o co chodzi? drazki i koncowki maja nalatane z 20k km
Najgorsze jednak zaczeło sie po przejechaniu trasy z Bytowa do Miastka (kto wie jaka tam droga to wie), wracają do Gdańska prostą drogą, kiwanie sie kieru sie nasiliło. Przy dodawaniu gazu na wysokim biegu, ale niskich orotach nasila sie. W dodatku słychać delikatne pukniecia, takie same jak kręce na postoju energicznie kierownica (lewo,prawo). Po tyg jest już tylko gorzej, coraz bardziej słychać te puknięcia, aż strach jeżdzić. Co ciekawe jak przejeżdzam przez duze progi to nic nie wali.
W środe zabieram sie za to, ale może nakierujecie mnie na co zwórcić uwaga, bądź proste testy sprawdzajace i eliminujące proste problemy

). Niestety drgania też sa jak wrzuce na luz, a nawet zgasze silnik podczas jazdy. Co gorsze, ostatnio zauważyłem, że jak jade z małą prędkością 20-30km to wtedy jest największe drżenie i nie chodzi mi o czestotliwość, ale o skale drgań. przy takiej prędkości to czuje jak mi bude chodzi na lewo i prawo.
Duzych strat nie ma, nawet od zewnatrz sie zderzak nie połamał. Może będzie dodatkowa kasa
Pukać może faktycznie też w magłownicy, ale ona by chyba taki wstrz asów nie powodowała.
to teraz bede caly magiel zmieniac
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości