Witam byłem na stacji diagnostycznej sprawdzić heble po regulacjii korektora dołożyłem 5 podkładek po 1mm i wyszło na przodzie 3,24 i 2,90 kN a na tyle 1,59 i 1,70. autko przy hamowaniu przodem i tyłem wyskakiwało z rolek. Jak myślicie czy jeszcze zwiększyć siłę na tyle czy już wystarczy. Ręczny 1,00 i 1,67 chyba linka słabo ciągnie po jednej stronie
tyl powinien byc tak ustawiony żeby nie możliwe było jego zablokowanie na asfalcie , bo inaczej jak cos ci wyskoczy i gwałtownie zahamujesz to tył cie wyprzedzi , moim zdaniem przesadziłeś
krzychu-k14, jak się rozpędzisz, zahamujesz to przód pójdzie w dół a tył się odciąży (do tego jest lekki) i tylne koła też Ci zablokuje, nawet prędzej niż przednie
dokładnie , ja mając większe hamulce z przodu , dałem podkładkę 2,5mm , żeby zniwelować różnice , i było to na granicy zarzucania tyłem w zakręcie , 5mm na seryjnych hamulcach to proszenie się o nieszczęście
przema72 napisał(a):było to na granicy zarzucania tyłem w zakręcie
Mocno teoretyczne stwierdzenie Ale ciągnąc to dalej to składowymi jest m. in. prędkość, promień zakrętu, opony i przede wszystkim SKILL kierowcy więc to raczej mocno subiektywne stwierdzenie
Podepnę się pod temat.
Z przodu mam hebel 282mm z tyłu seria. Na diagnostyce wykryto mi, że tył przy delikatnych naciśnięciach pedała hamulca kompletnie nie pracuje. Zaczyna dopiero coś łapać jak konkretnie depnę. Ręczny jest ok. Tarcze i klocki również w dobrym stanie.
Wina korektora? Jaką podkładkę rzucić by z powrotem był odpowiedni balans?