Witam, posiadan silnik D16Z5. jade sobie niedawno i gdy chaiłem nagle przyspieszyc czyli 1,2,3 i przy około 5 tys obrotów zapaliła mi sie kontrolka od silnika i silnik jechał tak jakby był bez mocy zamulony nie miłosiernie, i po chwili odzyskał moc i chodził normlanie ale teraz przy odpalaniu gdy np. depne do 2 tys lub przy ruszaniu dzieje sie to samo czyli samochód sie dłąwi i i wogóle nie ciagnie gsanie kontrolka od błedu i dostaje powera znów. gdy zapala sie bład silnika dioda w komputerze mryga bardzo szybki i nie ustannie. . . . czy ktos wie co to moze byc?????
najpierw czytaj i poszukaj na forum jak sprawdza sie bledy
pod wycieraczka pasazera jest komp i tam diodka ma mrygac okreslona ilsc razy a bledy masz na stronie
no chybaze mryga tak szybko ze nie zdazysz policzyc
ta dioda nie moze tak szybko mrugac, moze nie nadążasz, jak sprawdzalem pierwszy raz to bylem zaskoczony, że tak łatwo mozna policzyć i jest wyraźna przerwa miedzy nastepnym/powtórzeniem
no i mozesz sobie wtryski sprawdzic
Nie napewno szybko mryga, nie raaz juz błedy sprawdzałem i wiem jak to sie robi dlatego te objawy bardzo mnie dziwia ;/ gdy ma postoju dodam gazu i zapali sie błąd silnika np. przy 2500tys obrotów zachowuje sie tak jak by odcinało zapłon.....