ze smakiem myszy?
Dlaczego Noe nie zabił tych 2 komarów?
Po co sterylizowana jest igła przy wykonaniu kary śmierci przez zastrzyk?
Dlaczego samoloty nie są robione z tego samego materiału, co czarne skrzynki?
Skoro do teflonu się nic nie przykleja, to jak przyklejono teflon do patelni?
Dlaczego kamikadze nakładają kaski?
Jaki jest synonim słowa "synonim"?
Skoro Superman jest taki mądry, to dlaczego zakłada majtki na spodnie?
Dlaczego w lodowce jest światło a w zamrażalniku nie?
Kaczor Donald zawsze chodzi bez dolnej części garderoby, dlaczego wiec jeżeli wychodzi spod prysznica to jest zakryty ręcznikiem?


Wojskowe prawdy - dla tych, co byli w wojsku, to pewnie nic nowego ;)

Ogień wspierający nie wspiera. Ogień zaporowy to nie zapora.
Nie jesteś Supermanem; Marines i piloci myśliwscy: wy TAKŻE nie.
Jeśli coś jest głupie, ale działa - to nie jest głupie.
Staraj się wyglądać głupio - przeciwnik może mieć mało amunicji i nie będzie chciał jej marnować na takie byle co.
Twoja artyleria skraca ogień, jak tylko wychylisz się z okopu.
Nie zapominaj, że Armia zaoszczędziła kupę kasy na konstrukcji Twojej broni.
Jeśli natarcie idzie dobrze, to znak, że pakujesz się w zasadzkę.
Pozorujący atak nieprzyjaciela, który ignorujesz - jest właściwym natarciem.
Nieprzyjaciel niezmiennie atakuje w dwóch przypadkach:
- kiedy jest gotowy
- kiedy Ty nie jesteś
Plan operacji wygląda świetnie do pierwszego kontaktu z nieprzyjacielem.
Pięciosekundowe zapalniki wybuchają po trzech sekundach.
W okopach nie ma niewierzących.
Najważniejsze rzeczy są zawsze proste; proste - zawsze najtrudniejsze.
Łatwa droga jest zawsze zaminowana.
Grunt to walka zespołowa - zespół to więcej celów dla przeciwnika.
Nie wyglądaj imponująco, to ściąga ogień wroga (dlatego inna nazwa lotniskowca to "ruchomy cel").
Jeśli brakuje Ci wszystkiego, oprócz nieprzyjaciół, to znak, że jesteś na pierwszej linii
Jeśli wróg jest w zasięgu ognia - Ty też jesteś w zasięgu ognia.
Jeśli Twoje stanowisko jest niemożliwe do zdobycia przez nieprzyjaciela, to jest też dla Ciebie pułapką.
Pociski smugowe działają w obie strony.
Jeśli obie strony myślą, że przegrały - obie mają rację.
"Wywiad wojskowy" to sprzeczność.
Jeśli upierasz się bronić przedpola - zaskoczą Cię od tyłu.
Pogoda nie jest stroną neutralną.
Motto obrony powietrznej: najpierw zestrzel - potem patrz czyj to samolot.
Nie przejmuj się rzeczami zaadresowanymi Twoim nazwiskiem; myśl o tych z napisem "do wszystkich, których może dotyczyć".
Masz kłopoty? - wypruj cały magazynek.
Jeśli masz dwie różne mapy - walka rozegra się na terenie pomiędzy nimi.
Jeśli może Cię zobaczyć sierżant - to wróg też.
Nie stój, kiedy możesz usiąść; nie siedź, kiedy możesz leżeć; nie czuwaj, kiedy możesz spać.
Najgroźniejszą rzeczą na świecie jest podporucznik z mapą i kompasem.
Jeden nieprzyjacielski żołnierz to trochę za mało; dwóch - zdecydowanie za dużo.
Czysty i suchy mundur polowy przyciąga błoto i deszcz.
Nigdy nie chybiasz, mając pełny magazynek; z dwoma ostatnimi nabojami nie trafisz nawet w stodołę.
Im droższą masz broń, tym dalej będziesz ją musiał odesłać do naprawy.
Nieważne, którędy maszerujesz; i tak jest zawsze pod górę.
Wsparcie powietrzne zawsze przestrzeliwuje a artyleria strzela za blisko.
W spisie częstotliwości radiowych te najważniejsze są nieczytelne.
Broń, która zacina się, gdy jej najbardziej potrzebujesz jest nazywana M-60
Virtuti Militari zwykle dostaje najmniej doświadczony żołnierz w oddziale.
Purpurowe Serce (amerykańska odznaka za rany na polu bitwy - red.) oznacza, że byłeś wystarczająco cwany, żeby przemyśleć plan, wystarczająco głupi, żeby go wypróbować i na tyle fartowny, żeby przeżyć.
Promień wybuchu granatu ręcznego jest zwykle o pół metra większy, niż Twój zasięg skoku.
Bombardowanie z B-52 cechuje się niezwykła celnością: 100% bomb trafia w ziemię.
Każdy rozkaz, który może być źle zinterpretowany - będzie.
Nie istnieją wygodne okopy.
Nigdy nie bądź pierwszy, nigdy nie bądź ostatni, nigdy nie zgłaszaj się na ochotnika.
Jeśli wyjątkowo dobrze przygotowałeś swoje pozycje do odparcia ataku - możesz być pewien, że natarcie nastąpi gdzie indziej.
Jeśli wyjątkowo starannie przygotowałeś zasadzkę, nieprzyjaciel ją ominie.
Jeśli Twój manewr oskrzydlający idzie dobrze, to wróg zapewne spodziewa się okrążenia.
Wystające obiekty przyciągają ogień - nie kryj się za nimi.
Dowódca otrzymuje tym ważniejsze zadania, im jest głupszy.
Zawsze jest jakieś wyjście i zwykle ono nie działa.
Zwycięstwo przychodzi nieoczekiwanie, porażka - gdy obserwuje generał.
Zawsze zaczyna padać zaraz po tym, jak dostajesz gorący posiłek.
Nigdy nie mów sierżantowi, że nie masz nic do roboty.
Są tylko dwa rozmiary mundurów i butów wojskowych: za małe i za duże.
Honda CRX - kochamy ją za to, za co inni nienawidzą.

