Roboty od cholery, da sie, ale ja majac praktycznie wszystko dałem sobie z tym spokój
Musisz połozyc okablowanie z wersji E-dach, powycinac dziury w podlodze bagaznika. Ogólnie bardzo duzo zabawy
E, jak wiązki, to prucie całego środka. Dopiero co wywalałem żeby zrobić ogrzewanie tylnej szyby i kable pod głośniki z tyłu, a tu jeszcze zabawa z blacharką... To chyba dopiero jak mi się zupełnie będzie nudzić
A po co elektryczny? Wiecej z tym roboty, tracisz pojemnosc bagaznika, wieka masa, czesto sie to to psuje.
A tak to poranny areobik przy zdejmowaniu i tyle. Zreszta jak pada zaloze sie ze szybciej zaloze dach recznie niz z pstryczka i tak bardzo nie zmokne.
Po to elektryczny, że dziewczyna jak ma zdjąć dach, to się męczy, upaskudzi jakimś kurzem i po prostu macha ręką i jej się nie chce zdejmować jak jest sama.
Do lansu, to chciałem sobie sterowanie dachem podpiąć pod alarm, coby z pilota otworzyć dach, szybki i odpalić auto Ale jak tyle roboty to raczej odpuszczę.
Zmienić na wersję z elektrykiem też raczej nie zmienię, u mnie buda zdrowa, a co miesiąc parę stówek do Solki dokładam, więc zaraz się przestanie opłacać