od ok pół roku staram sie doprowadzić silnik A9 do takiego stanu jaki był jak go kupiłem!
zatrałem wał, panewkę 1 cylindra, dałem to do jakiegoś mechanika, który przeszlifował wal, spasował panewki, i przy okazji zmienił mi pierścionki, oddał mi go z wyświetlającymi sie 2 błędami, jakoś sie z tym uporałem, i pozostał mi jeszcze jeden najważniejszy problem!
błędy sie nie świecą, ale ...
jakoś wolno sie wkręca w obroty, przy włączeniu czegokolwiek co pobiera prąd obroty na chwile maleją, (300 - 400 obr), nie wierzę że to normalne jak mi powiedział pewien elektryk, i jeszcze coś jak mu troszke przeczyszcze wtryski tzn docisne go na 1,2 ,3 biegu do maxa, momentalnie gaśnie bez gazu :/ , mam wrażenie że te wszystkie dolegliwości są przyczyną tej samej usterki, coś jakby nie dostawał tyle paliwa ile mu potrzeba.
na wysokich obrotach cos tam ciągnie tak ok (5 do 7 tyś ) ale do tych 5 tyś jest strasznie leniwy, dzieje się to powoli i bez żadnej agresji, gdzie wcześniej zawijał asfalt na koła
Prosze o pomoc i pozdrawiam ALL