Avatar użytkownika
wrobellos
Moderator
 
Posty: 3349
Dołączył(a): 2008-03-04, 00:45
Lokalizacja: Łódź
Samochód: crx

przez wrobellos » 2009-02-03, 01:29


Avatar użytkownika
Teo_dor
Forumowicz
 
Posty: 92
Dołączył(a): 2006-07-24, 14:47
Lokalizacja: Sokółka

przez Teo_dor » 2009-02-03, 10:24

Pozdrawiam Cie [you] ;)

Avatar użytkownika
darek AMS
Forumowicz
 
Posty: 949
Dołączył(a): 2007-10-23, 23:49
Lokalizacja: Pomorze

przez darek AMS » 2009-02-03, 19:02

Było FWD EE8 1.6 Vtec
Było RWD S13 1.8 Turbo
Jest RWD E30 335i R6 :)

Avatar użytkownika
darban
Forumowicz
 
Posty: 215
Dołączył(a): 2008-02-19, 21:24
Lokalizacja: Chełmno

przez darban » 2009-02-04, 15:41

Młody McIntosh wybrał się w podróż do Francji. Po powrocie ojciec wypytuje go o wrażenia.
- Ach, wspaniale - opowiada młody Szkot - piękny kraj! Tylko ludzie jacyś dziwni. Wyobraź sobie, ze pewnego razu, o drugiej w nocy do mojego hotelowego pokoju wpada facet w piżamie, coś wrzeszczy, wymachuje rekami, tupie. Złapał wazon stojący na stole, rzucił nim o podłogę, wreszcie wybiegł trzaskając drzwiami
- A ty co na to? - pyta zdziwiony ojciec.
- Nic, ojcze, dalej sobie grałem na kobzie!

modlitwy na antenie RM: - Słuchamy, Radio Maryja... w czyjej
intencji modlitwa?
- Ja bym chciała się pomodlić za wszystkich oszustów, kłamców i złodziei... no i za ojca dyrektora oczywiście.

