Mielżyńskiego, Ratajczaka, który głównie w piątki i soboty staje się miejscem
spotkań towarzyskich boyków (dresiarzy, samochodziarzy, karków, baobabów,
gumbasów, plastikowych laluń, smurfetek, barbie, dyskoboli, itp.)
Integralną częścią boydromu jest szeroki chodnik (pit stop) u podnóża
Okrąglaka, naprzeciw McDonalds. Jest to w zasadzie Mekka boyasów, wyznacznik
ideologiczny tej grupy. Gdyby jeszcze ktoś wywiesił na Okrąglaku telebim i
wyświetlał tam na żywo VIVĘ, byłoby to miejsce święte.
Teoretycznie boydromem można nazwać każde takie miejsce, które spełnia pewne
założenia techniczno - ideologiczne. W każdym większym mieście w Polsce na
pewno można takie znaleźć.
Podstawową sprawą na boydromie są oczywiście wózki. Im bardziej stunowane, tym
lepiej (tuning - przystrajanie samochodu czasem odpadającymi elementami,
nadającymi mu przeważnie charakter sportowy). Najpopularniejsze modele to:
BEJCA 3-ka, VW GOLF, OPEL KADETT, FIAT 126p (uszeregowane wg prestiżu). Przy
tym ostatnim właśnie tuning nabiera szczególnego znaczenia...
Temat tuningu można zostawić obserwacjom własnym, ponieważ jest to zjawisko
nadzwyczaj dynamiczne i zróżnicowane terytorialnie, chociaż pewne elementy
można uznać za swoiste must have, czyli standard (szyby dymki, szyby prądy,
grzany zydel, kolorowa skórka na kierownicy, spoilery, felgi aluski, lusterkowy
CD).
Skoro wiemy już coś o sprzęcie czyli hardware, teraz coś o stronie
behawioralnej boydromu. Pewne tendencje są na boydromie temporary (tymczasowe)
np. białe czapeczki adidasa w sezonie letnim, ale jest mnóstwo zasad i
zwyczajów, które pozostają ponadczasowe. Na przykład styl prowadzenia
samochodu:
# incognito - ciało mocno pochylone w prawo, prawa ręka na manetce zmiany
biegów, lewa wyprostowana, trzymając kierownicę spełnia funkcje osłony przed
wzrokiem osób siedzących w Macu, lub idących po ulicy,
# zimny łokietek - lewy łokieć wsparty o drzwi, okno otwarte,
# zegarek - okno otwarte, ręka wysunięta, wisząca swobodnie (przejęte od
taksówkarzy, rodowodem sięgające krajów arabskich)
# cogito ergo tune (na myśliciela) - prawa ręka prosto na kierownicy, lewa
wsparta o podłokietnik na drzwiach, palce gmerające wokół ust lub nosa dla
podkreślenia bogatego wnętrza.
W zależności od ilości osób w samochodzie, rozróżniamy jazdę na:
# Loun Rejndżer (1 osoba) - pośród tej grupy najczęściej można spotkać pozycję
cogito (patrz wyżej)
# Rebound (2 osoby) - na reboundzie (pasażerze) ciąży obowiązek wnikliwej
obserwacji ulicy, pit stopu, w poszukiwaniu plastików, ewentualnie rywali w
konkurencji tuningu lub racingu. Przeprowadza analizę konkurencji, przekazuje
rekomendacje kierowcy: "nie daj się
***", "pociśnij", albo "puść go, to
jakiś wypas".
# Center (3 osoby) - charakterystyczna pozycja osoby siedzącej z tyłu, z rękami
obejmującymi zagłówki foteli z przodu, głowa jak najdalej wysunięta do przodu -
w jednej linii z drugim reboundem i kierowcą. Center ma za zadanie klejenie
wózków, które chcą podjąć manewr wyprzedzania, poza tym spełnia normalną
funkcję rebounda.
# Strefę (4 osoby) - kierowca daje, pozostała trójka klei,
# Full team (5 osób) - wygląda groźnie.
Jak należy się poruszać po boydromie? Oto program obowiązkowy:
I. Presentation lap - (wg szkoły behawioralnej również: warm-up lap). Pierwsze
kółko na boydromie rozpoczyna się piskiem na rogu Ratajczaka i 27 grudnia. Na
maksymalnej pycie podjeżdża się 30 m i hamowanko przed pasami dla pieszych na
wysokości Maca. Przed oknami Maca przejeżdża się nie szybciej niż 25 km/h,
wnikliwie obserwując wnętrze lokalu, bądź pit stop i wózki prezentowane tego
wieczoru. Celem przejazdu jest zapoznanie uczestników boydromu z własnym
sprzętem oraz rozpoznanie terenu, dlatego też prędkość przejazdu musi być
maksymalnie zredukowana. Minąwszy łukiem Okrąglak, wjeżdża się z jak
najgłośniejszym piskiem w ulicę Mielżyńskiego, co traktowane jest jako
zapowiedź qualifying lap.
