Od pewnego czasu mam problemy z ładowaniem, z początku zapalała mi się i gasła kontrolka od ładowania podczas jazdy więc uznałem że to mogą być szczotki alternatora, jak się okazało faktycznie prawie ich nie było. Wymieniłem szczotki, złożyłem alternator, założyłem nowy pasek klinowy, odpaliłem niby wszystko ok ,ale podczas jazdy przepaliły mi się przednie żarówki, więc pojechałem do elektromechanika zobaczyć co jest. Facet sprawdził coś miernikiem i okazało się, że ładowanie jest za duże bo aż 17V, powiedział, że to regulator napięcia. Wymieniłem regulator i dalej to samo za duże ładowanie, a dzisiaj rano nawet nie zaświeciły się kontrolki bo przez noc coś rozładowało akumulator. (akumulator ma 1 rok Varta Silver 45Ah dedykowany do crx i nigdy nie było z nim problemów) Proszę o jakieś fachowe porady bo już nie mam siły do tych pseudo mechaników
sorki, cisol mi sie ten zarcik.
a tak powaznie to wyeliminuj najpierw akumulator.w tym celu uruchom auto,zdejmij kleme i dopiero wtedy sprawdz prad ladowania(bez aku).jesli jest w granicach 12-14.5 jest ok.zalezy jeszcze od obciazenia.wtedy sprawdz inny akumulator.moze byc tak ze alternator prubuje doladowac padly ak.ale czy az 17 volt-raczej nie.jesli jest powyzej 14.5(caly czas bez aku)wyjmij alternator i sprawdz czy czegos nie dziabnoles przy wymianie szczotek,pyl grafitowy jak sie domyslasz tez przewodzi prad(moglo sie zrobic jakies zwarcie).cofnij sie kroczek w tyl z przed naprawy a sam szybciej to rozkminisz niz jak powiadasz pseusdo mechanik. 
). a zarowy moga padac z roznych powodow zwarcie,wilgoc, wstrzas i niewykluczone ze regulator.