ja cie.... to tak jak na zawodach w kategorii dBDrag,
kiedys wsadzilem glowe do samochodu ktory walczyl w tej kategorii doslownie na kilka sekund; jak zbralem stamtad swoja mozgownice to myslelem ze poza tym autem jest idealna cisza, a sami wiecie jaka cisza jest na takich zawodach; wg mnie z taka glosnoscia dluzej niz kilkanascie sekund wytrzymac sie nie da(o ile mozna wogole to wytrzymac)
Moim zdaniem mega glosniki (i muza na full ) to lekka przesada jedzie potem taki dres i bassy słychac z 5km a nie mówie juz o jeździe w nocy to całe miasto sie obudzi uwazam ze wszedzie musza byc jakies granice rozsadku