Prawda jest taka że żywotność auta po tuningu mechanicznym drastycznie spada!
Nawet o polowe.. no i wystepuja czeste usterki w stylu przegrzanie tego tamtego
gucio prawda z tym przegrzewaniem, soft jest amsolutnie niegroźny jak chcesz te powiedzmy 180HP, ja latalem rok czasu na sofcie od Maćka G. i jakoś nigdy sie nie przegrzewała, a i w korkach też sie stało nie raz i w temp rzędu +30stC
co do rzywotności to te 0,4-0,5 bara nie skróci Ci rzywotu silnika,o ile bedzie to wystrojone dobrze i nie zaczniesz sam sie bawić bardziej martw sie o sprzegło, skrzynie, półosie przegóby no i opony
A specjaliści co nie mieli a widzieli niech zachowają swoje teorie dla siebie a nie głupoty wypisują...
ja przelatałem dmuchaną Z5 ok. 30.000km i nigdy nie zdarzylo sie żeby cos sie z silnikiem działo nie tak...
kobi napisał(a):jak w temacie.czyli ile wytrzyma silnik jak wsadzi sie do niego turbo??
zależy którędy wsadzisz turbo do silnika
a tak na poważnie to napewno troche obniża żywotnosc ale chyba nikt z nas (uturbionych "softów") nie jezdził na jednym silniku dłużej niż 2 lata wiec chyba o żywotnosci cięzko mówić przy nawet 20 - 30 tys km!
ja przelatałem ok 20.000 km w około 2 lata i nic sie nie stało ale uszczelniacze zaworowe napewno to odczuły bo troszke niebieski dymek zaczeły puszczać (wiec musiałem wymienć )... ale i modyfikowane NA też skraca żywotnosc silnika !
Trzeba równiez pamietac o własciwym uzytkowaniu takiego rexa.Nie wolno odrazu po uruchomieniu silnika wkrecac go na wysokie oboroty czy tez katowac itp poniewaz turbina nie ma jeszcze wtedy dobrego samrowania,Równiez trzeba pamietac o tym ze przy gaszeniu silnika trzeba troszke poczekac az silnik pochodzi na wolnych obrtach i dopiero go zgasic.Oczywiscie załoznie turbo wiąze sie z czestymi wymianami oleju i filtra oleju wiadomo dla czego dobre samorowanie to podstawa przy załozonym turbo.Pozdro
Mati ma racje... nikt nie polatal na jednym silniku dluzej jak 2 lata...
ale trzeba pamietac ze ktos kto montuje turbo nie jezdzi jak baca ktorego niektorzy kojaza.
Czasem czasem wyjdzie poza 4000obr i spalanie na poziomie 6L Uturbiency pompuja wiec i silniki sie zluzywaja pozatym... U mnie padla panewka bo dmuchnalem bez oleju, pirat kombinuje doladowaniem paliwem i czym tylko sie da Kilej tez cos tam cos tam cos... mamba tez wystrzelil silnik od krecenia srubeczka (nie wnikamy czyja wina) tak wiec nic nie bierze sie bez przyczyny:)
a co dla mnie najwazniejsze... specjalisci wypisuja ze silnik szybciej sie zluzywa ze pada raz dwa (nie pierwszy taki temat o turbo) a czy nikt nie bierze pod uwage ilosci seryjnych silnikow ktore padaja jak komary w pokoju gdzie podlacozny jest RAID
Na forum teraz wchodze co 4 nawet 5 dni i za kazdymr aze widze jakies ogloszenie
"Kupie silnik z5, kupie zdrowe z5, pilnie kupie" pewnie sami uturbieni
"Był CRX - jest Subaru, lecz jednak sentyment w sercu zostaje..." - Ptasior
auta maja kilkanascie lat i po prostu zywot silnikow sie kiedys konczy ... 300 tys km przelotu i co sie dziwic musi kiedys sie wypruć ..
Dlatego wg mnie lepiej uturbiać D serie bo tansze sa i graty tansze..jak cos pieprznie to naprawy niedrogie ...
Jak silnik ksoztuje 1500 czy 2000 a turbo 6-8 tys to po co zastanawiac sie nad zywotnoscia silnika..jak sie skonczy to sie wymieni ,...
gorzej keidy ma sie naprawde zdrowe b16 albo b18 ..wtedy trzeba sie zastanowic.. dla amatorów to sredni interes a dla kogos kto lubi dlubac co chwile wymieniac polosie, łatac dziury w skrzyni itp ..to jest super gratka:) kwestia podejscia do tematu ... jak ktos pyta o zywotnosc tzn ze nie powinien sie za to brać