mianowice jechalem smokiem wpadlem w dziure wylaczylo sie radio...no wlaczam znowu a ono znowu sie wylaczylo...po pewnym czasie zaczely mi przygasac swiatla a potem samochod zaczal zachowywac sie tak jakby nie pracowaly wszystkie cylindry a po pewnym czasie juz nie chcial jechac naet jak wszystko wylaczylem...
pasek od alternatora jest ok aku po naladowaniu dzila bez zarzutu w drugim samochodzie. i jeszcze jedno jak udalo sie odpalic od drugiego samochodu i jak odlaczylem plus od aku to samochod momentalnie umarl. przekaznik pompy dziala bo slychac bzzzzz..cyk...
mogles jeszcze miernikiem sprawdzic ladowanie na wszelki wypadek, a ta lampka w zegarach ci sie palila ze brak ladowania?