Mianowice chce kupić głośniki do przodu (II gen.), które będą działać na radyjku Alpina 9855R i wzmacniaczu Alpina 3555 (4x50W) plus wygłuszenie drzwi. Już miałem brać JBL GTO 6507, lecz niestety zmieniłem zdanie.
Po przeczesaniu całego forum Car audio doszedłem do wniosku że zdecyduje się na PowerBass-y ale jak już miałem się brać za dokonanie zakupu znów pojawił się dylemat!
pomiędzy modelem PowerBass S-6C, a PowerBass ES-6C. Powiem tylko że różnica między nimi to tylko 80PLN i aż 80PLN. Wiem że różnią się mocą i jakimiś tam szczegółami, ale czy opłaca się wydawać te 80 zł, czy to tylko taki chwyt reklamowy ze strony producenta?
Dodam że nie jestem jakimś tam audiofilem, ale zależy mi na w miarę dobrym sprzęcie.
nic konkretnego? To niby 80 PLN ale czy się opłaca dopłacić tą różnice.