sprowadzilem honde crxtydzien temu taka o jakiej marzylem ...rok koniec 90 ... z niemiec czarna lekko stuknieta prawy przod lampa kierunek ... przywiazlem ja na lawecie zeby zmniejszyc koszta ... wszystko pali wkreca sie normalnie ... ale nie ma mocy ..tzn to nie to ... jakby miala jakias blokade wrzucam jedynke gaz do konca a ona sie zbiera jak fiat 125 ... czyli cos nie tak .... wyrzucilem katalizator bo myslalem ze to on .. poniej zdjelem tlumiki bo myslalem ze cos moze zatkane i nic niestety ... wymienilem filtr powietrza ... i nic .. pali normalnie rozrzad dobrze ustawiony swiece dobre .. nie wiem jestem zrozpaczony..... prosze o pomoc
Ślizgające się sprzęgło to by każdy poznał. Obroty idą dajmy na to na dwójce do końca a auto ledwo 70km/h jedzie...także bez przesady. Jeśli rozrząd w porządku, świece, kable i dolot też OK to może po prostu hamulce nie odpuszczają. Miałem coś takiego że po zaciągnięciu i puszczeniu ręcznego tylne hamulce nie odchodziły i samochód zauważalnie gorzej jeździł - m.in. ledwo przekraczał 200km/h. Teraz mam to już zrobione (kompletna regeneracja i wymiana wszystkiego co się dało w zaciskach) i jest już normalnie szybki, zamyka 220km/h na spoko. Słyszałem też że jeśli auto długo stoi to nawet przednie hamulce mogą nie do końca odchodzić - wtedy to już naprawdę może być zamułka. Najprościej żeby sprawdzić czy to hamulce to pojeździć normalnie (niezbyt szybki i nie hamować mocno) i potem szybko wyskoczyć i sprawdzić czy hamulce są gorące - przednie będą gorące na bank (tu sprawdzasz czy śmierdzą klocki - jeśli tak to przód nie odpuszcza) jeśli tylne felgi gorące (to się nie zdarza przy normalnej jeździe) to tył nie odpuszcza. Sorki za przydługi wywód ale jeśli wszystko OK z silnikiem i nie jest to sprzęgło to ja innych przyczyn (przynajmniej na odległość) nie widzę.
Mi sie wydaje że to też hamulce.kumpel też tak miał w CC.U niego zrobiliśmy to tak że sie rozpędziliśmy na maxa w 5 osób i potem porządnie przyhamowaliśmy.u niego odpuściły!!!miałem też taki przypadek w corsie że jedno koło nie odpuszczało.a najlepiej podnieś CRke na lewarku i spróbuj pokręcić każdym kołem po kolei kołem.jak bedzie leeko szło to nie wina hamulca.POZDRAWIAM
jak to hamulce.. to po przejechaniu paru km bedziesz mial gorace cale felgi jesli sprzeglo ??? 3jka.... wcisnij mocno gaz.. i pusc szybko sprzeglo.... jak powoli ruszy... to znaczy ze sprzeglo do zmiany.. jak zdechnie - to znaczy ze sprzeglo jest ok
Sprawdz jeszcze jedna zecz:
Tam gdzie jest fltr powietrza i dolot (rura plastkikowa ktora doprowadza powietrze do gaznika) sprawdz czy wszystkie rurki sa doniej podlaczone np. rurka odpowietrzania rozrzadu i mala rurka (niewiem do czego jest moze byc zapchana albo cos) moj kumpel mial przypadek w Fordzie ze odczepila mu sie jedna mala rurka i slinik jakby mial 20 koni.
Jak przyczepil rure to wszystko wrucilo do normy.
Nie poddawaj sie tak łatwo!
wymienilem, filtry powietrza i paliwa .. dalej to samo .. a jeszcze jak wracalem z nerwow zajebalem w poloneza .. ale sie zrobi tylko co to moze byc !!!!!!!!!!!!! moze ktos chce kupic lekko puknieta crke lewy blotnik do wymiany i prawa lampa ... za 4,5 tys
pavel, chyba właśnie mam to samo - właśnie wczoraj nie mogłem się pozbierać za renaultem kangoo, a dzisiaj rano miałem kłopoty aby wyprzedzić fiata CC - jest to zdeczka denerwujące !!!!!!!!
zacznę sprawdzać wszystko po kolei - chociaż hamulce odrazu eliminuje bo autko się super toczy po prostej, nawet maluteńki spad powoduje ruch auta.
a moze komp jest na awaryjnym, zerknij czy nie ma błedu choc podejzewam ze juz to zrobiłeś ale tak poprostu napomknełem, albo sprubuj twardy reset, a moze paliwo
[ Dodano: Sro Mar 28, 2007 3:25 pm ] o teraz zerkłem temat ostro stary, jak potoczyła sie sytuacja??Jak zostało to rozwiązane
ja polecam sprawdzić te wężyki co idą od PGM'a do tych czujników na ściance, ostatnio sie bawiłem tym i sprawdzałem co sie stanie po ich odlączeniu itd. przełożyłem że jeden namiejscu drugiego (przybrał mocy) odłączyłem jeden to zdychał ledwo co jechał jakby mało brał paliwa (spowodowane to było odczepieniem ciśnienia że nie dawało powietrza do paliwa ,membramy' i powoli ssał) Teraz mam odwrotnie ustawione i napewno sie szybciej napędza niż wcześniej. Sprawdz te wężyki w wieku 17Lat miały prawo zmurszwieć i spaść możliwe że właśnie jakiś z nich spadł i nie może zassać powietrza i dać impulsów do czujnika
mogę się pochwalić - mam małego japońskiego zapierdalacza !!!!!!!!!!!!!!!!!!!
A tak na poważnie - miałem totalnie zatkany wydech - wywierciłem paręnaście dziurek w obudowie i MOC wróciła.
Teraz tylko muszę zakupić nowy i będzie wszystko OK - pewnie też spalanie wreszcie spadnie.
Na szczęście nie było to nic poważnego i bez większego dłubania się obejdzie. Życzę wszystkim takich usterek - a najlepiej aby ich wogóle nie było