II. Qualifying lap - maksymalna pyta przez całą trasę przejazdu. Z powodu
niemożności wyrobienia zakrętu w Mielżyńskiego, stosuje się manewr tzw.
Boydromu przedłużonego - po minięciu Okrąglaka jedzie się prosto w ulicę
Fredry, aby po wymanewrowaniu na Aleje Niepodległości przez Plac Cyryla R.
powrócić spokojnie na boydrom, gdzie parkuje się w pit stopie i zażywa
odpoczynku (zjeżdża się "do boxu").
III. Rest - stojąc w pit stopie, boykowie najczęściej pozostają w samochodach,
otwierają szyby i słuchając muzyki dance, kleją.
Dochodzimy do muzyki, która stanowi osnowę działań na boydromie. Istotnym
elementem wyposażenia fury u szanującego się boyka jest tzw. Sprzęcicho, czyli
zaplecze muzyczno - techniczne wózka. To właśnie ono daje możliwość bycia
słyszalnym w terenie - do kanonów należą kilkusetwatowe głośniki, CD ze
zmieniaczem, wzmachol oraz tuba. Ażeby jakość sprzęcicha miała odzwierciedlenie
w muzyce należy "pizgać na maxa" Britney Spears, techno lub "Freestyler'a" (dla
chcących podkreślić bogate wnętrze). Kierowca klejący i przebywający w furze
nie może pod żadnym pozorem dawać ponosić się muzie, najmodniejszy jest brak
reakcji na bodźce dźwiękowe i wzrok twardo wbity przed siebie. Uwaga! Pod
żadnym pozorem nie wolno mieć zamkniętych szyb oraz rozmawiać z Teamem
aktualnie siedzącym w furze. Dodając do muzy pełną pytę i dobrze opracowaną
pozycję za kierownicą, możemy być pewni, że Barbie same zlecą się do fury.
Sposób, w jaki odpoczywają bywa bardzo różnorodny: posiłek w Mac Donaldzie,
bądź papieros przy samochodzie są rzeczą zupełnie normalną. Widziano również
ekipę, która ustawiła sobie koło samochodu grilla i smażyła kiełbaski. W pit
stopie właśnie nawiązuje się kontakty z płcią przeciwną (głównie jednak z
wszelkimi izotopami disco-plastiku), załatwia interesy, rozmawia przez telefon,
pije piwo itp. Odpoczynek w boksie jest raz po raz przerywany startem któregoś
z bolidów (pasy dla pieszych przed Mac Donaldem pokryte są grubą warstwą
czarnej gumy zostawianej przy takim "typowym" starcie).
Słowniczek
# tuning - współgrający, lub nie, zestaw elementów upiększających samochód,
nadających mu sportowy lub luksusowy charakter.
# kleić - uważnie obserwować
# dawać - szybko jechać
# pełna pyta - gaz do dechy
# na fiolecie - jakiś element samochodu upiększony jarzeniówką ultrafioletową
# szyby dymki - szyby pokryte przyciemniającą okleiną
# szyby prądy - elektrycznie otwierane
# grzany zydel - grube, chromowane zakończenie rury wydechowej
# lusterkowy CD - kompakt zawieszony na lusterku (powoli wychodzi z mody,
widziany jeszcze w samochodach niższej klasy, np. maluchach)
# jazda na zderzaku - dwa samochody jeden za drugim, jadące z dużą prędkością
# smurfetki - dziewczęta chodzące w białych butach na koturnach i wysokich
obcasach
# boykowie - chłopcy w wieku 15-25 lat (czasami więcej), krótko ostrzyżeni,
ćwiczący na siłowni, dużo czasu i energii poświęcający swoim samochodom. Z
reguły ubrani na sportowo; dopuszczalne są dżinsy, t-shirty, zawsze adole,
często czapeczki baseballowe (zresztą nieważne, i tak najważniejsza jest fura i
komóra). Preferowane firmy to adidas i nike.
# fura, wózek - samochód
# bejca, BMW - generują w znacznym stopniu image dla całego Boydromu.
# rebound - pasażer wózka, jego zadaniem jest klejenie.
# pizgać na maxa - puszczać głośno muzykę.
Dużo nowych rzeczy się dowiedziałem 
co za freestyle 
Kiedyś byłem świadkiem jak na nowowiejskiego na wysokości teatru(oczywiście w weekendową noc), e30 318 załadowane po brzegi wskoczyło na chodnik i jechało prosto na ludzi którzy nim szli... i w ostatniej chwili zeskoczyli tym wypaśnym wozidłem spowrotem na jezdnie, jedni z przechodniów przykleili się do ściany z myślą że ich nie zachaczy razszalały samochód a ci wolniej myślący stali na środku chodnika sparaliżowani...





