w niedziele pomykalem sobie nad baltyk by sie poopalac ale jakis zawalidroga mnie hamowal wiec wrzucilem 3 bieg i pedal w podloge, lewy pas, but. przy 6 tysiacach wrzucilem 4 i strzelilem ze sprzegla, obroty nawet nie spady ale po dodaniu gazu wzrastaly tak, jakbym jechal na polsprzegle. wygladalo to jakby cos tam sie slizgalo.
jestem kompletnie zielony w tych sprawach wiec jesli ktos mial podobne problemy to napiszcie mi co to jest do wymiany, jak to sie konkretnie nazywa zebym wiedzial co u mechanika powiedziec


no ale skoro doswiadczyliscie to czemu mam nie wierzyc, zreszta jak to mowia czlowiek cale zycie sie uczy a i tak glupi umrze
). problem pojawia sie tylko przy wrzuceniu wyzszego biegu i naglym puszczeniu sprzegla, kiedy auto jest jeszcze na wysokich obrotach.