Chłopaki słuchajcie dajcie dobrą rade kupiłem crke, nie wiem czy miałem pecha czy to mój błąd ponieważ niecały miesiąc po kupnie samochodu obróciły się panewki na wale korbowym. Oddałem autko do serwisu HONDY, nie napisze że odebrałem je po dość w krótkim czasie(mineło ponad miesiąc) ale odebrałem i przejechałem nim dosłownie kilkadziesiąt kilometrów wg zaleceń obsługi serwisu i samochód właśnie dziś został odholowany na warsztat. Czy warto cokolwiek z tym silnikiem robic czy po prostu patrzeć za drugim w dobrym stanie
wymienaij silnik bo skzoda kasy, ze starego zostanie Ci duzo czesci na przyszlosc a z5/a9 chodza po okolo 1 500 zl w dobrych stanach a z tego co widac raczej czymaja moc wiec nalezy martwic sie osprzetem. Ja bym kupil silnik uzywke a nie pakowal sie w remonty, autop i tak ma pewnie okolo 15 lat +/- 2.
..ale jak to, zaraz po zrobieniu silnika w serwisie Hondy po kilkudziesieciu kilometrach sie od tak po prostu rozsypal :shock: Na Twoim miejscu bym tam wrocil i im nogi z d....y powyrywal, jesli to jest normalny serwis i masz rachunki za tak duza naprawe to chyba mozesz powalczyc o swoje (jaka rekojmia powinna byc na ich uslugi) :idea: A uzywke mozesz sobie nabyc swoja droga