Marketing kobiecy
1. Jesteś na imprezie i widzisz atrakcyjnego faceta, podchodzisz i
mówisz:"Jestem dobra w łóżku". To jest Marketing Bezpośredni.
2. Jesteś na imprezie z przyjaciółmi, widzisz atrakcyjnego faceta, jeden z twoich znajomych podchodzi i mówi: "Tamta laska jest świetna w łóżku". To jest Reklama.
3. Jesteś na imprezie i widzisz atrakcyjnego faceta, prosisz go o numer telefonu, następnego dnia dzwonisz i mówisz: "Jestem dobra w łóżku". To z kolei jest Telemarketing.
4. Jesteś na imprezie i widzisz atrakcyjnego faceta, rozpoznajesz go, odświeżasz mu w pamięci znajomość i pytasz: "Pamiętasz, jak dobra jestem w łóżku?" To się nazywa Customer Relationship Management (CRM).
5. Jesteś na imprezie i widzisz atrakcyjnego faceta, wstajesz, poprawiasz ubranie i fryzurę, podchodzisz, stawiasz mu drinka. Mówisz mu, jak ładnie pachnie oraz zachwycasz się jego garniturem. Napomykasz, jak dobra jesteś w łóżku. To się nazywa Public Relations.
6. Jesteś na imprezie i widzisz atrakcyjnego faceta, podchodzisz i
mówisz: "Jestem dobra w łóżku", następnie pokazujesz mu jeden sutek lub całą pierś. To jest Merchendising.
7. Jesteś na imprezie i widzisz atrakcyjnego faceta, on podchodzi i mówi:"Słyszałem, że jesteś świetna w łóżku" - to jest uznana marka, czyli Branding.
Marketing męski
1. Podchodzisz do laski na imprezie i mówisz: "Jestem fenomenalny w łóżku, potrafię spędzić całą noc kochając się bez przerwy." To nazywa się Nieuczciwa Reklama i jest karane w większości krajów UE.

W samolocie nad pasażerem pochyla się stewardesa. Duuuuuże niebieskie oczy o mało nie wyskoczą z dekoltu w mundurku.
- Kawę czy herbatę?
- A w którym jest kawa...?

UOP ogłosił konkurs na najlepszy dowcip o Unii Europejskiej. Nagrody: I - 5 lat więzienia, II - 4 lata, III - 3 lata. Przyznanych będzie również kilka nagród pocieszenia - od sześciu miesięcy do roku więzienia.

- Ile dni w tygodniu zaczyna się na literę "p"?
- Cztery: poniedziałek, piątek, przedwczoraj i pojutrze!

Pijany policjant zatrzymuje samochód. Zagląda przez szybę.
- Co? We dwóch za kierownicą?
- To jeszcze nie powód, żebyście otaczali samochód...

Przed zbadaniem baby lekarz pyta:
- Ile ma pani lat?
- Zbliżam się do czterdziestki.
- A z którego kierunku?

Przychodzi facet do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, tak mnie strasznie wątroba boli!
Na to lekarz:
- A pije Pan?
- Piję, ale nie pomaga!

Jeśli masz przepiękną żonę, odlotową kochankę, super brykę, nie masz kłopotów z urzędem podatkowym i prokuratorem, a gdy wychodzisz na ulicę świeci słońce i wszyscy się do ciebie uśmiechają - narkotykom powiedz NIE!

Lis, niedźwiedź, wilk i zając grają w karty. W pewnym momencie wstaje niedźwiedź i mówi:
- Ktoś tu oszukuje! Nie będę pokazywał palcem, ale jak strzelę w ten rudy ryj!...

Szatnia w łaźni. Na wieszakach wiszą ubrania. W pewnym momencie w jednym z nich dzwoni telefon komórkowy. Rozbierający się obok mężczyzna wyciąga komórkę:
- Cześć kochanie, o co chodzi?
- (...)
- A ile to futro kosztuje? 5000? Trochę drogo, ale dobrze, kup sobie.
Po zakończeniu rozmowy facet bierze komórkę i wchodzi do pomieszczenia łaźni. Już od drzwi woła:
- Chłopaki, czyj to telefon?

