Witam:)
mialem w swoim rexie problem falujacych obrotow. wyczyscilem dokladnie krokowy , wymienilem w nim uszczelki i zlozyl;em. problem nie zniknal tylko falowanie zaczyna sie nie co pozniej. silnik dluzej chodzi normalnie a pozniej zaczyna tanczyc. wyczyscilem przepustnice i zauwazylem ze ona sie nie domyka ;/ klapka w srodku po zamknieciu ma szczelini u gory i na dole. zalozylem przepustnice brata i problem zniknal. czy ktos wie moze jak to naprawic ??
moja przepustnica którą zakładał brat zamyka sie w 100% i nie ma zadnego przeswitu (widocznego gołym okiem)... u mnie obroty utrzymywały sie w granicach 800 po rozgrzaniu silnika... a na jego przepustnicy to grubo ponad 2.5tys, regulacja srubka przy ktorej jest ten kanali pomogla zmiejszyc obroty do 300 w dol ale to i tak za malo...;/
badam, tak czytalem Twojego posta i sprawdzilem ... niestety zadnego rezultatu. nie napisalem tego zeby kogos obrazic czy sprowokowac jakas ironie. chcialbym poprostu uzyskac jakies konkretne podpowiedzi. od kogos kto ma o tym pojecie. i nie pije do nikogo z powyzszych tylko chce uniknac wypowiedzi osob ktore nie maja o tym pojecia a pisza glupoty w niewiadomym dla mnie celu... takich niestety nie brakuje na tym forum.