. dzisiaj patrzę na tarcze z przodu, od strony kierowcy na tarczy rudy
a prawa strona się błyszczy jak psu jajca a po jeździe wali spalonym klockiem. Nie wiem teraz czy dobrze myślę ale wydaje mi się, że zapiekły się obie strony, lewa tak, że klocek w ogóle nie dotyka tarczy a prawy cały czas hamuje, w dodatku klocka jest o połowę mniej niż ze strony lewej.
Jak to możliwe, że po wymianie klocków zapiekły się oba zaciski i czy jest to możliwe, że jeden zapiekł się tak, że nic nie hamuje a drugi tak, że hamuje cały czas?? czy działa to może tak, że jak jedna strona jest zapieczona to druga dostaje powera i hamuje mocniej, ale skoro tak to dlaczego przy hamowaniu ściąga mnie w lewo skoro hamuje tylko prawa strona???
z tym sciaganiem to troche dziwne bo jak nie dziala lewy przod to powinno sciagac na prawo. a prawe kolo sprawdz po prostu podnosząc auto, zakrec kolem reka, jak sie nie obraca swobodnie to jest lipa a jak sie kreci ladnie i tarcza nie jest zarosnieta to znaczy ze tam jest wszystko ok prawdopodobnie.