Do jasnowidza przychodzi klient:
- Jest pan ojcem dwójki dzieci - mówi jasnowidz.
- To pan tak myśli - zaśmiał się klient - jestem ojcem trójki!
- To pan tak myśli - zaśmiał się jasnowidz.

Wpada mąż niespodziewanie wcześniej do domu i zastaje żonę w łóżku z kochankiem... Zachowując zimną krew ,żona zwraca się do kochanka:
- Proszę Cię, udowodnij mu, kto tu jest prawdziwym mężczyzną. Na to przerażony kochanek:
- Jemu też...???

Jadę autobusem, nie jest za luźno, ale miejsce siedzące mam. Trzeba podać bilet do skasowania. Obok stoi mężczyzna. Jak się do niego zwrócić - Ty, czy Pan? Autobus jest ekspresowy. Jeśli mężczyzna nie wysiadł na poprzednim przystanku znaczy, że jedzie do mojej dzielnicy. Jedzie z kwiatami - znaczy do kobiety. Kwiaty wiezie piękne, znaczy to, że i kobieta jest piękna. W naszej dzielnicy są dwie piękne kobiety - moja żona i moja kochanka. Do mojej kochanki facet jechać nie może, bo ja do niej jadę. Znaczy, że jedzie do mojej żony. Moja żona ma dwóch kochanków - Waldemara i Piotra. Waldemar jest teraz w delegacji...
- Panie Piotrze, mógłby mi pan skasować bilet?

Po trzech latach małżeństwa żona zaczęła wypytywać męża o dziewczyny, z którymi miał stosunek.
- Po co ci to wiedzieć kochanie - tłumaczył mąż - będziesz się złościć, będzie ci przykro, no po co ?
- Nie będzie mi przykro ani nie będę się złościć, powiedz tylko ile ich było ?
- No dobra - zgadza się mąż i zaczyna liczyć na palcach - jedna, dwie, trzy, cztery, TY, sześć, siedem, osiem, dziewięć.............

-Co oznaczają dziury po kulach w lustrze?
-To że w tym domu mieszka blondynka w depresji.
- Skąd wiesz, że w depresji?
-Bo próbowała się zastrzelić.

Jak jest ulubiona piosenka adminów ??
- Chce oglądać twoje logi, logi logi logi

Mężczyzna z chłopcem wchodzą razem do fryzjera. Po tym, gdy facet został już ogolony, ostrzyżony i jeszcze kazał zrobić sobie manicure, posadził na fotelu chłopca i mówi do niego:
- Poczekaj tutaj, ja pójdę tylko kupić sobie krawat i za 10 minut po ciebie przyjdę.
Gdy fryzjer ostrzygł już małego, a facet wciąż się nie pokazywał, fryzjer mówi do chłopca:
- No i co... wygląda na to, że tatuś o tobie zapomniał.
- Ale to nie był mój tatuś - mówi chłopiec. - On tylko zaczepił mnie przed chwilą na ulicy i spytał, czy mam ochotę na darmowe strzyżenie...

Niedobrze jest znać wiele dowcipów. Jak trzeba, to nie można sobie żadnego przypomnieć, a jak kto inny opowiada - nie śmieszą.

Pecet dla seniorów
Pewien niemiecki producent komputerów chce w tym roku zawojować rynek modelem przeznaczonym dla starszej klienteli. Jego "PC dla seniorów" ma następujące właściwości:
1. Po każdym starcie pojawia się automatycznie na ekranie formularz w Word - Testament.doc
2. Monitor to solidna 42-ka w wersjach od - 6 do +6 dioptrii
3. W już zaistalowanej wersji popularnej gry "Polowanie na kaczki" ptaszyska można też karmić
4. Gra Minesweeper dostępna jest w dwóch wersjach: "Stalingrad" i "Normandia"
5. Głośniki są już fabrycznie ustawione na maksymalny poziom
6. Na wszystkie komponenty firma daje dożywotnią gwarancję
7. Stroną startową po wejściu do internetu jest w zależności od kraju www.radiomaryja.pl lub www.oma-sex.de
8. Myszka ma wmontowany stabilizator, który łagodzi niedogodności związane z chorobą Parkinsona
9. Jeśli we włączonym komputerze przez 15 minut nie dochodzi do kontaktu z klawiaturą, automatycznie powiadamiane jest pogotowie ratunkowe
10. Spłata komputera w ratach jest niestety wykluczona

