W sobotę odebrałem (17.09) swojego edka od blacharza, który prostował mi przód po bliskim spotkaniu ze słupem sieci energetycznej. Przy okazji wymieniał przeguby zewnętrzne jako, że zadeklarował, że w wymianie przegubów w hondach ma doświadczenie. Stare głośno prosiły o wymianę. Niestety dzisiaj (po przejechaniu ok. 150km od wymiany) półoś lewego koła wypadła z przegubu. "Mechanik" tłumaczył się tym, że najprawdopodobniej jest to wina zbieżności i geometrii kół, których jeszcze nie zdążyłem zrobić. Koła rzeczywiście nie są zbieżne, ale od znajomego, zaufanego mechanika dowiedziałem się, że jeżeli przeguby są założone porządnie, to nie ma opcji aby półoś wypadła z przegubu. Jeżeli przyczyną faktycznie może być zbieżność i geometria kół to problemu nie ma, jednak mam przeczucie, że to jednak "mechanik" spartaczył sprawę - jeżeli tak, to czy jest ktoś z Poznania, kto mógłby poprawić robotę i za ile? Idealnie by było jeśli znalazłby się ktoś, kto jest w stanie zrobić to po 18:00 (pracuję do 17:00), jeśli nie to dla mnie nie jest problem.
Na ten moment edek jest na chodzie - wcisnąłem półoś z powrotem na swoje miejsce, ale jest to kosmiczna szpachla bo to kwestia czasu jak wyskoczy, nie mówiąc o tym, że zaciski nie trzymały gumy (z wąskiej strony) tak jak powinny. Teraz założyłem plastikowe opaski uciskowe, z powodu braku narzędzi. Będę bardzo wdzięczny za pomoc.
Btw. Jestem Adam z Poznania
Rexa mam od 1,5 roku (dokładnie ten - forum/viewtopic.php?t=38769). Wcześniej nie pojawiłem się na forum (mimo szczerych chęci) bo: 1) długo czeka się na aktywacje konta; 2) konta są usuwane po dłuższej nieaktywności
.
