Tak dokładnie jak w temacie .Dojeżdzałem do ronda ,jechałem tak z 80-60 i nagle slychac bylo huk,(wczesniej też wolno jechałem tak do 90)dziwny wystrzał pod maską i rex zgasł (a moze to w okolicach wydechu),jechałem na gazie ale potem próbowałem na benzynie odpalic ale tez już nie chciał.Kręcąc rozrusznikiem wyczuc można było jakby troszke trudniej kręcił silnikiem.co to może byc ,jak to naprawic 



