mam solke sohc D16Z6
Kupiłem ją jakieś rok temu. Ciężko sie zmieniało biegi przy wyższych prędkościach a przy ruszaniu buczało.
Skrzynka S20, poczytałem, poszukałem i ok. myślałem ze to łożyska na gł. wałku wiec stwierdziłem, że nie będę sie bawił i kupię skrzynie. Trafiła sie S40 z przebiegiem kolo 80 k.
Pojechałem do mechaniora to mi zmienił bo jakoś czasu mało miałem. Między czasie pytam czy sprzęgło wymieniać, pooglądał i mówi, że nie trzeba bo jest ok (nie rozkręcając docisku).
Wracam do domu, no fakt jest dużo lepiej ale teraz ciężej nawet 5 wchodzi (szukam - problem to sprzęgło) kupiłem jakiś tam nipparts komplet bo i tak staram się jeździć ekonomicznie
a ze kumpel już 5k km na nim zrobił i jest ok więc padło na co padło.
Przyjechał kumpel no to do garażu i jazda.
Skrzynia zwalona ściągamy docisk a tu zonk
No nic zakładamy nowe i skręcamy, wszystko już wisi na poduszkach, ale mowie pokręcę silnikiem zobaczymy czy wszystko ok. No wiec grzechotka 17 i jazda kręcę silnikiem od strony lewego kola i tu nagle lup.... co jest.... no nic kręcę dalej i znowu lup...
No dobra wykręcamy, ściągamy i co sie okazało.
Otóż docisk
zaznaczyłem miejsce tarcia czerwonym kołem
szoruje o śrubę w skrzyni
Stary docisk w tym miejscu też lekko wyorany wiec założyliśmy ten stary, skręciliśmy i gitara.
Oba wysokościowo są takie same. Nie mam pojęcia co z tym zrobić bo wydaje mi sie to lekko nienormalne.
Może ktoś z was już rozwiązał ten problem. Poradźcie.
