Od razu napiszę, że stawiam na alternator, chcę się tylko upewnić. A sprawa wygląda tak:
ed9 z5 (co by nie było wątpliwości jaki fur) odpaliło normalnie, dojechałem do pracy. Wracając z pracy po kolei gasło radio, obrotomierz przestał działać, ściemniły się zegary, światła aż w końcu auto zgasło i nie chciało nawet zakręcić rozrusznikiem. Po jakimś czasie ledwo zakręciło, ale nie odpaliło. Dopiero po podłączeniu kabli prąd wrócił do normy, dojechałem do domu już bez zbędnych zabieraczy amperów typu radio, kierunkowskazy etc., ale obrotek znów zaczął przygasać. Rano pewnie będzie dobrze i znów dojadę do pracy. Jak już pisałem stawiam na alternator, ale dziwi mnie brak kontrolki ładowania.
Pomożecie?
POMOŻEMY!

