w sumie Dratinni ma racje, opisalem swoje odczucia i dla mnie tak wlasnie wyglada ten samochod. Chlopak prosil o ocene osoby ktore widzialy te ceerke wiec wypowiedzialem swoje zdanie, za ktore jestem atakowany, moze uzylem kilku nieprzyjemnych slow, ale takw lasnie nie przyjemnie sie czulem po straconym dniu na ogladanie tego samochodu.
Co do wypowiedzi Parowa to znalezlismy juz sztuke za 7kafli samochod w porzadnym stanie, leciutkie purchelki na prawym nadkolu, silnik dobry (o ile mozna tak nazwac silnik z gazem, ale nie kopci i jest suchy) z gazem sekwencyjnym, ze wspomaganiem kierownucy, elektryka szyb, glosnikami, bez wody w bagazniku, z niepocieta tapicerka, zawias w bardzo dobrym stanie.
Wiadomo, ze Crx bedzie mial kilka rzeczy do robienia, ale nie tak wiele jak ten z ogloszenia.
Swojego kupilem za 6500 na alu + komplet kol zimowych, po remoncie silnika u Grabowskiego, ze sprawnym zawieszeniem, jedyne ognisko rdzy jest pod listwa pod wlewem paliwa, nie cieknie, z nikad woda, tapicerka w swietnym stanie, na tyle ladny egzemplarz, ze mial jeszcze katalitaor i wszystkie oryginalne tlumiki. Posiadal radio i komplet glosnikow
Wiec w mojej ocenie samochod z ogloszenia nie jest wart tej ceny
A co do proponowanego spotkania w srode, to jak ty nie miales dla nas czasu to i ja niemam zamiaru sie z toba spotykac, pewnie znow bys sie umowil jak wtedy o 12 mowiles "zaraz wyjezdzam z Krakowa za iles tam (juz dokladnie nie pamietam ile powiedziales) bede, jak sie okazalo jeszcze przed 17 gdy wychodzilismy od twojej narzeczonej byles w Krakowie. I skoncz z tym malolatem bo jestes raptem 6 lat starszy
i kazdy z załozenia chce sie zenic z tym autem... jak tylko nie miał dzwona to warto w takie cos wkładać ale to tylko moje zdanie
Dobra Panowie do rzeczy. Każdy ma zupełnie inny pogląd na sprawę i zupełnie inne kryteria oceny-to chyba normalne. Dla jednego coś jest znośne dla drugiego zupełnie odwrotnie. Może jak ARTX będzie niedługo w stolicy to niech się spotkają z foxbox'em i całą spraw sobie wyjaśnią -bez walenia w pysk bo to nie przystoi.... Po co mówiąc, nie obrażając nikogo, kolokwialnie "srać we własne gniazdo"
