kolumna 36 crxow na tle pieknych okolicznosci przyrody prezentowala sie malowniczo. Ludzie z "crx clubu" /mam nadzieje, ze sie tu nie myle/ fajnie obstawiali trase zeby nie doszlo do rozerwania naszej kolumny. potem bylo zwiedzanie fabryki "ultera" a na koniec proba pod tesco w bielsku. niesety w tedy nadszedl na mnie czas i wraz z edosem i jego towarzyszka wyruszylem do domu.
Ogolnie wrazenia bardzo pozytywne


za dobrą organizację.
) więc wrzucam jedynie kilka fotek z dzisiejszego dnia.
(w technikum).


















normalnie jak ja nie lubie jak sie zloty koncza..