. No i zielone, ruszam, pierwsze 5metrów równo
kolejne jestem już pierwszy i nagletylko słysze BAAAAAAAAAAAARTEK !! (tak sie nazywam
) Jakieś 150 db w prawe ucho hukneło,tonie wiedziałem gdzie jestem i jak sie nazywam( no może jak sie nazywam to wiedziałęm, bo bardzo wyraźnie moje imie usłyszałem) Noga zgazu to mi spadła momentalnie, a druga juz na hamulcu. No i maluszek pojechał. JAK BOGA KOCHAM NIGDY WIECEJ NIE JADE ZE SWOJA KOBIETA. W PRZYSZLOSCI,JAK BEDIZE MNIE STAC TO BEDZIE MIALA SWOJ SAMOCHÓD,A JAK NIE TO NIE BEDZIE ZADNEGO W RODZINIE. Przecież przez takie coś, może dojść do kolizji,alee niee 4tyś rpm to już dla mojej kobiety za głośny dźwięk wychodzący z silnika co równa sie temu, że za szybko jade 




i tak najlepsze bylo jak koles mowi ze zle paliwo i ze jeszcze raz 
