juz pomalu zaczynam myslec ze ktos cos przy przekladce silnika pomieszal (u poprzedniego wlasciciela), jakiegos wezyka podcisnienia nie podlaczyl albo cos, bo wczesniej tam bylo 1,5 . mam jeden wolny wezyk zapchany srobka, jutro strzele fotke to wrzuce to moze ktos skojarzy o co z nim chodzi i gdize powinien byc wetkniety.
nie wiem czego sie lapac ;/ czy moze miec jakis wplyw przedmuchujaca na wyzszych obrotach uszczelka pod kolektorem wydechowym?? bo jak go tak pompuje przy odpalaniu i on probuje juz zalapac jakies obroty to strasznie strzelacos pod maska, tak jakby wlasnie jakies strzaly cisnieniowe byly ;/ coprawda mechanik jak uszczelke pod glowica robil to mowil ze jeszcze moze pojezdzic, ale to moze ja sie poprostu nie znam
aha jesli napisalem cos smiesznego, sprzecznego lub glupiego to wybaczcie ale dopiero sie ucze i chce sie nauczyc dobrze wiec jak cos to prosze poprawcie mnie ;]