istny dramat - wykreowano '''nowy wzorzec'' EE8 a w dodatku Panowie stwierdzili ze dawno tak ładnego i w tak dobrym stanie rexa nie mieli - to ja nie chce widziec tych poprzednich.W dodatku to nie komis a ''firma'' zajmujaca sie sprowadzaneim bitch i naprawianem ich
buda - tył i przod walony, z czego tyl na swiezo robiony acz Panowie sie zarzekali ze nie
silnik- kaput- wycieki spod glowicy, gora dzwoni jak opetana- to chyba ostatnie stadium LMA i zaworow przy tym wydechu i warkocie gory nie dalos ie uslyszec dolu
zawias- nawet juz nie sprawdzalem
srodek - zajechany skory paskudnie poszyte, wyszrpane na brutla audio( pewnie bylo ale do sprzedazy zniklo) walajace sie kable z +12V na wierzchu, woda w bagazniku
szyber- ledwo co jedzi i sie krzywo zamyka
i na koniec nadniemie ze i owszem pewne mankamenty bylo widac na fotkach ze dostala w dupe , ze kolo tylne nie halo, ze byla zaprawka z tylu a sprzedawca mie delikatnie ''wkurzyl'' po tym jak przez telefon zapewnial ze poza tym w jego ustach''wzorcowy stan '' i pogonil nas z Katowic do Szczecina by ogladac zloma ''w wzorcowym stanie'' az mielismy ochote na jedno...
Takze nie omieszkam gdzie sie da zamiescic info o tym jakze wspanialym EE8...ktory wykreowal nowy ''wzorzec stanu''
Żalue tylko ze nie pojechalem do neigo moim EE8 - to by zobaczyl co znaczy dobry stan auta