Zatrzymuje dwóch przyćpanych chłopaków taksówkę.
- Zawiezie pan trzech na dworzec?
- Czemu trzech, przecież jest was dwóch?
- To pan z nami nie pojedzie?

Kubuś Puchatek i Prosiaczek zastanawiają się skąd wziąć małe co nieco do wtrząchnięcia.
- Chodź, pójdziemy do Królika...
- Myślisz, że tam coś jeszcze zostało od wczoraj ?
- Taa.... Królik....

- Mamo, a „seks” to wyraz obcy?
- Tak synku, a dla twojego ojca bardzo obcy...

- Halo centrala? Połączcie mnie z moją żoną!
- Jaki numer?
- A co ja Arab jestem żeby je numerować?!

Mąż wraca do domu.
W progu stoi żona i dzieci.
Żona mówi:
- Mam dla ciebie dwie wiadomości dobrą i złą, którą chcesz usłyszeć pierwszą?
- Najpierw dobrą...
- Poduszka powietrzna w twoim samochodzie działa bez zarzutu.......

- Panie doktorze, to lekarstwo, co mi pan wypisał, to na co jest?
- Na Bahamy. Jeszcze tylko 72 recepty...

Przychodzi klient do zakładu pogrzebowego i pyta pracownika:
- Czy jest szef?
- Szefa nie ma, wyjechał po towar.

Miejscowy gospodarz wychodzi rano oporządzić swoją krowę. Ale po chwili wzburzony wraca do chałupy i budzi swoich trzech synów mówiąc:
- Jakiś ch... ukradł nam krowę!
Starszy syn: Jak ch... to znaczy konus jakiś...
Średni syn: Jak konus to pewnie z Trojanowa...
Najmłodszy syn: Jak z Trojanowa to pewnie Wania.
Zaprzęgli konia do wozu i pojechali do Trojanowa i dali Wani po mordzie. Wania jednak nie przyznał się do kradzieży. Profilaktycznie dali mu po mordzie drugi raz, ale także bez efektu. Chcąc nie chcąc wsadzili Wanię na wóz i pojechali do sądu grodzkiego. Stanęli przed sędzią i ojciec mówi:
- Obudziłem się rano, patrzę krowę ukradł jakiś ch... Mówię o tym synom. Najstarszy mówi, że jak ch... to musiał być konus. Średni mówi, że jak konus to z pewnością z Trojanowa. Najmłodszy mówi, że jak z Trojanowa to na pewno Wania. Dalimy mu po mordzie, ale krowy nie chce oddać!
Sędzia:
- Hmmm... logika niby żelazna, ale to jeszcze niczego nie dowodzi. No na ten przykład, powiedzcie mi co mam w tym pudełku?
Ojciec: Pudełko kwadratowe...
Najstarszy syn: To znaczy, że w nim coś okrągłego...
Średni syn: Jak okrągłe to musi być pomarańczowe...
Najmłodszy: Jak pomarańczowe - to z pewnością mandarynka...
Sędzia zdumiony zagląda do pudełka i mówi:
- Wania, Ty ch...... Oddawaj ku*wa krowę...

mateuszt: kurczę... trzeba by znaleźć jakąś fajną laskę
marekakashi: brawo! tak trzymać!
mateuszt: ?
marekakashi: no... dojrzałe podejście do życia - ja Ci zawsze powtarzałem, że d*py Ci trzeba :D
marekakashi: wreszcie wyrosłeś z tych głupich gier!
mateuszt: i jak Ci tu teraz chłopie powiedzieć, że chodziło mi o broń dla maga... :|

<tytuł> Palikot grozi Jarosławowi Kaczyńskiemu
<breeze> już samym swoim nazwiskiem

<Ka> Wiesz, nie możemy się już kochać w tym miesiącu
<BuRToN> Niby czemu?
<Ka> Podczas seksu spalam za dużo kalorii a po naszym wyjeździe i wydaniu całej wypłaty nie mam już na żarcie.
<BuRToN> Hmmm... To brzmi jak propozycja seksu za jedzenie...
<Ka> A co masz na obiad?

