Mam problem. Rok czasu jezdze crxiem i tydzien temu mnie zawiodl pierwszy raz. Dzwoni do mnie brat i mowi ze nie moze odpalic (auto stalo pod chmurka 4 dni nie odpalane)... wysmialem go... nastepnego dnia sam poszedlem odpalic auto... krecil krecil i nie chcial zaskoczyc... podjechalem polowka podpielem kable i odpalil odrazu. Dojezdzam codziennie 1.5 km do pracy wiec nie doladowywuje sie akumulator wiec stwierdzilem ze to aku slaby. Minely dwa dni jak auto stalo nieodpalane. Podchodze wieczorem sprawdzic czy odpali... nie odpalil!!! Dzisiaj rano znow chcialem podjechac 2 autem i przez kable ale mowie sprobuje czy odpali bez... wchodze do auta i na pierwszy cyk odpalil! I teraz juz nie wiem co moze byc!
1. mysle o kablach ze zawilgocone mogly byc...
2. akumulator wykluczam bo kreci
3. ...
co myslicie co moze byc?
