siemanko,
zaczęło się wczoraj, ręczny działa normalnie- trzyma, choć czasem rączka ma progresywny skok od dołu, czasem trochę luzu i dopiero opór. Wiadomo, zaciski można by poprawić ale nie przegrzewają się po jeździe, czyli odbijają.
Zapala się kontrolka, na dziurce albo po zahamowaniu przed światłami, bez reguły, trochę poświeci, gaśnie.
Co jest grane? lineczka? gorszego hamowania/działania ręcznego nie zauwazyłem.
po podciągnięciu do góry kontrolka działa poprawnie
Od min do max to chyba nawet 100ml nie wejdzie, ale nie lej na max, bo jak kiedyś klocki, czy tarcze zmienisz, to będziesz mieć za dużo.
A najlepiej sprawdź przy okazji zaciski czy przypadkiem płynu nie gubisz, może przewody napuchły, a może po prostu klocki się kończą, płyn hamulcowy ot tak nie znika (nie paruje)
Siemanko,
Mam problem z kontrolką ręcznego. Jak ruszam autem i spuszczam hamulec to kontrolka normalnie gaśnie. Jak wyjadę z parkingu i wjadę w jakąś dziurę, albo trochę mocniej depnę to zapala się kontrolka ręcznego i później już nie gaśnie. Hamulce normalnie są, płyn w zbiorniczku też jest na maxa. Jak zaparkuje samochód i po 15 min. jadę gdzieś znowu, to kontrolka zapala się tylko na chwilę a później gaśnie. Zapala się wtedy przy ostrym hamowaniu albo jak w dziurę wiade. Spotkał się ktoś z takim problemem, Albo ktoś wie co może być przyczyną?
ta kontrolka dziala jako reczny i brak plynu hamulcowego- wiec albo to albo to, jezeli jest jedno i drugi pozostaje sprawdzic styki (polaczenie jest albo przy dzwigni recznego tam raczej nic sie nie moze stac, badz przy nakretce zbiorniczka 2 konektory- tam moze zasniedizec)