<kazik> Chciałbyś się ocknąć w przyszłości?
<ruki> No czemu nie.
<kazik> To wpadnij do mnie - mam 3 litry.

<piachu> masz mnie za idiote ?!
<mexx> mam być szczery czy miły? :P

<wykladowca> kto przyjdzie do tablicy i zrobi za system operacyjny?
<evil> znaczy co? mam przyjść i się zawiesić?

Zobacz kochanie, tam stoi ten facet, co mnie wczoraj uratował, gdy się topiłam...
- Tak, poznaję go, już mnie dziś trzy razy przepraszał!

- Waldi – zakładamy się o litra, że nie domyślisz się, po co ja do ciebie przyszedłem!
- Wiem po co przyszedłeś... Pieniędzy pożyczyć!
- A właśnie, że nie! Dawaj tego litra!

Naukowcy oszacowali że jedna ludzka komórka zawiera 75 MB informacji genetycznych, wiec jeden plemnik niosąc połowę materiału genetycznego 37,5 MB.
W jednym ml spermy jest 100 milionów plemników. Przy ejakulacji trwającej średnio 5 sekund uwolni się 2,25 ml spermy.
Z wyliczeń otrzymamy, że przepustowość danych męskiego penisa wynosi (37,5 MB x 100 MB x 2,25)/5 = 1687,5 Terabajtów na sekundę.
W wyniku tego wiemy, że żeńskie jajeczko jest zdolne wytrzymywać ataki DDoS o objętości więcej ni 1,5 Pentabajtów na sekundę a przy tym przepuści tylko jeden pakiet danych.
Tym samym jest to najlepszy hardware'owy firewall na świecie!
Jedna wada... Ten jeden jedyny pakiet, który system przepuści, zawiesi cały system na 9 miesięcy.

Poszedł Lech Kaczyński (oczywiście z ochroną) do restauracji i zamówił zupę z żółwia czeka czeka czeka a zupy jak nie było tak ni ma. Po godzinie czekania wysyła BORowika, żeby zobaczył co się dzieje w kuchni i dlaczego nie ma jego zupy.
Poszedł BORowik do kuchni, patrzy a tam kucharz z tasaczkiem trzyma żółwika i się na niego zamierza.
No więc się pyta:
- Co jest czego nie ma zupy
Na to kucharz :
- Bo widzi Pan, jak już go wezmę za nogi i wytelepię, żeby wystawił główkę, to zanim wezmę tasak, to on już tą główkę chowa i tak od godziny.
Na to BORowik:
- Oj Panie, nie zna się Pan, ja panu pokażę jak to trzeba robić.
Wziął żółwika wsadził mu palec w d***, na co żółwik momentalnie wystawił główkę i ten co trach tasaczkiem i żółwik na zupę gotowy.
Kucharz w ciężkim szoku:
- Panie skąd Pan wiedziałeś, ze to tak trzeba?"
BORowik:
- Z doświadczenia zawodowego.
Kucharz:
- Jak to z doświadczenia ? Pan jest przecież pracownikiem BORu BORowik:
- Ano z doświadczenia zawodowego, Prezydent ma krótką szyjkę?
Kucharz:
- No ma
BORowik:
- A krawacik trzeba zawiązać!

najkrótszy dowcip o naszym prezydencie:
"Najwyższa osoba w Państwie"!

Zagadka
- Dlaczego Irakijczycy tak szybko wycofywali się pod naporem wojsk amerykańskich?
- Posłuchali doradców rosyjskich, którzy opierając się na własnych doświadczeniach zalecili wciągnąć napastnika w głąb własnego terytorium i poczekać na nadejście mrozów.

