Jak raz wlacze auto, to moc itp jest wszystko ok. Ladnie smiga itp, a jak raz znowu wylacze i za pare godz. wlacze juz tej mocy niema. Jakby krasnoludki kradly :/
Jak myslicie, co to moze byc?
dodam, ze mam juz niezbyt dobre sprzeglo, przeguby na wyczerpaniu, oraz niezbyt ladna chlodnica (czasem musze dolewac).
Pomozcie, bo sie mi opcje wyczerpaly.
Jest to mozliwe, ze chodzi o filtr powietrza? Bo w sumie chcialem go przeczyscic raz, ale srubki jakby sie przykleily, w dodatku mialem niezbyt dobry srubokret i caly proces szlag trafil.
Pomozcie, bede wdzieczny!!
DODANE:
Od wczoraj dominuje brak mocy. Juz sie nie zbiera jak powinien.
Do tego dochodzi co zauwazylem.
Czasem jak wlacze auto i naciskam na jalowym na gaz, to czuje "cisnienie" pod noga. Wtedy auto jezdzi dobrze.
A od wczoraj czuje tylko "miekkosc" pedala. No niemam pojecia, tak jakby nie bylo kompresji lub cos. Nie mam pojecia co to moze byc.
Ale w kazdym razie, jak czuje "cisnienie" pod pedalem gazu to jest ok, a gdy go nie czuje to jest nieok :/
Dzisiaj otworzylem maske, na przepustnicy dodawalem gazu i slyszalem brzeczenie gdzies w okolicach tego grubego wezyka co idzie do PMG-FI. Sprawdzalem i z tylu jest jakis trojkatny, cos jakby by dziurwawy.
Eliminuje filtr powietrza, bo go wczoraj czyscilem.
Wiec na moj sposob myslenia zostaje sprzeglo, brak dobrej kompresji (?), jakies spiecie (?), ew. zapchany filtr paliwa.
Prosze pomozcie, zaniedlugo zlocik i jak sie mi autko zepsuje to sie chyba potne
DO MODERATORA mefi vtec:
Zrobilem nowy temat, tamten mozesz skasowac. Pare dni temu ci napisalem, a nie reagujesz, a mnie autko niepokoi
Pozdrawiam
