ostatnio zostawilem samochod na 15 min na swiatlach bo stalem w ciemnej ulicy i zeby mi nikt w dupe nie wjechal...wraca do rexa i probuje odpalic...ledwo co odpalilem...pojezdzilem troche do czerwonego po miescie i wrocilem do domu postawilem rexa w garazu...rano do pracy trach w fure a tu dupa...nie odpalil...no to miernik w lape i napiecie na aku 11.87 i stoi. czy jest mozliwe zeby przy takim napieciu samochod nie mogl odpalic? niedawno wyminialem regulator jakis miesiac temu i wszystko bylo ok a niera zostawialem go na swiatlach i nic nie bylo...aku nowy od marca Centra Plus 45Ah, 300 A...troche mnie to juz irytuje...
ja mialem takie obiawy i mialem przebiocie na alternatorze dokladnie niewiem gdzie bo juz zapomnialem jezdzil bo jezdzil az wkoncu chcialem go odpalic poraz kolejny i juz odmowil rex posluszenstwa i musialem kupic drugi aletrnator
jak masz amperomierz to zrub tak - zdejmij kleme z akumulatora, jedna koncowka amperomierza do klemy a druga do slupka akumulatora(wszystko przy wylaczonym zaplonie i innych odbiornikach pradu) i mierzysz pobor pradu nie moze byc wiecej jak kilka-kilkanascie mA, jak masz duzo to gdzies jest jakies zwarcie, a jezeli OK to aku na reklamacje (bo jak dobrze rozumiem masz nowy)
napiecie o ktorym piszesz swiadczy o rozladowanym aku, producenci przewiduja ze "w stamie spoczynku" na slupkach powinno byc ok 12,5 V
ok zrobilem tak jak mi rafisz polecil. zdjalem kleme i sprawdzilem po naladowaniu aku ze nie ucieka prad. ale wyjalem aku z rexa i na nim bezposrednio mierzylem napiecie to bylo cos w granicach 12,38 i spadalo i roslo i spadalo bardziej...na odpalonym samochodzie z wylaczonymi wszystkimi odbiornikami bylo ok 13.30 i raczej za bardzo nie roslo...max dochodzilo do 14 a przy przegazowaniu nie roslo za bardzo...prawie wcale...wlaczylem wszystko co tylko mam w rexie i napiecie spadlo do 12 ale potem zaczelo rosnac i doszlo do ok 13.30...czy jest mozliwe ze moj rex poprostu nie laduje wiecej niz 14? albo cos nie tak z aku? no bo samo aku ledwo po naladowaniu powinno jakos trzymac prad w okolicach 12.50 a tu mam 12.30 i spada...
Swistak napisał(a):ale wyjalem aku z rexa i na nim bezposrednio mierzylem napiecie to bylo cos w granicach 12,38 i spadalo i roslo i spadalo bardziej...
to jak takie cuda sie dzieja to moim zdaniem cos z tym aku nie tak, zwiez go do sklepu gdzie go kupiles tam kolo powinien miec przyrzad do sprawdzania (podlacza go do slupkow i takie tam) to na miejscu ci sprawdzi wstepnie co i jak, jak dla mnie tan akumulator jest uwalony(biorac pod uwage twoj opis)
dobrze by bylo jakbys mogl sprawdzic autko na innym w 100% sprawnym aku (np pozyczonym od jakiegos znajomego) wtedy bedziesz mial dokladny obraz sytuacji
wsadzalem aku taki zwykly troche mocniejszy od samochodu antykow i takiego objawu nie bylo a ojciec tez chyba tydzien temu wymienial aku bo tez mu padl i byl wadliwy bo sie jakims cudem cele pogiely w srodku i wywalao wode na zewnatrz non stop...