Z ostatniej chwili: terrorysta zajął siedzibę LPR i wziął cały zarząd partii jako zakładników. Grozi, że jeśli nie dostanie okupu, będzie co godzinę wypuszczał jednego zakładnika.

A: Wiesz, jak uratować tonącego LPR-owca?
B: Nie wiem.
A: I bardzo dobrze.

Pyt: Co to jest: Giertych w Warszawie?
Odp: Problem.
Pyt: Co to jest: Giertych w sejmie?
Odp: Duży problem.
Pyt: Co to jest: Giertych na księżycu?
Odp: Rozwiązanie problemu.

Warszawiak, Ślązak i Kaszub pojechali na wczasy do Egiptu. Gdy płynęli łódką, wyłowili z wody gliniany dzban z dziwną pieczęcią. Po chwili złamali tę pieczęć i z dzbana wyleciał Dżinn.
- Uwolniliście mnie, spełnię wasze trzy życzenia. Po jednym na każdego.
Kaszub:
- Ja tak kocham Kaszuby... Niech zawsze woda w jeziorach będzie czysta, ryb będzie pod dostatkiem, a turyści niech będą porządni i bogaci.
Dżinn:
- Nudnawe życzenie, ale jak chcesz. Zrobione.
Warszawiak:
- Wybuduj dookoła Warszawy ogromny mur, żeby odgrodzić moje miasto od reszty tego zacofanego kraju i żeby żadni wsiowi mi tu nie przyjeżdżali.
Dżinn:
- OK. Zrobione. Teraz ty - Dżinn zwraca się do Ślązaka.
Slązak:
- Powiedz mi coś więcej o tym murze wokół Warszawy.
- No, otacza całe miasto, jest betonowy, wysoki na kilometr i szeroki na trzy kilometry u podstawy. Mysz się nie prześlizgnie.
Slązak:
- Dobra. Nalej wody do pełna.

Kobieta pyta swego instruktora nauki prawa jazdy:
- Jak pan sądzi, ile jeszcze czasu potrzeba, abym umiała dobrze jeździć?
- Co najmniej trzy.
- Godziny?
- Nie, samochody.
Honda CRX - kochamy ją za to, za co inni nienawidzą.

Avatar użytkownika
M!R@S
Forumowicz
 
Posty: 7693
Dołączył(a): 2006-03-18, 15:43
Lokalizacja: Polkowice

przez M!R@S » 2009-02-05, 22:25

http://www.youtube.com/watch?v=67IbSCYWS8g

no nie moglem... tam dajcie sobie potem CZ. nr 2 :P
Obrazek

Avatar użytkownika
suuus
Forumowicz
 
Posty: 449
Dołączył(a): 2008-03-25, 17:56
Lokalizacja: Katowice
Samochód: CRX EE8 1990r.

przez suuus » 2009-02-05, 23:37

:cry: :cry: :cry:
mlode pokolenie joli rutowicz i dodzi atakuje.
keep it classy
finally EE8 by suuus:
http://www.honda-crx.info/viewtopic.php?f=17&t=76519

eternal fight against rust
éternelle ED9 by suuus:
http://www.honda-crx.info/viewtopic.php?f=17&t=70860

Avatar użytkownika
darek AMS
Forumowicz
 
Posty: 949
Dołączył(a): 2007-10-23, 23:49
Lokalizacja: Pomorze

przez darek AMS » 2009-02-05, 23:40

:zaskoczony: Ona jest chyba nie teges , czy takie sa dzisiejsze blondynki ? Bo ja juz stary nie w temacie :D

[ Dodano: 2009-02-05, 22:41 ]
darban jak myślisz że komuś chce się tyle czytać co ty wklejasz to zle myslisz :rotfl:
Było FWD EE8 1.6 Vtec
Było RWD S13 1.8 Turbo
Jest RWD E30 335i R6 :)

  Poprzednia strona   Następna strona
Posty: 5509   •   Strona 98 z 368   •   1 ... 95, 96, 97, 98, 99, 100, 101 ... 368

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Teraz jest 2026-04-27, 20:46