, ze środka lampy wylewa się woda, przy intensywnych opadach jest po prostu masakra, w miejscu koła zapasowego tworzy się jezioro i buda zaczyna gnić co widać na zdjęciu nr.2.
Jakieś rady, miał ktoś podobny przypadek?
No prawie...bo na silownikach po dzisiejszym deszczu zobaczylem kropelki..ale dotknąłem palcem koncowek szyberka gdzie łączy się z wężykami i takm było mokro 

MarTfYdOg napisał(a):Malcolm z tym laniem wiadrem to nie wiem. ja na szyber wylalem ze 3 wiadra wody i nic!!! a jak jest deszcz to cieknie pzry silowniku
i Stosik lal wode na dach a ja siedzialem w srodku i patrzalem od spodu na goly dach
Okazalo sie ze woda poprostu pokazuje sie w formie kropel w okolicach tych rurek ktore odprowadzaja wode z szyberdachu cos ala mikro pekniecia zero dziury a kropelka sie zbiera...tazke silikonowanie i malowanie wskazane
Jezeli masz mikro pekniecia po 3 wiadrach wody pokaze sie moze z 1-2 krople gorzej jak pada desz np przez 2h 
. Ja nie kupowałem karimaty ani nie kleiłem nic do budy(bo nie lubię jak buda jast upaćkana hehe
). Ja wziąłem swoje uszczelki do domu, umyłem je ładnie w wodzie z mydłem, odstawiłem na wyschnięcie, w tym czasie poszedłem do piwnicy po silikon. Mając w ręku uszczelkę gołym okiem widać że są w niej trwale odgniecione miejsca którymi przylegała do lampy. Uzupełniłem te miejsca silikonem, położyłem pod kaloryfer
poczekałem aż wyschnie, potem zamontowałem tak jak było i git cyc malina sucho, nic nie cieknie
przetrwało już zimę 
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość