Od jakiegoś czasu noszę się z dylematem a mianowicie planowałem generalny remont blach mojego rexa ale zaczynam sie zastanawiać czy nie lepiej będzie śćiągnąc z zagranicy jakiejś perełki. Mam przedliftowego rexa więc wybór troche mi sie zawęża bo poliftowego nie chce mieć.
Odnośnie stanu blach:
Nie ma rdzy, ale do wymiany są drzwi i błotniki, po prostu są pokrzywione i nie da sie spasować dobrze. Poza tym tylne nadkola są po wstawieniu reperaturek ale ktoś zrobił to nie zbyt profesionalnie i widac pod światło ze się załamuje światło. Zatem remont miałby obejmować kupno błotników i drzwi, wyrównanie lini nadkoli i pomalowanie(prawdopodobnie na biało)
Dylemat stąd, że technicznie auto jest super. Dużo już w nie włożyłem, zawiecha i środek nienagannie(jak tylne oparcie wymienię bo popękało)
Nie bite, podwozie zdrowe.
Co myślicie?

...robisz blachę i masz autko cacuszko-wizualnie i technicznie,a przy sprowadzanaych autach (nawet tych perełkach
) zawsze jest sporo do zrobienia,wiec nie zastanawiaj się tylko rób co źle wygląda i śmigaj dalej 
w trafic na dobrych lakiernikow-blacharzy u nas w kraju to lipa 