Dokłądnie w tydzień temu nabyłem CRXa ED9 D16Z5 silniczek. Silniczek wkreca sie ładnie, nie bierze oleju, najechane ma 205 tyś (bardzo możliwe bo jest rok w kraju a poprzednik sam go sprowadzał).
No i wszystko pieknie ładnie do pewnego momentu. Wczoraj zajechałem na BP i zalałem go PB 98 Ultimate, poszedłem zapłacic, wracam, odpalim i hmm. Autko jakby sie lekko ożywiło, ale problem polega na tym, że zaczał głośniej pracować. Teraz już sam nie wiem czy sobie za bardzo nie wkręcam, bo to wkoncu pierwsze autko i jeżdże bez radia więc non stop słucham tylko odgłosu silnika, czy coś sie spieprzyło. To mozliwe, żeby coś sie stało oid paliwa ? Z tym, że dzisiaj zalałem dopełna 95 i chodzi tak samo i sam nie wiem czy sobie wkrecam..
Tak mi sie wydaje jakby coś głośniej chodziło w okolica paska rozrzadu, takie jakby tyk tyk z częstotliwością narastającą w zależności od obrotów.
Aha jeżdże na oleju półsyntetycznym 10W40 CASTROL
Pasek ? Coś w środku ? Paliwo ? Czy sobie coś wkręcam ?
Na osiągach nie stracił, przynajmniej tego nie odczułem




i nie pokazuje żednych błędów...