Nie ma żadnego forum o felgach i oponach, a opony w jakimś sensie to przeniesienie napędu więc pisze tutaj.
Zastanawiam się nad kupnem nowych opon, i tak myśle czy kupić nowe nowe - bridgestone turanza er 300: która wygrał testy ADACA w tym rozmiarze ale kosztuje 190 zł na www.oponytanio.pl, czy raczej nieco zaoszczędzić i kupić bieżnikowane. Z bieżnikowamych znalazłem kilka:
Czy ktoś któryś z tych bieżnikowanych używał ? Czy warto to do rexa kupować ? Jak to się trzyma drogi ? Jak jest z trwałością ?
Nigdy nie miałem opon bieżnikowanych i trochę się ich obawiam, nie chciałbym opon na które będą się fatalnie trzymały drogi, bo wtedy zaoszczędze troche przy zakupie a potem gdzieś wydzwonie. Dlatego byłbym bardzo wdzięczny za jakieś opinie osób które kiedyklwiek używały opony bieżnikowane.
daj spokój z tymi bierznikowanymi....
Jak będziesz jeździł jak stary kapelusznik, powoli i ostrożnie to możesz kupić, ale kto tak jeździ CRXem.
Takie gumy to do poloneza albo trabanta...
znam niemily przypadek jak sie gosciowi bierznik odkleil od opony ja sie zastanawiam czy kupowac nowa opone jakies taniej firmy chociazby a co dopiero mowa o bierznikowanych...
do crxa chyba nie warto. nie wiesz ile opona ma faktycznie lat, jak zostala zrobiona a jakas wpadka przy 200km/h skonczy sie tragicznie.
kazda nalewka jest robiona z innego korpusu, czyli wsrodku sa to rozne gumy, nalewki zazwyczaj sa bardzo miekkie, (przynajmniej te z ktorymi mialem stycznosc) wiec na krocej starcza, sa glosne, ogolnie nie polecam. Lepiej kupic normalne opony.
kupuj zwykłe gumy a nie jakieś bieznikowane jeżdziłem kiedys na bieznikowanych w prawdzie nie w rexie, ale wrazenia: dziadoostwo bicie na kierownicy a jechać powyżej 110-120 to byłby JAKIŚ POMYLONY POMYSł
troche przesadzacie,,,gadacie tu o technice z lat 80''tych.....teraz juz sa jakies normy na to....ja na zimowkach smigam juz chyba dawa sezony[zima,wiosna,lato,jesien,zima,wiosna]no moze wtym roku zaloze juz letnie,,,ale z bieznika stwierdzamz e jeszcze smigna napewno jedna zime,,,,,lecialem na nich prawie 200km/h,,,,nie te czasy co kiedys z zimowkami,,ale jak mam dac za to 100zl.to juz wole kupic jakiej toyo px4 za 142zl,czy uniroyale za 156zl,czy jakies tansze savy czy barum w okolicy 130zl,,,,,,pamietajcie ze w kjs-ach wiekszosc smiga na bieznikach i sobie chwala,,,,,,,ogolnie cena za wysoka jak za bieznik,,,,ps,ale zimowki zawsze bede kupowac bieznikowane,,,
mariusz123 napisał(a):,ale zimowki zawsze bede kupowac bieznikowane,,,
dokladnie, bieznikowane na zime moge polecic. i tak sie nie lata bo bloto snieg itd. to taki zamiennik byle zime przejezdzic. a na lato, no coz.. t1r mozna za 160zl kupic wiec chyba warto troche dolozyc
moze i masz racje ale pod warumkiem ze jezdzisz po rownych drogach (bez zadnych gorek i takich tam)
zapraszam do mnie na podkarpacie to szybko zmienisz zdanie na temat bieznikowanych zimowek, ja bieznikowane zimowki zalozylem raz i wiecej juz takiego bledu nie popelnie, wole juz nowa debice, moze troche drozsza ale da sie na niej jezdzic
mariusz123, na KJSach uzywaja bierznikowanych bo po jednym, dwoch sa opony do wyrzucenia.. wiec kazda oszczednosc sie liczy a opony jakich by nie kupili i tak zajada
ja mam akurat teraz bieznikowane i tyle co moge powiedzeic to syf, kiła i mogiła.
Nie ma opcji dobrego startu (przegralem z cifem 125hp na starcie) Trakcje łapia dopiero na 3 biegu bo wcześniej jest wrazenie jakby było sprzęgło do dupy. Obroty sa a auto nie idzie. Moze jak jakis fachowiec sie postara to je dobrze wywazy ale na ogół biją, są głośne i zuzywaja sie cholernie szybko. Moje mają bieznik żywcem ściągnięty z TOYO T1R i tak na prawde nie maja z nimi nic wspólnego.
Do piękna trzeba dojrzeć...niektóre rzeczy piękniejsze być nie moga - CRX
na letnie w zyciu nalewek, ale na zime ja polecam, kupilem przejezdzilem cala zime i przyczepnosc maja super, ladnie se kleja asfaltu bo mieli sie ciezko, problemow z wywazeniem nie mialem, bierznik tez mi se nie odkleil a ganialem 180, jedynie z jednej mi powietrze ucieka ale podejrzewam ze to niedosmarowany rant felgi